rozwiń zwiń

Halo Tato. Reportaże o dobrym ojcostwie

Okładka książki Halo Tato. Reportaże o dobrym ojcostwie Konrad Kruczkowski Patronat LC
Okładka książki Halo Tato. Reportaże o dobrym ojcostwie
Konrad Kruczkowski Wydawnictwo: Zielona Sowa reportaż
176 str. 2 godz. 56 min.
Kategoria:
reportaż
Wydawnictwo:
Zielona Sowa
Data wydania:
2017-05-10
Data 1. wyd. pol.:
2017-05-10
Liczba stron:
176
Czas czytania
2 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380733244
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Takim tatą być!


Link do recenzji

719 1 155

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
141 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
227
78

Na półkach:

Książka która miejscami otwiera oczy.

Książka która miejscami otwiera oczy.

Pokaż mimo to

0
avatar
198
179

Na półkach:

Bohaterowie Konrada Kruczkowskiego to osoby, które rolę ojca pełnią mimo wielu trudności, ale żaden z nich nie narzeka. Niektórzy ojcowie jeżdżą na wózkach, inni wychowują dzieci głuche, niektórzy są samotnymi ojcami.
Książka w formie reportażu , ale jak dla mnie za mało. Mnie najbardziej ujął reportaż "Jesteśmy głusi”, który czyta się jednym tchem. Zresztą i pozostałe są rewelacyjne, bo sa takie prawdziwe. Opisują radzenie sobie zwykłych mężczyzn ze swoimi emocjami, stratą czy lękiem.

Bohaterowie Konrada Kruczkowskiego to osoby, które rolę ojca pełnią mimo wielu trudności, ale żaden z nich nie narzeka. Niektórzy ojcowie jeżdżą na wózkach, inni wychowują dzieci głuche, niektórzy są samotnymi ojcami.
Książka w formie reportażu , ale jak dla mnie za mało. Mnie najbardziej ujął reportaż "Jesteśmy głusi”, który czyta się jednym tchem. Zresztą i pozostałe są...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
535
84

Na półkach: ,

Książka porusza ważny temat, społecznie zaniedbywany, bo o ojcostwie w naszym społeczeństwie się mówi mało. Panowie na takie tematy nie rozmawiają, od gadania są kobiety... a może czasem warto posłuchać relacji innych...

Książka porusza ważny temat, społecznie zaniedbywany, bo o ojcostwie w naszym społeczeństwie się mówi mało. Panowie na takie tematy nie rozmawiają, od gadania są kobiety... a może czasem warto posłuchać relacji innych...

Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
1358
474

Na półkach: , ,

Trudno mi uwierzyć, że czytałam tę samą książkę co użytkownicy od wysokich ocen. Pomijam szafowanie słowem "reportaż", podczas gdy mamy tu nie tylko ten jeden gatunek. Wywiady są dla mnie niestety fatalne - nudne, sztywne. Ogólnie temat potraktowany trochę zbyt dosłownie - jeśli jest rozmowa ze świetnym ojcem, to rozważania o ojcostwie też się pojawiają. Wiem, że to jest zasadniczy temat książki, ale czy naprawdę "sposób" na bycie dobrym ojcem można pokazać tylko, bijąc po mózgu oczywistościami? Ogromnie się zawiodłam na tym zbiorku. Od lat planowałam go przeczytać, śledziłam Konrada Kruczkowskiego jeszcze na blogu, gdzie publikował kilka z tych tekstów. Okazało się, że właśnie na blogu publikował najlepsze, m.in. "Tata wjechał do garderoby". Są tu naprawdę świetne reportaże, ale jest też dużo mniej udanych tekstów. Na końcową ocenę poza nimi składają się wydanie i ujęcie tematu. Dla mnie wachlarz ojców zbyt mało kolorowy.

Trudno mi uwierzyć, że czytałam tę samą książkę co użytkownicy od wysokich ocen. Pomijam szafowanie słowem "reportaż", podczas gdy mamy tu nie tylko ten jeden gatunek. Wywiady są dla mnie niestety fatalne - nudne, sztywne. Ogólnie temat potraktowany trochę zbyt dosłownie - jeśli jest rozmowa ze świetnym ojcem, to rozważania o ojcostwie też się pojawiają. Wiem, że to jest...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
2057
233

Na półkach: ,

Jakie to było świetne! Ściągnęłam książkę z bibliotecznej półki dość przypadkowo i nie mogłam się oderwać. Kawał dobrego reportażu, świetni rozmówcy, doskonale dobrane tematy, ojcostwo w wielu wymiarach. Dla mnie hit, mogą się przy"Halo, tato" schować wszystkie poradniki na temat ojcostwa. Krótko, zwięźle, poruszająco, w samo sedno.

Jakie to było świetne! Ściągnęłam książkę z bibliotecznej półki dość przypadkowo i nie mogłam się oderwać. Kawał dobrego reportażu, świetni rozmówcy, doskonale dobrane tematy, ojcostwo w wielu wymiarach. Dla mnie hit, mogą się przy"Halo, tato" schować wszystkie poradniki na temat ojcostwa. Krótko, zwięźle, poruszająco, w samo sedno.

Pokaż mimo to

7
avatar
818
555

Na półkach: ,

To bardzo dobra książka,która jest cyklem reportaży o dobrym ojcostwie.Bohaterowie Konrada Kruczkowskiego to osoby,które rolę ojca pełnią mimo wielu trudności, ale żaden z nich nie narzeka. Niektórzy ojcowie jeżdżą na wózkach, inni wychowują dzieci głuche, niektórzy są samotnymi ojcami.I co najważniejsze ci ojcowie nie narzekają,oni chcą być przy swoich dzieciach ,partnerkach ,rodzinie.Ci ojcowie nie boja się powiedzieć swojemu dziecku ,że je kochają i je przytulają.Autor w doskonały sposób wysłuchuje to co mają mężczyźni do powiedzenia,a po drodze zadaje bardzo dobre pytania.Chce ich zrozumieć i przekazać czytelnikowi dalej.
Autor ukazał piękne reportaże ,które chwytają za serce,czasem podnoszą na duchu.Mnie najbardziej ujął reportaż "Jesteśmy głusi",który czyta się jednym tchem.Zresztą i pozostałe są rewelacyjne,bo sa takie prawdziwe.Opisują radzenie sobie zwykłych mężczyzn ze swoimi emocjami, stratą czy lękiem. Te opowieści są doskonałym przykładem jak być tatą, w najtrudniejszych i najbardziej codziennych sytuacjach, pokazują, że czasem naprawdę niewiele trzeba, żeby zmienić coś na lepsze w relacji z dzieckiem.

To bardzo dobra książka,która jest cyklem reportaży o dobrym ojcostwie.Bohaterowie Konrada Kruczkowskiego to osoby,które rolę ojca pełnią mimo wielu trudności, ale żaden z nich nie narzeka. Niektórzy ojcowie jeżdżą na wózkach, inni wychowują dzieci głuche, niektórzy są samotnymi ojcami.I co najważniejsze ci ojcowie nie narzekają,oni chcą być przy swoich dzieciach...

więcej Pokaż mimo to

77
avatar
91
39

Na półkach: ,

Miała być oddzielna opinia dla książki "Podwórko bez trzepaka. Reportaże z dzieciństwa" Łukasza Pilipa i oddzielna dla "Halo Tato. Reportaże o dobrym ojcostwie" Konrada Kruczkowskiego, ale po przeczytaniu obu, jedna po drugiej, stwierdziłem, że więcej je łączy niż dzieli. Że jak ktoś przeczytał jedną musi koniecznie sięgnąć po drugą. Dla mnie to było coś na kształt drugiej części. Obie książki cenię równie mocno. "Halo Tato" choćby za to, że były pierwsze i w końcu poczułem, że to literatura ojcowska z prawdziwego zdarzenia, a nie kolejny poradnik jak nie zwariować podczas ząbkowania i jak zmieniać pieluchy. Dla mnie to była terapia, jak wizyta u psychologa czy coacha, tylko dużo tańsza. Włączałem do niej swoją żonę. Wyglądało to tak, że zaginałem kartki w miejscach interesujących, a po lekturze czytałem dany fragment i były to często początki bardzo ważnych rozmów o nas jako rodzicach, o naszym dziecku, wychowaniu i światopoglądzie. Jakie masz zdanie o dwójce niepełnosprawnych, głuchoniemych, którzy zdecydowali się na dziecko? Co myślisz o terapii dla ojców? Adopcja? Analizowaliśmy konkretne przykłady i rozwiązania wychowawcze znalezione w książce. Nie wiem czy mi to pomogło lub pomoże stać się lepszym rodzicem, ale raczej nie zaszkodzi. Poza tym odnalazłem w jednym z rozdziałów siebie z dzieciństwa, czyli syna, który ojca miał, ale na rowerze jeździć, samochodem jeździć czy nawet golić się uczyła mnie mama. Mojego ojca w dzieciństwie było bardzo mało, a pracował dużo. Co z tego, że w pewnym momencie były pieniądze. Dziś ojca nie ma, a ja pierwsze co chcę zrobić, to być nieco innym tatą, niż on. Żona twierdzi, że to z tego powodu widząc jakiegokolwiek ojca z dzieckiem na ulicy smucę się, czego nie potrafię wyjaśnić, gdyż w domu czeka na mnie moją ukochana córka. I jeszcze jedno słowo, a raczej cytat odnoście "Halo Tato":
"Swoją drogą ciekawe, że z najbliższymi osobami kłócimy się najczęściej i tak zaciekle. Może dlatego, że mamy gwarancję, że nam wybaczą?" Bardzo mądry cytat 13-latki z końcowych stron książki.

Potem zasiadłem zachęcony oczywiście przez TOK FM  do "Podwórka bez trzepaka" i czułem, że jest to analogiczna część dalsza Halo Tato. Znów czułem, że to książka dla mnie, dla debiutującego ojca, który obawia się tego co jeszcze przed nim. Ta książka to zbiór reportaży, gdzie jeden jest lepszy, wartościowszy od drugiego. To jak szczęśliwa 13-tka. Absolutny top. Nie ma sytuacji kartkowania strony, bo może kolejny rozdział będzie ciekawszy. Niektóre wciągają bez reszty jak ta o rodzinie, która rzuciła wszystko i wyruszyła w rejs katamaranem czy o rodzinie zastępczej Kamińskich. Ta ostatnia, z pozoru błaha, z każdą kolejną kartką przeraża i trochę jak historia małej Madzi z Sosnowca, nie do wymyślenia nawet przez najlepszych scenarzystów. Szok!

Bardzo podobała mi się forma tej książki. Najpierw jest reportaż o dzisiejszych dzieciach z o tym czym dziś jest dzieciństwo, co robią dzieci gdy na podwórku brakuje tytułowego trzepaka. Mimo iż w większości są to negatywne historie, nie czuje się przygnębienia i dołującego klimatu. Później jest krótki opis dzieciństwa jak to było kiedyś i znów dziś, na przemian z kiedyś. Te krótkie formy z przeszłości są świetnymi przerwami między właściwymi rozdziałami. Coś na kształt krótkich animacji przed wielkimi kinowymi hitami Pixara. Można spokojnie przejrzeć się w nich w lustrze i w końcu natrafić na swój kawałek dzieciństwa. Co ciekawe dopiero pod koniec książki załapałem, że ułożenie krótkich opisów z przeszłości nie jest przypadkowe. Zaczyna się od biegania po podwórku z patykiem i robieniu lalek z trawy, a kończy na youtubie, czyli tak jakby ostatnia krótka opowieść była zarazem pierwszą przed pierwszym właściwym rozdziałem. Konstrukcyjna perełka!

Obie te książki, choć teoretycznie tylko jedna mówi o tym wprost, są skierowane do ojców albo przynajmniej chcę żeby tak było.Do mnie trafiła jedna i druga. One się uzupełniają. To czego nie było w pierwszej, jest w drugiej i odwrotnie. Dla mnie powinny być sprzedawane w zestawach, np. na prezent dla świeżo upieczonego taty, stąd jedna, pakietowa recenzja obu tytułów.

Miała być oddzielna opinia dla książki "Podwórko bez trzepaka. Reportaże z dzieciństwa" Łukasza Pilipa i oddzielna dla "Halo Tato. Reportaże o dobrym ojcostwie" Konrada Kruczkowskiego, ale po przeczytaniu obu, jedna po drugiej, stwierdziłem, że więcej je łączy niż dzieli. Że jak ktoś przeczytał jedną musi koniecznie sięgnąć po drugą. Dla mnie to było coś na kształt drugiej...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
713
435

Na półkach: ,

Książka przyjemna i pożyteczna. Wielki plus za reportaż o autyźmie. Zagadnienie to nigdy mnie bezpośrednio nie dotyczyło, a moja wiedza oparta była na zasłyszanych opiniach i stereotypach, bardzo się więc cieszę, że rykoszetem choć odrobina wiarygodnie podanej wiedzy trafiła do mnie i uwrażliwiła mnie w tym temacie.

Książka przyjemna i pożyteczna. Wielki plus za reportaż o autyźmie. Zagadnienie to nigdy mnie bezpośrednio nie dotyczyło, a moja wiedza oparta była na zasłyszanych opiniach i stereotypach, bardzo się więc cieszę, że rykoszetem choć odrobina wiarygodnie podanej wiedzy trafiła do mnie i uwrażliwiła mnie w tym temacie.

Pokaż mimo to

8
avatar
202
80

Na półkach: ,

Mówią, że książki blogerów to w dużej części słabe pozycje. Jak dobrze, że ta jest wyjątkiem. Książka jest świetna - reportaże są interesujące, pokazują ojcostwo z naprawdę różnych kwestii życiowych (mamy historie różnych ojców po różnych przejściach, np. samobójstwo, niedosłuch, dom dziecka, niepełnosprawność). Książka bardzo wycisza, pióro i styl Konrada Kruczkowskiego jest niepowtarzalny. Idealna do wieczornego relaksu.

Mówią, że książki blogerów to w dużej części słabe pozycje. Jak dobrze, że ta jest wyjątkiem. Książka jest świetna - reportaże są interesujące, pokazują ojcostwo z naprawdę różnych kwestii życiowych (mamy historie różnych ojców po różnych przejściach, np. samobójstwo, niedosłuch, dom dziecka, niepełnosprawność). Książka bardzo wycisza, pióro i styl Konrada Kruczkowskiego...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
860
832

Na półkach:

Świetny zbiór reportaży. Nie tylko o ojcostwie, ale o... życiu, o rodzinie, o wspólnych więziach i o zdrowym rozsądku w wychowaniu dzieci. Jest też kilka świetnych opowiadań o ojcach z niepełnosprawnością - głuchoniemych czy jeżdżących na wózku inwalidzkim. Świetnie, że pan Konrad napisał tez zbiór. Poruszył rewelacyjny temat, bo przecież ojciec też jest obecny, też wychowuje na równi z mamą :)

Świetny zbiór reportaży. Nie tylko o ojcostwie, ale o... życiu, o rodzinie, o wspólnych więziach i o zdrowym rozsądku w wychowaniu dzieci. Jest też kilka świetnych opowiadań o ojcach z niepełnosprawnością - głuchoniemych czy jeżdżących na wózku inwalidzkim. Świetnie, że pan Konrad napisał tez zbiór. Poruszył rewelacyjny temat, bo przecież ojciec też jest obecny, też...

więcej Pokaż mimo to

7

Cytaty

Więcej
Konrad Kruczkowski Halo Tato. Reportaże o dobrym ojcostwie Zobacz więcej
Konrad Kruczkowski Halo Tato. Reportaże o dobrym ojcostwie Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd