rozwińzwiń

Liga Niezwykłych Dżentelmenów. Tom 1

Okładka książki Liga Niezwykłych Dżentelmenów. Tom 1 Alan Moore, Kevin O'Neill
Okładka książki Liga Niezwykłych Dżentelmenów. Tom 1
Alan MooreKevin O'Neill Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Liga Niezwykłych Dżentelmenów (tom 1) Seria: Mistrzowie Komiksu fantasy, science fiction
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Liga Niezwykłych Dżentelmenów (tom 1)
Seria:
Mistrzowie Komiksu
Tytuł oryginału:
The League of Extraordinary Gentlemen
Wydawnictwo:
Egmont Polska
Data wydania:
2013-05-01
Data 1. wyd. pol.:
2003-07-01
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788323761518
Tłumacz:
Paulina Braiter-Ziemkiewicz
Tagi:
komiks
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Opowieści Jutra Alana Moorea Jim Baikie, Hilary Barta, Melinda Gebbie, Alan Moore, Kevin Nowlan, Rick Veitch
Ocena 7,8
Opowieści Jutr... Jim Baikie, Hilary ...
Okładka książki Green Lantern: Opowieści o Korpusie Zielonych Latarni Mike W. Barr, Dave Gibbons, Todd Klein, Alan Moore, Kevin O'Neill, Joe Staton, Len Wein
Ocena 5,7
Green Lantern:... Mike W. Barr, Dave ...
Okładka książki Liga Niezwykłych Dżentelmenów. Nemo. Trylogia Alan Moore, Kevin O'Neill
Ocena 6,8
Liga Niezwykły... Alan Moore, Kevin O...

Mogą Cię zainteresować

Okładka książki Saga o Potworze z Bagien. Tom Pierwszy Stephen Bissette, Alan Moore, John Totleben
Ocena 7,8
Saga o Potworz... Stephen Bissette, A...
Okładka książki Kingdom Come. Przyjdź Królestwo Alex Ross, Mark Waid
Ocena 7,3
Kingdom Come. ... Alex Ross, Mark Wai...
Okładka książki Y: Ostatni z mężczyzn - Cykle Pia Guerra, Brian K. Vaughan
Ocena 7,2
Y: Ostatni z m... Pia Guerra, Brian K...
Okładka książki Batman: Zabójczy żart Brian Bolland, Alan Moore
Ocena 8,2
Batman: Zabójc... Brian Bolland, Alan...
Okładka książki Strażnicy Dave Gibbons, Alan Moore
Ocena 9,0
Strażnicy Dave Gibbons, Alan ...
Okładka książki Batman: Mroczne zwycięstwo Jeph Loeb, Tim Sale, Gregory Wright
Ocena 8,1
Batman: Mroczn... Jeph Loeb, Tim Sale...
Okładka książki Kick-Ass Mark Millar, John Romita Jr.
Ocena 7,7
Kick-Ass Mark Millar, John R...

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
369 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
233
200

Na półkach: , , ,

A ja pysznie się bawiłam na Lidze. To kawał ciekawego, choć może niezbyt oryginalnego komiksu z masą nawiązań do popkultury. Odnajdywanie kto i co, a najważniejsze skąd to była połowa przyjemności. Do tego dobre rysunku, niezłe kolory i co najważniejsze - brak widocznych efektów komputerowych. Co prawda Nina w każdym epizodzie ma inną twarz, ale to nie istotne. Klimat jest, zabawa jest, wciąga... czego chcieć więcej?

A ja pysznie się bawiłam na Lidze. To kawał ciekawego, choć może niezbyt oryginalnego komiksu z masą nawiązań do popkultury. Odnajdywanie kto i co, a najważniejsze skąd to była połowa przyjemności. Do tego dobre rysunku, niezłe kolory i co najważniejsze - brak widocznych efektów komputerowych. Co prawda Nina w każdym epizodzie ma inną twarz, ale to nie istotne. Klimat...

więcej Pokaż mimo to

avatar
304
304

Na półkach: ,

Kilka naprawdę specyficznych postaci zbiera się wspólnie po to, aby walczyć ze złem. Z pozoru standardowy pomysł na drużynę superbohaterów, jednak to, co jest największym (o ile nie jedynym) poważnym atutem Ligi Niezwykłych Dżentelmenów, to dobór głównych aktorów widowiska. Są to bowiem persony znane z literatury przełomu XIX i ZX wieku, m.in. Doktor Jekyll czy Mina Harker (choć przedstawiona pod panieńskim nazwiskiem Murray). Ten zbiór nietuzinkowych bohaterów występuje niestety w historii dość przeciętnej, ze średnio wciągająca, a chwilami męcząca fabułą, raczej pozbawioną zwrotów akcji. Nie jest źle, ale nie sięgnąłbym po ten tom ponownie.

Kilka naprawdę specyficznych postaci zbiera się wspólnie po to, aby walczyć ze złem. Z pozoru standardowy pomysł na drużynę superbohaterów, jednak to, co jest największym (o ile nie jedynym) poważnym atutem Ligi Niezwykłych Dżentelmenów, to dobór głównych aktorów widowiska. Są to bowiem persony znane z literatury przełomu XIX i ZX wieku, m.in. Doktor Jekyll czy Mina Harker...

więcej Pokaż mimo to

avatar
124
85

Na półkach:

Szczerze mówiąc liczyłem na coś innego. Akcja jest dość powolna i ciężko bylo mi sie wciągnąć. Jest to klasyk komiksu i ma dobre momenty, ale tylko momenty. Jest to tytuł raczej nie na początek z komiksem, bardziej dla koneserów i znawców gatunku.

Szczerze mówiąc liczyłem na coś innego. Akcja jest dość powolna i ciężko bylo mi sie wciągnąć. Jest to klasyk komiksu i ma dobre momenty, ale tylko momenty. Jest to tytuł raczej nie na początek z komiksem, bardziej dla koneserów i znawców gatunku.

Pokaż mimo to

avatar
79
58

Na półkach: , ,

Osobiście się zawiodłem, choć nie spodziewałem się bóg wie czego. Łot prosta historyjka, mocno typowa: mamy zbiór ekipy, wykonanie misji, zdradę i pokonanie wroga. Wkurzająca postać kobieca - naprawdę z każdą kolejną kwestią miałem nadzieję, że ktoś ją zabi**. Nie najładniejsze moim zdaniem rysunki.
Jak dłuższym zastanowieniu to chyba jedynym motorem dla tej historii jest zbieranina postaci z innych dzieł.

Osobiście się zawiodłem, choć nie spodziewałem się bóg wie czego. Łot prosta historyjka, mocno typowa: mamy zbiór ekipy, wykonanie misji, zdradę i pokonanie wroga. Wkurzająca postać kobieca - naprawdę z każdą kolejną kwestią miałem nadzieję, że ktoś ją zabi**. Nie najładniejsze moim zdaniem rysunki.
Jak dłuższym zastanowieniu to chyba jedynym motorem dla tej historii jest...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1801
221

Na półkach: , ,

Przeczytałam z przyjemnością, ale bez zachwytu.

Przeczytałam z przyjemnością, ale bez zachwytu.

Pokaż mimo to

avatar
1031
477

Na półkach: ,

W wielu opowieściach bohaterami są osoby wprost idealne. Takie, które bez zastanowienia potrafią odróżnić dobro od zła, nigdy się nie wahają działać, wykazują się rozsądkiem, odwagą, inteligencją i dobrym sercem. To taka skrócona wersja cech bohatera w historiach. Jednak przecież wszyscy wiemy, że nie ma ludzi idealnych, którzy mogliby być rzeczywistym odbiciem takiego fabularnego bohatera. Na szczęście są też inne opowieści. W tych opowieściach nic nie jest oczywiste, a moralność jest bardzo niepewnym pojęciem. Właśnie taką opowieść miałam ostatnio okazję czytać.

Mowa dzisiaj o komiksie "Liga Niezwykłych Dżentelmenów". Mam za sobą pierwszy tom i jestem dość mocno zafascynowana niektórymi elementami. W końcu to też dość sławny komiks, który czerpie z wielu źródeł i osadza jako bohaterów bohaterów innych opowieści. Między innymi to zachęciło mnie do przeczytania. Czy było warto? Jak się odnalazłam w takim typie opowieści?

Jestem zachwycona tym, jak płynnie czyta się całość. Myślę, że tutaj odpowiada za to przejrzystość przejścia pomiędzy dymkami. Bardzo łatwo odnaleźć się w tekście i zrozumieć, co mają do przekazania bohaterowie. Właśnie dzięki temu możemy się cofnąć w czasie i razem z głównymi postaciami odbyć przygodę niezapomnianą i intensywnie oddziałującą na wyobraźnię. Czytając, odczuwałam niezwykły klimat, któremu towarzyszyła naturalność. To nie była jakaś sztywna, nierealna opowieść. Podczas czytania miałam wrażenie, że ci bohaterowie istnieją naprawdę, a ja jestem częścią tego wszystkiego.

Natomiast w kontekście fabuły muszę już troszkę ponarzekać. Mimo że sama zdecydowałam się na przeczytanie tego komiksu, to jest ona nie do końca w moim stylu. I tak jak piszę – przeniosłam się do tego świata, czułam klimat i to cenię, lecz to nie był mój klimat, to nie jest to, co lubię. W całości wiele się działo, widać wyraźną dynamikę historii. Dlatego to jest bardziej komiks akcji i właśnie dla mnie było tego za dużo. Choć oczywiście taka prędkość opowieści, mnogość różnych wydarzeń sprawiały, że wielokrotnie byłam zaskoczona i w ogóle nie byłam w stanie przewidzieć, co dalej może się dziać.

Zaskoczyła mnie również mnogość bohaterów. Było ich tak wielu i... Byli prawie wszyscy wspaniale wykreowani. No ludzie z krwi i kości, a nie papieru i tuszu. Każdy miał swoją historię, każdy był unikatowy i każdy był na swój sposób kuszący. W końcu jak można nie być ciekawym, jakie to tajemnice są ukryte za tymi osobami? To niesamowicie podkreślało unikatowość postaci i przede wszystkim dobrą analizę psychologiczną.

Nie można też zapomnieć o pięknym wydaniu "Ligi Niezwykłych Dżentelmenów". Dominowały dość ciemne, ciepłe barwy. Myślę, że to one odegrały dużą rolę przy powstawaniu tego unikatowego klimatu całej opowieści. Ilustracje wyróżniały się również pewną, dopracowaną kreską. Elementy był pod każdym kątem dopracowane, jednak został też utrzymany własny, niepowtarzalny styl.

Jak sami czytacie, komiks ma naprawdę wiele zalet, które niejednego czytelnika powinny przekonać. Osobiście doceniam ten komiks, rozumiem, czemu zrobił taką furorę, ale naprawdę wydaje się być nie w moim stylu i nie przekroczył tej granicy ewentualnego otworzenia nowych granic w moim guście. Niemniej w momencie gdy to piszę, mam za sobą już kolejny tom. Ale o tym kiedy indziej.

W wielu opowieściach bohaterami są osoby wprost idealne. Takie, które bez zastanowienia potrafią odróżnić dobro od zła, nigdy się nie wahają działać, wykazują się rozsądkiem, odwagą, inteligencją i dobrym sercem. To taka skrócona wersja cech bohatera w historiach. Jednak przecież wszyscy wiemy, że nie ma ludzi idealnych, którzy mogliby być rzeczywistym odbiciem takiego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1232
815

Na półkach: , , ,

Wiele lat zwlekałem, by sięgnąć po serię, na którą miałem większą ochotę kiedyś, niż dziś. Odkładałem, odkładałem nieprzerwanie. Niepotrzebnie. Stałem się za stary (pomimo młodego wieku) na takie opowieści. Piękna Wiktoriańska Anglia pochłonięta konfliktami, umocowana w mitach seryjnych morderców, podwójnych agentów, detektywów z kart książek i legend o potędze Imperialnej Anglii, która nie udźwignęła rzeczywistości. Ambiwalentne odczucia. Z jednej strony czuć zmierzch dżentelmenów przed wybuchem I wojny światowej, robotnicza klasa, która była stałym elementem wiktoriańskiej epoki na wyspach, a z drugiej barykady - jakieś to mętne, późno postmodernistyczne, zalane znanymi motywami z Sherlocka Holmesa, szkockiej powieści o dualizmie Jekylla i Mr. Hyde. Pomieszane z poplątanym. Z naiwną intrygą i przylizaną ekspozycją - z odhaczaniem klasycznych postaci literackich. Pulpowa w działaniu, bo skupiająca się na infantylnym konflikcie zbrojnym z jednowymiarowym antagonistą z Jamesa Bonda. Mieszaninie bohaterów, jak kapitan Nemo, pan niewidzialny z powieści Wellsa, czy surowy portret angielek.

Na pewno (będąc młodszym) bym nie docenił drugiego dna, ale dzisiaj widzę, ile politycznych niuansów skrywa pod warstwą prostej akcji z klasycznymi bohaterami: oskarżając Wiktoriańską Anglię o zamiatanie pod dywan tlących się problemów ówczesnej epoki. Bieda, fabryczne miasta ukazane bez cienia ironii, bo Anglia do dzisiaj kojarzy się z kolonią fabryczną, gdzie schludne centra z okładek turystycznych tuszują prawdziwą Anglię, gdzie brud nieodłącznie dotyka zanieczyszczone miasteczka z zatrutym powietrzem. Negatywne skutki rewolucji przemysłowej zaczynamy odczuwać w naszych czasach. Bo faktycznie - Anglia brzmi dumnie, ale tylko wówczas, gdy zerkniemy pod ładne hasełka. Okazuje się, że kolorowo nie było, a alkoholizm, bieda czy spisek dominowały nad praworządnością. Szkoda tylko, że to jedynie prosta opowieść o dwóch takich, co chcieli się bić. Może kiedyś sięgnę po tom drugi - zobaczymy.

Wiele lat zwlekałem, by sięgnąć po serię, na którą miałem większą ochotę kiedyś, niż dziś. Odkładałem, odkładałem nieprzerwanie. Niepotrzebnie. Stałem się za stary (pomimo młodego wieku) na takie opowieści. Piękna Wiktoriańska Anglia pochłonięta konfliktami, umocowana w mitach seryjnych morderców, podwójnych agentów, detektywów z kart książek i legend o potędze Imperialnej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
481
480

Na półkach:

Z przykrością stwierdzam, że mimo bogatej warstwy wizualnej, seria Liga Niezwykłych Dżentelmenów nie wciągnęła mnie swoją fabułą. Nie udało mi się osiągnąć pożądanego efektu, czyli przeżycia wciągającej przygody. Historia jest bardzo skomplikowana i wymagała ode mnie skupienia się na detalu, co po pewnym czasie stało się męczące. Nagromadzenie zwrotów akcji osłabiło mój zapał do kontynuowania lektury.

Mimo to uważam, że jest to wyjątkowy i intrygujący komiks, którego pomysł zaskakuje swoją oryginalnością, a szata graficzna wspaniale oddaje klimat opowieści. Choć nie zostałam fanką serii, twierdzę, że ma wiele walorów, które inni czytelnicy zapewne docenią.

Więcej na: CzasoStrefa.pl

Z przykrością stwierdzam, że mimo bogatej warstwy wizualnej, seria Liga Niezwykłych Dżentelmenów nie wciągnęła mnie swoją fabułą. Nie udało mi się osiągnąć pożądanego efektu, czyli przeżycia wciągającej przygody. Historia jest bardzo skomplikowana i wymagała ode mnie skupienia się na detalu, co po pewnym czasie stało się męczące. Nagromadzenie zwrotów akcji osłabiło mój...

więcej Pokaż mimo to

avatar
497
300

Na półkach:

Jeżeli ktoś spodziewał się drużyny pokroju Avengers albo Ligi Sprawiedliwości to mocno się zdziwi. Alan Moore zaserwował nam zbiór kontrowersyjnych indywiduów. Daleko im do Kapitana Ameryki czy Supermena. W skład Ligi Niezwykłych Dżentelmenów wchodzi narkoman, morderca, dziwak, gwałciciel i...rozwódka. Czy taka drużyna jest w stanie uratować świat? Sięgnijcie po komiks i koniecznie dowiedzcie się tego sami.

Jeżeli ktoś spodziewał się drużyny pokroju Avengers albo Ligi Sprawiedliwości to mocno się zdziwi. Alan Moore zaserwował nam zbiór kontrowersyjnych indywiduów. Daleko im do Kapitana Ameryki czy Supermena. W skład Ligi Niezwykłych Dżentelmenów wchodzi narkoman, morderca, dziwak, gwałciciel i...rozwódka. Czy taka drużyna jest w stanie uratować świat? Sięgnijcie po komiks i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
469
275

Na półkach: ,

świetnie się bawiła, już biorę się za następną. wartka akcja, charakterystyczni bohaterowie, którzy nie są jednoznacznie dobrzy lub źli. razem próbują dokonać coś wspólnego. fajna przygodówka

świetnie się bawiła, już biorę się za następną. wartka akcja, charakterystyczni bohaterowie, którzy nie są jednoznacznie dobrzy lub źli. razem próbują dokonać coś wspólnego. fajna przygodówka

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    465
  • Chcę przeczytać
    244
  • Posiadam
    116
  • Komiksy
    75
  • Komiks
    48
  • Ulubione
    15
  • Komiks
    10
  • 2018
    7
  • Komiksy
    7
  • Fantastyka
    5

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Liga Niezwykłych Dżentelmenów. Tom 1


Podobne książki

Przeczytaj także