rozwiń zwiń

Tandem w szkocką kratkę

Okładka książki Tandem w szkocką kratkę
Hanna Pasterny Wydawnictwo: Wydawnictwo Credo biografia, autobiografia, pamiętnik
269 str. 4 godz. 29 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Credo
Data wydania:
2010-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2010-01-01
Liczba stron:
269
Czas czytania
4 godz. 29 min.
Język:
polski
ISBN:
9788360131343
Tagi:
zespół Aspergera akceptacja przyjaźń tolerancja kobieta odmienność niewidomość niepełnosprawność Żydzi weganizm
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
41 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
947
852

Na półkach:

Humorystyczna, ale też ucząca tolerancji, ale nie takiej teoretycznej, ale w praktyce w spotkaniu się z mocno odmiennym od nas człowiekiem.

Humorystyczna, ale też ucząca tolerancji, ale nie takiej teoretycznej, ale w praktyce w spotkaniu się z mocno odmiennym od nas człowiekiem.

Pokaż mimo to

6
avatar
1
1

Na półkach:

Nie łatwo być przyjacielem osoby z Aspergerem, w tej książce ta sztuka się udaje i to jest piękne.

Nie łatwo być przyjacielem osoby z Aspergerem, w tej książce ta sztuka się udaje i to jest piękne.

Pokaż mimo to

3
avatar
683
412

Na półkach: ,

Ciekawie napisana książka o współpracy osoby niedowidzącej z osobą z zespołem Aspergera. Zakupiłam po wykładzie autorki i nie żałuję.

Ciekawie napisana książka o współpracy osoby niedowidzącej z osobą z zespołem Aspergera. Zakupiłam po wykładzie autorki i nie żałuję.

Pokaż mimo to

2
Reklama
avatar
1358
496

Na półkach: ,

Zespół Aspergera to nie choroba, tylko odmienna ścieżka neurorozwoju. Sam w sobie nie powoduje cierpienia. Tutaj chodzi o bodźce wytwarzane głównie przez ludzi oraz ich częsty brak wiedzy i płynące z niego niezrozumienie, nietolerancja.
Wielu próbuje stworzyć konkretny stereotyp "chorego" samemu (nie zagłębiając się w szczegóły), osądzają kto ma aspergera, a kto nie, lecz przypadki są różnorodne. Mózg ludzki nadal ma w sobie sporo tajemnic.

Sama mam stwierdzony zespół Aspergera (niestety dopiero jako 22 latka dostałam diagnozę), lecz swobodniej umiem o tym (ogółem o rzeczach postrzeganych jako 'słabość' mówić niż Helen. Za to kiedy ktoś mnie spyta o to, co robię w życiu - mam ochotę uciec.
Inaczej jest u mnie również z potrzebą rytualizacji, która Hani (katoliczce) i Helen (żydówce) daje poczucie bezpieczeństwa. Obie znajdują je w religii przy czym Helen ma bardziej konsekwentne, sztywne podejście do judaizmu, a do tego jest wegetarianką. Sama byłam wychowywana na katoliczkę, ale katolicyzm nigdy mi nie dawał poczucia bezpieczeństwa, a w kościele zawsze (nadal tak jest) czułam się osaczona, przytłoczona. Duchowo też mi coś 'nie grało'. Obecnie jestem na etapie poszerzania wiedzy (nie jestem praktykująca od ponad roku, ale zdarza mi się być na mszy jeśli muszę, bo moja rodzina jest religijna). Dla mnie ani Kościół ani żadna inna instytucja czy osoba nie jest autorytetem. Mam w sobie to, co mnie prowadzi - tylko złapać lepiej sygnał i się wsłuchać.
Wreszcie poznałam trochę świat osoby niewidomej, który nie jest wykreowany jako wyobrażenie, lecz przedstawiony przez osobę, która żyje z tym na co dzień, bo sama nie widzi. Helen miała z nią dobrze, gdyż Hania nie wymagała patrzenia jej w oczy. Tak bardzo bym chciała by widzący tego nie wymagali! Pewnie ktoś nieraz coś sobie pomyślał, gdy podczas rozmowy niekontrolowanie patrzyłam gdzie indziej. Coś w mojej głowie sprawia, że wszystko wokół jest łatwiejsze do zniesienia niż ludzka twarz (kiedy patrzę na film lub serial jest inaczej- ogromnie przypatruję się twarzom).

Książka została napisana w sposób taki naturalny i niepodkreślający 'dziwaczności' (tego co Hanna uważa za dziwne i jest takie dla większości ludzi).
Podoba mi się, że Helen od początku odkąd ją poznajemy nie wydaje się dbać o to, że jest "panią profesor". Jest zawsze tym kim jest - nie dopasowuje siebie do roli (być może myśli jak ja- dla niej wiele z tego nie ma sensu). Ja też, lecz nie dorobiłam się jeszcze żadnej pozycji. Hanna jest bardzo cierpliwa i tolerancyjna, lecz też wyrazista. Umie walczyć o swoje, nie boi się konfrontacji (Helen wydaje się być bardziej taka, że woli sama coś zrobić byle tylko nie musieć mieć z czymś styczności nawet jeśli by mogła sobie zaszkodzić).

Zespół Aspergera to nie choroba, tylko odmienna ścieżka neurorozwoju. Sam w sobie nie powoduje cierpienia. Tutaj chodzi o bodźce wytwarzane głównie przez ludzi oraz ich częsty brak wiedzy i płynące z niego niezrozumienie, nietolerancja.
Wielu próbuje stworzyć konkretny stereotyp "chorego" samemu (nie zagłębiając się w szczegóły), osądzają kto ma aspergera, a kto nie, lecz...

więcej Pokaż mimo to

17
avatar
66
65

Na półkach:

Książka ta została mi polecona jako opowieść o niewidomej pisarce i Szkotce, profesorce uniwersyteckiej z Zespołem Aspergera i ich trudnej przyjaźni. Ponieważ z osobistych przyczyn interesują mnie książki gdzie mówi się o Zespole Aspergera sięgnęłam po nią. Pierwsza połowa książki dłużyła mi się niemiłosiernie, nie wiem, czy to jest specyfika książek pisanych przez osoby niewidome ( autorka i równocześnie jedna z bohaterek, bo to książka autobiograficzna, jest niewidoma od urodzenia)? W zasadzie to relacja, coś co ma bliżej do reportażu niż literatury pięknej. Konkretna, odarta z uczuć historia - taka wydała mi się początkowo, jakby autorka nie miała talentu literackiego albo podobnie jak niewidomi ustalała punkty orientacyjne i przesuwała się po prostej od jednego do drugiego takiego punktu. Muzyk by powiedział, że „gra po czarnych”. To męczące dla słuchacza i dla czytelnika.
Dopóki działania Hani- głównej bohaterki i autorki były na pierwszym planie „Tandem w szkocką kratę” stanowił dla mnie lektura sztywną i nieciekawą, kiedy w drugiej części na pierwszy plan wysunęła się postać ekscentrycznej pani profesor Helen z Glasgow akcja ruszyła z miejsca i ta dynamika utrzymała się aż do końca. Książkę wydało wydawnictwo „Credo”, autorka dużo pisze o swojej religijności, w zasadzie ta religijność czyni postać Hani wyrazistą, bo poprzez opisywane zdarzenia trudno jest ją sobie wyobrazić jako człowieka z krwi i kości. Obie bohaterki łączy niepełnosprawność i dodatkowo praca dla osób niepełnosprawnych. Helen tworzy wynalazki udogadniające życie niewidomych i osób głuchych, Hania pracuje w Fundacji zajmującej się pracą na rzecz osób niepełnosprawnych. Rozdział po rozdziale poznajemy perypetie Helen w kraju nad Wisłą, a poznając je dowiadujemy się coraz więcej o tym czym jest Zespół Aspergera dla dorosłej osoby ( jest na ten temat bardzo mało publikacji) i jak utrudnia jej to funkcjonowanie w społeczeństwie.
Znalazłam kilka wartościowych stron „Tandemu w szkocką kratkę”- nie jestem pewna czy można ją nazwać powieścią - pokazuje świat ludzi dotkniętych różnymi niepełnosprawnościami, ich emocje i trudny z jakimi spotykają się każdego dnia, to zupełnie nieznana mi perspektywa. Otwiera oczy. Po drugie niezwykłe jest zderzenie dwóch religijności - Helen, ortodoksyjnej Żydówki i Hani, katoliczki poważnie zaangażowanej w swoją wiarę. Na samym końcu wymienię, choć może powinnam to napisać na pierwszym miejscu, studium ich przyjaźni - nie łatwej- wymagającej od obu stron nie tylko przekroczenia własnej strefy komfortu, ale i ograniczeń wynikających z niepełnosprawności. Można odnieść wrażenie, że Helen wymaga od Hani rzeczy niemożliwych, a Hania ma czasami wielkie problemy by zaakceptować „dziwactwa” swojej szkockiej przyjaciółki.
Wszystkie zdarzenia opisane w książce zdarzyły się naprawdę.
To ciekawa pozycja, inna niż większość czytanych przeze mnie. Polecam szczególnie zainteresowanych tematem niepełnosprawności.

Książka ta została mi polecona jako opowieść o niewidomej pisarce i Szkotce, profesorce uniwersyteckiej z Zespołem Aspergera i ich trudnej przyjaźni. Ponieważ z osobistych przyczyn interesują mnie książki gdzie mówi się o Zespole Aspergera sięgnęłam po nią. Pierwsza połowa książki dłużyła mi się niemiłosiernie, nie wiem, czy to jest specyfika książek pisanych przez osoby...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
852
143

Na półkach: , , ,

Hanna Pasterny - autorka, prezentuje bardzo ciekawy punkt widzenia i odbioru świata, bo oto osobom pełnosprawnym w tej książce prezentuje świat osób niepełnosprawnych. Co więcej świat fascynujący, ciekawy, zaskakujący, a momentami prześmieszny. Nie, nie chodzi tu o śmianie się z niepełnosprawności, raczej są to, po prostu, życiowe sytuacje, emocje pisane przez Panią Pasterny w sposób ludzki i przezabawny. Książka mądra, wartościowa, o przyjaźni, dumie, często walce z uprzedzeniami, światem, który nie jest dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych, z polskimi realiami- chociażby służby zdrowia, która pozostawia wiele do życzenia nie reagując na żaden argument i na niepełnosprawność. Co mnie uderzyło w tej lekko podanej historii przyjaźni między Hanną a Helen? To, że w przypadku osób niepełnosprawnych jedynie wspólne działanie daje im jakąkolwiek możliwość funkcjonowania i to, że niezależnie od niepełnosprawności empatia jest ich cechą wrodzoną. Polecam, bo warto otworzyć oczy, uszy emocje, na tych, którzy te zmysły mają wyłączone, ale nie wyłączają człowieczeństwa i pokazują, że nieposiadanie zmysłu to tylko mały problem, bo najważniejszy jest człowiek.

Hanna Pasterny - autorka, prezentuje bardzo ciekawy punkt widzenia i odbioru świata, bo oto osobom pełnosprawnym w tej książce prezentuje świat osób niepełnosprawnych. Co więcej świat fascynujący, ciekawy, zaskakujący, a momentami prześmieszny. Nie, nie chodzi tu o śmianie się z niepełnosprawności, raczej są to, po prostu, życiowe sytuacje, emocje pisane przez Panią...

więcej Pokaż mimo to

18
avatar
844
722

Na półkach:

Gwiazdki dla takich ksiażek nie mają większego sensu. Przydałby się przypis co właściwie się ocenia. Wartość literacką, informacyjną, emocjonalną...?
No właśnie

Tandem w szkocką kratkę to wyśmienita opowieść o różnicach indywidualnych i akceptacji dla tych różnic poprzez próbę ich zrozumienia. Niewidoma Hanna Pasterny ma bardzo dużo tolerancji dla profesor Helen Harpern (na potrzeby książki prawdziwe dane zostały zmienione). Sama doskonale, rozumie jak to jest być innym i zależnym. Jednak w przypadku Helen Harpern, która ma zespół Aspergera, czyli zaburzenie ze spektrum autyzmu, a w dodatku jest ortodoksyjną Żydówką, ściśle przestrzegającą religijnych rytuałów to dla otoczenia mieszanka wybuchowa. Mimo dużej tolerancji i zrozumienia Hanna Pasterny, która pełniła rolę asystenta profesor Harpern, również czasami “wychodziła z siebie”.

Calość:
http://www.speculatio.pl/tandem-w-szkocka-kratke/

Gwiazdki dla takich ksiażek nie mają większego sensu. Przydałby się przypis co właściwie się ocenia. Wartość literacką, informacyjną, emocjonalną...?
No właśnie

Tandem w szkocką kratkę to wyśmienita opowieść o różnicach indywidualnych i akceptacji dla tych różnic poprzez próbę ich zrozumienia. Niewidoma Hanna Pasterny ma bardzo dużo tolerancji dla profesor Helen Harpern...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
2269
1615

Na półkach: , ,

Niezwykła opowieść o niezwykłej przyjaźni dwóch kobiet. Przypadek zrządził, że się spotkały, ale to one zadecydowały o charakterze ich znajomości. Dzieli je wiele: miejsce zamieszkania, a tym samym kultura, wyznanie, temperament, upodobania kulinarne i nawyki, czyżby więc potwierdzała się reguła o "przyciąganiu się przeciwieństw"? Łączy je doświadczenie wspólnej pracy: nad projektem dla osób niepełnosprawnych, nad książką napisaną przez Hanię, a dziś - promowanie wiedzy nt. niepełnosprawności, ze szczególnym uwzględnieniem Zespołu Aspergera.
Co jeszcze je łączy? Pasja, poczucie humoru i życiowa mądrość.

Niezwykła opowieść o niezwykłej przyjaźni dwóch kobiet. Przypadek zrządził, że się spotkały, ale to one zadecydowały o charakterze ich znajomości. Dzieli je wiele: miejsce zamieszkania, a tym samym kultura, wyznanie, temperament, upodobania kulinarne i nawyki, czyżby więc potwierdzała się reguła o "przyciąganiu się przeciwieństw"? Łączy je doświadczenie wspólnej pracy: nad...

więcej Pokaż mimo to

32
avatar
4422
1286

Na półkach:

Jestem pełna podziwu dla autorki. czasami wręcz zapominałam, ze jest osobą niewidomą. Głęboki ukłon.

Jestem pełna podziwu dla autorki. czasami wręcz zapominałam, ze jest osobą niewidomą. Głęboki ukłon.

Pokaż mimo to

5
avatar
2
1

Na półkach:

Wspaniale się czyta- bo pisana z pasją, z dużą dozą humoru o nieznanym Zespole Aspergera. Sama mam dziecko z tym syndromem, ale wnikliwość i trafność obserwacji autorki mnie zdumiewa. Książka przybliża w sposób przystępny i niebanalny problem należący do spektrum autyzmu, przedstawia sylwetkę osoby wybitnej,intelektualistki,naukowca, a jednocześnie cierpiącej na swoiste zaburzenia w funkcjonowaniu społecznym. Problemy, bariery, z którymi się spotyka dotyczą wielu aspektów i rozgrywają się na wielu płaszczyznach komunikacyjnych- werbalnej, emocjonalnej, sensorycznej czy religijnej. Polecam każdemu , kogo interesuje temat odmienności, inności drugiego człowieka widzianego ze szczególnej perspektywy- obserwatora- przyjaciela, który tę inność respektuje, oswaja , a nie odrzuca, ignoruje czy wyśmiewa. Przyjaciela, który rozumie tym bardziej,że sam jest dotknięty innym rodzajem niepełnosprawności. Książka uczy, jak różne, bogate i ekscytujące mogą być osobowości,często traktowane powierzchownie i lekceważąco. Uczy po prostu respektowania odmiennych zachowań, potrzeb i , specyficznej wrażliwości. Wielkie brawa, Jestem pod wrażeniem...A osobiście -dziękuję autorce za podjęcie tematu.

Wspaniale się czyta- bo pisana z pasją, z dużą dozą humoru o nieznanym Zespole Aspergera. Sama mam dziecko z tym syndromem, ale wnikliwość i trafność obserwacji autorki mnie zdumiewa. Książka przybliża w sposób przystępny i niebanalny problem należący do spektrum autyzmu, przedstawia sylwetkę osoby wybitnej,intelektualistki,naukowca, a jednocześnie cierpiącej na swoiste...

więcej Pokaż mimo to

3

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Tandem w szkocką kratkę


Reklama
zgłoś błąd