Wyspa ocalenia

Okładka książki Wyspa ocalenia autora Włodzimierz Odojewski, 9788371634710
Okładka książki Wyspa ocalenia
Włodzimierz Odojewski Wydawnictwo: Twój Styl literatura piękna
236 str. 3 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1964-01-01
Liczba stron:
236
Czas czytania
3 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788371634710
Średnia ocen

7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wyspa ocalenia w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wyspa ocalenia

Średnia ocen
7,9 / 10
69 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wyspa ocalenia

avatar
633
406

Na półkach: , , ,

Powstała w 1950 roku książka autorstwa Włodzimierza Odojewskiego przedstawia kilka tygodni z życia Piotra Czerestwienskiego, który po długiej przerwie wraca do wschodniej Polski, aby - jak w dzieciństwie - spędzić wakacje u swoich dziadków.
Jest rok 1943. Droga zdaje się być długa i męcząca, a sam bohater walcząc ze snem, gorączką i dręczącymi myślami o przeszłości, analizuje swoje dotychczasowe życie. Te dywagacje to gonitwa rozkładanych na czynniki pierwsze myśli i wewnętrzne dialogi bohatera, które ujawniają jego niezwykłą wrażliwość i wynikające z nich niepewność, rozstrojenie i wewnętrzne rozdarcie.
Autor umiejscowił akcję książki na Podolu, ale poszczególnym miastom nadał fikcyjne nazwy: Nikorycza, Krzyżtopol, Gleby, tajemnicza miejscowość K. (miejsce z zamierzenia nienazwane) i wreszcie to najważniejsze - Czuprynia. To właśnie do niej udaje się Piotr po latach, do miejsca beztroskiego dzieciństwa, gdzie w towarzystwie dziadka Mikołaja, babci, stryja Teodora, piastunki Julii i tajemniczej Katarzyny, otoczony przez wszystkich troskliwą miłością, przeżywał szczęśliwe chwile i snuł beztroskie marzenia.
Przyjazd, wbrew oczekiwaniom, przynosi rozczarowanie. Dom w Czuprynii nie jest bowiem dawnym, tak dobrze znanym mu z dzieciństwa światem, nic też nie jest tu takie jak przedtem. Bo choć zegar wciąż wybija te same tony, podłoga skrzypi jak dawniej a powietrze przepełnione jest tym samym zapachem kurzu i popiołu, to sielski kraj dzieciństwa odszedł gdzieś w zapomnienie.
Piotr, odsunięty i chroniony przez opiekuńcze skrzydła matki przed okrucieństwem wojny, nieświadomy tego co przeżywają jego najbliżsi, zderza się nagle z brutalną rzeczywistością. Przytłoczonymi makabrycznymi opowieściami krewnych o bratobójczych walkach, z trudem próbuje odbudować nową rzeczywistość.
„Pożary, mord, rabunek” - słyszy z ust babki, a zgliszcza spalonych domów i strach ludzi przed tym, co może przynieść kolejny dzień odkrywają przed nim nową, nieznaną mu dotąd rzeczywistość. Świat, do którego powrócił po latach, nagle rozpada się i niweczy jego dotychczasowe wartości.
Od dziadków dowiaduje się o grasujących w okolicy bandach ukraińskich nacjonalistów i ofiarach ich barbarzyńskich mordów. Mordów dokonywanych nawet na ich najbliższych. Słyszy o hordach pijanych, żądnych krwi i gwałtów oprawcach. O roztrzaskanych szybach, łomocie kolbami w drzwi po nocach i dzieciach, w przerażeniu kryjących się na cmentarzach. Widzi luny pożarów i spalone w sąsiedztwie domostwa ludzi. Strach oddalić się od domu, strach położyć się spać. Kto kolejny pożegna się z życiem?
I tylko krótkie chwile po przebudzeniu stwarzają pozory, że idylla toczy się jak dawniej, podczas wakacji - budzący Piotra blask wczesnego poranka, wlewający się do pokoju ptasi gwar, śniadanie na stoliku i miednica z zimną wodą do umycia - wszystko to trwa niezmiennie, na przekór nowej rzeczywistości.
Ta „wyspa ocalenia”, którą miała stać się na kilka wakacyjnych tygodni Czuprynia i w której zapragnął ponownie odnaleźć radosne ślady beztroskiego dzieciństwa, odkrywa przed nim rodzinną, trudną do udźwignięcia dla młodego człowieka tajemnicę. To też sprawia, że nie znajduje tu oczekiwanego wytchnienia. Niepokój nie ustępuje, koszmary senne wracają każdej nocy a ból i żądza zemsty, zrodzone w nim po odkryciu tajemnicy narastają. Wszystkie te okoliczności sprawiają, że chłopak w przyspieszonym tempie dojrzewa, budzi się w nim też odpowiedzialność za los najbliższych.
Skąpe, niemal niewidoczne dialogi i rozbudowane zdania tworzą idealne ramy dla spokojnej narracji, które pozwalają jej się toczyć w swym powolnym tempie. Jednak historia, choć płynie niespiesznie, nie jest pozbawiona emocji. Zaskakująco ciekawie wypada kontrast pomiędzy bolesnymi wydarzeniami i przeżyciami a sielskim portretem natury - emocje od strachu i nienawiści przechodzą miękko do idyllicznych opisów przyrody, która łagodzi dramatyczne chwile, nadając pozory kontynuacji przedwojennego życia.
Obrazom malowanym przez Odojewskiego brakuje ostrości. Są zawoalowane i zamglone, a bohaterowie w transie, niczym zahipnotyzowani, poruszają się na pograniczu snu i jawy co sprawia, że narracja powieści łagodnieje.
Porwała mnie ta piękna, odchodząca już w zapomnienie polszczyzna, iście poetycka proza, która opisując niezwykle sugestywnie wydarzenia i doznania bohaterów ukazuje niezwykłą umiejętność autora w operowaniu językiem.

Powstała w 1950 roku książka autorstwa Włodzimierza Odojewskiego przedstawia kilka tygodni z życia Piotra Czerestwienskiego, który po długiej przerwie wraca do wschodniej Polski, aby - jak w dzieciństwie - spędzić wakacje u swoich dziadków.
Jest rok 1943. Droga zdaje się być długa i męcząca, a sam bohater walcząc ze snem, gorączką i dręczącymi myślami o przeszłości,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
76
27

Na półkach:

Książka o wielkiej, historycznej traumie konfliktu ukraińsko - polskiego lat II wojny światowej, którą obserwujemy oczyma dojrzewającego w kresowym dworze, pochodzącego z polsko - rosyjskiej rodziny szlacheckiej Piotra Czerestwienskiego. Konflikt jest ukazany jako owoc grzechu - oto Gawryluk, ukraińsko - polski bękart mści się na rodzinie przyrodniego brata za upokorzenia, jakich doznała jego matka, przystając w szeregi ukraińskich nacjonalistów. Jednocześnie jest to powieść historyczna i obyczajowa, występuje bardzo ciekawy wątek romansowy. Postaci są złożone psychologicznie - zupełnie inaczej niż w filmie "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego. Odojewski dowiódł, że o historii można pisać ciekawie, nie zniekształcając jej.

Książka o wielkiej, historycznej traumie konfliktu ukraińsko - polskiego lat II wojny światowej, którą obserwujemy oczyma dojrzewającego w kresowym dworze, pochodzącego z polsko - rosyjskiej rodziny szlacheckiej Piotra Czerestwienskiego. Konflikt jest ukazany jako owoc grzechu - oto Gawryluk, ukraińsko - polski bękart mści się na rodzinie przyrodniego brata za upokorzenia,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
176
95

Na półkach:

Zapewne bardzo ważna powieść w polskiej literaturze powojennej. Styl pisarski autora na wysokim poziomie, niespotykany w obecnej literaturze. Niemniej jednak mnie nie zauroczyła. Przeszkadzały mi opisy dialogów " A on.. a Piotr, a on powiedział... a Piotr odpowiedział, a on.. a Piotr powiedział"

Zapewne bardzo ważna powieść w polskiej literaturze powojennej. Styl pisarski autora na wysokim poziomie, niespotykany w obecnej literaturze. Niemniej jednak mnie nie zauroczyła. Przeszkadzały mi opisy dialogów " A on.. a Piotr, a on powiedział... a Piotr odpowiedział, a on.. a Piotr powiedział"

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

212 użytkowników ma tytuł Wyspa ocalenia na półkach głównych
  • 110
  • 99
  • 3
49 użytkowników ma tytuł Wyspa ocalenia na półkach dodatkowych
  • 31
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Włodzimierz Odojewski
Włodzimierz Odojewski
Włodzimierz Odojewski (ur. 14 czerwca 1930 w Poznaniu, zm. 20 lipca 2016 w Piasecznie),pisarz, od 1971 na emigracji. Jest synem muzyka; liceum skończył w Szczecinie, studiował ekonomię i socjologię w Poznaniu (ukończył w 1953). Należy do tzw. pokolenia "Współczesności" – w 1951 debiutował powieścią Wyspa ocalenia, zaprezentowaną na falach Polskiego Radia. Publikował utwory w tygodniku "Ziemia i Morze" w latach 1956-1957. Od 1959 w Warszawie, był m.in. kierownikiem Studia Współczesnego Teatru Polskiego Radia (od 1961). Stracił pracę w radiu po wydarzeniach marca 1968, w 1971 wyjechał na stałe z Polski. Osiadł w Niemczech Zachodnich, gdzie został szefem działu kulturalno-literackiego Radia Wolna Europa. Otrzymał wiele wyróżnień literackich, m.in. nagrodę młodych im. Tadeusza Borowskiego (1951),Nagrodę Kościelskich (1966),nagrodę Związku Pisarzy Polskich na Obczyźnie i londyńskich "Wiadomości" (1973),Nagrodę Jurzykowskiego (1974),nagrodę Szwedzkiego Komitetu Katyńskiego (1976). Jest członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Najbardziej znany utwór Odojewskiego, Zasypie wszystko, zawieje... (Paryż 1973),ukazuje losy kuzynów - polskiego dziedzica, który powodowany koniecznością i poczuciem obowiązku zaciąga się do partyzantki polskiej i młodego dowódcy ukraińskiego oddziału partyzanckiego, który zostaje partyzantem przechodząc głęboką przemianą ku lokalnemu patriotyzmowi. Historia ta zaprezentowana jest na tle dramatycznych wydarzeń z wojennej historii stosunków polsko-ukraińskich, zwłaszcza tzw. ludobójstwa wołyńskiego. W powieści tej pojawia się także niezwykle wstrząsająco opisany wątek katyński. Doświadczenia głównego bohatera - zwłaszcza uczucia - opisane są z użyciem tzw. strumienia świadomości. Odojewski stosuje tu często technikę literacką polegającą na próbie oddania strumienia świadomości. Kresom ukraińskim Odojewski poświęcił także wcześniejsze powieści Wyspa ocalenia (Warszawa 1966) i Zmierzch świata (Warszawa 1962). W innych utworach - m.in. Miejsca nawiedzone (Łódź 1959),Kwarantanna (Warszawa 1960),Czas odwrócony (Warszawa 1965) - dominuje wątek wspomnień i przemijania.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Wyspa ocalenia

Więcej
Włodzimierz Odojewski Wyspa ocalenia Zobacz więcej
Włodzimierz Odojewski Wyspa ocalenia Zobacz więcej
Więcej