Łyżeczka

Okładka książki Łyżeczka
Izabela Szylko Wydawnictwo: Nowy Świat literatura piękna
240 str. 4 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Nowy Świat
Data wydania:
2014-10-06
Data 1. wyd. pol.:
2014-10-06
Liczba stron:
240
Czas czytania
4 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788373865587
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
106 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
86
76

Na półkach:

Tematem powieści jest uciążliwa matka, która kontroluje córkę, narzuca swój punkt widzenia i robi wszystko, by mieć ją na własność. Dosłownie, uważa, że jej dziecko powinno być jej podległe, posłuszne, na wszystkie rozkazy i absolutnie nie wyłamywać się. To jej "własność", a swoje zabiegi tłumaczy "miłością i troską", choć tak naprawdę to właśnie ich brak nią kieruje, jest bowiem egoistyczną hipochondryczką, skoncentrowaną na swoim nieszczęściu i okrutnym losie. Nie tłumaczy jej jednak ani równie zaborcza matka, ani wychowanie w ciężkich powojennych czasach, bo przecież wiemy, że człowiekiem zawsze można być, niezależnie od okoliczności. Dowodem na to jest jej córka, która co prawda mierzy się z koszmarami dzieciństwa, ale jest zupełnie inną matką dla swojego syna i żoną. Matka bohaterki jest toksyczną osobą, wampirem energetycznym, która gdzie tylko może, tam sieje ferment, skłóca ludzi i narzeka. Nie poznałam nigdy takiej osoby, mam nadzieję, że dobry los zaoszczędzi mi takich ludzi w mojej życiowej podróży. :) przesłuchałam audiobooka, rolę matki rewelacyjnie oddała Grażyna Barszczewska.

Tematem powieści jest uciążliwa matka, która kontroluje córkę, narzuca swój punkt widzenia i robi wszystko, by mieć ją na własność. Dosłownie, uważa, że jej dziecko powinno być jej podległe, posłuszne, na wszystkie rozkazy i absolutnie nie wyłamywać się. To jej "własność", a swoje zabiegi tłumaczy "miłością i troską", choć tak naprawdę to właśnie ich brak nią kieruje, jest...

więcej Pokaż mimo to

avatar
5
2

Na półkach:

Kto miał do czynienia z taką toksyczną osobą ten zrozumie.
Myślę, że byłby z tego naprawdę świetny film.

Kto miał do czynienia z taką toksyczną osobą ten zrozumie.
Myślę, że byłby z tego naprawdę świetny film.

Pokaż mimo to

avatar
256
101

Na półkach: ,

Tytuł tej książki powinien brzmieć "Asertywność, poziom -1". Dzwonek alarmowy cicho zabrzęczał w momencie, gdy bohaterka zadaje pytanie, czy kanapka z serem i miodem lub szafa mogą być motywem zabójstwa matki. Serio? Potem jest już nieco lepiej, ale mimo wszystko nużyło i irytowało mnie przerabianie wciąż od nowa jednego problemu, który jest tu tematem, relacji z matką. Ukończenie tego audiobooka wymagało nie lada silnej woli.

Tytuł tej książki powinien brzmieć "Asertywność, poziom -1". Dzwonek alarmowy cicho zabrzęczał w momencie, gdy bohaterka zadaje pytanie, czy kanapka z serem i miodem lub szafa mogą być motywem zabójstwa matki. Serio? Potem jest już nieco lepiej, ale mimo wszystko nużyło i irytowało mnie przerabianie wciąż od nowa jednego problemu, który jest tu tematem, relacji z matką....

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1
1

Na półkach:

Od czasu gdy natknelam sie na ta ksiazke, bez efektu probuje ja znalezc , jest wszedzie niedostepna. Chetnie odkupie, gdyby ktos mial?

Od czasu gdy natknelam sie na ta ksiazke, bez efektu probuje ja znalezc , jest wszedzie niedostepna. Chetnie odkupie, gdyby ktos mial?

Pokaż mimo to

avatar
877
219

Na półkach: , ,

Książka budząca emocje i to jakie!!!
Wiem, że nie wszystkich poruszy tak bardzo jak mnie. Trzeba to przeżyć i poczuć na własnej skórze. Toksyczna rodzicielska miłość, niestety często nieświadomie przekazywana dalej. Jeżeli jesteś matką, babką czy córką koniecznie przeczytaj.

Książka budząca emocje i to jakie!!!
Wiem, że nie wszystkich poruszy tak bardzo jak mnie. Trzeba to przeżyć i poczuć na własnej skórze. Toksyczna rodzicielska miłość, niestety często nieświadomie przekazywana dalej. Jeżeli jesteś matką, babką czy córką koniecznie przeczytaj.

Pokaż mimo to

avatar
104
41

Na półkach:

W książce poznajemy relację głównej bohaterki z jej matka i jaki wpływ ma ta relacja na jej dorosłe życie. Czytając zastanawiałam się, co ja zrobiłabym będąc na jej miejscu. Wzbudzała we mnie skrajne emocje od współczucia przez irytację do złości. Książka jest pouczająca, jest przestrogą czego w życiu nie należy robić.

W książce poznajemy relację głównej bohaterki z jej matka i jaki wpływ ma ta relacja na jej dorosłe życie. Czytając zastanawiałam się, co ja zrobiłabym będąc na jej miejscu. Wzbudzała we mnie skrajne emocje od współczucia przez irytację do złości. Książka jest pouczająca, jest przestrogą czego w życiu nie należy robić.

Pokaż mimo to

avatar
256
232

Na półkach: ,

"Łyżeczka" może wstrząsnąć czytelnikiem. Rozumiem, że dla kogoś, kto nigdy nie zetknął się z toksycznym rodzicem, a przede wszystkim z przemocą wszelkiego rodzaju, to będzie straszna opowieść.
Portret matki, jaki wyłania się z tych stron to prawdziwy koszmar. Toksyczna do granic wytrzymałości, niemal z lubością stosuje wobec córki przemoc psychiczną, bombardując ją słowami, które dziewczynę rozrywają od środka, jak nikt potrafi wzbudzić takie poczucie winy, że młoda kobieta stawia na szali swoje małżeństwo, nawet dziecko spychając na dalszy plan, bo królowa tego dramatu jest tylko jedna – mamusia.
Różne emocje towarzyszą czytaniu i opisom wyczynów matki, babki i prababki. Autorka szuka furtki, która pozwoli jakoś tę pokoleniową spiralę przemocy usprawiedliwić i zrozumieć. Mamy więc, co prawda ledwo zarysowaną, historię wojennej gehenny, potem niewyobrażalnej biedy i wieloletniej tułaczki, mamy liźnięte lata najgłębszej komuny i obojętności na nią szarego człowieka walczącego o przetrwanie w tej niezrozumiałej machinie. Jest i tatuś alkoholik, któremu chyba zabrakło miłości, a także siły, by sprostać dominującej osobowości żony. Tyle, że ja tu nie widzę niczego, co przemoc usprawiedliwi. Rozumiem jej źródła, ale w kwestii tego, jak matka krzywdzi dziecko jestem zero jedynkowa. Nie ma i nigdy nie będzie we mnie zgody na krzywdę, nawet jeśli ubierze się ona w płaszczyk pozornej rodzicielskiej miłości. To, co kobiety robią swoim córkom na kartach tej książki jest straszne, odważę się napisać że to mordowanie drugiego człowieka rozłożone na raty. Kawałeczek po kawałeczku matka odbiera córce wszystko, marzenia, rodzinę, męża, dziecko, pracę. Jest jak potwór, który chce pożreć ofiarę do ostatniej kości.
Oczywiste jest dla mnie, że niejeden czytelnik miał ochotę wrzasnąć na bohaterkę, żeby wreszcie się ogarnęła i odcięła od toksycznej cholernej mamusi, ale to tak nie działa. Ja ją rozumiem, bo ja też dostałam takie combo w postaci matki alkoholiczki i ojca, który w rodzinie potrafi funkcjonować poprzez przemoc psychiczną i słowną, a czasem bywało i fizyczną. Przez większość życia towarzyszyło mi uczucie bezradności i niemocy wobec rodziców, z jednej strony złość, gniew, wściekłość, a zaraz potem lęk, że jeśli nie odbiorę telefonu, nie pojadę, nie zajmę się ich problemami, to zawali się świat. Dużo czasu zajmuje wychodzenie z takiego rodzinnego piekła, ale da się i nie trzeba dosłownie mordować matki czy ojca. Choć w wymiarze metaforycznym rozumiem zakończenie tej powieści.
Czy jednak jest to dobra powieść o toksycznych relacjach w rodzinie? Ano nie do końca. Jest trochę powierzchowna, są momenty, kiedy odnosiłam wrażenie, że bohaterkę bardziej zajmuje jej praca, a nawet nie tyle praca, ile jakieś zafiksowanie na punkcie wnętrz i detali związanych z ich wystrojem. Nie wiem, po co tyle razy w książce podkreśla się, że bohaterka zajmuje się zawodowo projektowaniem wnętrz, a jej mąż pracuje w wielkiej korporacji przy wielomilionowych transakcjach? To zaburza równowagę pomiędzy fragmentami związanymi z matką i tymi o życiu bohaterki, wbrew pozorom wcale nie została oddana codzienność tej rodziny, tylko wygląda to jak opis cudzego życia, strasznie sztampowy i schematyczny. Niepotrzebne były historie z przeszłości wojennej babki i prababki, za mało rozbudowane by wybrzmieć właściwie i odegrać znaczącą rolę w opowiadanej historii. Ogólnie trochę za płytko weszła autorka w psychikę swoich bohaterów, cały czas miałam wrażenie, że jedynie ślizgam się po powierzchni, jak po lodzie, kiedy tyle jeszcze do odkrycia pod taflą.
Czy polecam? Tak, bo to ciekawa książka, jak każda która pokazuje, że przemoc, w jakiejkolwiek postaci, niszczy człowieka i piętnuje go na całe życie. Przede wszystkim ofiary, które nigdy nie powrócą do takiego stanu psychicznego, jaki jest normą dla ludzi, którym los oszczędził piekła za życia.
Ciekawa, bo pokazuje, że kiedy zadajemy komuś ból, świadomie czy nie, to niszczymy drugiego człowieka, ale zabijamy też w sobie to, co pozwala nam nazwać się człowiekiem.
Kiedy przewróciłam ostatnią stronę tej powieści nie poczułam żadnego katharsis. To nie jest książka, która ma jakąś oczyszczającą moc. To zakończenie, to dla mnie dowód, że ktoś raz dotknięty przemocą nie może w żadnym momencie powiedzieć, że oto uwolnił się od bolesnej przeszłości i zamknął za sobą drzwi, to się nosi ze sobą wszędzie i w każdym momencie, te drzwi można jedynie przymknąć na tyle, by w miarę normalnie żyć.

"Łyżeczka" może wstrząsnąć czytelnikiem. Rozumiem, że dla kogoś, kto nigdy nie zetknął się z toksycznym rodzicem, a przede wszystkim z przemocą wszelkiego rodzaju, to będzie straszna opowieść.
Portret matki, jaki wyłania się z tych stron to prawdziwy koszmar. Toksyczna do granic wytrzymałości, niemal z lubością stosuje wobec córki przemoc psychiczną, bombardując ją...

więcej Pokaż mimo to

avatar
432
321

Na półkach: , ,

Ogromną zaletą tej książki jest to, że to jest taka...prawdziwa. To nie krwawy horror, to codzienność...
Wstrząsające świadectwo przemocy psychicznej.

Ogromną zaletą tej książki jest to, że to jest taka...prawdziwa. To nie krwawy horror, to codzienność...
Wstrząsające świadectwo przemocy psychicznej.

Pokaż mimo to

avatar
1283
1284

Na półkach: ,

O matko i córko! Czegoś takiego jeszcze nie czytałam! Chociaż „Ambasadorowa” Edyty Włoszek, książka o przemocy w małżeństwie, opowiada również o takiej, zaburzonej relacji matka-córka, ale takiej toksycznej relacji jak tutaj jeszcze nie poznałam. Tekst wzbudza emocje, targa nerwy. Jednym słowem porusza. Tak w życiu nie powinno być. Co dzieje się z ludźmi, że są tacy podli? Osobiście stawiam na chorobę psychiczną. Jak w takich warunkach ratować siebie? Swoje małżeństwo? Chyba uciekać jak najdalej i nie podawać adresu. Horror. Koszmar. Dramat. Nie do wiary. Kobieta rozdarta między miłością i nienawiścią do własnej matki. Jak to trudno udźwignąć. Nie chcę sobie nawet wyobrażać uczuć i emocji córki z tej powieści, bo to z nią się identyfikuję. Matka trucizna. Ona też nie miała lekko w życiu, ale to co sama robiła własnej córce łamie nie tylko wszystkie zasady, ale i serce. Polecam.

O matko i córko! Czegoś takiego jeszcze nie czytałam! Chociaż „Ambasadorowa” Edyty Włoszek, książka o przemocy w małżeństwie, opowiada również o takiej, zaburzonej relacji matka-córka, ale takiej toksycznej relacji jak tutaj jeszcze nie poznałam. Tekst wzbudza emocje, targa nerwy. Jednym słowem porusza. Tak w życiu nie powinno być. Co dzieje się z ludźmi, że są tacy podli?...

więcej Pokaż mimo to

avatar
449
350

Na półkach: ,

Lektura wzbudzająca ogromne emocje. Nasunęły mi się przy niej dwie rzeczy:
1. Bajka o chłopcu, który kilka razy dla zabawy wzywał pomocy i w momencie, gdy ta pomoc była naprawdę potrzebna nikt mu już nie uwierzył.
2. Jak bardzo ludziom potrzebne są pasje, zainteresowania, żeby w momencie, kiedy dzieci wyfruną z gniazda, nie odczuli pustki i nie męczyli się sami ani nie zatruwali życia innym.

Lektura wzbudzająca ogromne emocje. Nasunęły mi się przy niej dwie rzeczy:
1. Bajka o chłopcu, który kilka razy dla zabawy wzywał pomocy i w momencie, gdy ta pomoc była naprawdę potrzebna nikt mu już nie uwierzył.
2. Jak bardzo ludziom potrzebne są pasje, zainteresowania, żeby w momencie, kiedy dzieci wyfruną z gniazda, nie odczuli pustki i nie męczyli się sami ani nie...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Izabela Szylko Łyżeczka Zobacz więcej
Izabela Szylko Łyżeczka Zobacz więcej
Izabela Szylko Łyżeczka Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd