Dziękujemy za palenie. Dlaczego Afryka nie może sobie poradzić z przemocą, głodem, wyzyskiem i AIDS

Okładka książki Dziękujemy za palenie. Dlaczego Afryka nie może sobie poradzić z przemocą, głodem, wyzyskiem i AIDS
Adam Leszczyński Wydawnictwo: Polska Akcja Humanitarna reportaż
308 str. 5 godz. 8 min.
Kategoria:
reportaż
Wydawnictwo:
Polska Akcja Humanitarna
Data wydania:
2012-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2012-01-01
Liczba stron:
308
Czas czytania
5 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788363069278
Tagi:
Afryka Malawi reportaż socjologia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
85 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
456
107

Na półkach: , ,

Jeśli w książce, ostatnie 44 strony to bibliografia (+indeks i przypisy) to znaczy, że trafiłam na bardzo rzetelny i wyczerpujący reportaż. Zdecydowanie polecam się z tym zapoznać!

Jeśli w książce, ostatnie 44 strony to bibliografia (+indeks i przypisy) to znaczy, że trafiłam na bardzo rzetelny i wyczerpujący reportaż. Zdecydowanie polecam się z tym zapoznać!

Pokaż mimo to

3
avatar
63
25

Na półkach:

Bardzo ciekawa, świetnie napisana i główny problem jaki z nią mam, to fakt, że jest za krótka. Można to oczywiście wyjaśnić tym, że jest stworzona z pojedynczych artykułów pisanych do gazety, ale brakuje mi trochę głębi, natomiast jest to tylko moje odczucie które niczego samej książce nie ujmuje.

Bardzo ciekawa, świetnie napisana i główny problem jaki z nią mam, to fakt, że jest za krótka. Można to oczywiście wyjaśnić tym, że jest stworzona z pojedynczych artykułów pisanych do gazety, ale brakuje mi trochę głębi, natomiast jest to tylko moje odczucie które niczego samej książce nie ujmuje.

Pokaż mimo to

5
avatar
122
40

Na półkach: ,

Książka mocna ,szczera ,nie owijająca w bawełnę waląca prosto między oczy bolącą prawdą o problemach Afryki.
Wyzysk najbiedniejszych ,wszechobecne zagrożenie HIV, przygniecione biurokracją akcje pomocy humanitarnej to tylko niektóre z wielkich problemów Czarnego Lądu na ,które autor szuka odpowiedzi.
Szybka lekcja o tym ,że Afryka to nie tylko piękne widoki i niezapomniane safari.
Polecam

Książka mocna ,szczera ,nie owijająca w bawełnę waląca prosto między oczy bolącą prawdą o problemach Afryki.
Wyzysk najbiedniejszych ,wszechobecne zagrożenie HIV, przygniecione biurokracją akcje pomocy humanitarnej to tylko niektóre z wielkich problemów Czarnego Lądu na ,które autor szuka odpowiedzi.
Szybka lekcja o tym ,że Afryka to nie tylko piękne widoki i niezapomniane...

więcej Pokaż mimo to

5
Reklama
avatar
237
181

Na półkach: ,

Bardzo ciekawy zbiorek reportaży o problemach współczesnej Afryki. Mocne.
I zdecydowanie godne uwagi.

Bardzo ciekawy zbiorek reportaży o problemach współczesnej Afryki. Mocne.
I zdecydowanie godne uwagi.

Pokaż mimo to

1
avatar
161
61

Na półkach:

Świetny reportaż omawiający tytułowe problemy Afryki. Wiele ciekawy spostrzeżeń które mnie zaskoczyły, ale pojawiły się też tezy które utwierdziły mnie we wcześniejszych przekonaniach. Niestety nie ma perspektyw na poprawę sytuacji w na czarnym lądzie, chyba, że mamy na myśli coraz gorsze prognozy. Przeludnienie i wyjałowienie ziemi to tykająca bomba, która prędzej i czy później wybije 1/3 populację ziemi. I bardzo dobrze. Polecam książkę.

Świetny reportaż omawiający tytułowe problemy Afryki. Wiele ciekawy spostrzeżeń które mnie zaskoczyły, ale pojawiły się też tezy które utwierdziły mnie we wcześniejszych przekonaniach. Niestety nie ma perspektyw na poprawę sytuacji w na czarnym lądzie, chyba, że mamy na myśli coraz gorsze prognozy. Przeludnienie i wyjałowienie ziemi to tykająca bomba, która prędzej i czy...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
169
45

Na półkach:

Bardzo dobra pozycja. Wziąłem się za nią od razu po Rosiaku, Wojciechowskiej, Michniewiczu i o ile afrykańskie książki Wojciechowskiej czy Michniewicza - pod względem wiedzy, znajomości tematu, to taka lekcja geografii w gimnazjum, Rosiaka - matura, Leszczyński to już poziom uniwersytecki. To nie jest reportaż, choć zawiera jego śladowe ilości. To przede wszystkim próba analizy z czego biorą się kłopoty Afryki. Wiadomo - syzyfowa praca. Na szczęście Leszczyński nie zamyka się jedynie w Afryce, ale opowieści osadza w szerszym kontekście. Wskazuje na podobieństwa między Afryką, Azją czy Polską. Świetna jest Kenia i zjawisko jaboya (seks za usługi) aż chciałoby się, aby reporter wszedł głębiej w te środowisko. Pokazał przyczyny, konsekwencje takich zachowań. Przypuszczam, że część o Kenii jest najlepsza, gdyż poświecił jej dużo czasu przy swojej książce o HIV w Afryce. Cenna w tej książce jest perspektywa Leszczyńskiego. O ile wspomniani wcześniej pisarze bywali tylko okazjonalnie w Afryce jako turyści. On patrzy na nią od 2002 roku jako reporter. 10 lat robi swoje. Zatem bierzcie i czytajcie! Tym bardziej, że książka jest do ściągnięcia za darmo ze strony PAH-u w PDF-e. Być może bardziej przystępną wersją tej książki są jego "Zbawcy mórz". Ponoć rozszerzona i bardziej reporterska.

Bardzo dobra pozycja. Wziąłem się za nią od razu po Rosiaku, Wojciechowskiej, Michniewiczu i o ile afrykańskie książki Wojciechowskiej czy Michniewicza - pod względem wiedzy, znajomości tematu, to taka lekcja geografii w gimnazjum, Rosiaka - matura, Leszczyński to już poziom uniwersytecki. To nie jest reportaż, choć zawiera jego śladowe ilości. To przede wszystkim próba...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
387
298

Na półkach: , ,

"Dziękujemy za palenie" to zbiór reportaży Adama Leszczyńskiego z różnych krajów afrykańskich. Nie są to jednak reportaże w postaci serii obrazków o AIDS, malarii i głodzie. To relacje podbudowane staranną obserwacją, próbą dokładnego zrozumienia mieszkańców Afryki, a także wiedzą teoretyczną. Podoba mi się to, że autor odnosi się do różnych teorii ekonomicznych, a także porównuje w sensie ekonomiczno-społecznym współczesną Afrykę z dawną Europą. Każdy z tekstów zawartych w tym zbiorze jest refleksyjny, pokazuje możliwie wiele punktów widzenia i sprzecznych interesów. Nie zawsze zgadzałam się z wnioskami autora, ale to tym lepiej, bo tym więcej książka dała mi do myślenia. Warto ją przeczytać właśnie dlatego - że nie mówi nam o tym, co wszyscy wiemy (że w Afryce jest głód, bieda i choroby), ale pokazuje różne zjawiska nie tak chętnie przedstawiane w mediach. Leszczyński nie boi się krytykować programów pomocy i międzynarodowych akcji humanitarnych, jeśli są one nieprzemyślane i tak naprawdę nie zmieniają nic poza wprawianiem w dobry nastrój "altruistycznych" Europejczyków. Stawia trudne pytania o to, jak pomagać, żeby było to skuteczne i rzeczywiście miało sens. Pozwala nie tylko dowiedzieć się czegoś więcej o Afryce, ale też spróbować ją zrozumieć.

"Dziękujemy za palenie" to zbiór reportaży Adama Leszczyńskiego z różnych krajów afrykańskich. Nie są to jednak reportaże w postaci serii obrazków o AIDS, malarii i głodzie. To relacje podbudowane staranną obserwacją, próbą dokładnego zrozumienia mieszkańców Afryki, a także wiedzą teoretyczną. Podoba mi się to, że autor odnosi się do różnych teorii ekonomicznych, a także...

więcej Pokaż mimo to

29
avatar
8
7

Na półkach: , ,

Zbiór naprawdę doskonale zebranych w jedną całość reportaży. Nad każdym autor musiał się dogłębnie pochylić i naprawdę wiele poświęcić czasu aby zbadać problem. Książka obowiązkowa dla każdego kto chciałby zmierzyć się z problemami dzisiejszego świata.

Zbiór naprawdę doskonale zebranych w jedną całość reportaży. Nad każdym autor musiał się dogłębnie pochylić i naprawdę wiele poświęcić czasu aby zbadać problem. Książka obowiązkowa dla każdego kto chciałby zmierzyć się z problemami dzisiejszego świata.

Pokaż mimo to

1
avatar
206
4

Na półkach:

Fajnie sie czyta. Niezły reportaż ukazujący dla czego Afryka nie może wyjść z ubóstwa.

Fajnie sie czyta. Niezły reportaż ukazujący dla czego Afryka nie może wyjść z ubóstwa.

Pokaż mimo to

1
avatar
513
18

Na półkach: , ,

W Polsce uwielbiamy reportaże - bezapelacyjnie. Częściowo jest to zapewne wyrazem zachwytu nad zewnętrznym światem, naraz tak łatwo dostępnym po upadku żelaznej kurtyny i PRLu, gdy wszystkie te egzotyczne miejsca nagle znalazły się w naszym zasięgu. Ja choć jestem już z młodszej fali amatorów gatunku, niepamiętającej starego systemu, to jednak dzięki programowi edukacji, który chociaż na tym polu okazał się zaskakująco skuteczny, już mając kilkanaście lat poznawałem fragmenty wybitnych dzieł Ryszarda Kapuścińskiego czy Arkadego Fiedlera. I chociaż nie wpisuję „podróże” w rubryczce zainteresowania w CV, jak czyni to duża część osób ze starszego pokolenia, to zawsze chętnie przysiądę nad tą formą literackiej wypowiedzi. Wielu polskich mistrzów niestety już wśród nas brakuje – ja jednak pragnę polecić wam ich godnego następcę.

Jestem sceptykiem, unikając bardziej zdecydowanego słowa, sporej części tak zwanej „pomocy humanitarnej”. Nie jest to miejsce, by tłumaczyć dlaczego, ale nawet ja muszę przyznać, że akurat ten sposób czynienia świata lepszym Polskiej Akcji Humanitarnej, o którym chcę opowiedzieć, jest jak najbardziej trafiony. Mianowicie - PAH wydaje oraz udostępnia całkowicie za darmo książki o bardzo szerokiej tematyce, w celu edukowania i uświadamiania czytelników. „Dziękujemy za palenie” Adama Leszczyńskiego jest jedną z tych pozycji. By nie zwodzić czytelników, zaraz pod enigmatycznym tytułem znajduje się pragmatyczny podtytuł – „Dlaczego Afryka nie może sobie poradzić z przemocą, głodem, wyzyskiem i AIDS”. Jest to zbiór reportaży dotyczących współczesnych problemów kolebki ludzkości, bez owijania w bawełnę. Od prostytucji, poprzez homofobię i wiarę w magię, po niewyobrażalnie nieefektywną gospodarkę.

Mimo chęci autora by znaleźć jedną odpowiedź na pytanie, dlaczego w Afryce dzieje się źle, tej niestety nie ma. Każdy z jedenastu reportaży porusza inny problem, czasem mający korzenie w tamtejszej kulturze czy wierzeniach, a czasem powodowany przez przemysł (a raczej jego namiastkę) lub nawet przez zewnętrzną pomoc. Jedną z myśli przewodnich książki jest krótkie zdanie – to nie takie proste. I tak te rozwiązania, które mogą nam się wydawać oczywiste, np. wykopanie studni na terenach z małą ilością wody, wcale nie muszą być skuteczną receptą. Trzeba przyznać, że Adam Leszczyński w bardzo jasny i dociekliwy sposób wyjaśnia zawiłości codziennego życia mieszkańców Afryki, a mimo to często bardzo trudno jest zrozumieć, dlaczego coś, tak po prostu, nie działa.

Największym zaskoczeniem była dla mnie opis konfrontacji z samymi Afrykańczykami. Chyba wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że w miejscu oddalonym od Polski o tysiące kilometrów ludzie myślą zupełnie inaczej. Podejrzewam jednak, że tak samo jak nie docierało to do mnie, większość osób nie ma pojęcia o jak olbrzymiej różnicy w mentalności mówimy. To właśnie jej wierne pokazanie uważam za największą zaletę tej lektury. W osłupienie wprawił mnie wniosek wynikający z tego zderzenia światopoglądów – znaczna część problemów Afryki jest spowodowana tym, że jej mieszkańcy postępują, do bólu, racjonalnie. Wszyscy chcą, by było im jak najlepiej, przez co – absurdalnie - wszystkim jest jeszcze gorzej. Dużo łatwiej to zrozumieć, gdy zdamy sobie sprawę z tego, jak często stawką na szali nie są dobra materialne czy pieniądze, ale jedzenie, woda i życie. Kontynuacją tej myśli jest cytat „Bieda zawęża pole widzenia: dobro zbiorowe z niego wypada jako pierwsze”. I trzeba zrozumieć tę logikę; troszczenie się o utrzymanie studni w dobrym stanie czy oszczędzanie schodzą na drugi plan, ponieważ mało kto ma pewność, że dożyje dalszej przyszłości, w której mógłby z tych dobrodziejstw korzystać.

Książka Adama Leszczyńskiego to jednak nie tylko opowieść o Afryce. Podczas szukania odpowiedzi na trudne pytania autor często odwołuje się do podobnych sytuacji z innych regionów świata, często bardzo nam bliskich. Część z tych informacji można potraktować jako ciekawostki; jak to, że malaria, dzisiaj kojarzona głównie z czarnym lądem, jeszcze sto lat temu była dużym problemem w Italii. Inne wprowadzają w osłupienie graniczące z czystym przerażeniem; według badań dzisiejsza siła nabywcza mieszkańca Malawi jest aż o 60% mniejsza od siły nabywczej robotnika w Anglii z … 1800 roku.

Po przeczytaniu „Dziękujemy za palenie” dużo lepiej rozumiem, dlaczego problemów Afryki nie da się tak zwyczajnie rozwiązać, co zawsze mnie dziwiło, szczególnie biorąc pod uwagę ilość pompowanych w nią pieniędzy. Nie zmieniły się za to moje mieszane odczucia co do pomocy humanitarnej - myślę, że w książce mniej więcej równoważą się przykłady skutecznego jej działania i całkowitego, lub częściowego, fiaska. Mimo to reportaże polecam każdemu, kto interesuje się współczesnym Czarnym Lądem, ponieważ Adam Leszczyński przedstawia panującą tam sytuację w możliwie obiektywny i ciekawy sposób. Poza tym, podpisuję się obiema rękami pod hasłem, w ramach którego wydana została ta pozycja – „Wiedza prowadzi do zmian”.

Pozycja legalnie do ściągnięcia: KLIK.

W Polsce uwielbiamy reportaże - bezapelacyjnie. Częściowo jest to zapewne wyrazem zachwytu nad zewnętrznym światem, naraz tak łatwo dostępnym po upadku żelaznej kurtyny i PRLu, gdy wszystkie te egzotyczne miejsca nagle znalazły się w naszym zasięgu. Ja choć jestem już z młodszej fali amatorów gatunku, niepamiętającej starego systemu, to jednak dzięki programowi edukacji,...

więcej Pokaż mimo to

4

Cytaty

Reklama
zgłoś błąd