
Oszpicyn

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2017-02-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-02-01
- Liczba stron:
- 560
- Czas czytania
- 9 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788365586759
Autor trylogii grobiańskiej w nowym kryminale z elementami horroru.
Okoliczności sprawy skłaniają do przypuszczeń, że nie wszystko da się wyjaśnić
w sposób logiczny i przewidywalny, bo siły zła działają na granicy naszego świata
i rzeczywistości. Rozum nie zawsze wszystko ogarnie…
Oszpicyn – tak swoje miasto nazywali oświęcimscy Żydzi. Dzieją się tu rzeczy niepokojące. Ludzie zaczynają ginąć w makabrycznych okolicznościach, dzieci zamieniają się w morderców, szczury atakują mieszkańców, a wszyscy zajadle próbują odnaleźć pewien zakopany skarb. Coś opętało to miasteczko – coś, co dotąd było głęboko uśpione. Nawet dziennikarz, który prowadzi własne śledztwo nie docieknie prawdy… On jako pierwszy musi się z tym zmierzyć: demony przeszłości potrafią ożyć w każdej chwili. I stanowić realne zagrożenie.
Kup Oszpicyn w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Oszpicyn
Żyjący mają krótką pamięć, jednak zmarli nie zapominają nigdy
Jest upalny wrzesień 1994 roku. Niespełna pięćdziesiąt lat po likwidacji obozów Auschwitz-Birkenau Oszpicyn tchnie pełnią życia. Nad miastem, co prawda, nadal unoszą się ponure kominy, dziś będące częścią Państwowego Muzeum. Jednak czas nie tylko goi rany, ale również pozwala zapomnieć o wszystkim, co napawa nas trwogą i bólem, i przetrwać w pamięci jedynie miłym chwilom i chwalebnym czynom. Lub temu, co może przynieść korzyść. Jak skarb, głęboko zakopany pod oszpicyńską ziemią.
W stereotypowej zbiorowej świadomości utarło się przekonanie, że tam gdzie byli Żydzi, musiało i być złoto. Dużo złota. Żydów nie ostało się tu już zbyt wielu. Ale złoto… być może pozostało?
Do Wojtka Jaromina, dziennikarza z Krakowa, który jakiś czas temu otrzymał pracę w lokalnej oszpicyńskiej gazecie, docierają pogłoski o żydowskim złocie wykopanym przez operatora koparki w niedalekiej Sępni. Szybko postanawia on zbadać całą sprawę i osobiście wybrać do miejsca odnalezienia rzekomego skarbu. Być może już wówczas zrodziła się w nim nieokreślona myśl, zepchnięta gdzieś na peryferie podświadomości, niezauważalna niczym pojedynczy impuls, że z tego nie może wyniknąć nic dobrego. Być może. Ale nawet jeśli, to jednak było już za późno.
Ziemia została ruszona. Zmarli wychodzą z grobów, by domagać się należnej im pamięci. Dzieci stają się głównymi aktorami w fali zbrodni, jakie przetaczają się przez miasto. Szczury całymi gromadami wychodzą na ulicę. A to dopiero początek historii.
Po takim właśnie Oszpicynie oprowadza nas Krzysztof A. Zajas, za sprawą opanowanej na wysokim poziomie sztuce opisu kontrolowanego. Jest to unikalna umiejętność tworzenia opisów świata przedstawionego, postaci i zjawisk na tyle dokładnych, żeby wprowadzić czytelnika w opisywaną rzeczywistość, a jednocześnie wystarczająco krótkich, by nie pozwolić jego powiekom opaść na znużone od przyglądania się kartkom gęsto upstrzonym nieskończoną ilością literek oczy. Przy czym, pomimo bogatego słownictwa, w osobistym słowniku autora tej niezwykle wciągającej opowieści raczej nie występuje słowo: „nuda”.
Ciepła wrześniowa noc, jasna tarcza księżyca w pełni odbija się na tafli stawu, wiatr szemrze w koronach drzew. Aż chciałoby się przysiąść na trawie, zamknąć zmęczone powieki i przez chwilę o niczym nie myśleć. Lub zatonąć w miękkim fotelu w pięknej posiadłości Ewy Kolanowskej i sącząc drinka zapomnieć o bożym świecie. W najgorszym wypadku, po serii niefortunnych zdarzeń usnąć na łóżku, w jednym z pokoi zakładu psychiatrycznego. Ale nic z tego. Poruszona ziemia drży pod stopami, zjawy władają nocą, a wir wydarzeń wciąga Czytelnika i ponosi w sobie tylko znanym kierunku. Na sen będzie można sobie pozwolić dopiero po doczytaniu ostatniego zdanie. Albo i nie, bo być może to jeszcze nie koniec. Jak bowiem zapewnia nas Wojtek, nigdy nie będzie końca.
Zajas nie poprzestaje jednak na nieustannym wzbudzaniu ciekawości, karmieniu bogactwem historii i zdarzeń. Podczas tej niezwykłej podróży ukazuje nam bowiem również ogromne przestrzenie, gdzie znajduje się wystarczająco dużo miejsca dla głębszych refleksji. O wojnie, która pochłonęła miliony istnień (i nadal pochłania, choć to może już nie ta wojna i nie te istnienia). O ofiarach, które stały się katami. I o katach, którzy przemienili się w ofiary. O życiu, które tak łatwo jest wyrwać komuś z piersi za 30 srebrników. O człowieku bez człowieczeństwa. O historii, która lubi się powtarzać, gdyż za pierwszym razem nie zwracamy na nią uwagi. I o nas, żyjących, którym z taką łatwością udaje się zapomnieć. Ale nie łudźcie się. Zmarli nie zapominają nigdy.
Klaudia Matuszyńska
Oceny książki Oszpicyn
Poznaj innych czytelników
922 użytkowników ma tytuł Oszpicyn na półkach głównych- Przeczytane 454
- Chcę przeczytać 453
- Teraz czytam 15
- Posiadam 103
- 2025 11
- 2018 10
- E-book 9
- Ebook 6
- Literatura polska 6
- 2017 6







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Oszpicyn
🔥🔥🔥🔥🔥🔥
"Oszpicyn " to ksiazka o pamięci,zatraceniu prawdy i pomście. Dane słowo musi być dotrzymane ,obietnice złożone muszą zostać dotrzymane a Zemsta za niesprawiedliwość zawsze się dokona.
Dwutorowa fabuła podziałała tu na wyobraźnię ,tak bardzo chciałam się dowiedzieć zakończenia ,strony same przelatywały przez palce.
"Żyjemy w dwóch swiatach,tym wznowionym i tym przemilczanym "
🔥🔥🔥🔥🔥🔥
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Oszpicyn " to ksiazka o pamięci,zatraceniu prawdy i pomście. Dane słowo musi być dotrzymane ,obietnice złożone muszą zostać dotrzymane a Zemsta za niesprawiedliwość zawsze się dokona.
Dwutorowa fabuła podziałała tu na wyobraźnię ,tak bardzo chciałam się dowiedzieć zakończenia ,strony same przelatywały przez palce.
"Żyjemy w dwóch swiatach,tym wznowionym i tym...
Ciekawa do pierwszej części. Potem nie wiem co się podziało.
Ciekawa do pierwszej części. Potem nie wiem co się podziało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie lubię zostawiać niedoczytanych książek, tym bardziej takich, które na początku wydają się wpasowywać w mój gust czytelniczy. Jeżeli chodzi o Oszpicyna poległam na ponad połowie książki. Łapię się na tym, że przeskakuję akapity a to nie o to chodzi w przyjemności z czytania. Niestety nie dla mnie.
Nie lubię zostawiać niedoczytanych książek, tym bardziej takich, które na początku wydają się wpasowywać w mój gust czytelniczy. Jeżeli chodzi o Oszpicyna poległam na ponad połowie książki. Łapię się na tym, że przeskakuję akapity a to nie o to chodzi w przyjemności z czytania. Niestety nie dla mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🥀"Nie boję się śmierci. Ona w tym wszystkim jest najmniej ważna. Boję się zapomnienia i ciszy, tych dwóch ludzkich kłamstw, na które nie ma rady, ponieważ są wieczne i nieuchronne, jak pogoda. Nikt już nie chce mnie słuchać, ale nie szkodzi. Będę mówił(...).O nich."
Historia, która nie może zostać zapomniana...
Oświęcim - miejsce, w którym ból i niewyobrażalne cierpienie było codziennością miliona ludzi. Okrucieństwo odcisnęło swoje piętno na każdej cegle, w każdym kamieniu, ziemia skrywa szczątki ludzkie i tajemnice, które wołają o uwagę. Zmarłym należy się sprawiedliwość i zadośćuczynienie, a przede wszystkim spokój, wieczny spokój.
Ale nie tylko prochy ludzkie skrywa ta ziemia, legendy mówią o wielkich skarbach, splamionych krwią bogactwach, których lepiej nie ruszać...
Młody dziennikarz wraca do Oszpicyna zwabiony dziwnymi przypadkami morderstw. Sprawcami okazją się dzieci. Te małe, urocze brzdące okazują się być potworami. Z uśmiechem na ustach pozbawiją życia kolejne osoby. Problem polega na tym, że okoliczności zabójstw nie są jednoznaczne, młodzi sprawcy teoretycznie nie byliby w stanie zabić. One nie, ale czy to nadal są te kochane dzieciaki? Czy może stały się marionetkami w rękach diabła?
🥀"Wtedy, na początku lat dziewięćdziesiątych, byłem młody i bezczelny, ale głupi. Nie wiedziałem jeszcze, że rzeczy wykreślone są silniejsze od zapisanych."
Zemsta, klątwa, opętanie.
Strach spowija ulice Oszpicyna, tajemnice się mnożą, ludzie umierają. Śmierć puka do drzwi.
Młody dziennikarz znalazł się w centrum wydarzeń nie bez powodu, czy oprze się demonom przeszłości? Czy rozwiąże zagadkę nawiedzonych dzieci?
"Oszpicyn" to historia poruszająca najczulsze struny duszy. Nie jest to łatwa lektura, przez cały czas trzyma w napięciu i nie daje chwili na odpoczynek. Jest mroczna, momentami ironiczna i zabawna, ale przede wszystkim wzbudza lęk i ściska za gardło. To krzyk o prawdę i pamięć!
Czy zemsta daje ukojenie⁉️
Czy dzieci powinny płacić za grzechy dziadków?
Rozsądek mówi NIE!
Ale ta historia mówi TAK!
Nie można przejść obok niej obojętnie...mnie rozbiła na kawałki.
Współpraca recenzencka
🥀"Nie boję się śmierci. Ona w tym wszystkim jest najmniej ważna. Boję się zapomnienia i ciszy, tych dwóch ludzkich kłamstw, na które nie ma rady, ponieważ są wieczne i nieuchronne, jak pogoda. Nikt już nie chce mnie słuchać, ale nie szkodzi. Będę mówił(...).O nich."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria, która nie może zostać zapomniana...
Oświęcim - miejsce, w którym ból i...
Książka powinna być w kategorii fantastyka.
Gdyby nie ten fantastyczny wątek książka byłaby na prawdę ciekawą opowieścią z motywem historycznym i głębokim przesłaniem.
Książka powinna być w kategorii fantastyka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdyby nie ten fantastyczny wątek książka byłaby na prawdę ciekawą opowieścią z motywem historycznym i głębokim przesłaniem.
"Mieliście kiedyś wrażenie, że urodziliście się za późno? Że każdy wasz krok powinien być zrobiony nieco wcześniej? Krótkie cofnięcie się - jeden dzień, rok, dekada - i wszystko byłoby inaczej?
Ja mam tak ciągle."
Główny bohater to taki typ, którego się lubi albo nie. Nic pomiędzy.
No i ja go polubiłam.
Nie wiedział gdzie szukać i czego szukać.
Nie wiedzieł też po co.
Ani dlaczego akurat on.
Jedno co wiedział, to to, że musi.
Powinien.
Bo na nim właśnie ciąży ta odpowiedzialność.
Próba ucieczki spełzła na niczym.
Wrócił.
Bo to musiał być on.
Czy mu się udało? Odnalazł przyczynę dziwnego zachowania dzieci z Oszpicyna? Zrozumiał co się działo?
Historia drugiej wojny światowej i narodu żydowskiego do dziś przeraża. Ogrom zła, jakie ich spotkało w zasadzie tylko za to, że jeden człowiek miał jakąś manię na punkcie czystości krwi i uznał akurat Żydów za tych złych, których należy wytępić. Ten jeden człowiek jednak był tak charyzmatyczny, że pociągnął za sobą rzesze ludzi.
Zarówno historia, jak i obecne czasy, pokazują, że ludziom niewiele trzeba, aby stanąć po złej stronie barykady. Ludzie lubią pokazywać swoją siłę, lubią być ponad, chełpią się, gdy popełnią jakiś zły uczynek. I uwielbiają to sobie pięknie tłumaczyć: ideami, zasadnością, potrzebą zastosowania takiego a nie innego wyjścia. Człowiek uwielbia zło, to siedzi w nim w głębi, zakorzeniło się już dawno, a może i nawet istniało zawsze. W końcu już Adam z Ewą nie byli krystaliczni, no nie?
Ponoć człowiek rodzi się dobry - ja w to nie wierzę. Życie zbyt wiele razy pokazało, że to tylko pusty frazes, stworzony na potrzeby wiary, wiary w drugą osobę, bo tak jest jakoś łatwiej.
Czytając takie historie mam wrażenie, że każda z nich mogła się zadziać, że ktoś w dziejach ludzkości przeżywał właśnie takie chwile, doświadczył identycznego zła, takiego samego bólu, żalu czy też rozczarowania.
I może dlatego tak bardzo je lubię, że stają się dla mnie prawdziwsze, realniejsze, przez co ich odbiór jest dla mnie mocniejszy, głębszy, wręcz wdziera się w moją duszę i żłobi w niej ślad, trwalszy niż jakakolwiek zwyczajna fikcja...
"Mieliście kiedyś wrażenie, że urodziliście się za późno? Że każdy wasz krok powinien być zrobiony nieco wcześniej? Krótkie cofnięcie się - jeden dzień, rok, dekada - i wszystko byłoby inaczej?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa mam tak ciągle."
Główny bohater to taki typ, którego się lubi albo nie. Nic pomiędzy.
No i ja go polubiłam.
Nie wiedział gdzie szukać i czego szukać.
Nie wiedzieł też po...
Tak książka jest dziwna,intrygująca,nie potrafiłem jej przeczytać jednym ciągiem,i nawet mógł bym powiedzieć że męczyłem się czytając ją,że zacytuje fragment jej opisu idealnie ukazujący jaka ona jest "Oszpicynn to mroczny thriller o świecie w którym ic nie jest oczywiste,gdzie przyjaciel może okazać się najzacieklejszym wrogiem i gdzie za zbrodnie dziadków płacą dzieci.A za zbrodnie dzieci rodzice"
No właśnie część w którym dzieci zabijają dorosłych dała mi do myślenia,jak się wziąć za ten temat w jednej z moich kolejnych książek.Ta książka ma sporo dobrych momentów,np scena śmierci dziadka rozgniecionego kombajnem,za którego sterami siada wnuczka,albo dwójka synów które perfekcyjnie rzucają nożami do celu ,już nie pisząc o deratyzacji szczurów,którego pomysł przypomina film "Rój" .
A o czym ta książka jest ,Oszpicyn to dawna żydowska nazwa Oświęcimia,akcja dzieję się w trzech współczesnych etapach czasowych,główną postacią jest dziennikarz Głosu Oszpicyna,który dostaje misję odkrycia kto lub co stoi za klątwą która padła na Oświęcim na które pada pasmo nieszczęść.
Mocną stroną tej książki są postacie,i to że akcja dzieje się w prawdziwych choć zmienionych nazewnictwie miejscach .
A to zakończenie to niczym otwarcie puszki Pandory.
Sumując rzuca się w oczy że autor lubi Kinga ,bo wiele ze scen jest tak odrealnione,że aż trudne do zrozumienia .
Teraz się biorę za część drugą podobno lepszą .
Tak książka jest dziwna,intrygująca,nie potrafiłem jej przeczytać jednym ciągiem,i nawet mógł bym powiedzieć że męczyłem się czytając ją,że zacytuje fragment jej opisu idealnie ukazujący jaka ona jest "Oszpicynn to mroczny thriller o świecie w którym ic nie jest oczywiste,gdzie przyjaciel może okazać się najzacieklejszym wrogiem i gdzie za zbrodnie dziadków płacą dzieci.A...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🧸🧸🧸🧸 Recenzja 🧸🧸🧸🧸
Krzysztof A. Zajas " Oszpicyn "
@zajas_horror
Wydawnictwo: Pulpbooks
@pulpbooksmedia
🧸🧸🧸🧸🧸🧸🧸🧸🧸🧸🧸🧸
" - Co sie stato? Wiesz, kto to jest? -spytała Ewa.
-Mój dziadek Abraham Zylbersztajn - wyszeptałem, powstrzymując płacz.- Ten drugi to hrabia Fryderyk Kublicki. Główni aktorzy w naszej epopei o zaginionych dzieciach. Tak wygląda koniec ich złotego kontraktu. Obaj przegrali, a wygrała Młynówka..."
" Oszpicyn " to historia, która, koncentruje się na mrocznej i intrygującej fabule osadzonej w Oświęcimiu, znanym również jako Oszpicyn.. Akcja rozgrywa się po II wojnie światowej, kiedy to w mieście dochodzi do serii brutalnych zabójstw, które są dokonywane przez dzieci.. To niecodzienne zjawisko przyciąga uwagę młodego dziennikarza, Wojciecha Jaromina, który postanawia przeprowadzić własne śledztwo..
Książka wciąga od pierwszych stron aż do samego końca.. Akcja jest tak dynamiczna i pełna zwrotów, że trudno się oderwać. Każdy rozdział zaskakuje i sprawia, że chce się czytać dalej, aż do ostatniej strony..
Styl autora w tej powieści jest mroczny i intensywny, co odzwierciedla atmosferę miejsca i wydarzeń.. Język używany przez autora może być pełen opisów, które malują obraz Oświęcimia jako miasta z bogatą, ale tragiczną historią.. Wprowadzenie do narracji elementów horroru i thrillera sprawia, że czytelnik odczuwa napięcie i niepokój, co może być wzmacniane przez opisy krajobrazów, takich jak krwawe zachody słońca i zielona zorza..
Emocje w powieści są bardzo silne.. Czytelnik może odczuwać lęk, niepewność, a także współczucie dla bohaterów, którzy zmierzają w głąb mrocznych tajemnic.. W miarę postępu fabuły, intensywność emocji może wzrastać, gdy Wojciech Jaromin odkrywa coraz bardziej przerażające aspekty swojej sprawy.. Jego determinacja w dążeniu do prawdy może budzić podziw, ale także zaniepokojenie, gdyż każdy krok w jego śledztwie może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji..
Bohaterowie, w szczególności Wojciech Jaromin, są kluczowi dla rozwoju fabuły.. Jako młody dziennikarz, jest on postacią, która łączy ciekawość z odwagą, a także osobistymi demonami, które mogą wpływać na jego decyzje.. Jego interakcje z innymi mieszkańcami Oświęcimia mogą ukazywać różnorodność postaw wobec przeszłości — od tych, którzy pragną zapomnieć, po tych, którzy są gotowi stawić czoła prawdzie, niezależnie od jej konsekwencji..
Dzieci, które stają się sprawcami zbrodni, wprowadzają dodatkowy element niepokoju, zmuszając czytelnika do zastanowienia się nad naturą niewinności i zła..
Podsumowując, styl autora, emocje oraz bohaterowie tworzą złożoną i intrygującą narrację, która prowadzi czytelnika przez mroczne zakamarki ludzkiej natury i historii..
" Tu w okolicy króluje cisza. Mowa nie służy mówieniu, tylko umacnianiu wszechwładnej ciszy, spowijającej to miasto jak, nie przymierzając, dzisiejsza mgła. Oni wszyscy milczą, bo jedno nieopatrzne słowo mogłoby uruchomić lawinę zdarzeń, nad którymi nikt nie będzie w stanie zapanować..."
Historia przedstawia mroczną i intrygującą fabułę osadzoną w Oświęcimiu, znanym również jako Oszpicyn.. Akcja rozgrywa się kilkadziesiąt lat po II wojnie światowej, kiedy to w mieście dochodzi do serii tajemniczych i brutalnych zabójstw, których sprawcami są dzieci..
Młody dziennikarz, Wojciech Jaromin, postanawia przeprowadzić własne śledztwo, co prowadzi go do odkrycia zaskakujących powiązań między tymi tragicznymi wydarzeniami a legendami o zakopanym żydowskim złocie.. W miarę jak zagłębia się w mroczną historię Oświęcimia i jego mieszkańców, Jaromin nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo jego życie zostanie zmienione przez odkrycia, które poczyni..
🧸🧸🧸🧸 Recenzja 🧸🧸🧸🧸
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrzysztof A. Zajas " Oszpicyn "
@zajas_horror
Wydawnictwo: Pulpbooks
@pulpbooksmedia
🧸🧸🧸🧸🧸🧸🧸🧸🧸🧸🧸🧸
" - Co sie stato? Wiesz, kto to jest? -spytała Ewa.
-Mój dziadek Abraham Zylbersztajn - wyszeptałem, powstrzymując płacz.- Ten drugi to hrabia Fryderyk Kublicki. Główni aktorzy w naszej epopei o zaginionych dzieciach. Tak wygląda koniec ich złotego...
„Żyjemy w dwóch wymiarach, tym wymówionym i tym przemilczanym.”
„Oni mówią. Cały czas. Tylko widzisz, nie potrafię ich zrozumieć.”
„Tu w okolicy króluje cisza. Mowa nie służy mówieniu, tylko umacnianiu wszechwładnej ciszy, spowijającej to miasto jak, nie przymierzając, dzisiejsza mgła. Oni wszyscy milczą, bo jedno nieopatrzne słowo mogłoby uruchomić lawinę zdarzeń, nad którymi nikt nie będzie w stanie zapanować.”
Uwielbiam ten moment, w którym wracam do opowieści poznanych na początku swojej przygody z literaturą, odkrywając je na nowo. „Oszpicyn” autorstwa Krzysztofa A. Zajasa poznałem jeszcze za sprawą poprzedniego wydania, dlatego nie mogłem przejść obojętnie obok prezentowanego dziś wydania puszczonego przez PulpBooks.
Książka Zajasa to opowieść o trudnej i bolesnej wojennej historii Żydów i Polaków w Oświęcimiu pełna dawnych przysięg i zależności, które prześladują kolejne pokolenia i w końcu historia pełna duchów, którzy żądają sprawiedliwości. Autor, dla którego kwestia Oświęcimia jest bardzo bliska, zdziera kolejne warstwy narosłych lat, docierając do sedna dawnej rzeczywistości, która wręcz prosi o sprawiedliwość. Wszystkie miejsca naznaczone morderstwem mają w sobie wyczuwalne piętno a jak wam wiadomo Oświęcim był miejscem ogromnej dziejowej niesprawiedliwości, która osiadła głęboko w sercach.
„Oszpicyn” to w pewnym sensie spowiedź i rozliczenie się ze swoją przeszłością dziennikarza Wojciecha Jaromira, narratora opowieści, opowiadającego nam sprawę swojego życia, która kosztowała go piętnaście lat. Młody, niedoświadczony dwudziestopięciolatek w okresie formujących się przemian 1994 roku, zbyt mocno zaangażował się w lokalne sprawy oszpicyńskiej ziemi, sprawiając że i ta na niego spojrzała swoimi martwymi oczami.
Prezentowana powieść to ponad 700-stronicowa cegła, w której autor bawi się nami w takim samym stopniu, co z wspomnianym wcześniej zbyt ambitnym dziennikarzyną. Jaromir, obcy w krwawiącym mieście, węsząc za sensacją, zostaje wpuszczony w sieć dawnych zależności i spraw, które wołają za grobu, co jest wyraźnie nie na rękę niektórym mieszkańcom.
Elementami, które najbardziej podobały mi się w prezentowanym dziś „Oszpicynie” były: prawda niedostępna zarówno dla czytelnika, jak i narratora, błądzenie bez wyraźnych poszlak i w końcu rozsypane puzzle znaczące miasto i zabójstwa inicjujące całą sprawę. Jaromir jako początkowo młody i butny dziennikarz ma nosa do niewygodnych tematów i rozmów, jednak mimo jego zdolności, nie jest w stanie przebić się przez zmowę milczenia i nadnaturalne przypadki, które ktoś zamiata pod dywan.
„Oszpicyn” to współczesna historia mitu Pandory, przeniesiona na naszą bolesną, naznaczoną krwią ojczyznę. Nie chcę zdradzać więcej niż to konieczne, żeby nie psuć wam zabawy z odkrywania fabuły, dlatego dodam tylko, że raz odkopana tajemnica, nigdy już nie pozwoli o sobie zapomnieć.
Przez większość fabuły walczyłem z pytaniem, dlaczego akurat narrator? Dlaczego to właśnie Wojciech jest w centrum wydarzeń, skazany by rozwiązać zagadkę Oświęcimskiej ziemi. Dopiero wraz z postępem fabuły, jak i jego bolesnymi doświadczeniami, zrozumiałem że to nigdy nie był jego wybór. Ktoś podjął tę decyzję za niego.
Polecam! Podczas czytania powieści byłem jak narrator - nie mogłem żyć bez rozwiązania zagadki.
„Żyjemy w dwóch wymiarach, tym wymówionym i tym przemilczanym.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Oni mówią. Cały czas. Tylko widzisz, nie potrafię ich zrozumieć.”
„Tu w okolicy króluje cisza. Mowa nie służy mówieniu, tylko umacnianiu wszechwładnej ciszy, spowijającej to miasto jak, nie przymierzając, dzisiejsza mgła. Oni wszyscy milczą, bo jedno nieopatrzne słowo mogłoby uruchomić lawinę zdarzeń, nad...
[współpraca recenzencka]
Dawno nie męczyłam się z jakąś książką aż tak jak z tą. I ja wiem, powtarzam to wiele razy, że nie czytam do końca książek, które nie są dla mnie, ale tę dostałam do recenzji i nie chciałabym powiedzieć wam, że mi się nie podoba, jeśli jej nie doczytam. A więc dlaczego Oszpicyn nie jest dla mnie?
Spodziewałam się kryminału z całkiem dużym wątkiem horroru. I chyba autor dokładnie to chciał zrobić, ale ja tego w ogóle nie czułam. Najpierw krótko, o czym jest ta książka. Wojtek, dziennikarz, interesuje się dziwnymi wydarzeniami w mieście. Jesteśmy już po wojnie, ale w Oszpicynie dzieją się dziwne rzeczy. Małe dzieci mordują swoich dziadków. Mają dziwne moce, ludzie boją się dzieci. I wszyscy powtarzają, że to on powinien się tym zająć.
I wiecie, co jest najgorsze? To nie jest zła książka. Bo tak na logikę, ja naprawdę nie mam się do czego przyczepić. Opisy są dobrze napisane, nie ma luk fabularnych, wątek kryminalny jest dobrze poprowadzony. Autor dobrze rozniósł w czasie tę opowieść. Mnie to po prostu nie ciekawiło, nie miałam żadnych emocji względem tej książki.
Pierwsza część, kiedy bohater, Wojtek, jeszcze niewiele rozumie, miała być najbardziej horrorowa i nawet przez sekundę nie było we mnie jakichś specjalnych emocji. To horror, który do mnie nie trafia. Mało tego, nie ciekawiło mnie rozwiązanie.
Wydaje mi się, że styl autora do mnie po prostu nie trafia. Bo przeczytałam wiele o wiele gorzej napisanych książek, z dziurami fabularnymi, które mi się podobały, a ta mimo braku jakichś obiektywnych mankamentów w ogóle do mnie nie trafia. Myślę, że nie będę kontynuować przygody z panem Zajasem.
[współpraca recenzencka]
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawno nie męczyłam się z jakąś książką aż tak jak z tą. I ja wiem, powtarzam to wiele razy, że nie czytam do końca książek, które nie są dla mnie, ale tę dostałam do recenzji i nie chciałabym powiedzieć wam, że mi się nie podoba, jeśli jej nie doczytam. A więc dlaczego Oszpicyn nie jest dla mnie?
Spodziewałam się kryminału z całkiem dużym wątkiem...