Requiem

Okładka książki Requiem Lauren Oliver
Okładka książki Requiem
Lauren Oliver Wydawnictwo: Otwarte Cykl: Delirium (tom 3) fantasy, science fiction
392 str. 6 godz. 32 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Delirium (tom 3)
Tytuł oryginału:
Requiem
Wydawnictwo:
Otwarte
Data wydania:
2013-03-20
Data 1. wyd. pol.:
2013-03-20
Liczba stron:
392
Czas czytania
6 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375151701
Tłumacz:
Monika Bukowska
Tagi:
fantastyka fantasy science fiction
Średnia ocen

7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,8 / 10
4622 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
396
341

Na półkach: ,

Dobra, jednak najbardziej podobala mi się druga część. Zakończenie też nie za bardzo mi się podobało zawsze żal porzuconych. Nie jestem przekonana. Ksiazka typowa dla nastolatek.

Dobra, jednak najbardziej podobala mi się druga część. Zakończenie też nie za bardzo mi się podobało zawsze żal porzuconych. Nie jestem przekonana. Ksiazka typowa dla nastolatek.

Pokaż mimo to

avatar
106
88

Na półkach:

Pierwszy raz od dawna nie wiedziałam co ze sobą zrobić po przeczytaniu książki. Dosłownie. Przeczytałam ostatnią stronę i wgapiałam się bez celu w ścianę.
Matko, jakie to było dobre!

Słyszałam wiele opinii, które były raczej negatywne jeżeli chodzi o otwarte zakończenie tej trylogii. Po części się zgadzam, bo o zgrozo, umieram z ciekawości co mogło się wydarzyć dalej! Co z tymi ukochanymi postaciami, co z krajem? Co z wyleczonymi, co z rządem, jak to będzie teraz funkcjonowało?
Masa pytań bez odpowiedzi. Ale z drugiej strony myślę, że to naprawdę dobre zakończenie. Pozostawiające niedosyt. Nie jest ani cukierkowe, ani gorzkiej. Jest w punkt. Każdy może dopisać sobie to co chce. I bardzo to doceniam.

Jeżeli chodzi o całą serię - nie była ona idealna. Ale jak ja się przy niej dobrze bawiłam. A to jest chyba najważniejsze - żeby czytanie sprawiało nam frajdę.
Całość jak dla mnie mocne 4/5 ⭐.
(teraz zostaje mi przeczytać opowiadania)

Pierwszy raz od dawna nie wiedziałam co ze sobą zrobić po przeczytaniu książki. Dosłownie. Przeczytałam ostatnią stronę i wgapiałam się bez celu w ścianę.
Matko, jakie to było dobre!

Słyszałam wiele opinii, które były raczej negatywne jeżeli chodzi o otwarte zakończenie tej trylogii. Po części się zgadzam, bo o zgrozo, umieram z ciekawości co mogło się wydarzyć dalej! Co z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
26
25

Na półkach:

❝ Nie przestaje mnie zdumiewać, że ludzie są nowi każdego dnia. Że nigdy nie są tacy sami. Trzeba ich ciągle wymyślać. Zresztą oni też muszą ciągle wymyślać samych siebie. ❞

Napisanie tej recenzji zajęło mi sporo czasu, bo potrzebowałam go, na zebranie wszystkich swoich przemyśleń.

Dużo się działo w tym tomie. A może wcale nie aż tak dużo, ale byłam po prostu uśpiona poprzednim, który trochę mnie wynudził… „Requiem” jednak bez dwóch zdań zostaje moją ulubioną częścią tej serii. Zacznę od tego, jak bardzo spodobało mi się, że dostajemy drugie pov. W końcu możemy zobaczyć tę historię oczami drugiej bohaterki, a jak się okazało, że to Hanna, którą pokochałam w pierwszym tomie i za którą tęskniłam w drugim, to moja ekscytacja jeszcze bardziej wzrosła. Podobało mi się, że akcje z rozdziałów Leny i te z rozdziałów Hanny działy się równolegle, co dawało nam taki efekt w stylu „punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia”. Taka koncepcja okazała się doskonałym rozwiązaniem zwłaszcza pod koniec książki, kiedy napięcie zaczęło narastać i doszło do eskalacji konfliktu. Wówczas także poszczególne rozdziały były znacznie krótsze, dzięki czemu mieliśmy szybkie relacje z dwóch stron linii frontu. Przypominało mi to scenę z końca pierwszej części filmu Pocahontas, kiedy bohaterowie szykując się do walki i egzekucji Johna Smitha, śpiewają piosenkę „Dzicy są” i wręcz drżąc z ekscytacji, nuciłam ją w myślach, przewracając te ostatnie kilkadziesiąt kartek. Sposób, w jaki autorka budowała napięcie przez całą książkę zasługuje na oklaski na stojąco.

Byłam uprzedzona, że zakończenie jest otwarte, dlatego od początku towarzyszyły mi obawy, co to może oznaczać w przypadku tej historii. Muszę podkreślić, że całym sercem nienawidzę otwartych zakończeń od momentu, w którym po raz pierwszy obejrzałam film Cast Away (który jest genialny) z Tomem Hanksem w roli głównej. Wówczas siląc się, by nie rzucić czymś w ekran swojego telewizora, zostałam naczelną hejterką otwartych zakończeń. W związku z tym, nie wierzę, że to piszę i czuję się, jakbym zdradzała swoje „ideały”, ale… w „Requiem” nie wyobrażam sobie innego zakończenia, niż to, które otrzymaliśmy. Pierwszy raz w życiu te niedopowiedzenia mi nie przeszkadzają, bo zauroczyłam się przesłaniem, który Lauren Oliver chciała nam przekazać – że nie można być biernym, bo jak będziemy trwać w tym, co nas unieszczęśliwia, to nic się w naszym życiu nie zmieni i podkreśliła tym zakończeniem, że sama chęć zmiany, podjęcie próby jest już sukcesem. Jest to trochę frustrujące, że nie wiemy, czy wszyscy zginęli, czy może obalili system, ale to nie ma znaczenia. Nie liczy się efekt, to czy im się udało, czy nie. To zakończenie podkreśla, że liczy się walka i porzucenie bierności.

Jedyne, co mi się nie podobało w tej części to znienawidzony przeze mnie trójkąt miłosny. Nie cierpię takich wątków, bo denerwuje mnie to „latanie z kwiatka na kwiatek” i niezdecydowanie bohaterów. Lena okazała się w tym bardzo irytująca i przestałam ją „lubić” za wybór, który dokonała. Teraz już wiem, jak się czuli fani Graysona Hawthorne’a. Uważam, że po tym wszystkim, co Lena przeżyła w drugim tomie, powinna wybrać inaczej. Trochę mnie to zdenerwowało, tym bardziej, że wcześniej przez całą książkę nie było między nią a wybranym przez nią mężczyzną żadnych sensownych interakcji, które wskazywałyby na to, że ich wspólna przyszłość ma jeszcze rację bytu. Zamiast tego zabawiała się z opcją B, która zostanie finalnie pozostawiona ze złamanym sercem, co jest wobec niej (tej opcji) bardzo nieuczciwe.

Ogólnie, gdybym miała podsumować całą serię, to właśnie wątek romantyczny, jest jej najsłabszym ogniwem. Niemniej jednak całość zostanie ulokowana wysoko na mojej liście i moralny kac po zakończeniu serii, będzie mi pewnie towarzyszył jeszcze przez długi czas.

❝ Nie przestaje mnie zdumiewać, że ludzie są nowi każdego dnia. Że nigdy nie są tacy sami. Trzeba ich ciągle wymyślać. Zresztą oni też muszą ciągle wymyślać samych siebie. ❞

Napisanie tej recenzji zajęło mi sporo czasu, bo potrzebowałam go, na zebranie wszystkich swoich przemyśleń.

Dużo się działo w tym tomie. A może wcale nie aż tak dużo, ale byłam po prostu uśpiona...

więcej Pokaż mimo to

avatar
32
32

Na półkach:

Przygody Leny i jej walka o wolność wyboru, miłość i chęć życia w świecie bez ograniczeń sprawiają, że czas spędzony podczas czytania mija niespodziewanie szybko a słowa oraz całe zdania pochlania się łakomie chcąc coraz więcej. Polecam wszystkim którzy chcieliby odbyć taką podróż w nieznane a zarazem oczekiwane pragnienie miłości i wolności.

Przygody Leny i jej walka o wolność wyboru, miłość i chęć życia w świecie bez ograniczeń sprawiają, że czas spędzony podczas czytania mija niespodziewanie szybko a słowa oraz całe zdania pochlania się łakomie chcąc coraz więcej. Polecam wszystkim którzy chcieliby odbyć taką podróż w nieznane a zarazem oczekiwane pragnienie miłości i wolności.

Pokaż mimo to

avatar
68
14

Na półkach:

„Są straty, po których nigdy się nie otrząśniemy”

Nawiązując do tego cytatu, chcę pokazać, że po przeczytaniu tej trylogii tracimy ogrom kochanych postaci i gdyby tylko było można, chciałbym o niej zapomnieć i zacząć od nowa.

W tym tomie poznajemy świat nie tylko z perspektywy Leny, ale także i Hany. Wkrótce ich drogi mają się zejść, gdy ta pierwsza chce uratować świat, a druga stara się odkryć prawdę, co stało się w rodziną jej starej przyjaciółki.

Końcówka jest moim zdaniem bardzo kontrowersyjna i w sumie nie dowiadujemy się co stanie się z Leną, Alexem, Julianem, Raven, czy nawet Tackiem.

Polecam tę książkę osobom, które chcą odkryć prawdę i które chcą nadal towarzyszyć Lenie adrenaliną. Jeżeli już ją skończycie, sięgniecie po Opowiadnia, w których znajdziecie nieopowiedzone dotąd historie.

„Są straty, po których nigdy się nie otrząśniemy”

Nawiązując do tego cytatu, chcę pokazać, że po przeczytaniu tej trylogii tracimy ogrom kochanych postaci i gdyby tylko było można, chciałbym o niej zapomnieć i zacząć od nowa.

W tym tomie poznajemy świat nie tylko z perspektywy Leny, ale także i Hany. Wkrótce ich drogi mają się zejść, gdy ta pierwsza chce uratować świat, a...

więcej Pokaż mimo to

avatar
212
45

Na półkach:

Bardzo mi się podobała, nie mogłam się oderwać od początku aż do samego końca. Jedyny minus to zakończenie - chciałabym się dowiedzieć jak się bunt dalej potoczył.

Bardzo mi się podobała, nie mogłam się oderwać od początku aż do samego końca. Jedyny minus to zakończenie - chciałabym się dowiedzieć jak się bunt dalej potoczył.

Pokaż mimo to

avatar
6
5

Na półkach: , ,

Przeczytałam książkę w łóżku ( nie mogłam przestać płakać). Świetna opowieść która zostawia niedosyt i smutek. Już w głowie tworzę nową historie poświęconą Julianowi i Alexowi w której musi dokonać ciężkiego wyboru. Polecam jak dla mnie 10 na 10.

Przeczytałam książkę w łóżku ( nie mogłam przestać płakać). Świetna opowieść która zostawia niedosyt i smutek. Już w głowie tworzę nową historie poświęconą Julianowi i Alexowi w której musi dokonać ciężkiego wyboru. Polecam jak dla mnie 10 na 10.

Pokaż mimo to

avatar
1709
674

Na półkach: ,

W zasadzie może być, choć moim zdaniem to lektura przede wszystkim dla nastolatek.

W zasadzie może być, choć moim zdaniem to lektura przede wszystkim dla nastolatek.

Pokaż mimo to

avatar
101
65

Na półkach:

O boże jakie to było świetne. Zdecydowanie najlepsza część z całej serii. Nie mogłam się od niej oderwać i bardzo szybko ją pochłonęłam. Cudowna fabuła, rozwój akcji i plot twisty. Na pewno o niej szybko nie zapomnę

O boże jakie to było świetne. Zdecydowanie najlepsza część z całej serii. Nie mogłam się od niej oderwać i bardzo szybko ją pochłonęłam. Cudowna fabuła, rozwój akcji i plot twisty. Na pewno o niej szybko nie zapomnę

Pokaż mimo to

avatar
111
25

Na półkach:

Kończymy trylogie książką o tajemniczym tytule. Czas się z nim zmierzyć!

Przeczytałam całą serię aby móc z ręką na sercu wypowiedzieć się o całej. Czytałam zdanie w zdanie, kartka w kartkę aż zaliczyłam wszystkie 3 tomy. Musimy sobie powiedzieć o bardzo ciekawych zabiegach jakich użyła autorka. W drugim tomie otrzymaliśmy retrospekcje co nie do końca mnie zachwyciło. W trzecim tomie dostajemy jednak zamiast retrospekcji punkt widzenia dwóch stron granicy (genialne czyż nie?) I ten zabieg mnie urzekł! Jest fantastycznie. Książka jednak nie jest tak dobra jak jej pierwszy tom. Musimy więc sobie powiedzieć. Czy warto czytać do końca? Zdecydowanie tak. Otrzymaliśmy bardzo ciekawe zakończenie i moim zdaniem nie można tak tego zostawić niedokończonego. Dlaczego więc 8/10 a nie 10/10? Omówiłam to w recenzji 1 tomu. Od książki oczekuje że coś mnie oczaruje czy zachwyci. Ta książka była jednak po prostu dobrą odskocznią. Nie ma tu nic nadzwyczajnego.

Mimo to polecam! Zostawiam was z 8/10 i kubkiem kakao

Kończymy trylogie książką o tajemniczym tytule. Czas się z nim zmierzyć!

Przeczytałam całą serię aby móc z ręką na sercu wypowiedzieć się o całej. Czytałam zdanie w zdanie, kartka w kartkę aż zaliczyłam wszystkie 3 tomy. Musimy sobie powiedzieć o bardzo ciekawych zabiegach jakich użyła autorka. W drugim tomie otrzymaliśmy retrospekcje co nie do końca mnie zachwyciło. W...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    6 699
  • Chcę przeczytać
    3 529
  • Posiadam
    1 552
  • Ulubione
    835
  • Chcę w prezencie
    191
  • 2013
    148
  • 2014
    97
  • Teraz czytam
    83
  • Z biblioteki
    52
  • Fantastyka
    51

Cytaty

Więcej
Lauren Oliver Requiem Zobacz więcej
Lauren Oliver Requiem Zobacz więcej
Lauren Oliver Requiem Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także