Dwukrotna śmierć Daniela Hayesa

Okładka książki Dwukrotna śmierć Daniela Hayesa
Marcus Sakey Wydawnictwo: Rebis literatura piękna
412 str. 6 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
The Two Deaths Of Daniel Hayes
Wydawnictwo:
Rebis
Data wydania:
2012-07-25
Data 1. wyd. pol.:
2012-07-25
Liczba stron:
412
Czas czytania
6 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-7510-803-3
Tłumacz:
Andrzej Jankowski

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,3 / 10
175 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1274
711

Na półkach: ,

Książka na zabicie czasu. Taka średnia krajowa, systemu nie rozwala, a ciała nie daje.
Pomysł był ciekawy, ale wykonanie takie se. Może taki mój odbiór, bo po opisie spodziewałem się czegoś na wzór "Bourne'a"?
Denerwował mnie trochę niejaki Bennett. Skąd pomysł na taki sposób zarabiania? To jest realne wg autora? W USA tak się zarabia???

Książka na zabicie czasu. Taka średnia krajowa, systemu nie rozwala, a ciała nie daje.
Pomysł był ciekawy, ale wykonanie takie se. Może taki mój odbiór, bo po opisie spodziewałem się czegoś na wzór "Bourne'a"?
Denerwował mnie trochę niejaki Bennett. Skąd pomysł na taki sposób zarabiania? To jest realne wg autora? W USA tak się zarabia???

Pokaż mimo to

avatar
588
135

Na półkach: , ,

- Jakoś tak ciężko mi uwierzyć w tą bajeczkę, Panie Hayes. Zbyt ładna, wymuskana, filmowa można rzec – krzyknąłem. Przesłuchanie zbyt długo się przeciągało.
- Ale to wszystko prawda – odrzekł z uporem po raz kolejny. Pocił się, ale z jego wyrazu twarzy mogłem wyczytać, że ma zamiar trzymać się swojej wersji aż do końca.
- Twojej historii przydałby się jakiś prawdziwy twist – stwierdziłem, siadając w końcu naprzeciwko niego. Zmieniłem taktykę, będę grał w jego grę. Dam się ponieść. Niech uwierzy, że jestem po Jego stronie – No i ta amnezja. Panie Hayes, trochę to oklepane – dodałem mając nadzieję, że ukłuje to jego dumę i jednocześnie rozwiąże mu język.
- Myśli Pan, że nie wpadłem na to samo? - wpatrywał się we mnie intensywnie. Nad czymś gorączkowo myślał. W końcu jednak się rozluźnił, oparł plecy o krzesło i zaczął opowiadać. A ja słuchałem…
-...”było tego za dużo, pamięć, przerażenie samotnością...przyjechać do domu tylko po to, żeby się przekonać, że moje życie było szczęśliwe, a zaledwie parę godzin później dowiedzieć się, że zostało mi odebrane” – zakończył.
Dałem mu chwilę, żeby ochłonął. Przez chwilę pokój przesłuchań wypełniała cisza. Wiedziałem, że jest już mój. Nawiązała się między nami nić porozumienia.
- Muszę Ci przyznać Hayes. Umiesz operować słowem. Łatwość z jaką przychodzi Ci tworzenie kwiecistych opisów, z jaką przekazujesz emocje, godne podziwu – mówiłem szczerze – Tylko czasami, to jest tylko sztuka dla sztuki, nic z tego nie wynika. Tak jakbyś się tym popisywał. A po co? Gdyby nie to już dawno bym Ci uwierzył…
- Piszę scenariusze. Tak już widocznie mam – uśmiechnął się do mnie.
Gdy to mówił wstałem i podszedłem do niego, położyłem mu rękę na ramieniu.
- Wszystko będzie dobrze. Wierzę, że kochałeś swoją żonę, a teraz chodź, pomogę Ci znaleźć tego gnojka...tak żeby zmienić to Twoje zakończenie, strasznie mi się nie podoba – dodałem z szelmowskim uśmiechem.


Moja kulinarna opinia: To kawałeczek delikatesowej sarniny pieczonej w miodzie z mnóstwem dodatków, tam cytrynowe puree z pietruszki, tu mus z żurawiny, tam czips z buraka, tam jeszcze coś i jeszcze coś. Nie każdy z tych dodatków smakuje, na szczęście to co najważniejsze(czyli kawałek sarniny) jest idealnie wypieczony. (Dla wegetarian jest jak zawsze wersja z tofu).

- Jakoś tak ciężko mi uwierzyć w tą bajeczkę, Panie Hayes. Zbyt ładna, wymuskana, filmowa można rzec – krzyknąłem. Przesłuchanie zbyt długo się przeciągało.
- Ale to wszystko prawda – odrzekł z uporem po raz kolejny. Pocił się, ale z jego wyrazu twarzy mogłem wyczytać, że ma zamiar trzymać się swojej wersji aż do końca.
- Twojej historii przydałby się jakiś prawdziwy twist ...

więcej Pokaż mimo to

avatar
304
144

Na półkach:

Na początku fajnie się czytało, coraz bardziej się wkręcałam aż nagle... zrobiło się nudno. Nadal chciałam poznać zakończenie ale historia już się nie rozpędzała. W książce znajdują się również wstawki pisane w formie scenariusza, które według mnie zakłócały przebieg akcji.

Na początku fajnie się czytało, coraz bardziej się wkręcałam aż nagle... zrobiło się nudno. Nadal chciałam poznać zakończenie ale historia już się nie rozpędzała. W książce znajdują się również wstawki pisane w formie scenariusza, które według mnie zakłócały przebieg akcji.

Pokaż mimo to

avatar
469
48

Na półkach: , ,

Bardzo ciekawy pomysł na fabułę,łączy wątki kryminalne, sensacyjne, obyczajowe. Ciężko się czytało z winy języka, nie wiem czy to autor niezbyt wprawiony, czy zawiniło tłumaczenie, ale mimo, że podobała mi się fabuła, przez książkę trzeba było "brnąć".

Bardzo ciekawy pomysł na fabułę,łączy wątki kryminalne, sensacyjne, obyczajowe. Ciężko się czytało z winy języka, nie wiem czy to autor niezbyt wprawiony, czy zawiniło tłumaczenie, ale mimo, że podobała mi się fabuła, przez książkę trzeba było "brnąć".

Pokaż mimo to

avatar
3028
1966

Na półkach:

7, ale tylko za dość mocno intrygujący początek, który ciągnie się aż do środka;)
Potem też jest nieźle, ale nie aż tak dobrze.
Bardzo szybka akcja. Bardzo. Iście Hollywoodzka.
Czyta się błyskawicznie i obrazowo.
Polecam - rozrywkowa lektura i odprężająca.

7, ale tylko za dość mocno intrygujący początek, który ciągnie się aż do środka;)
Potem też jest nieźle, ale nie aż tak dobrze.
Bardzo szybka akcja. Bardzo. Iście Hollywoodzka.
Czyta się błyskawicznie i obrazowo.
Polecam - rozrywkowa lektura i odprężająca.

Pokaż mimo to

avatar
19
11

Na półkach:

Nie jestem pewna, czy książka zasługuje na te 7 gwiazdek, ale sumienie nie pozwoliłoby mi dać mniej. Prawda jest bowiem taka, że historię łyknęłam szybko i nie bez zaciekawienia. Dlaczego więc nie dam więcej? Może dlatego, że tak porządnie zaskoczył mnie chyba tylko jeden zwrot akcji. To nie tak, że resztę przewidziałam, ale po prostu dało się wyczuć, że coś jest nie tak, że autor chce, żebyśmy sobie coś pomyśleli.
W każdym razie uczucie "wiem, że to nie tak, ale jak?" wystarczyło, bym przerzucała kolejne strony z przyjemnością. Właśnie czegoś takiego potrzebowałam, żeby się odprężyć.

Nie jestem pewna, czy książka zasługuje na te 7 gwiazdek, ale sumienie nie pozwoliłoby mi dać mniej. Prawda jest bowiem taka, że historię łyknęłam szybko i nie bez zaciekawienia. Dlaczego więc nie dam więcej? Może dlatego, że tak porządnie zaskoczył mnie chyba tylko jeden zwrot akcji. To nie tak, że resztę przewidziałam, ale po prostu dało się wyczuć, że coś jest nie tak,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
172
137

Na półkach: , ,

Świetny początek wprowadzający tajemnicę i zagadkę, dzięki czemu książka wciąga niesamowicie już od pierwszych stron. Dalej nie ma rozczarowania, ponieważ autor ma lekkie pióro - akcja toczy się dynamicznie a tajemnica jest rozwiązywana stopniowo, nie cała na raz. Napięcie trzyma przez całą książkę, nie jest ona przewidywalna ani schematyczna. Wszystko w niej jest inne niż w innych książkach z tej kategorii: zaczynając od statusu społecznego bohaterów, przez historię jaka ich spotyka, kończąc na okolicy w której mieszkają. Autor odstępuje od znanej scenerii typowego Kowalskiego w dużym, nijakim domu na przedmieściach, na rzecz bogatego małżeństwa mieszkającego w Malibu. Już samo to sprawia, że czyta się inaczej. O innych ludziach niż zazwyczaj.
Rozwiązanie zagadki oraz zakończenie książki świetne, nie spodziewałabym się takiej historii i to jest właśnie najlepsze - kiedy czytasz książkę i wcale się nie spodziewasz tego co wyczytasz!
Pochłonęłam ten tytuł szybko i z wypiekami na twarzy. Zdecydowanie polecam i liczę na to, że jeszcze kiedyś trafię na książkę tego pokroju.

Świetny początek wprowadzający tajemnicę i zagadkę, dzięki czemu książka wciąga niesamowicie już od pierwszych stron. Dalej nie ma rozczarowania, ponieważ autor ma lekkie pióro - akcja toczy się dynamicznie a tajemnica jest rozwiązywana stopniowo, nie cała na raz. Napięcie trzyma przez całą książkę, nie jest ona przewidywalna ani schematyczna. Wszystko w niej jest inne niż...

więcej Pokaż mimo to

avatar
528
515

Na półkach: ,

Początek bardzo obiecujący: wraz z bohaterem stopniowo odkrywamy jego tożsamość i strzępy wcześniejszych wydarzeń. Później, niestety, autor zaczyna oszukiwać. Wprowadza czytelnika w błąd nie poprzez meandry akcji, ale wprost, przez napisanie nieprawdy. Jest to jakoś tam uzasadnione, ale dość kulawo. Postępowanie bohaterów mało wiarygodne, nie wiadomo czemu służą wstawki "scenariusza", poza gmatwaniem na siłę akcji. Da się przeczytać, ale zachwyty na tylnej stronie okładki maksymalnie przesadzone.

Początek bardzo obiecujący: wraz z bohaterem stopniowo odkrywamy jego tożsamość i strzępy wcześniejszych wydarzeń. Później, niestety, autor zaczyna oszukiwać. Wprowadza czytelnika w błąd nie poprzez meandry akcji, ale wprost, przez napisanie nieprawdy. Jest to jakoś tam uzasadnione, ale dość kulawo. Postępowanie bohaterów mało wiarygodne, nie wiadomo czemu służą wstawki...

więcej Pokaż mimo to

avatar
415
65

Na półkach:

Tytuł książki brzmi zaskakująco, od samego początku chciałem się przekonać na własnej skórze, o co tak naprawdę chodziły z tą „Dwukrotną śmiercią Daniela Hayesa”. Wszystko wyjaśnia się na samym końcu, jedyne, co mogę zdradzić to chodzi o pewną przenośnie osadzoną w dylematach moralnych. Dylematach moralnych, których o dziwo jest trochę w całej książce, a czego w ogóle się nie spodziewałem. Co do samej lektury, czyta się ją bardzo przyjemnie. Jest to thriller z prawdziwego zdarzenia, może nie trzyma w pełnym napięciu i nie czuć tego dreszczyku emocji, ale z każdą stroną dowiadujemy się czegoś nowego, a czasami wręcz nieprawdopodobnego (przynajmniej do połowy książki). Fabuła kręci się wokół głównego bohatera Daniela Hayesa, który budzi się na plaży, nie pamiętając niczego ze swojego życia. Wraz z bohaterem poznajemy jego przeszłość, a także przyszłość. Oba czasy są zaskakujące, warte poznania. Podsumowując, książka, która jest po części niezłym thrillerem, ma w sobie spore elementy kryminału i mnóstwo sensacji. Moim zdaniem jednak im dalej w opowieść, tym staje się coraz nudniejsza (aczkolwiek nie nudna!), ale to zapewne dlatego, że na samym początku autor postawił sobie wysoko poprzeczkę. Zakończenie mogłoby być również bardziej zagmatwane, a mamy do czynienia z brakiem fajerwerków. Na plus trzeba zaliczyć sposób pisania autora, dzięki któremu czyta się książkę jednym tchem. Opisy wydarzeń uzupełniają naprawdę dobre i ciekawe dialogi, a także pewien element retrospekcji w formie scenariusza, gdyż główny bohater jest scenarzystą, a jego żona, druga z bohaterek, której przeżyte wydarzenia dynamizują opowieść, jest znaną aktorką filmową.
Ocena: 6+/10.

Tytuł książki brzmi zaskakująco, od samego początku chciałem się przekonać na własnej skórze, o co tak naprawdę chodziły z tą „Dwukrotną śmiercią Daniela Hayesa”. Wszystko wyjaśnia się na samym końcu, jedyne, co mogę zdradzić to chodzi o pewną przenośnie osadzoną w dylematach moralnych. Dylematach moralnych, których o dziwo jest trochę w całej książce, a czego w ogóle się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
824
783

Na półkach:

Wahałem się, w końcu dałem sześć gwiazdek. Czyta się całkiem dobrze, jednak te wtrącone "scenariusze" nieco psuły przyjemność z lektury. Książka nie jest jakaś wybitna, nowatorska, ale potrafi momentami wciągnąć. Końcówka, wbrew temu, co przeczytałem na jej temat, mnie się nawet podobała. Było kilka zwrotów akcji oraz interesujące dylematy bohatera. Ech, ta moralność... Solidne 6 na 10. Mogę polecić, nie będzie to czas zmarnowany.
Poza tym dałem za nową książkę 7,90, kwota niewysoka, a książka dobra, czego chcieć więcej?

Wahałem się, w końcu dałem sześć gwiazdek. Czyta się całkiem dobrze, jednak te wtrącone "scenariusze" nieco psuły przyjemność z lektury. Książka nie jest jakaś wybitna, nowatorska, ale potrafi momentami wciągnąć. Końcówka, wbrew temu, co przeczytałem na jej temat, mnie się nawet podobała. Było kilka zwrotów akcji oraz interesujące dylematy bohatera. Ech, ta moralność......

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Marcus Sakey Dwukrotna śmierć Daniela Hayesa Zobacz więcej
Marcus Sakey Dwukrotna śmierć Daniela Hayesa Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd