rozwiń zwiń

300

Okładka książki 300
Frank MillerLynn Varley Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: 300 (tom 1) Seria: Mistrzowie Komiksu komiksy
88 str. 1 godz. 28 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
300 (tom 1)
Seria:
Mistrzowie Komiksu
Tytuł oryginału:
Franks Miller's 300
Wydawnictwo:
Egmont Polska
Data wydania:
2017-02-16
Data 1. wyd. pol.:
2005-01-01
Liczba stron:
88
Czas czytania
1 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328118652
Tagi:
Sparta starożytna grecja komiks
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Kingpin: Koniec ze Spider-manem!/Daredevil. Miłość i wojna Stan Lee, Frank Miller, John Romita Sr., Bill Sienkiewicz
Ocena 6,8
Kingpin: Konie... Stan Lee, Frank Mil...
Okładka książki Powrót Mrocznego Rycerza. Złote dziecko Rafael Grampa, Frank Miller
Ocena 4,4
Powrót Mroczne... Rafael Grampa, Fran...
Okładka książki Przeklęta Frank Miller, Thomas Wheeler
Ocena 5,9
Przeklęta Frank Miller, Thoma...

Podobne książki

Okładka książki V jak Vendetta David Lloyd, Alan Moore
Ocena 8,3
V jak Vendetta David Lloyd, Alan M...
Okładka książki Batman: Rok pierwszy David Mazzucchelli, Frank Miller
Ocena 7,9
Batman: Rok pi... David Mazzucchelli,...
Okładka książki Batman: Powrót Mrocznego Rycerza Klaus Janson, Frank Miller, Lynn Varley
Ocena 8,0
Batman: Powrót... Klaus Janson, Frank...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
282 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
78
11

Na półkach: , ,

Jak to powiedział mój znajomy: "To graficzny poemat na cześć słynnej bitwy pod Termopilami". Myślę, że to najlepsze podsumowanie. Zdecydowanie klimatyczny kawał komiksu, surowy, elegancki i bezkompromisowy w ilustrowaniu wojennej groteski.

Jak to powiedział mój znajomy: "To graficzny poemat na cześć słynnej bitwy pod Termopilami". Myślę, że to najlepsze podsumowanie. Zdecydowanie klimatyczny kawał komiksu, surowy, elegancki i bezkompromisowy w ilustrowaniu wojennej groteski.

Pokaż mimo to

3
avatar
346
344

Na półkach:

Do popularyzacji heroicznego wyczynu trzystu Spartiatów, mierzących się pod Termopilami z nierównymi siłami wojsk perskich, przyczynił się film pt. 300 z Gerardem Butlerem w roli Leonidasa. Warto jednak nadmienić, że ów film był adaptacją komiksu słynnego Franka Millera, autora Sin City i Powrotu Mrocznego Rycerza.

W roku 480 przed naszą erą wielka armia perska przetacza się przez terytorium starożytnej Grecji. Król Sparty Leonidas odrzuca ofertę złożenia hołdu i ślubowania lojalności perskiemu władcy Kserksesowi. Niedługo potem Leonidas prowadzi trzystu wojowników do przesmyku górskiego, gdzie warunki terenu mają zniwelować druzgocącą przewagę liczebną persów.

Pisząc o komiksie Millera, nie sposób nie porównać go do późniejszej ekranizacji Zacka Snydera. W momencie premiery dzieło Snydera zachwycało – owszem, było niemal równie patetyczne, co komiks, w dodatku kopiowało jego fabułę niemalże jeden do jednego, lecz dzięki soczystym walkom i znakomitym efektom specjalnym stworzono bardzo udane widowisko rozrywkowe.

Utwór Millera i Lynn Varley taki nie jest – temat jest interesujący, “poziomy” format albumu dobrze oddaje duże kadry, a kolorystyka może się podobać. Do tego nad losami Spartan unosi się pesymistyczna atmosfera idących na pewną śmierć, która wciąga czytelnika.

Cała recenzja na Wypowiemsie.pl:
http://wypowiemsie.pl/recenzja-frank-miller-300/

Do popularyzacji heroicznego wyczynu trzystu Spartiatów, mierzących się pod Termopilami z nierównymi siłami wojsk perskich, przyczynił się film pt. 300 z Gerardem Butlerem w roli Leonidasa. Warto jednak nadmienić, że ów film był adaptacją komiksu słynnego Franka Millera, autora Sin City i Powrotu Mrocznego Rycerza.

W roku 480 przed naszą erą wielka armia perska przetacza...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
207
177

Na półkach:

Kiedyś mój polonista stwierdził, że jedynym przypadkiem wyższości filmu nad książką jest "Kariera Nikodema Dyzmy". Przez kilka ostatnich lat dodałbym jeszcze "Pozdrowienia z Rosji" Fleminga i "300" Franka Millera. Sam jestem na siebie zły, bo kiedyś wyznawałem zasadę - najpierw oryginał, później remake/prequel/cokolwiek.

"300" to był film, który moim zdaniem odbudował nieco zaufanie do strasznego, na tamte, czasy rynku ekranizowanych komiksów. Były wyjątki - "X-Men" i "Sin City". Ale pozostałe filmy, były infantylne i źle dobrane nawet aktorsko, o beznadziejnych scenariuszach nie wspominając. Snyder zebrał wszystko to, co najlepsze w komiksie, wszystko to, co najlepsze z efektów specjalnych i nie wiele myśląc przekopiował z oryginału całość. Druga część "300" należy do tych "genialnych dzieł", które wyłączyłem po 20 minutach - a nie zdarza mi się to często.

Napisałem "przekopiował z oryginału całość". Do chwili przeczytania komiksu byłem o tym przekonany w 100%, okazuje się, że dzieło Franka Millera, wcale nie należałoby do moich ulubionych, gdybym przeczytał je jako pierwsze. Okazuje się, że Snyder wprowadził kilka kosmetycznych scen, które sprawiają, że pierwowzór fabularnie wypada dość płytko i ogranicza się wyłącznie do rzeźni.

Jednak nie mogę nic złego powiedzieć o formacie, sceny walki w dużych okienkach wyglądają obłędnie. Z drugiej strony sama kreska nie przedstawia się jakoś znakomicie. Owszem, są dynamiczne, ale całość jest zrobiona stylem, który niekoniecznie mi odpowiada.

Jakieś podsumowanie mi się nasuwa, ale w żadnym przypadku nie mogę dobrze ocenić komiksu. Jest przeciętny. Jednak na tyle przeciętny, że pokusiłbym się na zrobienie filmu na podstawie historii Franka Millera. Całe szczęście, że zrobił to za mnie Zack Snyder.

https://majinfox.blogspot.com/

Kiedyś mój polonista stwierdził, że jedynym przypadkiem wyższości filmu nad książką jest "Kariera Nikodema Dyzmy". Przez kilka ostatnich lat dodałbym jeszcze "Pozdrowienia z Rosji" Fleminga i "300" Franka Millera. Sam jestem na siebie zły, bo kiedyś wyznawałem zasadę - najpierw oryginał, później remake/prequel/cokolwiek.

"300" to był film, który moim zdaniem odbudował...

więcej Pokaż mimo to

7
Reklama
avatar
884
49

Na półkach: , , , , ,

300 Millera to nieco fantastyczna próba odtworzenia wydarzeń sprzed 2500 lat, ale oczywiście nie tylko. To również próba oddania hołdu pewnym ideom, składającym się na ich zbiorowość, wydającą na świat cywilizację. Ideom ubranym w ciało narodu i rasy. 300 to przecież historia o jednej z wielu bitew toczącej się odwiecznej wojny między Białym człowiekiem i Kolorowymi rasami. Bitwy fatalnej, przegranej, u progu której leży duma ponad wszystko, wiara w dziedzictwo i słuszność własnej sprawy oraz poczucie odrębności za wszelką cenę.

300 Millera to nieco fantastyczna próba odtworzenia wydarzeń sprzed 2500 lat, ale oczywiście nie tylko. To również próba oddania hołdu pewnym ideom, składającym się na ich zbiorowość, wydającą na świat cywilizację. Ideom ubranym w ciało narodu i rasy. 300 to przecież historia o jednej z wielu bitew toczącej się odwiecznej wojny między Białym człowiekiem i Kolorowymi rasami....

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
1059
617

Na półkach: , ,

Patetyczny. Fabuła za prosta, w dodatku podkoloryzowana historycznie. Zdystansowany emocjonalnie. Nie ma miejsca na relacje z bohaterami. + Homofobia (tak uważa Alan Moore).

Patetyczny. Fabuła za prosta, w dodatku podkoloryzowana historycznie. Zdystansowany emocjonalnie. Nie ma miejsca na relacje z bohaterami. + Homofobia (tak uważa Alan Moore).

Pokaż mimo to

11
avatar
4649
1935

Na półkach: ,

Rozpocząłem podróż z komiksem całkiem niedawno. Zachęcony przez pewnego maniaka tychże historii obrazkowych postanowiłem i ja częściej sięgać po te obrazki z niezwykle małą ilością tekstu. Oczywiście pacholęciem będąc miałem swoje ulubione serie komiksowe, które do dzisiaj wspominam z sentymentem, jednak później jakoś się nie złożyło abym sięgał po kolejne dzieła wydawane w sumie dosyć często. Ostatnimi czasy przynajmniej.

"300" Franka Millera, to kamień milowy w bogatej historii komiksów. Tak przynajmniej wynika z większości opinii zachwyconych czytelników. Fabuła jest w rzeczy samej prosta i wszystkim znana. Oto król Leonidas, wbrew woli bogów, na czele grupki najbardziej zaufanych gwardzistów postanawia stawić czoło olbrzymiej armii perskiej. Sytuacja jest na przegranej, zanim jeszcze się dobrze nie rozwinęła, ale kto wie co może się wydarzyć... Tyle fabuła.

A więc w czym tkwi sekret tego komiksu, że kolejni pasjonaci wprost pieją z zachwytu, a sam komiks otrzymał, niemalże wszystkie możliwe do zdobycia nagrody? Otóż proszę państwa doskonała kreska. Miller to niemalże guru dla początkujących, ale nie tylko twórców komiksów. Znawcą nie jestem, ale mając w pamięci, że twórca ów stworzył również "Sin City" jestem pod wrażeniem. I na tym pewnie bym zakończył. Gdyby nie jedno.

Na podstawie tego arcydzieła powstał tragiczny film, którego żadną miarą nie można łączyć z twórcą. I pisząc"tragiczny" nie mam na myśli losu tych wszystkich bohaterów. Także zostaliście ostrzeżeni, film nie, komiks jak najbardziej na tak. I piszę to ja, który komiksów zazwyczaj nie uważa za godne, aby do nich chociaż zajrzeć.

Rozpocząłem podróż z komiksem całkiem niedawno. Zachęcony przez pewnego maniaka tychże historii obrazkowych postanowiłem i ja częściej sięgać po te obrazki z niezwykle małą ilością tekstu. Oczywiście pacholęciem będąc miałem swoje ulubione serie komiksowe, które do dzisiaj wspominam z sentymentem, jednak później jakoś się nie złożyło abym sięgał po kolejne dzieła wydawane w...

więcej Pokaż mimo to

14
avatar
1076
245

Na półkach: , ,

Historia jest prosta i została opowiedziana oszczędnymi słowami - jest w tym jednak urok. Sami bohaterowie przecież do skomplikowanych nie należą - silni, zaprawieni w boju, przechodzący trudny sprawdzian, dzięki czemu przeżywają jedynie najbardziej wytrwałe jednostki. Nieklękający przed nikim, dowodzeni przez nieustraszonego wodza. Spartiaci.

Frank Miller ciekawie prezentuje opowieść o 300-u wojownikach, którzy oddali swoje życie za wolność. Z jednej strony mamy obraz silnych żołnierzy, potrafiących pokonać dużo liczniejszego wroga, z drugiej walczących w imię chwalebnych ideałów, kreujących legendę dzięki zmierzeniu się z przeciwnikiem za pomocą siły mięśni. Przy użyciu nie rozmowy, tylko broni białej. Jest w tym heroizm.

Film rozwinął wątki z komiksu, który jak na mój gust jest nawet zbyt prosty, zbyt oszczędny. Nadal jednak budzi podziw, a w połączeniu z klimatyczną stylistyką ilustracji - epickimi, od razu kojarzącymi się z zamierzchłymi czasami starożytności - otrzymujemy prawdziwą perełkę. Nie taką, którą trzeba się zachwycać i już. Ale taką, którą warto poznać, bo trudno nie docenić talentów jej twórców, nawet jeśli przyjęta przez nich konwencja nie do końca nam odpowiada.

Historia jest prosta i została opowiedziana oszczędnymi słowami - jest w tym jednak urok. Sami bohaterowie przecież do skomplikowanych nie należą - silni, zaprawieni w boju, przechodzący trudny sprawdzian, dzięki czemu przeżywają jedynie najbardziej wytrwałe jednostki. Nieklękający przed nikim, dowodzeni przez nieustraszonego wodza. Spartiaci.

Frank Miller ciekawie...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
7414
5884

Na półkach:

MISTRZOWSKIE 300

O tak! Ileż to lat czekałem na wznowienie tego komiksu i oto wreszcie jest, a polscy czytelnicy, którzy dotychczas nie zapoznali się z tym legendarnym dziełem, mogą wreszcie nadrobić ten błąd. I niech przy okazji zapomną o filmie, jaki powstał na jego podstawie, bo ten, choć wierny literze pierwowzoru, w najmniejszym stopniu nie dorasta do pięt komiksowi stworzonemu niemal dwadzieścia lat temu przez Franka Millera i Lynn Varley.

Rok 480 p.n.e. Sparta. Król Leonidas staje w obliczu niezwykle trudnej decyzji, która może zaważyć na losach jego ojczyzny. Kiedy milionowa – przynajmniej według plotek – armia Perska pod wodzą Kserksesa rusza do boju, chce by Spartanie poddali się, jak wiele innych narodów. Leonidas odmawia jednak, gotów stawić opór przeciwnikom. Ale kiedy kapłani z powodu święta Karneji zabraniają armii wyruszyć na wojnę, Król wraz z zaledwie z liczącą trzystu żołnierzy osobistą gwardią wybiera się „na przechadzkę”. Wie, że już nigdy nie powróci do domu, wie żę nie zobaczy bliskich ani ukochanej, ale wie też, że wbrew pozorom ma szansę powstrzymać perską armię. Istnieje bowiem pewne miejsce zwane Gorącymi Wrotami, gdzie wszelka przewaga liczebna traci na znaczeniu…

Trzy nagrody Willa Eisner (dla Najlepszej Serii, Najlepszego Scenarzysty/Rysownika oraz Kolorysty) i dwie Harvey Award (Najlepsza Seria, Najlepszy Kolorysta) oraz 34 miejsce na liście komiksów wszech czasów zdaniem magazynu „Wizard”. „300” Franka Millera to jedno z niepodważalnych arcydzieł komiksu amerykańskiego i zarazem także jedno z największych dokonań Franka Millera, człowieka który wraz z Alanem Moore’em w pamiętnym roku 1986 zrewolucjonizował historie obrazkowe. Bitwa pod Termopilami od zawsze fascynowała autora, swoisty hołd oddał jej już w albumie „Sin City: Krwawa jatka”, zamieszczając tam nawet kadr z Leonidasem, ale najwyraźniej to mu nie wystarczyło. Trzy lata później bowiem stworzył „300”, przyćmiewając znaczną część swoich dokonań. Nic w tym jednak dziwnego – nietypowa, jak na amerykańskie realia opowieść o Spartanach stających do walki z przeważającą ich armią perską to prawdziwe mistrzostwo, zarówno jeśli chodzi o zwięzły bardzo scenariusz, jak i absolutnie urzekające plansze.

Fabuła jest z założenia prosta. Wszyscy wiemy, jak się ona skończy, dlatego też Miller dużą wagę przyłożył do mniej istotnych kwestii i detali. Wprowadza na scenę na przykład zdeformowanego Spartana, zagłębia w drastyczne szczegóły selekcji noworodków, czy ukazuje grzechy i sprzedajność kapłanów. Przede wszystkim jednak skupia swoją uwagę na mentalności żołnierzy, dla których uczucia to słabość, jakiej nie mogą okazywać nawet najbliższym. Oczywiście, jak na Millera przystało, nie brakuje tutaj akcji, krwawych pojedynków a nawet nuty erotyki i czarnego humoru.

A wszystko to zostało wprost przepięknie zilustrowane. Rysunki podobne do tego, co autor pokazał w swoim opus magnum „Sin City” otrzymały tutaj delikatny, wyważony i nastrojowy kolor nałożony przez ówczesną żoną Millera, Lynn Varley. Kadry, a właściwie duże, poziome plansze, robią wielkie wrażenie. Czasem brudne, czasem dynamiczne w typowym bardziej dla filmów, niż komiksów stylu… Coś pięknego.

Kiedy miałem kilkanaście lat, zakochałem się w twórczości Millera, najpierw dzięki fragmentom „Sin City” publikowanym w „Świecie Komiksu”, a potem pełnoprawnym albumom. Te uczucia powróciły do mnie, kiedy czytałem „300” i przypomniały mi za co tak uwielbiałem autora. Dlatego też polecam Wam gorąco niniejszy, pięknie wydany album. Każdy, kto ceni komiksy będzie zachwycony.

Recenzja opublikowana na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2017/02/20/300-frank-miller-lynn-varley-2/

MISTRZOWSKIE 300

O tak! Ileż to lat czekałem na wznowienie tego komiksu i oto wreszcie jest, a polscy czytelnicy, którzy dotychczas nie zapoznali się z tym legendarnym dziełem, mogą wreszcie nadrobić ten błąd. I niech przy okazji zapomną o filmie, jaki powstał na jego podstawie, bo ten, choć wierny literze pierwowzoru, w najmniejszym stopniu nie dorasta do pięt komiksowi...

więcej Pokaż mimo to

55
avatar
75
9

Na półkach: , ,

Niesamowite jak dużo potrafi przekazać Frank Miller, pokazując tak niewiele. Uwielbiam jego kreskę i jego sposób narracji. Klasyka.

Niesamowite jak dużo potrafi przekazać Frank Miller, pokazując tak niewiele. Uwielbiam jego kreskę i jego sposób narracji. Klasyka.

Pokaż mimo to

0
avatar
1300
997

Na półkach:

Bardzo podoba mi się tu konsekwencja w stosowaniu tych ogromnych, dwustronicowych kadrów (ciekawe, czy to był oryginalny pomysł scenarzysty, czy sugestia rysownika) - w połączeniu z niezłą kreską i wprawnie nałożonymi kolorami daje to naprawdę fenomenalny efekt. Jeśli zaś chodzi o fabułę - jest naprawdę dobrze; na pewno lepiej niż w filmowej adaptacji, która imo była nieznośnie wręcz przerysowana. Tutaj ten nadmierny patos już tak nie razi, a może i nawet jakiś tam urok w sobie ma. Anyway, polecam sprawdzić.

Więcej o komiksach piszę na fb.com/polishpopkulture

Bardzo podoba mi się tu konsekwencja w stosowaniu tych ogromnych, dwustronicowych kadrów (ciekawe, czy to był oryginalny pomysł scenarzysty, czy sugestia rysownika) - w połączeniu z niezłą kreską i wprawnie nałożonymi kolorami daje to naprawdę fenomenalny efekt. Jeśli zaś chodzi o fabułę - jest naprawdę dobrze; na pewno lepiej niż w filmowej adaptacji, która imo była...

więcej Pokaż mimo to

9

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki 300


Reklama
zgłoś błąd