Bardziej gorzka niż śmierć

Okładka książki Bardziej gorzka niż śmierć autora Camilla Grebe, Åsa Träff, 9788375107876
Okładka książki Bardziej gorzka niż śmierć
Camilla GrebeÅsa Träff Wydawnictwo: Rebis Cykl: Siri Bergman (tom 2) kryminał, sensacja, thriller
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Siri Bergman (tom 2)
Tytuł oryginału:
Bittrare än döden
Data wydania:
2014-02-11
Data 1. wyd. pol.:
2014-02-11
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375107876
Tłumacz:
Inga Sawicka
Średnia ocen

6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bardziej gorzka niż śmierć w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Bardziej gorzka niż śmierć

Średnia ocen
6,7 / 10
163 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Bardziej gorzka niż śmierć

avatar
758
715

Na półkach:

Ale nuda. Kompendium przepadków przemocy domowej, a dla okraszenia kilka przepadków nietypowych związków.
Dobrze, że autorzy nie przekonali mnie do swojej opowieści, bo musiałabym uznać, że psychologia w Szwecji jest dziedziną raczkującą.
Pod koniec zaczyna być jakaś tam akcja (nie porywająca jak cała reszta),ale w końcówce (aby nie wydawało się czytelnikowi, że autorzy odpuszczają nauczanie) znowu wywody na temat więziennictwa.
Podsumowując – słaby pomysł kiepsko napisany.

Ale nuda. Kompendium przepadków przemocy domowej, a dla okraszenia kilka przepadków nietypowych związków.
Dobrze, że autorzy nie przekonali mnie do swojej opowieści, bo musiałabym uznać, że psychologia w Szwecji jest dziedziną raczkującą.
Pod koniec zaczyna być jakaś tam akcja (nie porywająca jak cała reszta),ale w końcówce (aby nie wydawało się czytelnikowi, że autorzy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
904
529

Na półkach: ,

Historia ciekawa, chociaż dziecinne zachowania pani psycholog czasem są bardzo denerwujące.

Historia ciekawa, chociaż dziecinne zachowania pani psycholog czasem są bardzo denerwujące.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2701
742

Na półkach:

Mi się podobała, choć to bardziej dramat obyczajowy/psychologiczny niż kryminał...

Mi się podobała, choć to bardziej dramat obyczajowy/psychologiczny niż kryminał...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

411 użytkowników ma tytuł Bardziej gorzka niż śmierć na półkach głównych
  • 212
  • 197
  • 2
60 użytkowników ma tytuł Bardziej gorzka niż śmierć na półkach dodatkowych
  • 35
  • 9
  • 4
  • 4
  • 4
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Bardziej gorzka niż śmierć

Inne książki autora

Camilla Grebe
Camilla Grebe
Jest wziętą autorką powieści kryminalnych, zarówno w rodzimej Szwecji, jak i na świecie. Wspólnie ze swoją siostrą, Åsą Träff, napisała kilka kryminałów, które szybko polubili zarówno krytycy, jak i czytelnicy. Dwa z nich nominowano do nagrody Swedish Thriller Academy w kategorii Powieść kryminalna roku. Poza pisarstwem, Camilla jest również odnoszącą sukcesy bizneswoman − prowadzi firmę doradztwa w zakresie zarządzania oraz jest współzałożycielką StorySide, cieszącego się popularnością szwedzkiego wydawcy audiobooków.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Człowiek mroku Unni Lindell
Człowiek mroku
Unni Lindell
Z balkonu mieszkania na szóstym pietrze wypada 57-letnia kobieta w średnim wieku.Czy to wypadek, czy samobójstwo, ktoś dostrzega cień mężczyzny w czapce za jej plecami.Następnie po jakimś czasie znika w niewyjaśnionych okolicznościach młoda dziewczyna Lili Aniela Rudek sprzątaczka zatrudniona na lato do sprzątania przy kempingu w Moss.Dziewczynę nękało i gnębiono nocami takie złe przeczucie, że jest przez kogoś śledzona.Za jej oknem domku przesuwał się i przechodził tajemniczy cień tego samego mężczyzny.Czy to nie jest czasami przypadek, że właściciel owego kempingu zamieszkuje ten sam blok, co zabita tam starsza kobieta. Cato Isaksen razem z nową jego pracownicą grupy śledczej Marian Dahle podejmuje się prowadzenia sprawy zabójstwa tej kobiety, a Marian Dahle to osoba bardzo impulsywna, empatyczna nie darzy sympatią policjanta Cata Isaksena i nie koniecznie ona uznaje regułę drogi służbowej. Mimo nieporozumień między nimi co wynikają z tego, muszą oni ustąpić i rozwiązać zagadkę kryminalną odnaleźć zabójcę, żeby nikomu nic już nie zrobił i nie zabijał. Po "Miodowej Pułapce", który był bardzo świetnym kryminałem, Unni Lindell zaskoczyła mnie swym genialnym skandynawskim kryminałem,wciągająca historia, trzymająca w doskonałym napięciu..szybko akcja rosła,z każdą stroną czytanej książki, zaskakująca, niezła fabuła..znakomity policjant Cato Isaksen, zaś Marian Dahle to taka wredna, denerwująca idiotka jak mi działała na nerwy, irytująca baba, stale kłóciła się Catem o coś drażniła mnie.Książka wzbudzała we mnie emocje, powodowała mnóstwo strachu, przerażenia. Trochę trudna, zagmatwana zagadka do rozwiązania,z zapartym tchem czytałam ten kryminał. "Człowiek Mroku" to świetny,zdecydowanie mocny kryminał z Czarnej Serii..Lindell i tym razem spisała się rewelacyjnie jest znakomitą norweską pisarką, dla której poświęcił super chwile i zagwarantowała mi moc zagadek, dała mi olbrzymią satysfakcję podczas czytania nie rozczarowała mnie książka przeczytałam ją z zainteresowaniem.
Justyś - awatar Justyś
ocenił na89 lat temu
Najmroczniejsza ciemność Carin Gerhardsen
Najmroczniejsza ciemność
Carin Gerhardsen
Od pierwszego tomu ten cykl bardzo przypadł mi do gustu i dlatego dawkuję siebie go w czasie, a co za tym idzie sprawdzam na ile - po miesiącach przerwy - zapadli mi w pamięci bohaterowie i wydarzenia z ich życia prywatnego, które tutaj mają swoją kontynuację. Tak, na pewno należy czytać tę serię kryminalną z zachowaniem kolejności, żeby nie pozbawić się sensu pewnych wydarzeń oraz samego podejścia do sprawy głównych bohaterów. Poza tym zauważamy, jak sytuacje prywatne oddziałują na tok myślenia policjantów, co wnoszą do śledztwa, a co ewidentnie usypia ich czujność. Podoba mi się to, iż prowadzący śledztwo nie są przedstawiani jako superbohaterowie, ani degeneracji totalnie załamujący się pod wpływem przeżyć. Spodobało mi się długie wejście do akcji właściwej. Zanim dojdzie do morderstwa na promie poznajemy dobrze relacje miedzy młodymi uczestnikami wyprawy oraz zostaje wstępnie nakreślona sytuacja w pewnym domu, zanim i tu, na lądzie, dochodzi do tragedii. A dalej możemy się tylko domyślać, jak potoczyła się droga zakończona kolejnym zgonem. Mozolne prowadzone kontrola osób z promu w poszukiwaniu jednego z poszukiwanych oraz sprawdzanie poszlak w sprawie morderstwa kobiety z dzieckiem, daje akcji dwutorowość i niewiele wytchnienia czytelnikowi. Nasze zaangażowanie będzie nagrodzone poprzez wcześniejsze, niż to potwierdza tekst, odkrycie faktów. Gerhardsen sygnalizuje, co mogło się zdarzyć, nieco krążąc w temacie kto mógł wyrządzić krzywdę, jednak robi to w dość subtelny sposób, dając czytelnikowi możliwość pójścia wspólnymi tropami snując przy tym własne hipotezy. I za dostarczanie takiej możliwości cenię sobie kryminały autorki. Trzeba przyznać, że można się poczuć oszołomionym, bo przecież jest tu nagromadzonych kilka rodzajów przestępstw oraz wątków dotyczących wydarzeń w prywatnym życiu policjantów, a mimo to nie odczuwałam przesady. Wręcz przeciwnie. Rozpracowywane śledztwa, kolejni podejrzani oraz dalszy ciąg wydarzeń z Petrą Westman w roli głównej oraz rzucenie konkretnego światła na to, co dzieje się w życiu jej kolegi, Jensa Sandensa, daje mocną kompilację tego, co mogłoby dziać się w każdym innym miejscu, mając przy tym wymiar wiarygodnych poczynań środowiska policyjnego. Zazwyczaj tak jest, że gdy bada się wątki dotyczące np morderstwa wychodzą na jaw inne drobne przestępstwa osób podejrzanych lub nawet przypadkowo trafiających na listę zainteresowania śledczych. Również w "Najmroczniejszej ciemności" jedno zdarzenie prowadzi do zlokalizowania innych nieprawidłowości, choćby tych dziejących się w ramach stosunków rodzinnych. Zatem wychodzimy od wypadku ulicznego oraz morderstwa, co zdaje się nadawać całości prosty tor i z góry wyznaczony kierunek, w którym się to wszystko potoczy. A jednak. Z dwóch równoległych linii oznaczających dwa samodzielne śledztwa zaczynają powoli odchodzić rozgałęzienia, gdzie trafiamy na przemoc seksualną, uprawianie nierządu, alkoholizm i zaniedbywanie małoletnich, kazirodztwo, przemoc domową. Jest to naprawdę sprytnie etapami wplatane w treść bez uszczerbku dla głównych wątków, a przy tym podpowiada, jakie motywy przyświecają ludzkim postępkom oraz wyjaśnia perfidne zagrywki przestępców. To czego brakuje wielu powieściom kryminalnym to pełnokrwiste postaci, bohaterowie, którzy rzeczywiście żyją, są autentyczni w swym postępowaniu. To takie persony nadają rytm fabule, tworząc zarazem szkielet opowieści i będąc legarem podnoszącym treść na wyższy poziom. I tak, bardzo chciałoby się, żeby drugi tom dał wszelkie odpowiedzi na brutalną rzeczywistość, z jaką musi dalej zmagać się Petra czy wyjaśnienia, jak głęboko Conny zabrnie w spełnianiu swoich fantazji i co dalej z córką Jensa. Ale myśląc przyszłościowo, aż się człowiek pali, żeby zacząć swój romans z kolejną częścią serii.
Aksamitt - awatar Aksamitt
ocenił na87 lat temu
Kołysanka na śmierć Carin Gerhardsen
Kołysanka na śmierć
Carin Gerhardsen
W połowie lektury uświadomiłam sobie, że to już koniec opowieści z Hammarby. A dla kogoś, kto zżył się z bohaterami tak jak ja, nadchodzi przykra konieczność pogodzenia się z faktami. Z końcem opowieści można było się zatem spodziewać doprowadzenia do rozstrzygnięcia wątków osobistych kilkorga policjantów z grupy dochodzeniowej Sjöberga. Jednak to, iż jeden z kolegów zostanie uwikłany w prowadzoną sprawę kryminalną już tak oczywiste nie mogło być. Być może to tylko moje złudzenie, że tutaj najpełniej i tak po ludzku - z wadami i lękami - zostają pokazani współpracownicy Sjoberga. Być może sprawia to fakt, iż nie jeden z nich poczuje smak winy. I tak jak poprzednio znów możemy przyglądać się sprawie mając różne punkty odniesienia, jakie czynią bohaterowie składający przebieg zdarzeń w całość. Zresztą będzie się to odbywać, jak do tej pory, na dwóch poziomach - prywatnym i zawodowym. A ponieważ to już trzecie spotkanie, to autorka pozwoliła sobie szerzej zająć się postacią Conny'ego Sjöberga i wyjaśnić traumatyczne przeżycia jego rodziny oraz to, co jest podstawą uporczywie pojawiających się co jakiś czas snów. Zresztą tak sprytnie poukładała wydarzenia z planu prywatnego, że odpowiadają tematycznie wydarzeniom śledczym. Nagle teraźniejszość i przeszłość składa się na jedno pasmo zdarzeń. A wszelkie nawiązania do przeszłości budują obraz dzisiejszych zdarzeń, w ciąg których zostają wplecione jeszcze losy mało popularnego w komisariacie - Einara Erikssona. Dopiero teraz dowiadujemy się skąd w Erikssonie tyle skrytości, tej specyficznej dla niego niechęci ni to do kolegów, ni to do wydawanych rozkazów. W toku prowadzonego śledztwa przedstawienie ze szczegółami jego sylwetki, powoduje zmianę spojrzenia kolegów oraz czytającego na tego nieuprzejmego człowieka. Można śmiało powiedzieć, iż Einar staje się bohaterem tej części na równi z komisarzem, gdzie oboje podążając drogami przeszłości dochodzą do wyzwolenia się od tajemnic. Tym razem nie tylko finał znajdzie śledztwo, ale również pewien etap ich życia. Każda z części trylogii odnosi się do zbrodni dokonanych na młodszych bądź starszych dzieciach, co naprawdę działa na wyobraźnię i powoduje, iż wzbiera w czytelniku gniew wymierzony bezpośrednio w sprawcę. To uczucie może być na tyle silne, iż początkowo, samo okrucieństwo czynu, przysłania nam taktyczne podejście sprawcy. Śmierć dzieci zawsze wywołuje silne emocje. Bez względu czy jest to śmierć zamierzona, czy przypadkowa, trudno o wybaczenie takiej winy, jak i trudno o pokonanie w sobie odruchu zemsty. Tutaj te czynniki są mocno wyeksponowane i płynnie poprowadzone na różnych poziomach na przykładzie kilku postaci. Również i tym razem, poprzez akcję i nakreślenie okrutnej zbrodni, Carin Gerhardsen zaprezentowała mroczną stronę ludzkich poczynań, kondycji psychicznej oraz braku akceptacji dla zdarzeń z przeszłości, gdzie krzywda bierze górę nad życiem poszkodowanych, by zatruć ich jadem i podsycać chęć zemsty. Sięgamy w przeszłość, by zgłębić tajemnice naszego istnienia. Sięgamy w przeszłość, by wyjaśnić tajemnicę zbrodni. Sięgamy w przeszłość, poddajemy się próbie rozgrzeszenia, by wyzwolić się od win. "Kołysanka na śmierć" daje nam klucz do rozwiązania, być może niejednej przeszkody, jaka zalega na naszej drodze. Na pewno pobudza do refleksji nad własną przeszłością, skrywanymi niechęciami, poczuciem nieukojonego żalu, winy albo brakiem zgody na przebaczenie. Autorka z dużą wprawą skupia się w swoich książkach na wyjaśnieniu postępowania ofiar oraz sprawców. Przez co czasami można odnieść wrażenie, że ważniejsze od tkania samej intrygi kryminalnej są czynniki bazujące na emocjach, które ostatecznie doprowadzają morderców do eksplozji. Takie podejście na pewno nie odbiera lekturze niczego, przez co mogłoby się poczuć znużenie bądź narzekać na nieefektywnie poprowadzoną fabułę. Zresztą, jak w rasowym kryminale, tak i w przypadku "Kołysanki na śmierć" śledztwo jest prowadzone metodyczne, ale przy znacznie większym nacisku na podłoże psychologiczne. Trzeba przyznać, że Carin ma prawdziwy dar wyciągania na światło dzienne - z każdego! - cech negatywnych. Jakby chciała ostrzec przed ewentualnością, że nawet z pozoru dobry człowiek, taki, który wydaje się, że by nie mógłby wyrządzić krzywdy, jest jak najbardziej zdolny - w sprzyjających warunkach - do okrutnych czynów. Umiejętność manipulacji, zacierania śladów i sprawiania korzystnego wrażenia nie jest obce również stróżom prawa. Dlatego z taką ciekawością obserwujemy zdarzenia, w jakie uwikłani są policjanci prywatnie. Na początku, jeszcze w pierwszej części mogło się wydawać, iż są to wątki planu pobocznego, ale później już łatwo było dostrzec ten balans, który zyskują wydarzenia kryminalne dzięki zaprezentowanym zdarzeniom z życia Petry Westman, Jensa Sandéna czy Einara Erikssona. Poszerzenie fabuły właśnie o te elementy, którym również nadano nutę sensacyjności, by móc obserwować bohaterów na różnych poziomach, daje akcji więcej dynamizmu oraz pozwala odbierać policjantów, jako tak samo zagubionych, popełniających błędy obywateli, jak cała reszta społeczeństwa.
Aksamitt - awatar Aksamitt
ocenił na77 lat temu
Ciemna strona. Szwedzcy mistrzowie kryminału. Zbrodnia, tajemnica, suspens Johan Theorin
Ciemna strona. Szwedzcy mistrzowie kryminału. Zbrodnia, tajemnica, suspens
Johan Theorin Stieg Larsson Henning Mankell Per Wahlöö Åke Edwardson Maj Sjöwall Håkan Nesser Åsa Larsson Sara Stridsberg Eva Gabrielsson Inger Frimansson Rolf Börjlind Cilla Börjlind Anna Jansson Tove Alsterdal Magnus Montelius Dag Öhrlund Malin Persson Giolito Veronica von Schenck Katarina Wennstam
To nie jest porządna opinia, bardziej notatka dla siebie samej. Z powodów dość losowych sięgnęłam po antologię opowiadań z gatunku, za którym nie przepadam, do którego w ogóle mnie nie ciągnie i nad którego sensem (oraz fenomenem) wciąż się zastanawiam. Zdarzyły się zaskoczenia pozytywne (przynajmniej nie będę na kryminały tak cięta jak przedtem),jak i opowiadania potwierdzające zasadność mojego zdania. Na pewno się trochę doedukowałam i zrozumiałam jak różnorodna jest współczesna literatura kryminalna. Chociaż, prawdę mówiąc, nie wszystkie z opowiadań, zaprezentowanych w zbiorze, bym do kryminałów zaliczyła (jeden z nich jest jawnym science fiction, inny autorską interpretacją fragmentów z życia postaci historycznej). Tyle wstępu (z jakiegoś powodu, potrzebowałam się wytłumaczyć, może przed sobą samą). Przejdę do krótkich notatek: "Spotkanie po latach" (Tove Alsterdal) - pierwsze opowiadanie, jedno z moich ulubionych w całym zbiorze. To ono sprawiło, że podjęłam decyzję, by przeczytać całość. Ciekawie zarysowana psychika bohaterki. Jakby połączenie kryminału z powieścią grozy. Jeśli kiedykolwiek będę chciała kontynuować poszukiwanie sensu tego gatunku, sięgnę po powieści autorki. 7.5/10 "Lubił swoje włosy" (Cilla Borjlind i Rolf Borjlind) - ciekawy styl, ale zawartość ohydna i nie wnosząca nic odkrywczego w moje myśli. Wiem, że na świecie istnieje zło i obsesje, powstało o tym już tyle, że po co powielać tematykę? 4.5/10 "Nigdy w rzeczywistości" (Ake Edwardson) - W sumie to mi się podobało. Szczególnie sposób ujawniania prawdy o relacji pary bohaterów. Ok. 7/10 "I w nasz ciemny dom" (Inger Frimansson) - Też ok, ale, ponieważ nie ma tak ciekawej narracji, ocena niżej. Można przeczytać, dla rozrywki, ale niczym szczególnym nie ciekawi. 6/10 "Ostatnie lato Paula" (Eva Gabrielsson) - to było przyjemne i klimatyczne. Podobał mi się również sposób przedstawienia bohaterów. 7/10 "Pierścień" (Anna Jansson) - podoba mi się wątek dziecka, które myślało, że znalazło pierścień Saurona. Opowieść dość przeciętna. 6.5/10 "Sanie pocztowe" (Asa Larsson) - klimatyczne. Przy okazji, autorka zahacza o problemy w relacjach z bliskimi i ze społeczeństwem w małej, odizolowanej i patriarchalnej miejscowości. 7/10 "Supermózg" (Stieg Larsson) - to jest science fiction. Bardzo dobre i myślę, że nie muszę nic więcej dodawać. Wryło mi się to w myśli dość mocno. Raczej nie zapomnę. 8/10 "Nieprawdopodobne spotkanie" (Henning Mankell i Hakan Nesser) - dwóch fikcyjnych policjantów gra w brydża z autorami (podejrzewam, że, w założeniu, niefikcyjnymi). Przyjemne. 7/10 "Alibi senora Banegasa" (Magnus Montelius) - średniak rasowy. W dodatku nieprzekonujący. 5/10 "Coś w jego oczach" (Dag Ohrlund) - bardzo dobre. Porusza problem samosądów bazowanych na kulturze, różnic kulturowych jako takich, no i braku tolerancji (po trochu z obydwu stron). 7,5/10 "Ty zawsze przy mnie stój" (Malin Persson Giolitto)- wnioski dobre, ale tylko to. Ogólnie jest średnio. 5.5/10 "Multimilioner" (Maj Sjowall i Per Wahloo) - Przyjemne i zabawne. Ale to też raczej nie kryminał. 7/10 "Kalendarz Braun"(Sara Stridsberg) - nie muszę komentować. 7.5/10 "Zemsta Dziewicy" (Johan Theorin)- Klimat przyjemny. Też wydaje się bliskie powieści grozy. 7/10 "Maitreja" (Veronika von Schenck) - sama intryga to średniak, ale główna bohaterka zasługuje na (mały) plusik. 5.5/10 "Późno ocknie się grzesznik" (Katarina Wennstam) - fanatyzm religijny to poważny problem... Tu ukazany kiepsko. 4/10 Podliczając, wychodzi 6,44 zaokrąglone z niedomiarem. Daję więc 6 gwiazdek.
Esotherya - awatar Esotherya
oceniła na68 lat temu
Ósme przykazanie Anne Holt
Ósme przykazanie
Anne Holt
Seria norweskich kryminałów pióra Anne Holt, której główną bohaterką autorka uczyniła policjantkę Hanne Wilhelmsen, posiada niemal wszystkie walory „skandynawskiej szkoły powieści kryminalnej”. Wykorzystane wątki mniej lub bardziej krwawych zbrodni, wiarygodna kreacja postaci głównych i drugoplanowych, a wreszcie to, co tak lubię w tej literaturze, czyli konstruowanie bogatego w niuanse tła społeczno-obyczajowego tworzą spójną i wciągającą historię rozpisaną na kilka niezłych tomów. W trakcie lektury powieści Holt dostrzec jej doświadczenie jako byłej prawniczki i policjantki. Brak tutaj miejsca na szybką akcję i tanią „amerykańską” sensację. Przestępstwa tropią policjanci, których poznajemy jako zwyczajnych ludzi: często zmęczonych, czasem popełniających błędy, zaniedbujących rodzinę i przyjaciół, a nawet wątpiących w celowość wykonywanej pracy. Autorka świetnie pokazuje skomplikowany, bazujący czasem na przypadku, nie wolny od błędów sposób prowadzenia dochodzenia, w którym liczy się praca całej grupy śledczej. Na czele tej grupy stoi interesująca i silna kobieta w średnim wieku. Komisarz Wilhelmsen dochodzi do rozwiązania zagadki i odnalezienia zabójcy w sposób niespieszny i niełatwy. Nie udaje również, że pozjadała wszystkie rozumy – jak już wspomniałam, wspiera się radą i pomocą innych osób biorących udział w śledztwie. Praca policjantki jest jej pasją, spychającą życie osobiste na drugi plan. Ten drugi plan jest nieoczywisty, przynajmniej dla wielu polskich czytelników. Hanne jest bowiem lesbijką, żyjącą w partnerskim związku z ukochaną Cecilie. Chociaż żyją w nowoczesnym skandynawskim społeczeństwie, opartym na równouprawnieniu i tolerancji wobec wszelkich „inności”, swój związek z kobietą Hanne traktuje nader dyskretnie. Będzie to zresztą miało swoje konsekwencje w momencie, gdy pojawią się zdrowotne kłopoty jej ukochanej. W „Ósmym przykazaniu” Hanne będzie musiała zmierzyć się z przypadkiem, w którym jednym z głównych podejrzanych okaże się prokurator – osoba z „jej świata”, doskonale orientująca się w procedurach śledczych, sposobach zacierania śladów i prowadzenia przesłuchań. Wiedziona doświadczeniem, ale i kobiecą intuicją (sic!) pani komisarz powątpiewa jednak w winę prokuratora. Tym samym w powieści pojawiają się dodatkowe wątki, włączając problematykę molestowania nieletnich i wynikające z tego problemy psychologiczne ofiar. Rozwiązanie pozornie jest oczywiste, jednak wcześniej musimy się zmierzyć z całkiem wciągającą historią tłumaczącą przyczynę i sposób zaplanowania morderstwa. W tej pozytywnej opinii pojawia się jednak łyżka dziegciu. Moje zastrzeżenia budzi bowiem sposób konstruowania zdań, czasem niewiarygodnie krótkich i nieco zbyt zdawkowych. Przytoczę dla przykładu: „Ale Bromo nie zachował jednak dostatecznej ostrożności. Ktoś wiedział. Ktoś przekazał Hanne Wilhelmsen informacje, które mu podała. Mówiła o jakimś informatorze, o źródle”. Przypuszczam, iż ta językowa prostota może wiązać się z dziennikarską przeszłością autorki. Mam jednocześnie nadzieję, iż nie wynika to wyłącznie z niskiego poziomu tłumaczenia na język polski. Irytujące są również angielskie zdania, wtrącane w dialogi głównej bohaterki. Naśladując tę manierę bohaterki można zapytać: what's the point?
Orla - awatar Orla
oceniła na77 lat temu

Cytaty z książki Bardziej gorzka niż śmierć

Więcej
Camilla Grebe Bardziej gorzka niż śmierć Zobacz więcej
Camilla Grebe Bardziej gorzka niż śmierć Zobacz więcej
Camilla Grebe Bardziej gorzka niż śmierć Zobacz więcej
Więcej