rozwiń zwiń

Kilar. Geniusz o dwóch twarzach

Okładka książki Kilar. Geniusz o dwóch twarzach
Maria Wilczek-Krupa Wydawnictwo: Znak biografia, autobiografia, pamiętnik
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo:
Znak
Data wydania:
2015-10-19
Data 1. wyd. pol.:
2015-10-19
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324040445
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,8 / 10
73 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
436
93

Na półkach: ,

Mimo iż bardzo długo czytałam tę książkę, to aż żal mi że to już koniec. Piękna opowieść miłości do muzyki a jeszcze większa do swej żony. Bardzo wzruszył mnie Wojciech który był przy Basi do samego końca, z wiarą że wszystko będzie po staremu, że Basia wyjdzie z choroby, a gdy sam zachorował nic sobie z tego nie robił. Świetnie jest opisana jego bogata twórczość autorka opisując największe dzieła, świetnie ujęła emocje towarzyszące artyście w trakcie aktów twórczych. Moim zdaniem Wojciecha Kilara można uznać za kompozytorskiego wieszcza Narodowego. Polecam książkę każdemu choć jest dużo technicznych muzycznych pojęć.

Mimo iż bardzo długo czytałam tę książkę, to aż żal mi że to już koniec. Piękna opowieść miłości do muzyki a jeszcze większa do swej żony. Bardzo wzruszył mnie Wojciech który był przy Basi do samego końca, z wiarą że wszystko będzie po staremu, że Basia wyjdzie z choroby, a gdy sam zachorował nic sobie z tego nie robił. Świetnie jest opisana jego bogata twórczość autorka...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
189
48

Na półkach:

Po przeczytaniu zaczęłam słuchać niefilmowej muzyki Wojciecha Kilara. Piękny portret Mistrza.

Po przeczytaniu zaczęłam słuchać niefilmowej muzyki Wojciecha Kilara. Piękny portret Mistrza.

Pokaż mimo to

3
avatar
504
127

Na półkach:

http://www.miastokultury.pl/film-urwany-czyli-kilar-geniusz-o-dwoch-twarzach-recenzja/

http://www.miastokultury.pl/film-urwany-czyli-kilar-geniusz-o-dwoch-twarzach-recenzja/

Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
186
100

Na półkach: ,

Biografię można pisać/czytać/ o człowieku z takim talentem i życiorysem.

Biografię można pisać/czytać/ o człowieku z takim talentem i życiorysem.

Pokaż mimo to

0
avatar
1372
1156

Na półkach: ,

Żył poza schematem, pełen sprzeczności. Wojciech Kilar mówił o sobie: Jestem jak Dr Jekyll i Mr Hyde.
Zawsze budził emocje. Rozdarty między ojczyzną, którą kochał, a Hollywood, gdzie spełnił swój American Dream. Jeździł mercedesem z szaleńczą prędkością, a potem, w domowym zaciszu, żarliwie odmawiał różaniec. Serce oddał żonie Basi. Nazywano ich najpiękniejszą para artystycznego świata.
Człowiek z krwi i kości. Uwielbiał perfumy, eleganckie krawaty, kochał książki i koty. Był jednym z największych twórców epoki, wiernym przede wszystkim sobie.

Człowiek zagadka- ogień i woda w jednej osobie. Pierwsza pełna biografia Wojciecha Kilara.

Owoce jego współpracy z Andrzejem Wajdą, Romanem Polańskim czy Francisem Fordem Coppolą zapisały się w historii światowego kina.

Ta pełna anegdot biografia nie mogłaby powstać, gdyby nie wielogodzinne rozmowy, które autorka odbyła z mistrzem przed jego śmiercią. Jest świadectwem prawdy- może nie zawsze wygodnej, ale zawsze szczerej.

Wojciech Artur Kilar ur. 17 lipca 1932 we Lwowie, zm. 29 grudnia 2013 w Katowicach. Polski pianista, kompozytor muzyki poważnej i filmowej; odznaczony Orderem Orła Białego (2012).

Urodził się 17 lipca 1932 we Lwowie. Jego dom rodzinny znajdował się przy ul. Sapiehy 89. Ojciec kompozytora - Jan Franciszek Kilar był lekarzem, zaś matka Neonilla aktorką teatralną. Jako dziecko z wielką niechęcią brał lekcje gry na fortepianie u pani Reissówny. Po przymusowym wysiedleniu ze Lwowa, w latach 1946-1947 kontynuował naukę gry na fortepianie w Państwowej Średniej Szkole Muzycznej nr 2 w Rzeszowie u K. Mirskiego. W tym czasie zamieszkiwał w tamtejszej kamienicy przy ulicy Grunwaldzkiej 6.
Jako pianista zadebiutował w 1947 na konkursie Młodych Talentów, wykonując własne Dwie miniatury dziecięce (II nagroda). W latach 1947–1948 uczęszczał do Państwowego Liceum Muzycznego w Krakowie w klasie M. Bilińskiej-Riegerowej (fortepian) oraz Artura Malawskiego (harmonia – prywatnie), zaś w latach 1948–1950 do Państwowego Liceum Muzycznego w Katowicach u Władysławy Markiewiczówny (fortepian). Równocześnie pobierał prywatne lekcje kompozycji u Bolesława Woytowicza. Po ukończeniu szkoły średniej rozpoczął studia w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Katowicach. Studiował u Władysławy Markiewiczówny (fortepian), Artura Malawskiego (teoria muzyki) i Bolesława Woytowicza (fortepian i kompozycja). Dyplom ukończenia studiów z wyróżnieniem uzyskał w 1955. W tym samym roku otrzymał II nagrodę za Małą uwerturę na Konkursie Utworów Symfonicznych na V Festiwalu Młodzieży w Warszawie.
W latach 1955–1958 był asystentem Woytowicza w krakowskiej Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej. W 1957 uczestniczył w Międzynarodowych Kursach Wakacyjnych Nowej Muzyki w Darmstadt. W latach 1959-1960 jako stypendysta rządu francuskiego kształcił się pod kierunkiem Nadii Boulanger w Paryżu.
W 1960 otrzymał za Odę Béla Bartók in memoriam nagrodę fundacji im. L. Boulanger w Bostonie. Występował także jako pianista wykonując własne utwory. 1979-1981 pełnił funkcję wiceprezesa Zarządu Głównego Związku Kompozytorów Polskich. W 1977 został członkiem-założycielem Towarzystwa im. Karola Szymanowskiego w Zakopanem; przez dwie kolejne kadencje był wiceprezesem. Był również członkiem Związku Podhalan.
Przez wiele lat kompozytor związany był z Jasną Górą, gdzie m.in. świętował swoje urodziny. Obchodzono tam tzw. Dzień Kilara. Należał do konfraterni zakonu paulinów.
Był członkiem Rady Patronackiej Instytutu Jagiellońskiego. W 2005 członek Honorowego Komitetu Poparcia Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich, następnie podczas kampanii przed wyborami do parlamentu w 2007 udzielił wsparcia Prawu i Sprawiedliwości, a po śmierci Lecha Kaczyńskiego w katastrofie lotniczej w Smoleńsku w 2010 był Honorowym Przewodniczącym Śląskiego Społecznego Komitetu Poparcia Jarosława Kaczyńskiego w przedterminowych wyborach prezydenckich.
Wojciech Kilar zmarł po kilkumiesięcznej walce z guzem mózgu. Uroczystości pogrzebowe kompozytora odbyły się 4 stycznia 2014 w katedrze pw. Chrystusa Króla w Katowicach i przewodniczył nim abp Wiktor Skworc, metropolita katowicki. Artysta został pochowany na cmentarzu przy ul. Henryka Sienkiewicza w Katowicach we wspólnym grobowcu ze zmarłą kilka lat wcześniej żoną Barbarą.

Kalendarium:
Wojciech Artur Kilar ur- 17 lipca 1932 r. - zm. 29 grudnia 2013r.
Barbara Kilar zm. 27 listopada 2007r.
Ślub cywilny Basi i Wojtka w Zakopanym- 6 sierpnia 1966r.
Ślub kościelny Basi i Wojtka w archikatedrze Chrystusa Króla w Katowicach- 23 kwietnia 1967r.

Żył poza schematem, pełen sprzeczności. Wojciech Kilar mówił o sobie: Jestem jak Dr Jekyll i Mr Hyde.
Zawsze budził emocje. Rozdarty między ojczyzną, którą kochał, a Hollywood, gdzie spełnił swój American Dream. Jeździł mercedesem z szaleńczą prędkością, a potem, w domowym zaciszu, żarliwie odmawiał różaniec. Serce oddał żonie Basi. Nazywano ich najpiękniejszą para...

więcej Pokaż mimo to

56
avatar
266
196

Na półkach: ,

KULTURALNE INGREDIENCJE BLOG

Wojciech Kilar: Dr Jekyll i Mr Hyde

Kilar jako geniusz o dwóch twarzach, pełen sprzecznych cech, a jednocześnie fascynujący - w pierwszej pełnej biografii kompozytora.

Autorka biografii kompozytora "Krzesanego" konsekwentnie przedstawia go jako człowieka dwoistego, łączącego liczne sprzeczności. Z jednej strony niezwykle rzetelnie opowiada o nim i jego korzeniach - począwszy od lwowskiego dzieciństwa, a kończąc na pogrzebie swego bohatera. Z drugiej zaś jest to biografia zbeletryzowana - z typową dla tego gatunku narracją i dialogami.
Już we wstępie Maria Wilczek-Krupa nie tylko odsłania przed nami kulisy powstania biografii, ale także jej zasadniczy zamysł:
Od początku chciałam się przekonać, co drzemie pod powłoką jego świętości. Bo że coś drzemie to było widać od razu.
Spotkania i rozmowy z kompozytorem trwały dwa lata. Po tym czasie autorka biografii stwierdziła "odkrywczo",
... że pod powłoką świętości kryje się ... człowiek. Barwny i nietuzinkowy, z mnóstwem zalet i wad i ze skłonnością popadania w furię, czego doświadczyłam na własnej skórze.
Trudno wprawdzie pojąć, dlaczego biograf podejrzewa swego bohatera, że "coś" skrywa "pod powłoką świętości", bo w ten sposób sugeruje jakiś rodzaj udawanej pobożności (trochę rodem z "Tartuffe`a"), ale może to tylko taka ars poetica...
Drugim pomysłem na biografię miało być nie tylko ukazanie życia Wojciecha Kilara w porządku chronologicznym, ale także drobiazgowe odtworzenie przestrzeni, w której żył - warszawskiego domu kompozytora w Brynowie. Pamiątkowe przedmioty, weranda z "jadłodajnią" dla kotów, gościnny salon oraz piętro z gabinetem i fortepianem, gdzie wstęp mieli nieliczni wybrańcy.
Jaki zatem jest Wojciech Kilar w książce Marii Wilczek-Krupy?

Lwowski łobuziak i wrażliwiec

Początki biografii Kilara sięgają przedwojennego Lwowa, gdzie spędził wczesne dzieciństwo i gdzie zaczął pobierać lekcje muzyki - z miernym jednak skutkiem. Wolał jeździć rowerem, bawić się z dziećmi i ... jeść, szczególnie babcine smakołyki.

Matkę uwielbiał i miał z nią bardzo dobry kontakt przez całe życie. Gorzej było z ojcem, który wprawdzie kochał syna na swój sposób, ale relacje między nimi były cokolwiek złożone. Autorka przytacza nawet epizod, który udowadnia tezę o dwoistości bohatera, w szczególności w stosunku do ojca. Otóż kiedy za (nieświadome) użycie wulgarnego słowa dostał od matki w twarz i zapowiedziano mu, że ojciec sobie z nim porozmawia, Wojtek już na początku "kazania" … dźgnął go nożem w rękę. Ojcu odebrało mowę i na tym się skończyło.
Ulubionym zajęciem chłopca było tzw. łazikowanie - najchętniej w pobliżu budynku dworca oraz w pasażu handlowym z salą kinową "Grażyna", gdzie chętnie oglądał filmy w Chaplinem, a także baśnie animowane Walta Disneya.
Potem były masowe deportacje, zagłada getta, okupacja sowiecka... Wszystko to sprawiło, że - jak pisze autorka "z rozwrzeszczanego dziecka stał się chłopcem odważnym i ciekawym wszystkiego, co widzi, słyszy i czuje". Najbardziej wstrząsający był widok, kiedy zobaczył wymordowanych więźniów w Brygidkach w czerwcu 1941 roku. Odchorował swoją ciekawość i później do końca życia zapamiętał te obrazy. Także śmiertelna cisza getta oraz mord katyński, o którym pisały gazety w czerwcu 1943 roku, sprawiły, że nocami nie mógł spać. Ostatecznie wyjechał z matką do Krosna w połowie 1944 roku. Do Lwowa nigdy po wojnie nie pojechał. Twierdził, że nie ma na to sił i że kosztowałoby go to zbyt wiele.

Zdolny leń i pracowity jak mnich

Autorka przytacza wiele faktów z biografii Kilara - szczególnie jego młodości - które dowodzą, że był tzw. zdolnym leniem. Bardzo wcześnie zaczął komponować, natomiast nienawidził wielogodzinnych ćwiczeń na fortepianie. Granie po raz pierwszy zaczęło sprawiać mu przyjemność, gdy ćwiczył Sonatę C-dur op. 53 Beethovena. Zmierzenie się z tym wirtuozowskich dziełem sprawiło, że zaczął więcej nad sobą pracować.

Jego profesor gry na fortepianie - Kazimierz Mirski - umiał zdopingować go do wysiłku, a z drugiej strony miał świadomość, że powołaniem młodego Kilara jest komponowanie. Jednak bodaj najwięcej zawdzięcza Kilar prof. Bolesławowi Woytowiczowi, dzięki któremu nie tylko nauczył się sztuki kompozycji, ale także znacznie poszerzył intelektualne horyzonty, studiując jego bogatą bibliotekę.

Ten pozornie leniwy człowiek po latach zamykał się w swojej willi na Brwinowie i bez reszty oddawał tworzeniu. Wtedy świat przestawał dla niego istnieć...

Kompozytor muzyki poważnej i romansujący z kinem

Kilar jest kompozytorem wielu wspaniałych utworów należących do tzw. muzyki poważnej, głównie na chóry i orkiestrę, takich m.in.: Bogurodzica na chór mieszany i orkiestrę, Missa pro pace (A. D. 2000) na głosy solowe, chór mieszany i orkiestrę, czy Magnificat na głosy solowe, chór mieszany i orkiestrę. Jednakże w powszechnej świadomości funkcjonuje jako kompozytor muzyki filmowej. Bez niego nie byłoby niezwykłej atmosfery ”Draculi” F.F. Coppoli czy tajemniczej – ”Dziewiątych wrót” Romana Polańskiego.

Napisał muzykę do tak znanych obrazów, jak: "Lalka", "Sól ziemi czarnej", "Struktura kryształu", "Życie rodzinne", "Przygody Pana Michała", żeby wymienić tylko kilka, a są ich dziesiątki. Współpracował także z wybitnymi twórcami kina światowego: F. F. Coppolą, Jane Champion, Romanem Polańskim...
Autorka komentuje ów fakt następująco, powołując się na słowa samego kompozytora:
O swojej muzyce w kinie mówił, że pisze ją Mr Hyde, bo dr Jekyll zajmuje się w tym czasie utworami klasycznymi.
Wiele jest tych twarzy Kilara w tej biografii: twarz porywcza i skupiona, duchowa i ziemska, zaangażowana i obojętna. Autorka pisze o jego fascynacjach, wielkiej miłości do żony Basi, o pokusach, rozmodleniu, chorobie... Dla tych, którzy chcieliby się o kompozytorze dowiedzieć więcej, jest to z pewnością lektura obowiązkowa.

KULTURALNE INGREDIENCJE BLOG

Wojciech Kilar: Dr Jekyll i Mr Hyde

Kilar jako geniusz o dwóch twarzach, pełen sprzecznych cech, a jednocześnie fascynujący - w pierwszej pełnej biografii kompozytora.

Autorka biografii kompozytora "Krzesanego" konsekwentnie przedstawia go jako człowieka dwoistego, łączącego liczne sprzeczności. Z jednej strony niezwykle rzetelnie opowiada o...

więcej Pokaż mimo to

15
avatar
176
5

Na półkach: ,

Skrupulatna, syntetyczna a przede wszystkim dokładna biografia jednego z najważniejszych polskich twórców muzyki poważnej XX wieku. Skupiona nie tylko na kolejach życia Wojtka z perspektywy twórczej ale również życiowej, zahaczającej zarówno o bieżącą politykę jak również relacje między artystami i artystkami polskiej sceny muzyczno-filmowej. Całość stanowi bardzo dokładną (ogromna i kompletna praca biograficzna autora), przyjemną (przystępny język) lekturę, w której nudy nie zaznałem ani na chwilę.

Skrupulatna, syntetyczna a przede wszystkim dokładna biografia jednego z najważniejszych polskich twórców muzyki poważnej XX wieku. Skupiona nie tylko na kolejach życia Wojtka z perspektywy twórczej ale również życiowej, zahaczającej zarówno o bieżącą politykę jak również relacje między artystami i artystkami polskiej sceny muzyczno-filmowej. Całość stanowi bardzo dokładną...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
1107
399

Na półkach: ,

Książkę przeczytałam przede wszystkim dlatego dlatego, że od lat jestem wielbicielką muzyki filmowej W. Kilara. Napisana ciekawie, zawiera mnóstwo ciekawych historii związanych z kompozytorem jak i ze środowiskiem muzycznym w Polsce. Polecam !

Książkę przeczytałam przede wszystkim dlatego dlatego, że od lat jestem wielbicielką muzyki filmowej W. Kilara. Napisana ciekawie, zawiera mnóstwo ciekawych historii związanych z kompozytorem jak i ze środowiskiem muzycznym w Polsce. Polecam !

Pokaż mimo to

2
avatar
29
1

Na półkach:

Świetnie napisana, barwna i wciągająca opowieść nie tyle o samym Kilarze, ile o całym środowisku muzycznym. Wojciech Kilar, Krzysztof Zanussi, Kazimierz Kutz i inni twórcy nie są mdłymi wizerunkami znanymi z fotografii. Nie spędzają życia w ciasnych i dusznych pokojach ślęcząc jedynie nad swoimi dziełami. To zadziorni, awanturujący się, mający poczucie humoru i absurdu pełni życia ludzie.
Jest to książka dla każdego, bardzo polecam!

Świetnie napisana, barwna i wciągająca opowieść nie tyle o samym Kilarze, ile o całym środowisku muzycznym. Wojciech Kilar, Krzysztof Zanussi, Kazimierz Kutz i inni twórcy nie są mdłymi wizerunkami znanymi z fotografii. Nie spędzają życia w ciasnych i dusznych pokojach ślęcząc jedynie nad swoimi dziełami. To zadziorni, awanturujący się, mający poczucie humoru i absurdu...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
625
226

Na półkach:

Podróż przez życie jednego z bardziej znanych kompozytorów, dla amatorów (nie znających się na muzyce poważnej) to przede wszystkim człowiek, który napisał muzykę do wielu znanych filmów. Wystarczy przytoczyć chociaż trzy tytuły: "Ziemia obiecana", "Rodzina Połanieckich" czy "Pan Tadeusz" i każdy już przywołuje sobie cudowną muzykę.
Człowiek pełen sprzeczności, od szalonych, suto zakrapianych alkoholem imprez w młodości, a w jesieni życia człowiek niepijący, blisko Boga, o poglądach politycznych, które nie do końca były akceptowane przez przyjaciół.
Miłośnik kotów....., w ogóle ciekawa postać. Jak ktoś lubi tego typu książki to warto przeczytać.
Spotkałam pana Kilara parę lat temu na poczcie w Katowicach- Brynowie, nucił sobie coś pod nosem, nawet zamieniłam z nim parę słów, bardzo miło ten moment wspominam.

Podróż przez życie jednego z bardziej znanych kompozytorów, dla amatorów (nie znających się na muzyce poważnej) to przede wszystkim człowiek, który napisał muzykę do wielu znanych filmów. Wystarczy przytoczyć chociaż trzy tytuły: "Ziemia obiecana", "Rodzina Połanieckich" czy "Pan Tadeusz" i każdy już przywołuje sobie cudowną muzykę.
Człowiek pełen sprzeczności, od...

więcej Pokaż mimo to

7

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kilar. Geniusz o dwóch twarzach


Reklama
zgłoś błąd