rozwiń zwiń

Ogniem pisana

Okładka książki Ogniem pisana
Marcus Sakey Wydawnictwo: Rebis Cykl: Nick Cooper (tom 3) kryminał, sensacja, thriller
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Nick Cooper (tom 3)
Tytuł oryginału:
Written in Fire
Wydawnictwo:
Rebis
Data wydania:
2016-08-09
Data 1. wyd. pol.:
2016-08-09
Data 1. wydania:
2016-01-01
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378186960
Tłumacz:
Maciej Szymański
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
73 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
298
162

Na półkach: ,

W końcu wszystkie intrygi ujrzą światło dzienne. Już nie wiadomo kto jet kto. Kto wspiera kogo. Wszyscy się na siebie szczują. Agresja sięga zenitu. Powstaje tak duże zamieszanie, że mam wrażenie, że świat pójdzie z dymem.
Aż boje się pisać więcej aby nie spojlować.
Ale na pewno mogę napisać, że akcja jest jeszcze szybsza, nastroje są mroczne i złowieszcze, czyli tak jak lubię.

W końcu wszystkie intrygi ujrzą światło dzienne. Już nie wiadomo kto jet kto. Kto wspiera kogo. Wszyscy się na siebie szczują. Agresja sięga zenitu. Powstaje tak duże zamieszanie, że mam wrażenie, że świat pójdzie z dymem.
Aż boje się pisać więcej aby nie spojlować.
Ale na pewno mogę napisać, że akcja jest jeszcze szybsza, nastroje są mroczne i złowieszcze, czyli tak jak lubię.

Pokaż mimo to

6
avatar
952
868

Na półkach: , ,

Najsmutniejsza część. Najbardziej przerażająca. Z masą okrucieństwa ukrytego za niezaspokojonymi ambicjami ludzików, których głównym celem jest stać się NieLudzikiem.
Przyznam, że gdyby poziom ludzkiego okrucieństwa był taki w pierwszej części, najprawdopodobniej nie doczytałabym serii do końca. Motyw dzieci prowadzonych jako tarcza, podejrzewam, że ludziom z mojego pokolenia nieodmiennie kojarzy się z książką do historii i obroną Głogowa. Pewnie nie tylko nam, ale rysunki z tych opowiadań historycznych do tej pory mam przed oczami.
W Ogniem pisana okrutny plan szalonego geniusza zaczyna stawać się jasny nie tylko dla Coopera, ale i dla czytelnika. Giną bohaterowie których lubiliśmy, ludzie z którymi się zżyliśmy. Cooper staje się jeszcze większym bohaterem.
(Nadal w temacie Coopera bohatera powiem, że rozbawiła mnie niemal scena kiedy Natalie dzwoni do byłego męża, który przed chwilą zrobił to co zrobił, i mówi mu, że jeszcze tutaj musi coś zrobić.)
Mnie nie trzeba przekonywać, że gdyby nie Cooper to świat dawno przestałby istnieć, ale przyznaję, że współczuję Nickowi coraz bardziej. A biorąc pod uwagę końcówkę, chyba bardziej niż jeszcze bardziej.
Nie byłabym sobą gdybym nie powiedziała, że nie podobają mi się relacje byłe małżeńskie. Z jednej przyznam, że (kurcze no…) są napisane bardzo wiarygodnie, idealistycznie, ale jestem w stanie w nie uwierzyć, z drugiej nie podobają mi się. Szczególnie w kontekście Shannon. Głównie z tego powodu, że ponownie nie mam przekonania (a takie lubię mieć szczególnie jeśli mowa o związku) czy duet Cooper i Shannon jest na stałe czy tylko do momentu, kiedy Natalie się nie odwidzi. To mnie w pewnym sensie boli. Ale muszę przyznać, jest to na tyle dobrze rozpisane i pomyślane, że ciężko przyczepić się do pomysłu prowadzenia tego wątku. Choć można go nie lubić.
Co najbardziej utkwiło mi w głowie? Pewnie „tortury” Samanthy, śmierć pracowników DAR, ale i szybkość zmiany niemal za jednym pociągnięciem losów świata. Uruchomienie reakcji łańcuchowej, która sprawi, że świat jaki znamy przestanie istnieć. Szokuje próba gwałtu Oswobodzicieli na kilkunastoletniej dziewczynce? Raczej nie, bo świat opisany w Obdarzonych miejscami mało ma wspólnego z ludzkimi wartościami.
Myślę, że to jedną z głównych zalet całego cyklu jest balansowanie na granicy prawdopodobieństwa. Bo o ile można zastanawiać się czy kiedykolwiek pojawią się ludzie Obdarzeni, o tyle nikt nie wątpi w istnienie szalonych geniuszy, którzy swoimi ideami mogą zarazić miliony czy innych, którzy w imię swoich własnych celów, potrafią świat pozbawić tych milionów.
Szkoda mi Luk’a, Hawka, nawet Samanthy czy Sorena. Szkoda wszystkich, którzy stali się zabawkami w rękach innych, którzy utracili prawo do samo decydowania. W imię innych stracili siebie.
I aby nie przedłużać, przyznam, że Obdarzeni zasługują na lekturę. Dla mnie nie była to lektura łatwa i przyjemna, ale była wciągająca i satysfakcjonująca. Lekko drażniąca i przestrzegająca. Warto, aby po jej zakończeniu pomyśleć choćby przez chwilę nie tylko o fabule.

Najsmutniejsza część. Najbardziej przerażająca. Z masą okrucieństwa ukrytego za niezaspokojonymi ambicjami ludzików, których głównym celem jest stać się NieLudzikiem.
Przyznam, że gdyby poziom ludzkiego okrucieństwa był taki w pierwszej części, najprawdopodobniej nie doczytałabym serii do końca. Motyw dzieci prowadzonych jako tarcza, podejrzewam, że ludziom z mojego...

więcej Pokaż mimo to

45
avatar
284
97

Na półkach: ,

Ciekawe zakończenie trylogii, na które czekałem dość długo. Akcja trzyma w napięciu, choć liczyłem na bardziej spektakularne rozstrzygnięcie... aż się prosi o dalszy ciąg :)

Ciekawe zakończenie trylogii, na które czekałem dość długo. Akcja trzyma w napięciu, choć liczyłem na bardziej spektakularne rozstrzygnięcie... aż się prosi o dalszy ciąg :)

Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
2207
533

Na półkach: , , ,

Absolutnie zgadzam się z opinią Gillian Flynn ("historia tak wciągająca, że zapomnicie kupić mleko, podlać rośliny, a nawet jeść.")!
Rewelacyjne zakończenie rewelacyjnej serii. Aż żałuję, że to ostatni tom, choć zakończenie jakby zostawia furtkę do kontynuacji. Ale wydaje mi się, że to był dobry moment - ostatni rozdział jest na tyle niepokojący, że szkoda byłoby go zepsuć :)
Nic więcej nie napiszę, bo chyba nie zdołałabym się powstrzymać i padłby jakiś spoiler :)
Polecam, polecam, polecam!

Absolutnie zgadzam się z opinią Gillian Flynn ("historia tak wciągająca, że zapomnicie kupić mleko, podlać rośliny, a nawet jeść.")!
Rewelacyjne zakończenie rewelacyjnej serii. Aż żałuję, że to ostatni tom, choć zakończenie jakby zostawia furtkę do kontynuacji. Ale wydaje mi się, że to był dobry moment - ostatni rozdział jest na tyle niepokojący, że szkoda byłoby go zepsuć...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
260
165

Na półkach:

Trzecia część cyklu. Trzeba przeczytać poprzednie dwie, żeby dobrze zrozumieć fabułę. Tak jak poprzednie - ciekawa, z wartką akcją.

Trzecia część cyklu. Trzeba przeczytać poprzednie dwie, żeby dobrze zrozumieć fabułę. Tak jak poprzednie - ciekawa, z wartką akcją.

Pokaż mimo to

2
avatar
2453
1110

Na półkach: , ,

Trylogia Marcusa Sakeya o agencie Nicku Cooperze zdobyła moje serce i szczere uznanie już na samym początku – pierwszy tom był znakomity, a drugi mu dorównywał na każdym kroku! Z wytęsknieniem czekałam na finał, pełna obaw, ale i ciekawości, jak zakończy się historia Obdarzonych. Na szczęście Dom Wydawniczy Rebis dba o to, aby czytelnicy nie czekali zbyt długo na kolejne części wydawanych przez nich serii, dlatego doskonale pamiętając poprzednie wydarzenia mogłam zagłębić się w lekturze Ogniem pisana. Nie miałam żadnych obaw sięgając po tę pozycję – choć może powinnam była, bo to w końcu zakończenie cyklu… A co gdyby autor miał spadek formy i trzeci tom mógłby zniweczyć tak doskonałą pracę, jaką wykonał w przypadku dwóch poprzednich? Jednak temu autorowi to chyba nie grozi... A przynajmniej taką mam nadzieję.
Choć władze i społeczeństwo przez trzydzieści lat, od momentu pojawienia się pierwszych Obdarzonych, próbowali zapobiec wojnie domowej, ostatecznie się to nie powiodło. Choć wisiała ona w powietrzu już od lat, w końcu nadarzyła się okazja, aby wszystko wybuchło całkowicie. Ciężko dojść do jakiegokolwiek porozumienia, a co dopiero do takiego, które byłoby pozytywne w skutkach dla wszystkich – zarówno dla władz, zwykłych ludzi, jak i dla Obdarzonych. Nick Cooper ma w tym wszystkim jeden cel – zabić Johna Smitha, genialnego terrorystę, który jest w stanie dla swoich ideałów poświęcić przyszłość rodzaju ludzkiego. Aby tego dokonać będzie musiał podjąć ogromne ryzyko wiążące się z utratą nie tylko swojego życia, ale wszystkiego, co kocha najmocniej na świecie.
Trzeci i zarazem ostatnio tom tej trylogii wypada naprawdę świetnie! To niesamowite, że autorowi udało się utrzymać ten sam poziom, równie dobry, na każdym etapie rozwoju tej historii. To nie zdarza się zbyt często, jednak odczuwam nieodparte wrażenie, że finał tej opowieści nieco różni się od poprzednich dwóch tomów. Choć otrzymujemy tutaj logiczny ciąg wydarzeń, a każda sytuacja ma gdzieś swój początek i nic nie dzieje się z wypadku czy też bez przyczyny, to jednak wydaje mi się, że nieco zmienia się powaga sytuacji. Owszem, problematyka Obdarzonych i ludzkiej zawiści wobec ich umiejętności jest bardzo istotna już w pierwszym tomie i to ona stanowi moc napędową do rozgrywających się tutaj wydarzeń, ale teraz wiemy, że wszystko musi mieć gdzieś swój koniec. Wiemy, że wojna wymaga ofiar, że autor musiał podjąć pewną decyzję, która z pewnością nie należała do najłatwiejszych. Nie chciałabym tutaj za dużo zdradzać, ale naprawdę sporo się tutaj dzieje – wszystkie sprawy muszą się w taki czy inny sposób rozwiązać. Koniec tajemnic, koniec intryg – trzeba stawić czoła prawdzie.
Nie da się również nie zauważyć, a tym samym zlekceważyć, zmian zachodzących w głównym bohaterze. Zdobywane przez niego doświadczenie pięknie go ukształtowało i zdecydowanie wyszło mu to na dobre. Nicka naprawdę da się lubić, to taka postać w stylu Jamesa Bonda, która z pewnością przypadnie do gustu każdemu fanowi agentów specjalnych. Marcus Sakey dobrze sobie radzi z kreacją bohaterów, która jednak nie jest widoczna na pierwszy rzut oka. To bardziej takie czytanie między wierszami, co w moim odczuciu jest doskonałym zabiegiem. Nie można również zarzucić temu autorowi braku pomysłowości – widać, że każdy element tej powieści, a w sumie całej trylogii, został dokładnie przemyślany. Autor w bardzo umiejętny i barwny sposób przelał swoją wizję na papier – do takiego stopnia, że sami stajemy się częścią tej historii i chwilami jest to prawdziwa jazda bez trzymanki. Ogniem pisana jest naszpikowana akcją, podobnie jak dwa poprzednie tomy. Tutaj nie ma czasu na nudę, nie ma czasu na chwilę wytchnienia – trzeba działać, bo świat stoi na krawędzi zagłady! Jakby tego było mało, do gry wchodzi po raz kolejny inżynieria genetyczna… kocham takie naukowe elementy z mojej dziedziny wplecione w tego typu powieści! Zwłaszcza jeżeli brzmią naprawdę sensownie! Choćby była ich nawet niewielka ilość, taka książka zawsze mocno zyskuje w moich oczach – to chyba zboczenie zawodowe.
Z czystym sumieniem mogę polecić Wam całą trylogię o Nicku Cooperze. Jestem przekonana, że ta seria przypadnie do gustu każdemu, kto uwielbia dobrze napisane powieści pełne akcji, z pełnowymiarowymi bohaterami i ciekawą, nieprzewidywalną, a nawet nieco oryginalną fabułą. To takie połączenie dystopii i sensacji, ale skierowane do starszego czytelnika – dla mnie połączenie idealne. Styl Marcusa Sakeya jest niezwykle przyjemny, ale i dojrzały. Brak tutaj niedopowiedzeń czy nic nie wnoszących do historii banałów. To konkretna opowieść, w którą autor włożył sporo pasji, bo jest widoczne gołym okiem. Cały cykl wypada naprawdę dobrze, nie jest to kolejna prosta historyjka na jeden czy dwa wieczory. To świetny klimat, wciągająca fabuła i genialna, trzymająca w napięciu akcja. Jeżeli należycie do fanów sensacji czy thrillerów, to zdecydowanie nie możecie przejść obojętnie obok twórczości Sakeya!

www.bookeaterreality.blogspot.com

Trylogia Marcusa Sakeya o agencie Nicku Cooperze zdobyła moje serce i szczere uznanie już na samym początku – pierwszy tom był znakomity, a drugi mu dorównywał na każdym kroku! Z wytęsknieniem czekałam na finał, pełna obaw, ale i ciekawości, jak zakończy się historia Obdarzonych. Na szczęście Dom Wydawniczy Rebis dba o to, aby czytelnicy nie czekali zbyt długo na kolejne...

więcej Pokaż mimo to

2

Cytaty

Więcej
Marcus Sakey Ogniem pisana Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd