rozwińzwiń

Ulica Nadbrzeżna. Cudowny czwartek

Okładka książki Ulica Nadbrzeżna. Cudowny czwartek autora John Steinbeck, 9788378393900
Okładka książki Ulica Nadbrzeżna. Cudowny czwartek
John Steinbeck Wydawnictwo: Prószyński i S-ka literatura piękna
584 str. 9 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Cannery Row, Sweet Thursday
Data wydania:
2012-11-08
Data 1. wyd. pol.:
2012-11-08
Liczba stron:
584
Czas czytania
9 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378393900
Tłumacz:
Adam Kaska, Krzysztof Obłucki
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ulica Nadbrzeżna. Cudowny czwartek w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Ulica Nadbrzeżna. Cudowny czwartek i



Przeczytane 4777 Opinie 277 Oficjalne recenzje 108

Opinia społeczności książki Ulica Nadbrzeżna. Cudowny czwarteki



Książki 1700 Opinie 839

Oceny książki Ulica Nadbrzeżna. Cudowny czwartek

Średnia ocen
7,4 / 10
207 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ulica Nadbrzeżna. Cudowny czwartek

avatar
146
146

Na półkach:

Chwytająca swoim ciepłem i prostotą powieść, która uświadamia, że nawet w krytycznym położeniu, opisanym w sposób satyryczny wartość przyjaźni i wsparcia jest nie do wyrażenia i nie do opisania żadnymi słowami

Chwytająca swoim ciepłem i prostotą powieść, która uświadamia, że nawet w krytycznym położeniu, opisanym w sposób satyryczny wartość przyjaźni i wsparcia jest nie do wyrażenia i nie do opisania żadnymi słowami

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
867
605

Na półkach:

🐚 Poetyka złomu i sardynek 🐚

📍 W Ulicy Nadbrzeżnej nie dzieje się wiele – a jednak dzieje się wszystko. Steinbeck zabiera nas do Monterey, gdzie smród mączki rybnej miesza się z poezją życia, a łotry, dziwki i włóczędzy okazują się bardziej ludzcy niż niejeden szacowny obywatel z górnego miasta.

🍺 Bohaterami tej kroniki ubogich są Mack i chłopaki – mistrzowie nicnierobienia i filozofii codzienności, którzy potrafią przekształcić każdą ruinę w dom, a każdą porażkę w opowieść wartą opowiedzenia. Ich relacja z Doktorem – erudytą, samotnikiem, lokalnym mędrcem – to jeden z najbardziej czułych obrazów męskiej przyjaźni bez patosu, za to z puszką piwa w dłoni.

🧪 Sklep Lee Chonga, burdel Dory i Zachodnie Laboratorium Biologiczne tworzą swoisty ekosystem – zrównoważony biologiczno-społeczny układ scalony, w którym każda postać ma swoje miejsce. Steinbeck, niby z reporterską dokładnością, pokazuje świat marginesu, ale nie w formie osądu – raczej jak botanik, który z fascynacją obserwuje życie rozgwiazd w słojach z formaliną.

⚗️ Styl Steinbecka jest tu nasycony empatią i delikatnym humorem – czasem przypomina bajkę dla dorosłych, czasem traktat filozoficzny o tym, czym jest „dobre życie” bez awansu społecznego. To literatura nie tyle „o czymś”, co „z kimś” – ze zwykłymi ludźmi, którzy po prostu trwają, próbując nie zgubić resztek człowieczeństwa.

💔 I choć z dobrych chęci może się coś nie udać – to właśnie ta szczerość i porażka bez wstydu buduje urok tej książki. W świecie „zwycięzców” Ulica Nadbrzeżna opowiada o tych, którzy nie walczą, nie gonią, nie zdobywają – ale żyją.

🐚 Poetyka złomu i sardynek 🐚

📍 W Ulicy Nadbrzeżnej nie dzieje się wiele – a jednak dzieje się wszystko. Steinbeck zabiera nas do Monterey, gdzie smród mączki rybnej miesza się z poezją życia, a łotry, dziwki i włóczędzy okazują się bardziej ludzcy niż niejeden szacowny obywatel z górnego miasta.

🍺 Bohaterami tej kroniki ubogich są Mack i chłopaki – mistrzowie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3
3

Na półkach:

Książka bardzo mi się podobała.

Książka bardzo mi się podobała.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1150 użytkowników ma tytuł Ulica Nadbrzeżna. Cudowny czwartek na półkach głównych
  • 636
  • 501
  • 13
243 użytkowników ma tytuł Ulica Nadbrzeżna. Cudowny czwartek na półkach dodatkowych
  • 185
  • 13
  • 13
  • 9
  • 9
  • 7
  • 7

Tagi i tematy do książki Ulica Nadbrzeżna. Cudowny czwartek

Inne książki autora

John Steinbeck
John Steinbeck
Amerykański pisarz i dziennikarz, laureat nagrody Nobla w dziedzinie literatury z 1962. Jedyny syn księgowego Johna Ernsta Steinbecka seniora i nauczycielki Olivii Hamilton. W latach 1919–1925 uczęszczał na Uniwersytet Stanforda, studiów nie zakończył jednak uzyskaniem dyplomu. Podejmował wiele prac dorywczych, m.in. jako malarz, pomocnik stolarza czy fizyczny pracownik na ranczo. Przebywanie wśród robotników oraz przywiązanie do rodzinnej Kalifornii ukształtowało charakterystyczną tematykę, nastrojowość i ton jego utworów. Dopiero czwarta książka – Tortilla Flat wydana w 1935 roku, przyniosła mu uznanie i rozgłos. Następnie pojawiły się W niepewnym boju (1936) – utwór opowiadający o strajku kalifornijskich zbieraczy jabłek, Myszy i ludzie (1937) oraz zbiór opowiadań Długa dolina (1938). Największym sukcesem tego okresu okazała się jednak powieść Grona gniewu (1939) – ponura, poruszająca historia o tułaczce oklahomskich farmerów poszukujących pracy podczas wielkiego kryzysu. Późniejsze utwory Steinbecka nie spotykały się już z tak powszechnym uznaniem. W następstwie spadku popularności pisarz poszerzył horyzont tematyczny, pisząc powieść wojenną Księżyc zaszedł (1942),marynistyczną Morze Korteza (1941),a także dzienniki. Później ukazała się jeszcze opowieść komiczna Krótkie panowanie Pepina IV (1957) oraz opowieść o Nowej Anglii Zima naszej goryczy (1961). Powrót do dawnej tematyki kalifornijskiej w Ulicy Nadbrzeżnej, został przez krytyków odnotowany jako obniżenie poziomu twórczości autora. W 1962 Steinbeck otrzymał Literacką Nagrodę Nobla. Wydarzenie to pobudziło jednak głosy krytyków. Utwory Steinbecka cieszyły się w Ameryce i Anglii popularnością w powszechnym odbiorze, natomiast wśród elity (naukowców, wykładowców uniwersyteckich i intelektualistów) nie zyskiwały wysokiej oceny. Krytycy podkreślali sentymentalność i bardzo prosty sposób postrzegania przez pisarza problemów społecznych, a także brak wyrafinowanego języka. Zarzuty te mają szczególnie odniesienie do późniejszych utworów, odsuwając uwagę od uznanych dzieł z wcześniejszego okresu. W czasie kiedy wielu Amerykanów odwracało się od swojego kraju jako źródła inspiracji, Steinbeck pozostał wierny Kalifornii, sympatyzując także z trudną sytuacją tamtejszej wiejskiej biedoty. Pisarz unikał również modnego wówczas eksperymentowania i kultywował tradycyjny styl narracji. W rezultacie w twórczości Steinbecka mamy do czynienia z dokładnym i aktualnym realizmem, ponadczasowymi motywami ludzkiej godności i cierpienia. Uznawany za jednego z najwybitniejszych amerykańskich twórców powieści protestu społecznego.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Na Zachodzie bez zmian Erich Maria Remarque
Na Zachodzie bez zmian
Erich Maria Remarque
bezkompromisowa krytyka wojny, częściowo autobiograficzna powieść pacyfistyczna o straconym pokoleniu doświadczającym potworności i bezsensu na wojnie nowego typu - wielkiej zdehumanizowanej, mechanicystycznej jatce w interesie upadających imperiów i "rozkręcającego się na dobre" (vide LTI) kapitalizmu - obok masakry ludzi, masową ofiarą tej wojny były również konie... https://pl.wikipedia.org/wiki/Front_zachodni_(I_wojna_%C5%9Bwiatowa) warto oglądnąć liczne kroniki filmowe Pathe czy Gaumount, rejestrujące zaciąg i front - zwłaszcza warto zwrócić uwagę na beztroskość i entuzjazm z jakim wyprani imperialno-kapitalistyczną propagandą (wolą mocy i zysku),młodzi ludzie udawali się na front oraz same warunki pola walki... obok słynnego filmu Milestone'a, wielkiego antywojennego filmu ery pre-code, półkownika III Rzeszy (z ramienia goebbelsowskiego Film-Oberprüfstelle),filmu ocenzurowanego we Francji (fragmenty powolnej śmierci Francuzów),filmu zakazanego w Austrii, Włoszech, laureata Photoplay Medal of Honor #11 oraz Oscara za Best Picture... All Quiet on the Western Front (1930),reż. Lewis Milestone https://letterboxd.com/film/all-quiet-on-the-western-front/ warto również zaznajomić się z równie bezkompromisową francuską odpowiedzią... Les Croix de bois (1932),reż. Raymond Bernard https://letterboxd.com/film/wooden-crosses/ *** W 1933 roku naziści z rozkazu Josepha Goebbelsa, ówczesnego ministra propagandy zabronili wydawania dzieł Remarque’a i publicznie spalili jego książki. Nazistowska propaganda zaczęła rozpowszechniać nieprawdziwe informacje, jakoby Remarque był potomkiem francuskich Żydów, a jego prawdziwe nazwisko brzmiało Kramer (sugerując, że Remarque to pseudonim, który powstał przez odwrócenie kolejności liter w nazwisku Kramer; w rzeczywistości nazywał się Remark),oraz że Remarque nie służył aktywnie podczas I wojny światowej. Pierwsze niemieckie wydanie ukazało się w styczniu 1929. W ciągu roku sprzedano milion egzemplarzy książki w samych Niemczech, następny milion rozszedł się za granicą. Na podstawie książki w 1930 nakręcono film pod tym samym tytułem, który zdobył dwa Oscary, w tym za najlepszy film. Dzieło wyreżyserował Lewis Milestone. Druga ekranizacja powieści powstała w 1979 r. Trzecia, produkcji w 2022 roku... https://pl.wikipedia.org/wiki/Na_Zachodzie_bez_zmian_(powie%C5%9B%C4%87)
MrOrinow - awatar MrOrinow
ocenił na916 dni temu
Johnny poszedł na wojnę Dalton Trumbo
Johnny poszedł na wojnę
Dalton Trumbo
To napisana w 1938 roku (wszyscy to wiedzą) książka o mocnej wymowie antywojennej, niejako sztandarowej publikacji pacyfistycznej, szczególnie dla lewicowych liberalnych kręgów intelektualistów (i nie tylko) na zachodzie. Autor był podejrzewany przez jakiś czas o skłonności komunistyczne, a nawet (podobno) za to szykanowany. Pomysł na historie żołnierza okrutnie okaleczonego wybuchem, zaiste genialny. Trudno nie przeżywać opisanych wydarzeń i nie współczuć bohaterowi. Nie przeszkadza mi nawet ten irytujący, powtarzający się strumień świadomości, napisany w sposób dość meczący do czytania. Dodatkowo zderzenie tragedii pojedynczego żołnierza, z obojętną maszyna wojskową i lekarzy. Nakręcono film na podstawie książki (bardzo slaby zresztą, wiem bo obejrzałem) a Metallica nagrała utwór "One" (to tez wszyscy wiedza). Jak lawo się domyślić książka wywarła na mnie ogromne wrażenie. Problem w tym, że od momentu wybuchu bomby okaleczającej naszego bohatera, wszystko dalej co się wydarza to literacka fikcja. Bardzo dobrze wymyślona fikcja która nie jak nie mogła mieć takiego przebiegu. Krótkotrwale odcięcie bodźców zewnętrznych ma bowiem zalety terapeutyczne (floating, terapia REST) ale niestety długotrwale przebywanie w stanie deprywacji sensorycznej (tak jak nasz bohater) prowadzi do tego, że mozg zaczyna halucynować, (tak jak w torturze "białego pokoju") następuje "efekt Ganzfeld, postępujące, narastające halucynacje i zaburzenia świadomości. Psychoza, paranoja, obłęd i w konsekwencji rozpad osobowości. I to w czasie liczonym nie w dniach, a raczej godzinach. ( w doświadczeniach doktora Hebba ochotnicy szybko rezygnowali z uczestnictwa z powodu zaburzeń, mimo że mieli przerwy na czas jedzenie i korzystania z toalety). I to w sumie, ta konstatacja, że jest to niemożliwe i jest to wyłącznie fikcja literacka jakoś mi ulżyło. Tak zwyczajnie. Ale pomysł - genialny, wykonanie - takie sobie. W sumie - zasłużone 7.
Yahol - awatar Yahol
ocenił na71 miesiąc temu
Dzikie palmy William Faulkner
Dzikie palmy
William Faulkner
Taka trochę hybrydowa książka. Składa się z dwóch równolegle prowadzonych nowel. Pierwszej, ,,Dzikie palmy” o kochankach. Drugiej, dużo gorszej, ,,Stary” o więźniu. Tak szczerze, to sięgnąłem tylko dlatego, że czytał ją bohater filmu ,,Perfect days” Wima Wendersa, na którym byłem w kinie. Pomyślałem, że może było w tym jakieś ,,drugie dno”. Nawiązując do kochanków, lektura traktuje o mężatce (toksycznej moim zdaniem),która robi sobie przerwę od męża i małoletnich córek na młodego, niedoświadczonego (trochę bez charakteru) lekarza. Moim zdaniem, historia ta zaczyna się bardzo płasko. Nie oceniam bohaterów, nie oceniam logiki, bo uczucia i romanse logiczne nie są. Historie, gdzie wszyscy pukają się matce po głowie, a ona przekornie zostawia rodzinę dla jakiegoś, prawie nieznanego, mężczyzny - zdarzają się. Bo ,,się zakochała”, bo ,,jutra nie ma”, bo ,,ona chce żyć” i inne pseudo mądrości na krótki dystans. Zgodzimy się wszyscy, że one (te historie) rozgrywają się na EMOCJACH. I początku tego uczucia autor nam po prostu nie pokazał. Schadzka wypada blado, decyzja o opuszczeniu rodziny jest z kapelusza. Akcja ,,Dzikich palm" rozkręca się w podróży. Para Wpada na ,,świetny” pomysł, że jak będą zmieniać miejsca zamieszkania, to nie dopadnie ich rutyna…. I tu książka porusza. Nieraz chciałem potrząsnąć bohaterem i wykrzyczeć mu ,,Człowieku, zwariowałeś? Nic dobrego z tego nie będzie! Nie widzisz jak ona się do Ciebie odnosi? Wracaj do szpitala!”. Książka pięknie ukazuje obraz USA z czasów Roosevelta (1938 r.). Nowy Orlean, wybrzeże Zatoki Meksykańskiej, Chicago, dzikie wybrzeże jeziora Michigan, kopalnie w Utah (polskie wątki). Foulkner wykazał się dużą mądrością życiową, ukazując, bez ocen, tragizm, związku opartego wyłącznie na emocjach, w kontrze do prozy życia. Przyznam jednak, że lektura wypada blado (zwłaszcza przez początek) przy ,,Annie Kareninie” Tołstoja, która ma dość podobny ,,szkielet” fabuły. Książka zasługuje na ocenę 7/10, ale obniżam, bo lektura ,,Starego”, drugiej nowelki nie porywa. Jest chaotyczna, nudna i tak szczerze to zmęczyła mnie na tyle, że jej nie dokończyłem. Za bardzo byłem ciekawy ,,Dzikich palm”.
wiciu - awatar wiciu
ocenił na64 miesiące temu
Nazwij to snem Henry Roth
Nazwij to snem
Henry Roth
Henry Roth napisał „Nazwij to snem” w latach 30. dwudziestego wieku. Powieść, zyskała większą popularność na rynku amerykańskim dopiero po trzydziestu latach, a następnie znów została zapomniana. Nie bez powodu znalazła się wśród książek wybranych do publikacji przez ArtRage w ramach serii Cymelia, chociaż nie jestem zwolenniczką nazywania arcydziełem każdego tekstu o wartościach artystycznych, a tak właśnie są reklamowane. Wśród opublikowanych w ramach Cymelii, są pozycje naprawdę wyjątkowe, niedoceniane i zasługujące na przypomnienie, a może wręcz odkrycie. Arcydzieło to jednak coś więcej. Można dyskutować na temat utworów, które spełniają warunki przynależności do arcydzieł. Niekwestionowane to Odyseja, Iliada, twórczość Williama Shakespeare'a, Tołstoja. „Nazwij to snem” to z pewnością bardzo dobra, a jak na czasy jej powstania, wręcz nowatorska powieść o traumatycznym dzieciństwie. Sposobem w jaki Roth opisał przeżycia kilkuletniego Dawida z pewnością wyprzedził swoje czasy, kiedy psychologia dziecięca dopiero zaczynała się rozwijać. To również wnikliwy obraz początków wielkiej żydowskiej emigracji i życia tej mniejszości w Nowym Jorku, w okresie poprzedzającym lata Wielkiego Kryzysu. Krótki zarys fabuły. Razem z największą falą uchodźców, wśród nich europejskich Żydów, do Nowego Jorku przybywa sprowadzona przez męża z Austro-Węgier Gienia z ich synem Dawidem. Jest rok 1907. Ojciec nie widział jeszcze syna, ale już nie żywi do niego żadnych cieplejszych uczuć. Jest żydowskim emigrantem, człowiekiem pełnym sprzeczności, apodyktycznym, porywczym, złośliwym - trudnym mężem, okrutnym ojcem. Opiekuńcza, czuła i kochająca matka stara się wynagrodzić chłopcu brak ojcowskiej uwagi. Żydowska diaspora w Nowym Jorku klepie biedę w ubogich czynszówkach emigranckiej dzielnicy – rodzaju getta dla pogardzanej przez inne mniejszości grupy społecznej. Matka chłopca porozumiewa się tylko w języku jidysz, prowadzi dom, gotuje, opiekuje się chłopcem. Niezależnie od miejsca i czasu potrzeby dziecka są takie same. To poczucie bezpieczeństwa, miłości, zaufania i własnej wartości. Wobec ich braku, Dawid, mimo starań matki, nie ma szans na normalne dzieciństwo. Jego życie wypełnione jest lękiem: przed ojcem, utratą matczynej opieki, kolegami, obcą okolicą, niezrozumiałą religią, rabinem, otoczoną tajemnicami przeszłością. Przypomina koszmarny sen o dzieciństwie: „Można to właściwie nazwać snem. Bo tylko tuż przed snem uszy zyskują moc powtórnego przywołania przeraźliwego wrzasku, ochrypłego głosu, krzyku strachu, dźwięku dzwonu, ciężkiego oddechu, ryku tłumu i wszystkich dźwięków, które fermentowały w kadziach ciszy i przeszłości” Powieść ma wiele walorów, wśród nich są żywe dialogi, psychologiczna prawda wielu (nawet drugoplanowych) postaci, niezwykłe wewnętrzne monologi dziecka. Ma świetne sceny i trzymające w napięciu fragmenty, ale są w niej również rozdziały które powodowały zawieszenie akcji. Doceniam ciekawą formę i wartości kulturowe. To było ciekawe, ale jednak dość męczące doświadczenie. O ile mogę się emocjonalnie odseparować od przeżyć ludzi dorosłych, to wobec cierpienia osamotnionego w brutalnej rzeczywistości dziecka trudno pozostać obojętnym, chociaż nadmierna empatia dla postaci literackiej żyjącej sto lat temu na innym kontynencie wydaje się irracjonalna.
Iksja - awatar Iksja
oceniła na728 dni temu

Cytaty z książki Ulica Nadbrzeżna. Cudowny czwartek

Więcej
John Steinbeck Ulica Nadbrzeżna. Cudowny czwartek Zobacz więcej
John Steinbeck Ulica Nadbrzeżna. Cudowny czwartek Zobacz więcej
John Steinbeck Ulica Nadbrzeżna. Cudowny czwartek Zobacz więcej
Więcej