rozwińzwiń

Jutro będziemy szczęśliwi

Okładka książki Jutro będziemy szczęśliwi autora Anna Dąbrowska, 9788381161213
Okładka książki Jutro będziemy szczęśliwi
Anna Dąbrowska Wydawnictwo: Zysk i S-ka literatura obyczajowa, romans
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2017-08-01
Data 1. wyd. pol.:
2017-08-01
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381161213
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jutro będziemy szczęśliwi w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Jutro będziemy szczęśliwi



książek na półce przeczytane 1139 napisanych opinii 890

Oceny książki Jutro będziemy szczęśliwi

Średnia ocen
7,2 / 10
238 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Jutro będziemy szczęśliwi

avatar
97
75

Na półkach:

Książka niestety bardzo nudna . Ciągle wyznania miłości .

Książka niestety bardzo nudna . Ciągle wyznania miłości .

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
374
368

Na półkach:

Zuza z dnia na dzień można powiedzieć, że została porzucona przez miłość swojego życia. Co prawda nie znali się zbyt długo ale obydwoje czuli, że to odpowiednia osoba. Dziewczyna bardzo to przeżyła i właściwie zatraciła się w pracę. Nie robiła nic dla siebie. Zamiast żyć tak jakby wegetowała. Nie mogła zrozumieć czemu tak nagle chłopak ja opuścił i to bez słowa wyjaśnienia. Po prostu się rozpłynął. Zuza robiła wszystko by zapomnieć. Plany które kiedyś miała, porzuciła ale teraz po 3 latach w końcu zapragnęła coś zmienić. Poszła za radą rodziców, którzy chcieli by zaczęła żyć i szukała perspektyw w większym mieście. Jednak w Mikołajki pojawiają się paczki, które zmieniają wszystko. Zuza nie chce wracać do tego co było bo boi się, że znów zostanie ze złamanym sercem. Postanawia czym prędzej uciec do Szczecina. Nie czeka na żadne wyjaśnienia.

Adam wstydził się tego jak wygląda teraz jego życie. Po wypadku wyjechał z rodzicami do Niemiec i tam można powiedzieć zniknął. Zdecydowanie poddał się gdyż nie widział wielkich efektów. Zaniedbał wszystko co mógł. W końcu postanowił wrócić i zawalczyć o miłość, która nie dawała mu spokoju. Nie chciał litości dlatego nie powiadomił Zuzy o tym co się stało. Zabronił również mówić komukolwiek. Zdawał sobie sprawę, że ona mogła już o nim zapomnieć i ułożyć sobie życie. Jednak nic nie stało na przeszkodzie by samemu się o tym przekonać. W końcu nadszedł ten dzień w którym zaczął doceniać to, że udało mu się przeżyć i jest szansa, że będzie jeszcze chodził. Zaczął walczyć.

Kiedyś czytałam jakąś pozycję od tej autorki jednak nie przypadła mi do gustu. Biorąc tą do ręki obawiałam się tego samego. Jednak już od pierwszych stron wiedziałam, że to będzie coś innego. Może wszystko trochę zbyt szybko się działo ale nie przeszkadzało mi to zatracić się w tej historii. Wiele emocji, które można przeżyć razem z bohaterami. Może nie jest to typowo letnia pozycja bo akcja dzieje się w okresie grudnia ale idealna na ochłodzenie w upalne dni. Książka podzielona na rozdziały z perspektywy Zuzanny oraz Adama. Nie są jakieś długie więc czytało się przyjemnie. Wydaje mi się jednak, że jest to pozycja taka na raz. Nie sądzę bym wróciła do niej drugi raz. Mimo wszystko podobała mi się ta walka mimo wszystkich przeciwności o tę miłość. Adam w końcu również zaczął walczyć nie tylko o siebie co również o miłość. W końcu zrozumiał, że w ich przypadku nie ma miłości z litości czego się tak strasznie bał. Była po prostu miłość.

Zuza z dnia na dzień można powiedzieć, że została porzucona przez miłość swojego życia. Co prawda nie znali się zbyt długo ale obydwoje czuli, że to odpowiednia osoba. Dziewczyna bardzo to przeżyła i właściwie zatraciła się w pracę. Nie robiła nic dla siebie. Zamiast żyć tak jakby wegetowała. Nie mogła zrozumieć czemu tak nagle chłopak ja opuścił i to bez słowa wyjaśnienia....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
397
395

Na półkach:

Jutro będziemy szczęśliwi" to poruszająca i emocjonalna opowieść autorstwa Anny Dąbrowskiej, która zapadła głęboko w moje serce. Książka skupia się na życiowych wyborach, trudnych sytuacjach i konsekwencjach, które niosą za sobą decyzje bohaterów.

Główna bohaterka, Zuza, próbuje odbudować swoje życie po nagłym zniknięciu ukochanego Adama, który pozostawił ją z sercem złamanym na wiele kawałków.
Dlaczego Adam wyjechał bez pożegnania?

Ta historia to podróż przez emocje, tęsknotę, a także próbę wybaczenia.
Anna Dąbrowska doskonale porusza trudne tematy, takie jak niepełnosprawność i załamanie nerwowe, co nadaje książce autentyczności i głębi. Autorka poświęciła wiele czasu na przygotowanie się do opisania tych problemów (to idzie zauważyć),co przekłada się na ogromny plus tej powieści. Warto docenić, że autorka stawia na uczciwe i realistyczne podejście do życiowych trudności.

Naprzemienna narracja, w której poznajemy myśli i przemyślenia zarówno Zuzy, jak i Adama, jest niesamowicie efektywnym narzędziem. Pozwala na zrozumienie sytuacji z różnych perspektyw i odkrycie głębszych motywacji postaci.
To sprawiło, że mogłam bardziej współczuć i utożsamiać się z bohaterami, co zwiększyło emocjonalne zaangażowanie w fabułę.

Największym atutem "Jutro będziemy szczęśliwi" jest uzdrawiająca siła wybaczania, która przewija się przez całą książkę. Autorka pokazuje, że życie pisze własne scenariusze, ale to my mamy wpływ na to, jak na nie reagujemy i jakie decyzje podejmujemy. Historia Zuzy i Adama to historia nadziei, drugich szans i nauki na swoich błędach.

Ogólnie rzecz biorąc, "Jutro będziemy szczęśliwi" Anny Dąbrowskiej to pięknie napisana i wzruszająca powieść, która dostarcza niezapomnianych emocji. To książka, którą z przyjemnością polecam wszystkim miłośnikom literatury, którzy poszukują opowieści o miłości, wybaczeniu i życiowych wyzwaniach.

Jutro będziemy szczęśliwi" to poruszająca i emocjonalna opowieść autorstwa Anny Dąbrowskiej, która zapadła głęboko w moje serce. Książka skupia się na życiowych wyborach, trudnych sytuacjach i konsekwencjach, które niosą za sobą decyzje bohaterów.

Główna bohaterka, Zuza, próbuje odbudować swoje życie po nagłym zniknięciu ukochanego Adama, który pozostawił ją z sercem...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

575 użytkowników ma tytuł Jutro będziemy szczęśliwi na półkach głównych
  • 288
  • 283
  • 4
87 użytkowników ma tytuł Jutro będziemy szczęśliwi na półkach dodatkowych
  • 42
  • 14
  • 13
  • 5
  • 5
  • 4
  • 4

Tagi i tematy do książki Jutro będziemy szczęśliwi

Inne książki autora

Anna Dąbrowska
Anna Dąbrowska
Inowrocławianka.Mama i żona. Niepoprawna marzycielka. Fanka zespołu Thirty Seconds To Mars. Uwielbia koty, pić zieloną herbatę, zapach świeżo zmielonej kawy. Jej motto pisarskie brzmi: Zawsze stawiam na emocje!
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Jeśli tylko… Karolina Klimkiewicz
Jeśli tylko…
Karolina Klimkiewicz
Leo poznajemy gdy swoją złość wyrzuca nad morzem gdy rzuca kamieniami w morze. Wtedy również poznaje dziewczynkę, z którą się zaprzyjaźnia mimo iż na samym początku robi jej jakby na złość. Każde ich spotkanie tak naprawdę czegoś Leo uczy i właściwie nigdy nie spotykają się poza plażą. Ciągnie się to wiele lat, aż w pewnym momencie dziewczyna odchodzi. Dorosły już mężczyzna nie rozumie tego i czuje z tym bardzo źle. Mimo iż prowadzi dobre życie bo ma dobrą pracę, przyjaciół i w końcu udaje mu się znaleźć dziewczynę. Niestety nie może wytłumaczyć się z przyjaźni z dziewczyną z plaży bo nigdy nie przyszła jak ją zapraszał. Po wielu latach okazało się, że jego rodzice mieli wielką tajemnicę, którą skrywali przez te wszystkie lata i w końcu gdy Leo zaczął poznawać prawdziwego siebie zaczął łaczyć wszystkie kropki. Książka jest naprawdę ciekawa i właściwie smutna. Koniec trochę mnie przytłoczył. Czasem nie zdajemy sobie sprawy jak zakładamy maski i robimy wszystko pod kogoś. Robimy to co wypada, a nie to co chcemy. Chcemy spełnić oczekiwania rodziców, a później szefa czy kogoś innego. Rzadko robimy coś dla siebie i chcemy być autentyczni. Trochę ta książka jest mało realna bo te spotkania z dziewczyna tylko na plaży są wręcz nierealne. Miało się wrażenie, że ona tam mieszkała. Kiedy by Leo nie pojawił się na plaży ona tam była. Zakończenie mnie dość rozwaliło emocjonalnie. Okładka nie odzwierciedla tego co nas spotka w środku. To nie było moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i jak wcześniej zakładałam te również nie będzie ostatnie. Autorka świetnie prowadzi nas przez emocje w trudnych sprawach. W pewnym momencie można domyślić się kim jest dziewczyna z plaży jednak dopiero na samym końcu wszystko staje się jasne i klarowne. Wydaje mi się, że jest to pozycja dla osób mniej wrażliwych bo można nieźle sobie oczy oczyścić w pewnym momencie.
Zaczytanaola90 - awatar Zaczytanaola90
ocenił na77 miesięcy temu
Konkurs na żonę Beata Majewska
Konkurs na żonę
Beata Majewska
**Recenzja książki "Konkurs na żonę" autorstwa Beaty Majewskiej** "Konkurs na żonę" to pełna uroku i nieoczekiwanych zwrotów akcji opowieść, która wciąga od pierwszych stron. Beata Majewska z niezwykłą lekkością i humorem prowadzi czytelnika przez zawiłe meandry ludzkich emocji, oferując historię, która jest zarówno romantyczna, jak i skomplikowana. Główny bohater, Hugo Hajdukiewicz, młody prawnik z Krakowa, zmuszony jest do podjęcia niecodziennego wyzwania, jakim jest znalezienie żony przed ukończeniem trzydziestu lat. Plan, który wydaje się na początku prosty i przemyślany, szybko zaczyna się komplikować, co dodaje historii dynamizmu i sprawia, że trudno się od niej oderwać. Postać Huga, choć początkowo wydaje się zimnym i wyrachowanym biznesmenem, w miarę rozwoju fabuły zyskuje głębię, a jego relacja z nieśmiałą studentką jest pełna ciepła i autentycznych emocji. Majewska doskonale kreśli swoich bohaterów, sprawiając, że ich rozterki i decyzje wydają się nam bliskie i zrozumiałe. Relacja między Hugiem a młodziutką studentką, która nieświadomie zostaje wciągnięta w jego plan, rozwija się w sposób subtelny i przekonujący. Autorka zręcznie balansuje między romantyzmem a realizmem, nie pozwalając czytelnikowi zapomnieć, że miłość, choć piękna, bywa również skomplikowana. Podsumowując, "Konkurs na żonę" to lektura, która dostarcza nie tylko rozrywki, ale również refleksji nad tym, jak często życie potrafi zaskakiwać, a plany, choć skrupulatnie przygotowane, mogą się wymknąć spod kontroli. Polecam tę książkę wszystkim miłośnikom romansów, którzy szukają w literaturze zarówno lekkiej, jak i wciągającej historii z intrygującą fabułą i dobrze wykreowanymi postaciami.
LubiemCzytać - awatar LubiemCzytać
ocenił na101 rok temu
W rytmie passady Anna Dąbrowska
W rytmie passady
Anna Dąbrowska
"W rytmie passady" autorstwa Anny Dąbrowskiej to książka, którą chciałam przeczytać jakiś czas temu. Jakie wywarła na mnie wrażenie? No cóż, nie było źle, ale szału też nie było.  Początkowo nie mogłam się wkręcić w tą historię. Akcja toczyła się wolno i przez połowę książki było to samo. Autorka miała ciekawy pomysł na fabułę, ale mam wrażenie, że nie został on do końca dobrze wykorzystany. Głównym motywem książki jest taniec a dokładnie kizomba. To mnie ciekawiło, ale tych opisów było dla mnie za mało. Za dużo było za to powtarzających się opisów czyli lęków głównej bohaterki, w pewnym momencie miałam ich dosyć i tylko nie potrzebnie wydłużały one tą książkę. Dodatkowo irytowało mnie zachowanie głównej bohaterki, rozumiem, że cierpiała było jej ciężko, ale po co, co chwilę o tym przypominać 🙈 Na szczęście druga część tej historii ratuje tę książkę. Będąc gdzieś w połowie książki nie sądziłam, że czymś mnie zaskoczy. A jednak autorka to zrobiła! Końcówka była nieszablonowa i zaskakująca. Jeden fragment czytałam dwa razy, aby się upewnić czy dobrze zrozumiałam 😯😯 I jeszcze ta sytuacja z Marcelem, ale z drugiej strony sam tak wybrał 😯 Idealnie do tego pasuje ten cytat "Jest taki taniec, który nazywa się życiem. Nigdy nie wiesz, jak potoczy się twoja historia."  Książkę czytało się szybko, ale bez emocji, szybko o niej zapomnę. 
Zakreconaa_19 - awatar Zakreconaa_19
ocenił na61 rok temu
Najlepszy powód, by żyć Augusta Docher
Najlepszy powód, by żyć
Augusta Docher
Okładka wpadła mi w oko już dawno, w chwili wydania. Widzimy parę, która trzyma się za dłonie, mają zamknięte oczy. I do tego sam tytuł i personalia autorki. Czy czegoś chcieć więcej? Jasne, skrzydełek. Nie posiada ich, więc nie ma dodatkowej ochrony przed uszkodzeniami mechanicznymi. Ma kremowe strony, czcionkę wystarczającą dla oka, odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. Podzielona została na rozdziały TERAZ oraz PRZEDTEM. Książkę czyta się szybko, bez jakichkolwiek przeszkód. Napisana lekkim, przyjemnym stylem, że od razu wpada się do świata bohaterów i chce się poznać dalszy ciąg. Z trudem się odrywałam od niej, nie wiedziałam, co mnie czeka, chociaż spodziewałam się najgorszego... Styl autorki nie jest mi obcy, wręcz przeciwnie, bardzo lubię i cenię sobie jej starsze powieści, bo z tymi nowymi to ja nie nadążam, tyle ich jest. :D Niemniej jednak bardzo polubiłam tę historię i cieszę się, że mam przy sobie drugi tom, który już zaczęłam czytać i zapewne w ramach możliwości, przeczytam ją dosyć szybko. Jest to powieść obyczajowa, z nutką romansu, którą zakwalifikowano jako powieść młodzieżowa. Ale nie mniej niż 16+, przynajmniej ja tak uważam. Dominika to młoda dziewczyna, która ma przed sobą całe życie. Jednak to, co ją spotyka... nikomu nie życzę takiego losu. Wycierpiała się bardzo mocno, fizycznie, ale i psychicznie. Jak widać, problemy zaczęły się wcześniej, jeszcze przed wypadkiem... Kocha swojego ojca i wie, że to, co zrobił było przypadkiem, że był pijany i to nie ona była celem, niemniej jednak zdarzyło się i zdarzeń się nie cofnie. Podziwiam ją za wytrwałość, walkę, odwagę... Za wszystko. Rozumiem jej zachowanie względem innych ludzi kompletnie mnie nie dziwi, że jest bardziej zamknięta w sobie, niż otwarta jak niegdyś. Mimo iż próbuje... Bo po tamtym życiu przed wypadkiem, traci wszystko. Już nic nie będzie takie samo... Poznajemy pewnego lekarza, który nawiązuje kontakt z bohaterką, który potrzebuje jej przypadku do swojej książki, którą pisze. Jest to mężczyzna również wycofany, ale i specyficzny. Niezbyt go polubiłam i miałam cały czas na dystans. Jest jeszcze Marcel, brat lekarza, który jest... czarną owcą. Niemniej jednak jego charakter i zachowanie początku odrzuca mnie. Dopiero, gdy poznajemy go bliżej, zaczynam darzyć go sympatią i tak już zostaje do końca. I jego życie nie jest usłane różami, zresztą jak każdego z bohaterów. Są to wyraziste osobowości, każdy z nich jest inny, jednych polubicie, drugich nie. Jednak dzięki nim, autorka zwraca nam uwagę na wiele ważnych życiowych aspektów. Począwszy od tragicznego w skutki wypadku, pomyłki, która ma miejsce po alkoholu. Mamy jeden przykład uzależnienia, który powoduje, że psychika siada nie tylko osoby chorej, ale i tej najbliższej, niszcząc całą rodzinę. Widzimy również zachowanie bohaterów, gdy życie jednego z nich diametralnie się zmienia. Widzimy fałsz, przyjaźń, wszystkiego po części. Zauroczenia, pierwsze miłości. Jednak uważam, że najważniejsza jest rozmowa, gdzie nasi bohaterowie starają się stawiać na pierwszym miejscu, jednak mają swoje tajemnice, które dopiero po czasie wychodzą na jaw. Końcem książki następuje plot twist, który jeszcze bardziej przyśpiesza akcje i sprawia, że koniecznie trzeba sięgnąć po kolejną część. Uważam, że emocje opisane na kartach powieści są bardzo realne. Odczuwałam je razem z bohaterką i nie raz prawie uroniłam łzę. Sama relacja dziewczyny z chłopakiem, ich poznawanie się, chemia... jest piękna i sprawia, że czytelnik pochłania kolejne strony jak oczarowany. Zdecydowanie ta powieść przypadła mi do gustu, tak jak i wątek romantyczny opisany tutaj. Mamy też konsekwencje mało odpowiedzialnych czynów, które finalnie... maja piękne skutki, chociaż trudne w codziennym życiu. Nie chcę Wam jednak zdradzać zbyt wiele, byście z miłą chęcią i zainteresowaniem sięgnęli po tę dylogię. Reasumując uważam, że jest to książka warta poznania. Nie dość, że odczujecie emocje razem z bohaterami, to będziecie płynąć szybkim tempem przez jej stronice. Na tyle się wciągnięcie, że ciężko będzie Wam zrobić sobie przerwę. Jest to powieść skierowana do starszej młodzieży i dorosłych ludzi. Ciesze się, że autorka skupia się nie tylko na miłości, ale i trudnych tematach, które nie powinny być owiane ciszą. Były fragmenty, które niby miały być śmieszne, ale dla mnie nie były, ale przymknęłam na nie oko i starałam się o nich zapomnieć. Uważam, że jest to dobra książka, zdecydowanie warta waszego czasu. Jeśli jeszcze jej nie czytaliście, koniecznie sięgnijcie!
Tylkomagiaslowa - awatar Tylkomagiaslowa
oceniła na71 rok temu
Wszystkie twoje marzenia Agata Czykierda-Grabowska
Wszystkie twoje marzenia
Agata Czykierda-Grabowska
🅜🅞🅙🅐 ​ 🅡🅔🅒🅔🅝🅩🅙🅐 ▪️Kamil rozpoczyna nowy etap w dużym mieście. Wyjazd na studia ma być dla niego świeżym startem po bolesnych przeżyciach. Chce poświęcić się nauce, czasem skorzystać z uroków studenckiego życia, ale bez wchodzenia w relacje i bez ryzyka kolejnego zranienia. ▪️Dla Mai studia to przede wszystkim szansa na wyrwanie się spod skrzydeł nadmiernie kontrolującej matki. Pragnie samodzielności, realizowania planów i odkrywania świata. W jej sercu wciąż tkwią trudne wspomnienia, dlatego miłość nie jest czymś, czego teraz szuka. Związek nie wchodzi w grę. ▪️Ich przypadkowe spotkanie sprawia jednak, że oboje zaczynają patrzeć na wszystko inaczej. Ustalają, że połączy ich wyłącznie przyjaźń, lecz uczucia powoli wymykają się spod kontroli. Tajemnice Mai i emocjonalny mur, który wokół siebie wzniosła, wystawiają ich relację na próbę. ▪️To opowieść o dwojgu młodych ludziach naznaczonych trudnymi doświadczeniami. Maja boleśnie przekonała się, jak nieprzewidywalne i kruche bywa życie. Wie, czym jest upadek i bezsilność. Zamiast wsparcia często doświadczała kontroli. Kamil dorastał bez poczucia bezpieczeństwa i ciepła rodzinnego domu, a strata bliskiej osoby pozostawiła w nim ogromne poczucie winy. Dwie poranione osoby próbujące nauczyć się ufać i otworzyć na drugiego człowieka. ▪️Relacja tej dwójki zrobiła na mnie duże wrażenie. Między nimi wyraźnie czuć chemię, a rozwój ich bliskości wydaje się autentyczny i niewymuszony. Ich historia budzi wiele emocji i pokazuje, jak bardzo są sobie potrzebni. Kamil staje się dla Mai promieniem nadziei i impulsem, by przestać bać się życia. ▪️W tej opowieści są momenty radości, złości i wzruszenia. Trudno pozostać wobec niej obojętnym. To historia, która na długo zostaje w pamięci i sercu🔥❤️‍🔥
rosa_nera_books - awatar rosa_nera_books
ocenił na91 miesiąc temu
Dziewczyna ze złotej klatki Anna Szafrańska
Dziewczyna ze złotej klatki
Anna Szafrańska
„Dziewczyna ze złotej klatki” to poruszająca powieść o miłości, wolności i dorastaniu w świecie pozornie idealnym. Autorka pokazuje, że bogactwo i luksus nie zawsze oznaczają szczęście. Historia skupia się na losach młodej dziewczyny, która mimo dostatniego życia czuje się uwięziona i pozbawiona prawa do własnych wyborów. Główną bohaterką jest Amelia Raczyńska, osiemnastoletnia dziewczyna wychowywana w rygorystycznej rodzinie. Jej rodzice są apodyktyczni i kontrolują każdy aspekt jej życia, planując za nią przyszłość oraz wybierając kandydata na męża. Amelia marzy o normalnym życiu, swobodzie i prawdziwej miłości, której brakuje w jej domu. Próbując wyrwać się ze swojej „złotej klatki”, zaczyna wikłać się w kłamstwa, które prowadzą do coraz trudniejszych i bardziej dramatycznych wydarzeń. Styl Anny Szafrańskiej jest przystępny i emocjonalny, a historia napisana jest w sposób, który łatwo angażuje czytelnika. Książka skłania do refleksji nad tym, czym naprawdę jest szczęście i jaką cenę czasem trzeba zapłacić za podporządkowanie się innym. Okładka dobrze oddaje symbolikę tytułowej „złotej klatki”. „Dziewczyna ze złotej klatki” to powieść, która pokazuje, że prawdziwa miłość i wolność są warte walki, nawet gdy wszystko wokół wydaje się idealne. Mnie osobiście książka bardzo wciągnęła i nawet polały się łzy na końcówce.
Zaczytanaola90 - awatar Zaczytanaola90
ocenił na102 miesiące temu
Zimowa miłość Elżbieta Rodzeń
Zimowa miłość
Elżbieta Rodzeń
Anna i Michał poznali się na pierwszym roku medycyny. Chociaż Anna miała chłopaka to Michał trwał przy niej jako przyjaciel. Spędzali ze sobą coraz więcej czasu, a Anna rozstała się z Konradem. Ich relacja stała się poważniejsza, a Michał nie ukrywał swoich planów na przyszłość. Pragnął założyć z Anną rodzinę. Pewnego dnia dziewczyna po prostu z nim zrywa. Michał nie wie co się dzieje, jest rozbity i nie rozumie postępowania ukochanej. Mija 16 lat, nadal mieszkają w tym samym mieście, są uznanymi specjalistami w swoich dziedzinach. Nie jest im jednak po drodze. Michał przez te wszystkie lata wiele doświadczył zaznał zarówno wiele szczęścia jak i bólu. W jego życiu jest jednak promyczek nadziei mała Zosia. Anna przez te wszystkie lata nie uporała się ze swoimi uczuciami. Co się stanie kiedy ta dwója przypadkowo spotka się na konferencji medycznej ? Czy będą w stanie ze sobą rozmawiać ? Czy wyjaśnią sobie zaległości z przeszłości ? https://czytam-w-nocy.blogspot.com/2022/05/zimowa-miosc-elzbieta-rodzen.html lub do komentarzy Nasi bohaterowie zarówno Anna jak i Michał to bardzo sympatyczni ludzie. Od razu czuć z nimi porozumienie kiedy czyta się m.in o ich podejściu do pacjentów oraz ich przeżyciach. Anna jest przede wszystkim bardzo zagubiona i samotna, nie może uporać się ze swoją przeszłością. Zawsze jednak u jej boku trwa oddana przyjaciółka Magda :) Jeśli chodzi o Michała od początku wzbudził we mnie pozytywne odczucia, potem jednak nabrałam do niego dystansu. Przez to, że targały nim sprzeczne emocje nie do końca chciałam zaakceptować jego postępowania względem Anny. Dobrą atmosferę mimo ciężkich tematów i przeżyć prowadzały i podtrzymywały postacie Magdy, wujka Bolka i małej Zosi. Bardzo długo polowałam na tą książkę- chyba od czasu pierwszego lockdownu. Długo nie mogłam jej znaleźć, ale w końcu dorwałam ją w jednej z krakowskich bibliotek <3. Zaczęłam czytać ją w pociągu kiedy wracałam ze Świąt do Krakowa, tak pochłonęła mnie ta historia, że czytałam ją do 2:00 w w nocy. Książki tej autorki wyjątkowo do mnie trafiają. Bohaterowie mają ze sobą cały bagaż doświadczeń. Często zmagają się z urazami, swoimi ułomnościami i przeszłością. Nie chcę tutaj dużo zdradzać, dlatego jeśli nie chcecie znać zbyt wielu szczegółów to omińcie kilka kolejnych zdań. Tym razem główna bohaterka ma za sobą chorobę nowotworową, a ten temat jest mi gdzieś tam bliski przez co tym bardziej książka na długo zostanie w mojej pamięci. Ksiażka porusza także tematy akceptacji samego siebie. Bardzo pięknie o tej pozycji napisała jedna z czytelnicze na portalu lubimyczytac.pl Pani Monika pozwolę sobie ją zacytować ,,To powieść o ranach ciała i duszy. O tym, że niekiedy tylko otwarcie ich na nowo pozwala zaleczyć je tak, by ślad po nich był jak najmniej widoczny. Każdy z nas jest chirurgiem swojej duszy, serca. To od nas zależy czy – i kiedy – zdecydujemy się zanurzyć w nich skalpel." Jak zawsze w przypadku książki autorstwa Elżbiety Rodzeń tak i tak przyprawiła mnie o łzy. Pięknie skomponowana warstwa emocjonalna. Numerem jeden nadal pozostaje dla mnie ,, Dziewczyna o kruchym sercu"- po tej książce naprawdę długo nie mogłam dojść do siebie. Być może historia wydaje się miejscami mało prawdopodobna, ale dla mnie ważne jest przesłanie. Oczywiście serdecznie zachęcam do przeczytania ,,Zimowej miłości"
czytam_w_nocy - awatar czytam_w_nocy
ocenił na93 lata temu
Latawce Agnieszka Lis
Latawce
Agnieszka Lis
❓Wolność zawsze prowadzi do szczęścia? Smutek – ma w tym utworze niemal fizyczną postać, napawa się ciszą, której w powieści nie brakuje, przeróżne jej tony wybrzmiewają pomiędzy kolejnymi słowami. Czasem zapominamy, że cisza też jest dźwiękiem. Radość zwykle nie potrafi trzymać języka za zębami, nie może się doczekać, aż podzieli się ze wszystkimi swoim szczęściem. Smutek porusza się w ciszy, w niedopowiedzeniu. Czeka. Czasem się nie doczeka. Rodzina – relacje rodzinne są tu pęknięte, zimne i głęboko nieprzepracowane. To nie jest historia o otwartym konflikcie – to historia o tym, co się dzieje, gdy ludzie milczą zbyt długo, nie potrafiąc nazwać swoich uczuć, o braku zrozumienia. Matka kocha Grzegorza, próbuje go chronić, ale... no właśnie. Każde z nich mówi w innym języku, nawet kiedy mówią, to jakby milczeli. A ojciec? Po rozwodzie stał się nieobecny nie tylko ciałem, ale i duchem. Natura nie znosi próżni, Grzegorz także nie zdołał tej pustki niczym zapełnić. Latanie – symbol wolności i ucieczki. Kto nie marzył, by wzlecieć między chmury? Niestety, człowiek nie ma skrzydeł, Grzegorz bardzo boleśnie się o tym przekonał. Latanie było nie tylko jego marzeniem, ale wręcz potrzebą – uniesienia się ponad rzeczywistość, która go przygniatała i odzyskania kontroli nad własnym życiem, pragnieniem wyrwania się z klatki, w której przez lata sam się zamykał. Chłopak bardzo wcześnie znalazł swój sposób na oderwanie się od codzienności, latanie stało się dla niego toksyczną fantazją, która zamiast dać mu wolność, brutalnie sprowadziła go na ziemię. „Latawce” to powieść skondensowana i surowa, każdy może ją przyswoić po swojemu. Autorka przedstawia nam migawki z życia bohaterów, przypomina to trochę opowieść snutą przez sąsiadów, każdy coś wtrąci, doda, skomentuje – nie wiemy wszystkiego, ale wiemy wystarczająco. Czasem chciałoby się wiedzieć mniej. Na koniec człowiekowi jest po prostu, tak po ludzku, przykro.
radoslaw rutkowski - awatar radoslaw rutkowski
ocenił na88 miesięcy temu

Cytaty z książki Jutro będziemy szczęśliwi

Więcej
Anna Dąbrowska Jutro będziemy szczęśliwi Zobacz więcej
Anna Dąbrowska Jutro będziemy szczęśliwi Zobacz więcej
Anna Dąbrowska Jutro będziemy szczęśliwi Zobacz więcej
Więcej