rozwiń zwiń

Bzik & Makówka przedstawiają: Maliny zza żelaznej kurtyny

Okładka książki Bzik & Makówka przedstawiają: Maliny zza żelaznej kurtyny
Rafał Witek Wydawnictwo: Nasza Księgarnia Seria: Bzik & Makówka przedstawiają literatura dziecięca
160 str. 2 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Seria:
Bzik & Makówka przedstawiają
Wydawnictwo:
Nasza Księgarnia
Data wydania:
2016-06-01
Data 1. wyd. pol.:
2016-06-01
Liczba stron:
160
Czas czytania
2 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788310129321
Tagi:
Magda Wosik
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Historie nie z tego księżyca Paweł Beręsewicz, Krzysztof Kochański, Barbara Kosmowska, Ewa Martynkien, Zofia Stanecka, Joanna Wachowiak, Paweł Wakuła, Rafał Witek
Ocena 6,0
Historie nie z... Paweł Beręsewicz,&n...
Okładka książki Po co wieje wiatr Aleksandra Krzanowska, Rafał Witek
Ocena 7,6
Po co wieje wiatr Aleksandra Krzanows...
Okładka książki Wszystkie kolory świata Mariusz Andryszczyk, Anita Andrzejewska, Justyna Bednarek, Paweł Beręsewicz, Katarzyna Bogucka, Aleksandra Cieślak, Maria Dek, Emilia Dziubak, Joanna Fabicka, Barbara Gawryluk, Andrzej Marek Grabowski, Monika Hanulak, Cezary Harasimowicz, Joanna Jagiełło, Jona Jung, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, Grzegorz Kasdepke, Marta Kisiel, Barbara Kosmowska, Katarzyna Kołodziej, Agata Królak, Igor Kubik, Marta Kurczewska, Grażka Lange, Joanna Olech, Anna Onichimowska, Paweł Pawlak, Andrzej Pilichowski-Ragno, Adam Pękalski, Jola Richter-Magnuszewska, Grażyna Rigall, Joanna Rudniańska, Joanna Rusinek, Michał Rusinek, Katarzyna Ryrych, Piotr Socha, Zofia Stanecka, Przemek Staroń, Marcin Szczygielski, Marianna Sztyma, Adam Wajrak, Anna Wielbut, Rafał Witek, Daniel de Latour
Ocena 7,4
Wszystkie kolo... Mariusz Andryszczyk...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,2 / 10
28 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
557
97

Na półkach:

Jak o historii opowiadać dzieciom? Rafał Witek swoją książką daje odpowiedź na to pytanie.

Dziecko to najlepszy krytyk i recenzent w jednym. To najszerszy czytelnik albo raczej ktoś kto tworzy audytorium (zachęcić dziecko do samodzielnego czytania nie jest rzeczą prostą). Ono bowiem nie zawaha się przed wyrażeniem swojego braku zainteresowania tematem książki. Zresztą, czemu miałoby być inaczej skoro najmłodszym z taką łatwością przychodzi okazywać poza werbalnie swoje niezadowolenie np. z prezentu. Dzieci nie są obciążone koniecznością znajomości słowa „kurtuazja”. Dlatego też moja opinia - jako rodzica – nie byłaby w pełni miarodajna, gdybym nie posiłkował się reakcją swojej 10 letniej córki. A Jej z kolei książka bardzo przypadła do gustu.

Sama opowieść – z lekkim wątkiem kryminalnym w postaci poszukiwania zaginionego kolegi – przenosi nas w czasy lat 70’ tych, w których stykamy się z rzeczami i zjawiskami, które dla naszych dzieci są taką samą historią jak tragiczne wydarzenia I połowy XX wieku dla nas. Stykamy się także z nieobecnością całej gamy rzeczy, które naszym dzieciom jawią się jako coś istniejącego od zawsze i bez czego nie wyobrażają sobie życia. „I tak kiedyś było naprawdę?” „I Ty w takich czasach żyłeś?” – takich i tym podobnych przerywników w trakcie czytania książki z ust mej córki padało więcej.

Książka ta stanowi dobry punkt wyjścia do rozmów z dzieckiem nie tylko o tym czym sama „żelazna kurtyna” była, ale także o jej źródłach i konsekwencjach – np. o codziennym życiu przełomu lat 80’ /90’ tych. O tych bowiem mogłem swej córce opowiadać z własnego doświadczenia.
Dżeger, Lenon, Esbecja, Frania czy tytułowe „Maliny” to tylko kilka przykładów postaci, rzeczy i instytucji, które mogą być pretekstem do rozmów o Rolling Stones, The Beatles, Służbie Bezpieczeństwa czy o trudnościach z jakimi zmagali się rodzice i dzieci każdego dnia doby PRL-u.

Język w jakim została napisana książka, trafia do młodego odbiorcy. Dialogi, żarty i rysunki opisujące przygody Gabrysi Bzik i Nilsona nie raz wywoływały uśmiech na obu naszych twarzach.

Myślę że zamierzeniem autora nie było pisanie książki historycznej i ta do takowej też nie pretenduje. Można dobrze się przy niej bawić, zostawiając w tle historie. W naszym przypadku była powodem do tego, by poszukać kolejnej z serii przygód Bzik & Makówka przedstawiają...

„Gabrysia Bzik nigdy się nie poddaje” – jeśli jako rodzicowi nie będzie Ci sprawiało problemu przerywanie czytania by odpowiadać na pytania „co”, „jak” i „dlaczego”, to czas spędzony na czytaniu tej książki będzie łączył przyjemne z pożytecznym. „Tato, a możemy poczytać jeszcze?” Może się okazać, że ten czas sprowadzi się do jednego dnia.

Jak o historii opowiadać dzieciom? Rafał Witek swoją książką daje odpowiedź na to pytanie.

Dziecko to najlepszy krytyk i recenzent w jednym. To najszerszy czytelnik albo raczej ktoś kto tworzy audytorium (zachęcić dziecko do samodzielnego czytania nie jest rzeczą prostą). Ono bowiem nie zawaha się przed wyrażeniem swojego braku zainteresowania tematem książki. Zresztą,...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
0
0

Na półkach:

Jak o historii opowiadać dzieciom? Rafał Witek swoją książką daje odpowiedź na to pytanie.

Dziecko to najlepszy krytyk i recenzent w jednym. To najszerszy czytelnik albo raczej ktoś kto tworzy audytorium (zachęcić dziecko do samodzielnego czytania nie jest rzeczą prostą). Ono bowiem nie zawaha się przed wyrażeniem swojego braku zainteresowania tematem książki. Zresztą, czemu miałoby być inaczej skoro najmłodszym z taką łatwością przychodzi okazywać pozawerbalnie swoje niezadowolenie np. z prezentu. Dzieci nie są obciążone koniecznością znajomości słowa „kurtuazja”. Dlatego też moja opinia - jako rodzica – nie byłaby w pełni miarodajna, gdybym nie posiłkował się reakcją swojej 10 letniej córki. A Jej z kolei książka bardzo przypadła do gustu.

Sama opowieść – z lekkim wątkiem kryminalnym w postaci poszukiwania zaginionego kolegi – przenosi nas w czasy lat 70’ tych, w których stykamy się z rzeczami i zjawiskami, które dla naszych dzieci są taką samą historią jak tragiczne wydarzenia I połowy XX wieku dla nas. Stykamy się także z nieobecnością całej gamy rzeczy, które naszym dzieciom jawią się jako coś istniejącego od zawsze i bez czego nie wyobrażają sobie życia. „I tak kiedyś było naprawdę?” „I Ty w takich czasach żyłeś?” – takich i tym podobnych przerywników w trakcie czytania książki z ust mej córki padało więcej.

Książka ta stanowi dobry punkt wyjścia do rozmów z dzieckiem nie tylko o tym czym sama „żelazna kurtyna” była, ale także o jej źródłach i konsekwencjach – np. o codziennym życiu przełomu lat 80’ /90’ tych. O tych bowiem mogłem swej córce opowiadać z własnego doświadczenia.
Dżeger, Lenon, Esbecja, Frania czy tytułowe „Maliny” to tylko kilka przykładów postaci, rzeczy i instytucji, które mogą być pretekstem do rozmów o Rolling Stones, The Beatles, Służbie Bezpieczeństwa czy o trudnościach z jakimi zmagali się rodzice i dzieci każdego dnia doby PRL-u.

Język w jakim została napisana książka, trafia do młodego odbiorcy. Dialogi, żarty i rysunki opisujące przygody Gabrysi Bzik i Nilsona nie raz wywoływały uśmiech na obu naszych twarzach.

Myślę że zamierzeniem autora nie było pisanie książki historycznej i ta do takowej też nie pretenduje. Można dobrze się przy niej bawić, zostawiając w tle historie. W naszym przypadku była powodem do tego, by poszukać kolejnej z serii przygód Bzik & Makówka przedstawiają...

„Gabrysia Bzik nigdy się nie poddaje” – jeśli jako rodzicowi nie będzie Ci sprawiało problemu przerywanie czytania by odpowiadać na pytania „co”, „jak” i „dlaczego”, to czas spędzony na czytaniu tej książki będzie łączył przyjemne z pożytecznym. „Tato, a możemy poczytać jeszcze?” Może się okazać, że ten czas sprowadzi się do jednego dnia.

Jak o historii opowiadać dzieciom? Rafał Witek swoją książką daje odpowiedź na to pytanie.

Dziecko to najlepszy krytyk i recenzent w jednym. To najszerszy czytelnik albo raczej ktoś kto tworzy audytorium (zachęcić dziecko do samodzielnego czytania nie jest rzeczą prostą). Ono bowiem nie zawaha się przed wyrażeniem swojego braku zainteresowania tematem książki. Zresztą,...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
1591
657

Na półkach: ,

Ależ to świetne było! oczywiście znowu wcięłam się w środek serii, ale po przeczytaniu tej części zapragnęłam więcej. Mam nadzieję, że będzie w bibliotece.
Świetnie napisana, zabawnie zilustrowana - ilustracje znakomicie uzupełniają tekst-książka dla starszych dzieci albo młodszej młodzieży - jak kto woli. Główni bohaterowie Bzik i Makówka czyli Gabrysia (Gabi) i Nilson, to para czwartoklasistów ze skłonnością do pakowania się w różnego rodzaju przygody, głównie polegające na podróżowaniu w czasie.
Pewnie dlatego ta część mnie tak urzekła, że jedenastoletni bohaterowie trafiają do czasów, kiedy ja sama miałam tyle właśnie lat.
już więcej nie napiszę, żeby nie ujawniać za dużo z fabuły.
Koniecznie muszę przeczytać pierwszą część.

Ależ to świetne było! oczywiście znowu wcięłam się w środek serii, ale po przeczytaniu tej części zapragnęłam więcej. Mam nadzieję, że będzie w bibliotece.
Świetnie napisana, zabawnie zilustrowana - ilustracje znakomicie uzupełniają tekst-książka dla starszych dzieci albo młodszej młodzieży - jak kto woli. Główni bohaterowie Bzik i Makówka czyli Gabrysia (Gabi) i Nilson, to...

więcej Pokaż mimo to

47
Reklama
avatar
50
21

Na półkach: ,

Ciekawa książka dla młodych czytelników.

Ciekawa książka dla młodych czytelników.

Pokaż mimo to

0
avatar
66
63

Na półkach: , , ,

Książka jest wspaniała, nawet dla kogoś kto nie czytał poprzednich części.

Tym razem Gabrysia i Nilson wsiadają do złego autobusu i ...
Tego nie będę zdradzać.

Książka jest wspaniała, nawet dla kogoś kto nie czytał poprzednich części.

Tym razem Gabrysia i Nilson wsiadają do złego autobusu i ...
Tego nie będę zdradzać.

Pokaż mimo to

13
avatar
218
14

Na półkach: ,

Ta książka była chyba najlepsza ze wszystkich z tej serii. Ciekawa i tajemnicza.

Ta książka była chyba najlepsza ze wszystkich z tej serii. Ciekawa i tajemnicza.

Pokaż mimo to

4
avatar
3216
2321

Na półkach:

Gabrysia Bzik i Nilson Makówka stali się bohaterami książek Rafała Witka. We wszystkich bohaterowie mają niezwykłą umiejętność pakowania w niezwykłe kłopoty. W „Zgniłobrodym i Lunecie Przeznaczenia” dziesięciolatków napada prawdziwy siedemnastowieczny pirat, w „ Ucieczce z tajemniczego ogrodu” nie zabraknie inspiracji literaturą dziecięcą oraz czasami, w których powstała książka Frances Hodgson Burnett „Tajemniczy ogród”. „Autograf za milion dolarów” zabiera nas w świat sztuki Salvadora Dali’ego. „Maliny zza żelaznej kurtyny” oferują kolejną pouczającą podróż w czasie, odkrywanie niedalekiej przeszłości, bo tej z młodości dziadków bohaterów.
Historia po raz kolejny zaczyna się bardzo niewinnie. Gabi czeka na Nilsona, który miał jej pomóc w przygotowaniu gazetki ściennej na biologię. Umówił się z nią na osiemnastą, a po trzech godzinach jeszcze się nie zjawił. Zaniepokojona mama chłopca dzwoniąc do Gabi odkrywa, że jej syn zaginął. Następnego dnia rano – jak na dobrą przyjaciółkę przystało – dziewczynka rusza na poszukiwania kolegi. Idzie nieznanymi jej ulicami, rozmawia z nieznanymi ludźmi i wsiada do dziwnego, starego autobusu, którego kierowca zachowuje się bardzo dziwnie. Nim zauważy trafia w lata 70 XX wieku. Jej miasto wygląda wtedy całkowicie inaczej: dominują szarości, prawie nie ma samochodów na ulicach i nigdzie nie widać bilbordów za to wszyscy zaczepiają ją, aby sprzedała części swojej garderoby, a do tego śledzi ja czarny samochód. Na szczęście udaje jej się odnaleźć Nilsona, z którym poznaje interesujące osoby, urok czasów, kiedy słoiczki z jedzeniem nie miały etykiet, ale za to ich zawartość była pyszna, a do tego odkrywają, że kupienie czegokolwiek w sklepie jest bardzo trudne. Banany i inne egzotyczne owoce są niedostępne. Można za to kupić drożdżówkę. Ludzie w tamtych czasach wydają się mieć manię kolekcjonerstwa: a to „zachodnie” ubrania im się bardzo podobają, a to niezwykłe monety.
Gabi i Nilsonowi pomaga też przetrwać brak sympatii ludzi wobec władzy. Każdy, kto jest podejrzany i śledzony wymaga specjalnej opieki. I taką darzy ich sympatyczna mama Lenona, poznanego w parku studenta. Domowa atmosfera, brak pędu, życia w urządzeniach elektronicznych – takie plusy dostrzegają mali podróżnicy. Czy te doświadczenia wpłyną na ich dalsze życie? Przekonamy się w kolejnych przygodach.
„Maliny zza żelaznej kurtyny” do świetnie napisana książka dla dzieci. Zawiera prostą, dziecięcą przygodę, w której odkrywanie świata jest nieco inne, bo zamiast podróżować w przestrzeni, dzieci podróżują w czasie. Żywy język, interesujące informacje i rysunki Magdy Wosik ożywiające treść, bawiące się słowem – wszystko to sprawia, że lektura będzie interesującą przygodą dla małych i dużych czytelników, sentymentalną podróżą oraz inspiracją. Niesamowita dawka wiedzy o czasach, które już minęły pozwoli dzieciom na zainteresowanie się historią.
Dla mnie cała seria książek Rafała Witka to doskonała propozycja dla najmłodszych czytelników. Bohaterzy są bardzo realni, borykają się ze zwykłymi kłopotami związanymi z pracą rodziców, wieloma obowiązkami, współczesnym pędem, w który wciągnięte są też dzieci. W każdej części dowiadujemy się czegoś nowego o Gabi i Nilsonie.
Książka skierowana jest dla dzieci od 6-10 roku życia. Myślę, że z powodzeniem mogą po nią sięgać młodsi i starsi czytelnicy. Lekka fabuła wpisująca się w konwencję zabawy doskonale sprawdzi się również w przypadku gimnazjalistów, ale i dorosłych szukających zabawnej lektury. Pierwszoosobowa narracja z perspektywy Gabi sprawia, że stajemy się wrażliwsi na to, co mają nam do powiedzenia dzieci, ale – swoją naiwnością – powodują uśmiech.
Polecam!

Gabrysia Bzik i Nilson Makówka stali się bohaterami książek Rafała Witka. We wszystkich bohaterowie mają niezwykłą umiejętność pakowania w niezwykłe kłopoty. W „Zgniłobrodym i Lunecie Przeznaczenia” dziesięciolatków napada prawdziwy siedemnastowieczny pirat, w „ Ucieczce z tajemniczego ogrodu” nie zabraknie inspiracji literaturą dziecięcą oraz czasami, w których powstała...

więcej Pokaż mimo to

20
avatar
441
435

Na półkach:

Bzik i Makówka mają wspólnie opracować projekt do szkoły. Jednak Nilson nie przychodzi do Gabrysi na umówione spotkanie. Dziewczynka myśli, że po prostu o niej zapomniał. Wszystko się zmienia, gdy dzwoni do niej mama kolegi i pyta o swojego syna. Poruszona Gabrysia wyrusza na poszukiwania Nilsona, który jak się okazuje, udał się do biblioteki w poszukiwaniu ciekawych materiałów do projektu, wsiadł do pewnego autobusu i…

Do tego samego autobusu wsiada na następny dzień Gabrysia. Kiedy wysiada, nie do końca poznaje swoje miasto – brakuje bilbordów, wszyscy chcą od niej kupić ubrania i w ogóle zachowują się jakoś dziwnie… Jak się okazuje, dzieci przeniosły się w czasie, do okresu PRL-u. Czy uda im się powrócić do swoich czasów? Jakie przygody jeszcze na nich czekają?

Maliny zza żelaznej kurtyny to propozycja dla dzieci w wieku od 6 do 10 lat. Ja czytałam tę książkę z pięciolatkiem i miejscami bardzo się uśmialiśmy i historia nas zaciekawiła. Książka jest napisana bardzo fajnie i przystępnie, a dodatkowym atutem są zabawne ilustracje autorstwa Magdy Wosik (autorki książeczki Wytęż wzrok).Obrazki w mniej lub bardziej dosłowny sposób odnoszą się do treści, doskonale ją urozmaicając. Czytając książkę z młodszymi dziećmi będziemy musieli wytłumaczyć im kilka rzeczy, jednak nie przeszkadza to w ogólnym odbiorze książki.

Czytanie tej książki będzie dla dzieci niesamowitą przygodą, a dla ich rodziców, którzy mogą jeszcze pamiętać czasy późnego PRL-u sentymentalną podróżą do okresu dzieciństwa (dzieci przenoszą się do 1974 r. czyli czasu, gdy Polska wyglądała zupełnie inaczej niż teraz).

W przygotowaniu jest już kolejna książka o przygodach tej zwariowanej, niezwykle sympatycznej pary, która nosi tajemniczy tytuł Elvis i agenci pamięci.

Maliny zza żelaznej kurtyny to książka zabawna, dobra do czytania, kiedy już będziecie mieli dosyć wylegiwania się na plaży lub pluskania w jeziorze 😉

http://www.czytajac.pl/2016/06/maliny-zza-zelaznej-kurtyny-rafal-witek/

Bzik i Makówka mają wspólnie opracować projekt do szkoły. Jednak Nilson nie przychodzi do Gabrysi na umówione spotkanie. Dziewczynka myśli, że po prostu o niej zapomniał. Wszystko się zmienia, gdy dzwoni do niej mama kolegi i pyta o swojego syna. Poruszona Gabrysia wyrusza na poszukiwania Nilsona, który jak się okazuje, udał się do biblioteki w poszukiwaniu ciekawych...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
7414
5884

Na półkach: , , ,

SENTYMENTALNA PODRÓŻ DO KRAINY DZIECIŃSTWA

Polska powieść przygodowa dla młodzieży to gatunek, który przede wszystkim kojarzy nam się z czasami PRL-u. Książki Bahdaja, Nienackiego czy Niziurskiego wychowały wiele pokoleń czytelników. I, oczywiście, także przyszłych pisarzy, którzy kontynuują teraz tę pisarską tradycję. Jednym z nich – i to zdecydowanie jedynym z najlepszych i najciekawszych – jest Rafał Witek, który proponuje właśnie czytelnikom najnowszy tom przygód Bzika i Makówki.

Gabrysia Bzik i Nilson Makówka to dwójka nastoletnich przyjaciół, którzy doskonale wiedzą, jak wpakować się w kłopoty i przeżyć wielkie przygody. Im do doświadczenia czegoś niezwykłego wystarczy wspólna praca nad szkolną ścienną gazetką. A właściwie tej pracy brak. Bo popołudniem, którego Nilson miał pomóc Gabrysi w takiej gazetce właśnie (tworzonej przez nią poniekąd za karę), niestety nie zjawił się w domu dziewczyny. Zirytowana Bzik złościła się na przyjaciela do chwili, w której zadzwoniła jego mama z zapytaniem czy chłopak wyszedł już od niej. Nie wrócił bowiem do domu i wszystko wskazuje na to, że zaginął! Po niemal nieprzespanej nocy Gabrysia decyduje się samodzielnie odnaleźć przyjaciela. Ktoś taki jak ona, ktoś z detektywistycznymi zapędami, musi sobie poradzić! I w ten oto sposób Bzik trafia na pokład autobusu, ale autobusu niezwykłego, w którym nic się nie zgadza i który potrafi zabrać swoich pasażerów – bez wiedzy kierowcy – do lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku!

Jak tą powieść świetnie się czyta! Wystarczyło, że wziąłem ją w ręce, zacząłem pierwsze zdanie, a kiedy odłożyłem, byłem bliski połowy i aż szkoda mi było zbyt szybko kończyć. Ale czy można się powstrzymać, kiedy książka tak wciąga jest tak przyjemna w odbierze? Właśnie! Rafał Witek, autor nagrodzony nagrodą literacką im. Kornela Makuszyńskiego i laureat konkursu im. Astrid Lindgren, nie przypadkiem jest pisarzem tak utytułowanym. Pisze lekko, prosto, szybko i niezwykle skutecznie. Właściwie to ta prostota jest jego największą siłą, podobnie jak to było u klasyków literatury młodzieżowej. Zaginięcie, poszukiwania, przypadkowe zetknięcie z czymś nie z tego świata i pean na cześć przyjaźni. „Maliny…” to znakomita historia przygodowa w sam raz na wakacyjne dni, a przy okazji sentymentalna podróż w przeszłość, do czasów, kiedy ten gatunek przeżywał swój największy rozkwit. Czasów szarych, ale pod pewnymi względami także bardzo kolorowych, co widać na stronach niniejszej pozycji.

Całość świetnie dopełniają rysunki Magdy Wosik, balansujące na pograniczu tradycji i nowoczesności, tak jak balansują na krawędzi skrajnej prostoty i szczegółowości. Rysunki urocze i przyjemne dla oka.

Jak dla mnie „Maliny zza żelaznej kurtyny” to jedna z najlepszych współczesnych książek młodzieżowych, jakie miałem okazję czytać w ostatnich latach. Znakomita dla młodych, ale znakomita także dla dorosłych, którzy wychowali się na takich książkach i wciąż tli się w nich sentymentalna iskra.

Polecam bardzo gorąco.

Recenzja i ilustracje z książki opublikowane na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2016/06/23/bzik-makowka-przedstawiaja-maliny-zza-zelaznej-kurtyny-rafal-witek/

SENTYMENTALNA PODRÓŻ DO KRAINY DZIECIŃSTWA

Polska powieść przygodowa dla młodzieży to gatunek, który przede wszystkim kojarzy nam się z czasami PRL-u. Książki Bahdaja, Nienackiego czy Niziurskiego wychowały wiele pokoleń czytelników. I, oczywiście, także przyszłych pisarzy, którzy kontynuują teraz tę pisarską tradycję. Jednym z nich – i to zdecydowanie jedynym z...

więcej Pokaż mimo to

47
avatar
1848
1841

Na półkach: ,

Po raz kolejny absolutnie nie zawiodłam się na twórczości Rafała Witka. Podoba mi się jego styl pisania i pomysłowość. Książki tego autora są przede wszystkim bardzo ciekawe. Sama z przyjemnością czytam wszystkie i jeszcze nigdy podczas lektury nie zakradła się żadna nuda. Opowiadania Rafała Witka są pisane zwykłym potocznym językiem. Nie brak w nich ciekawych porównań czy spostrzeżeń naszych bohaterów. Jest tu także cała masa zabawnych sytuacji, które sprawiają, że podczas lektury uśmiech nie schodzi nam z ust. Podoba mi się także ogromna wyobraźnia tego pisarza. W książkach autorstwa Rafała Witka zawsze dzieje się coś niezwykłego!

Po raz kolejny absolutnie nie zawiodłam się na twórczości Rafała Witka. Podoba mi się jego styl pisania i pomysłowość. Książki tego autora są przede wszystkim bardzo ciekawe. Sama z przyjemnością czytam wszystkie i jeszcze nigdy podczas lektury nie zakradła się żadna nuda. Opowiadania Rafała Witka są pisane zwykłym potocznym językiem. Nie brak w nich ciekawych porównań czy...

więcej Pokaż mimo to

4

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Bzik & Makówka przedstawiają: Maliny zza żelaznej kurtyny


Reklama
zgłoś błąd