rozwińzwiń

Batman: Black and White I #1

Okładka książki Batman: Black and White I #1 autorstwa Simon Bisley, Howard Chaykin, Richard Corben, Neil Gaiman, Joe Kubert, Ted McKeever, Bruce Timm
Okładka książki Batman: Black and White I #1 autorstwa Simon Bisley, Howard Chaykin, Richard Corben, Neil Gaiman, Joe Kubert, Ted McKeever, Bruce Timm
Neil GaimanSimon Bisley Wydawnictwo: TM-Semic Cykl: Wydanie Specjalne (tom 19) Seria: Wydanie Specjalne komiksy
64 str. 1 godz. 4 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Wydanie Specjalne (tom 19)
Seria:
Wydanie Specjalne
Tytuł oryginału:
Batman: Black and White I, vol.1
Data wydania:
1997-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1997-01-01
Liczba stron:
64
Czas czytania
1 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
12308447
Zbiór krótkich historii z Mrocznym Rycerzem, stworzonych przez znanych scenarzystów i rysowników.
Średnia ocen
7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Batman: Black and White I #1 w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Batman: Black and White I #1

Średnia ocen
7,4 / 10
64 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Batman: Black and White I #1

avatar
1303
601

Na półkach:

Nierówny, ale intrygujący. W wykonaniu Teda McKeevera Batman jest szpetny jak nigdy dotąd, w wykonaniu Briana Bollanda - zachwycająco piękny. A przez te skrajności - kompletny. Bruce Timm z kolei przypomina nam, że to tylko animowany obrazek, który "ożywa" dopiero dzięki naszej wyobraźni...

Nierówny, ale intrygujący. W wykonaniu Teda McKeevera Batman jest szpetny jak nigdy dotąd, w wykonaniu Briana Bollanda - zachwycająco piękny. A przez te skrajności - kompletny. Bruce Timm z kolei przypomina nam, że to tylko animowany obrazek, który "ożywa" dopiero dzięki naszej wyobraźni...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
8356
7049

Na półkach: ,

BATMAN CZARNO NA BIAŁYM

Chociaż na opublikowaną przez TM-Semic listę najlepszych „Batmanów” wydanych po polsku się nie załapał, wydany ćwierć wieku temu „Batman: Black and White” to w rzeczywistości jeden z najciekawszych i najbardziej udanych komiksów o Gacku od wydawcy. Złożony z krótkich historyjek, podanych w czerni i bieli, swego czasu mógł wydawać się niepozorną pozycją, ale nic bardziej mylnego. Poszczególne komiksy stworzyli prawdziwi giganci branży a obecne antologie tego typu, jak „Wolverine: Czerń, biel i krew” nie dorastają mu do pięt.

Batman. Człowiek nietoperz. Zamaskowany krzyżowiec. Mroczny Rycerz. Gacek. Obrońca Gotham, walczący ze złem i zbrodnią. Poznajcie jego mniej oczywiste oblicze i przekonajcie się, jak wiele barw skrywać potrafi tylko czerń i biel…

http://ksiazkarniablog.blogspot.com/2022/01/batman-black-and-white-cz-i-i-ii-ted.html

BATMAN CZARNO NA BIAŁYM

Chociaż na opublikowaną przez TM-Semic listę najlepszych „Batmanów” wydanych po polsku się nie załapał, wydany ćwierć wieku temu „Batman: Black and White” to w rzeczywistości jeden z najciekawszych i najbardziej udanych komiksów o Gacku od wydawcy. Złożony z krótkich historyjek, podanych w czerni i bieli, swego czasu mógł wydawać się niepozorną...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2339
1614

Na półkach: ,

W 1996 r. redaktor Mark Chiarello wpadł na pomysł publikacji antologii krótkich komiksów o Batmanie. Każda historia miała być w czerni i bieli oraz swoją objętością nie przekraczać ośmiu stron. Miało to nawiązywać formą do amerykańskiego magazynu komiksowego „Creepy” z lat 60. Pomysł na tego typu antologię okazał się tak chwytliwy, że wydano również kolejne trzy tego typu.

W Polsce oryginalna antologia podzielona na dwa numery w ramach serii „Wydanie specjalne” ukazała się rok po amerykańskiej premierze. Każdej historii towarzyszy krótka notka o twórcach. Jednakże polskie wydanie spotkało się z negatywnym przyjęciem czytelników, którzy narzekali na… brak kolorów. Czy jednak jest to jedyny mankament tych historyjek?

Zeszyt otwiera historia „Wieczna żałoba”. Jest to detektywistyczna opowieść, gdzie Batman bada okoliczności śmierci młodej dziewczyny. Nie ma tutaj zbyt wiele akcji, ale jest za to bardzo smutna atmosfera budowana przez narrację Mściciela z Gotham, który rozważa na temat kruchości ludzkiego życia. Nie jest to moim zdaniem nic oryginalnego i opowieść godna jest zapamiętania głównie ze względu na pomysłowe rozwiązanie zagadki. Autorem jest Ted McKeever, znany z historii „Maszyny” z polskiego „Batmana” 2/97. Muszę przyznać, że w czerni i bieli jego kreska jest bardzo czytelna i artysta całkiem dobrze sobie radzi z bardziej powolnymi scenami stosując niemal filmowe ukazywanie poszczególnych sekwencji. Mnie ta opowieść nie zachwyciła, ale ma parę ciekawych elementów. Interesujące jest, że opowieść ta była nominowana do nagrody Eisnera.

Druga opowieść czyli „Ich dwoje” może wydawać się znajoma osobom, które znają animowany serial „Batman – The Animated Series”. Odpowiada za nią bowiem Bruce Timm czyli współtwórca wspomnianego serialu. Opowiada ona o tym jak Dwie Twarze, jeden z przeciwników Batmana odzyskuje zdrowe zmysły i usiłuje wieść normalne życie. Historii tego typu było już dużo zarówno w komiksach jak, i w samym serialu animowanym. Jak to zazwyczaj bywa, pokazane jest, że trudno jest wrócić do codzienności po przestępczej karierze, a pozornie zwykli ludzie są często jeszcze gorsi niż kryminaliści. Tutaj jednak również Harvey Dent nie jest wyłącznie ofiarą, ale ulega zwykłym ludzkim słabościom. W pewnym momencie można się wzruszyć. Rysunki Timma wyglądają jak wyjęte z serialu – delikatne wiotkie kobiety i silni mężczyźni o kwadratowych szczękach. Jednakże ucieka on od serialowego sposobu rysowania Dwóch Twarzy i postać ta wygląda bardziej realistycznie i złowrogo. Ogólnie bardzo dobra opowieść.
Z kolei historia „Polowanie” nie wyróżnia się niczym szczególnym. Początkowy opis zwyczajów nietoperza mógł być świetnie zestawiony z działaniami Batman. Jednakże komiks szybko odchodzi od tego typu narracji i dochodzi do starcia bohatera z gangiem rabusiów jakich wiele. Warto głównie przeczytać ze względu na szczegółowe rysunki Joe Kuberta. Ogólnie jednak jest bardzo przeciętnie.

O wiele ciekawsza okazuje się opowieść „Drobne wykroczenia”. Batman ściga tutaj mordercę, który zabija ludzi za irytujące zachowania np. wpychanie się przed kogoś innego w kolejce w sklepie czy nie sprzątanie po swoim psie. Może zabrzmi to dosyć makabrycznie, ale rozumiem tego zbrodniarza i w trakcie lektury w pewnym momencie zacząłem mieć nadzieję, że ujdzie mu to płazem. Na dodatek jeszcze zostaje zestawiony z Batmanem, co zwraca uwagę na to, że obaj mściciele mniej się od siebie różnią niż może się wydawać. Autorem tej historii jest Howard Chaykin, znany w Polsce chociażby z „Black Kiss”. Jego realistyczna kreska dobrze oddaje brud miasta. Jest to chyba moja ulubiona historyjka z całego zbioru.

W następnej historii Batman i elementy jego mitologii są niemal nieobecne. Bohaterem „Diabelskiej trąbki” jest muzyk, który poszukuje legendarnej trąbki, za pomocą której można przyzwać demona. Ukazany tu jest upadek moralny postaci, która kurczowo chwyta się nadziei na uzyskanie nadnaturalnej pomocy. Jest to naprawdę uderzające jak nisko można upaść. Plus też za zakończenie, które czytelnik może różnie interpretować. Autorami tej opowieści są legenda komiksu amerykańskiego czyli Archie Goodwin, a także rysownik Jose Munoz. Jego kanciasta kreska i nadużywanie ciemnego tuszu przypomina trochę twórczość Mike’a Mignoli. Idealnie wpasowuje się to w opowieść z drobnymi elementami grozy. Kolejna całkiem dobra opowieść.

Nad tym jak Batman może zostać zapamiętany w przyszłości zastanawia się Walt Simmonson w „Legendzie”. Tutaj Człowiek-Nietoperz jest bohaterem bajki opowiadanej przez matkę swojemu synkowi. Fabuły nie ma tutaj za wiele, ale jest za przegląd futurystycznych wizji superbohatera. Wiele projektów idealnie nadaje się na plakaty. Za to zakończenie jest w zupełnie innym stylu i przez to stanowi duży kontrast. Głównie dla miłośników tego rysownika.

Moim zdaniem trochę przerostem formy nad treścią jest „Twórca potworów”. Batman musi tu w ciemnym zaułku zmierzyć z dwoma gangami. Uderza tu przede wszystkim fakt, że członkowie jednego z gangów to dzieci, które wykazują się dużym okrucieństwem i brakiem empatii. Ogólnie jednak jest to walka z rzezimieszkami jakich wiele. Plus też za rysunkach Richarda Corbena, sławnego twórcy komiksu niezależnego, chociaż w Polsce znanego z miniserii „Banner”. Jego gruba kreska i postacie o nienaturalnych proporcjach dobrze oddają ogólne zepsucie i niższe warstwy społeczne. Głównie dla rysunków.

Nie jestem pewien co chciał przekazać twórca „Oczu martwego chłopca”. Batman walczy tutaj z rzezimieszkiem i mocno obrywa. Wyszło moim zdaniem dosyć bełkotliwie, a pseudofilozofia głównego bohater jest dla mnie niezamierzenie śmieszne. Również kreska jest bardzo pokraczna i ciężko się zorientować co się dzieje w danej chwili. Chyba najsłabsza historia ze zbioru.

Autorem następnej opowieści czyli „Dzieci diabła” jest Chuck Dixon, scenarzysta wielu komiksów o Batmanie czy Punisherze. Jest to typowa historia detektywistyczna, gdzie większą rolę odgrywa dedukcja. Nie jest to nic odkrywczego, ale ostateczne rozwikłanie zagadki jest bardzo pomysłowe. Rysunki Jorge Zaffino są dosyć niedokładne i kolor mógłby podkreślić ich wady. Są jednak dosyć przejrzyste.

Zbiór zamyka historia „Świat w czerni i bieli” autorstwa Neila Gaimana i Simona Bisleya. Jest to humorystyczna historia, gdzie Batman i Joker są aktorami występującymi w… komiksie. Twórcy bawią się tu konwencją opowiadania historii i nie sposób się nie uśmiechnąć. Rozmowy bohaterów o codziennym życiu są przezabawne. Plus też za nieoczekiwany występ gościnny. Lekko wynaturzona kreska Bisleya idealnie podkreśla groteskowość świata przedstawionego. Polecam.

Tak prezentuje się pierwsza część zbioru krótkich historyjek o Batmanie. Uważam, ze poziom jest tutaj bardzo różny. Zdarzają się historie pomysłowe fabularnie i graficznie, ale jest też parę opowieści dosłownie o niczym. Jest to jednak ciekawy eksperyment, z którym warto się zapoznać.

W 1996 r. redaktor Mark Chiarello wpadł na pomysł publikacji antologii krótkich komiksów o Batmanie. Każda historia miała być w czerni i bieli oraz swoją objętością nie przekraczać ośmiu stron. Miało to nawiązywać formą do amerykańskiego magazynu komiksowego „Creepy” z lat 60. Pomysł na tego typu antologię okazał się tak chwytliwy, że wydano również kolejne trzy tego typu....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

115 użytkowników ma tytuł Batman: Black and White I #1 na półkach głównych
  • 83
  • 32
52 użytkowników ma tytuł Batman: Black and White I #1 na półkach dodatkowych
  • 22
  • 15
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Batman: Black and White I #1

Inne książki autora

Okładka książki Księga Cmentarna - tom 2 Neil Gaiman, Philip Craig Russell
Ocena 7,7
Księga Cmentarna - tom 2 Neil Gaiman, Philip Craig Russell
Okładka książki Good Omens: the Official (and Ineffable) Graphic Novel Colleen Doran, Neil Gaiman, Terry Pratchett
Ocena 7,5
Good Omens: the Official (and Ineffable) Graphic Novel Colleen Doran, Neil Gaiman, Terry Pratchett
Okładka książki Uniwersum DC według Neila Gaimana Neil Gaiman, Alan Grant, Mark Verheiden
Ocena 7,0
Uniwersum DC według Neila Gaimana Neil Gaiman, Alan Grant, Mark Verheiden
Okładka książki Księga Cmentarna - tom 1 Neil Gaiman, Scott Hampton, Tony Harris, Kevin Nowlan, P. Craig Russell, Stephen B. Scott, Galen Showman, Jill Thompson
Ocena 8,2
Księga Cmentarna - tom 1 Neil Gaiman, Scott Hampton, Tony Harris, Kevin Nowlan, P. Craig Russell, Stephen B. Scott, Galen Showman, Jill Thompson
Okładka książki Sandman: Noce nieskończone Glenn Fabry, Neil Gaiman, Milo Manara, Miguelanxo Prado, Frank Quitely, P. Craig Russell, Bill Sienkiewicz, Barron Storey
Ocena 7,8
Sandman: Noce nieskończone Glenn Fabry, Neil Gaiman, Milo Manara, Miguelanxo Prado, Frank Quitely, P. Craig Russell, Bill Sienkiewicz, Barron Storey
Neil Gaiman
Neil Gaiman
Angielski pisarz, scenarzysta i redaktor, autor licznych powieści, opowiadań i komiksów fantasy, science fiction i grozy. W „Dictionary of Literary Biography” jest wymieniony jako jeden z najwybitniejszych żyjących pisarzy fantasy, urban fantasy i SF. Otrzymał wiele nagród i wyróżnień, m.in. Will Eisner Comic Industry Awards dla Najlepszego Pisarza, Najlepszą serię i Najlepszą powieść graficzną za „Sandmana”; Harvey Award dla Najlepszego Autora i Najlepszej Serii za „Sandmana”; GLAAD Award dla Najlepszego Komiksu 1996 za „Death: The Time of Your Life”; Eagle Award for Best Graphic Novel za „Violent Cases”; International Horror Critics' Guild Award dla Najlepszego Zbioru Opowiadań za „Angels and Visitations”. Książka Neila Gaimana „Drażliwe tematy. Krótkie formy i punkty zapalne” została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka, fantasy.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Batman: Miecz Azraela Dennis O'Neil
Batman: Miecz Azraela
Dennis O'Neil Joe Quesada Kevin Nowlan
Gdybym miał na szybko wymienić dwa komiksy które najbardziej mi utkwiły w pamięci ze starych czasów, to byłyby to Daredevill Franka Millera i właśnie "Sword of Azrael" Dennis O'Neila i Joe Quesady, i dlatego niemal z radością powróciłem do tego wydawnictwa. I cóż, mimo że od pierwszej lektury tego komiksu minęło już prawie 30 lat, to jestem usatysfakcjonowany. Komiks, co prawda, nie zrobił już na mnie takiego wrażenia jak wiele lat temu, ale wciąż czytałem go z dużą przyjemnością. Pozornie nie jest to jakaś wybitna i skomplikowana historia. Jest to opowieść o początkach Jean Paula Valleya Jr. jako Azraela i jego spotkaniu z Brucem Waynem. Opowieść jest pełna akcji i mistycyzmu, a opowieść nie jest skomplikowana, ale to co wyróżnia ten komiks to nastrój, kadry i kreska Joe Quesady. Wizualnie ten komiks jest śliczny, kadry bardzo sensowne a historia opowiedziana ciekawie i co ważne, realistycznie. Nie doszukałem się tu żadnych błędów w przedstawionej historii, wszystko jest sensowne i spójne. Przed ponowną lekturą tego zeszytu spodziewałem się że będzie to ocena 9/10, ale ocena "świetna" to byłoby chyba troszkę za dużo, biorąc pod uwagę fabułę tego zeszytu, która aż tak wybitna nie jest. "Daredevill" Millera przestawił genezę postaci lepiej i zdaje się być lepszym komiksem, ale Miecz Azraela na pewno jest pozycją bardzo dobrą i z czystym sumieniem mogę go polecić jako jedną z najciekawszych pozycji do przeczytania. Tym bardziej że to właśnie Jean Paul Valley zaczął odgrywać główną rolę w Knighquest, za które zabiorę się już wkrótce.
mika_el - awatar mika_el
ocenił na82 lata temu
Batman/Judge Dredd: Sąd nad Gotham Simon Bisley
Batman/Judge Dredd: Sąd nad Gotham
Simon Bisley Alan Grant John Wagner
W Gotham zjawia się Judge Death, gdzie natychmiast zaczyna zabijać każdego, kto się napatoczy. Powstrzymuje go Batman i przypadkiem przenosi się do Mega-City I. Tam wdaje się w bójkę z Sędzią Dreddem a następnie wraz telepatką Judge Anderson wraca do Gotham. W jego mieście tymczasem Judge Death znalazł sobie nowe ciało i nawiązał współpracę z mistrzem strachu Scarecrow. Ścigając zarówno Judge Death jak i Batmana do Gotham przybywa także Judge Dredd. Każdy z bohaterów jest mniej lub bardziej odmóżdżony i działa tylko dla zasady. Judge Death zabija jak leci, Paskudna Maszyna uderza każdego z główki, Judge Dredd chce każdego aresztować. Ich wypowiedzi są równie prymitywne jak zachowania. Opowieść niczym nie zaskakuje i trudno się przy niej dobrze bawić, jeśli ma się choćby najmniejsze wymagania. Zupełnie inaczej prezentuje się warstwa ilustracyjna, która podnosi wartość komiksu o kilka poziomów. Bisley to artysta oryginalny i jest tutaj w dobrej formie (choć nie każdemu jego styl może się podobać). Eksperymentuje z bryłą i konturem nadając postaciom wyrazisty efekt przestrzenny. Niestety oprócz szczegółów, które wyglądają genialnie są też takie, które się nie sprawdzają. Kobiety nie wypadają zbyt urodziwie, w zasadzie brak drugiego planu a jeśli pojawia się Gotham to nie da się go rozpoznać (a nawet odróżnić od futurystycznego Mega-City I). Dzieło zasłynęło również z tego powodu iż to chyba jedyny komiks wydany przez TM-SEMIC tak elegancko na grubym śliskim papierze.
welesxxi - awatar welesxxi
ocenił na67 lat temu
Batman versus Predator Dave Gibbons
Batman versus Predator
Dave Gibbons Andy Kubert Adam Kubert
"Predator" z 1987 roku to film dla mnie wyjątkowy, którego widziałem już z 20 razy i który z drapieżnika z kosmosu zrobił postać już niemal kultową. Biorąc się za czytanie "Batman vs. Predator" ponad dwadzieścia lat temu, nie spodziewałem się że komiks o Predatorze może być niemal tak kultowy jak w/w film. Historia napisana przez Dave Gibbons'a i Andy Kuberta spełnia wszystkie wymagania komiksu totalnego. Czytając te komiks po raz kolejny, nie znalazłem w nim w zasadzie żadnego słabego punktu. Historia jest sensowna, ciekawie napisana, wciągająca, mroczna i prawdopodobna. Batman jest człowiekiem z krwi i i kości, nie lata w przestworzach na linie jak Superman, tylko jest człowiekiem, obrońcą Gotham i detektywem. Predator jest natomiast taki, jaki być powinien, odważny, honorowy i waleczny. Prawdziwy łowca, która wykańcza swoich wybrańców jednego po drugim. Jak myśliwy. Kadry są zmontowane po mistrzowsku, odgłosy radia czy komentarze walki bokserskiej opisujące kolejne kroki Drapieżcy to przemyślana i mistrzowska robota. No i późniejsze odzywki Predatora, imitujące usłyszane wcześniej głosy to crem de la crem tego komiksu. Teksty zapadają w pamięć, nawet po latach. Takie "piękny dzień dzisiaj w biurze" do dzisiaj pozostało w mojej pamięci pomimo wielu, wielu lat od czytania tego komiksu po raz pierwszy. Klimatu dodają także czarne strony tego komiksu, no i to co chyba najważniejsze, wspaniała i klimatyczna kreska Andy Kuberta. Ten komiks jest po prostu wizualnie piękny. I niemała tego zasluga drugiego z braci Kubertów, nakładającego tusz. Wszystko jest tutaj dopracowane w najdrobniejszych szczegółach aby było pięknie i klimatycznie. I krwisto. Komiks ten to jedna z najlepszych rzeczy jakie zostały wydane przez TM-Semic i jeśli miałbym go do czegoś porównać to do Daredevilla Franka Millera, który też ma swoj klimat i jest świetnie napisany. Choć poziom rysunku Andy Kuberta cenie sobię znacznie wyżej niż Romity Jr. O ile jednak Daredevil jest dziełem, którym niemal wszyscy się zachwycają, to Batman vs. Predator cieszy się mniejszą popularnością. Zupełnie nie zasłużenie, bo pod pewnymi względami jest to komiks lepszy od Daredevilla. Jak dla mnie to powinno się go oprawić w ramkę i powiesić na ścianie. I pokazywać młodym adeptom sztuki komiksowej jak powinno się pisać komiksy. Jestem zaskoczony trochę, że do dziś nikt nie postanowił zekranizować tego komiksu, bo material jest na to świetny. Ale rozumiem, że nie było łatwo o prawa do DC Comics i Dark Horse Comics jednocześnie. Dzisiaj, gdy Predator należy już prawnie do Marvela, takie połączenie dwóch światów wydaje się być jeszcze bardziej nie do przeskoczenia. Szkoda. Może kiedyś. Pozostaje więc pozostać przy komiksie i wracać do niego co jakiś czas, bo warto. Czyta się go jak najlepszy film. Dla fanów Predatora, zapoznać się z tym dziełem to obowiązek. Szczególnie jeśli jedt się fanem Predatora z udziałem Arniego. Dla fanów Batmana to również powinien być obowiązek, bo Batman jest tutaj w swojej najlepszej wersji.
mika_el - awatar mika_el
ocenił na102 lata temu
Batman: Najlepsze opowieści Dennis O'Neil
Batman: Najlepsze opowieści
Dennis O'Neil Frank Miller Mark Millar Dick Giordano Roger Robinson Alan Davis Devin Grayson Neal Adams Mike W. Barr Bob Kane Bill Finger Marshall Rogers Steve Englehart Sheldon Moldoff Steve Yeowell Frank Robbins Dick Sprang Lew Sayre Schwartz Sal Amendola Vin Amendola
Tomik jest po prostu niesamowity. Dobór historii to coś na co należy zwrócić uwagę na wiele sposobów. Mamy tutaj pełną chronologię. Coś co zadziało na mnie od samego początku i już w tym momencie wiedziałem , że robił to ktoś z głową na karku. Czytam DC chronologicznie i tak też układam na półkach więc sam ten fakt zmiękczył moje serducho i lekko za to dorzucam +1 ,albo nawet 2 do oceny końcowej. Kolejna sprawa. Dobór historii pod względem tego jak ważne są to opowieści dla samego bohatera. Mamy tu m.in szybką genezę, świetną historię z 73r „Nie zna go nikt” , która w rewelacyjny sposób pokazuje całe spektrum różnych wariantów tego jak mieszkańcy Gotham mogą postrzegać Batmana, mamy również znaną z conajmniej paru różnych wersji historię „Noc Łowcy”, ale wisienką na torcie są moim skromnym zdaniem opowieść „Dick Sprang wspomina” gdzie występuje tak ważna dla Bruce’a , a rzadko wspominana Leslie Thompkins oraz „24/7” pokazująca całodobowe życie naszego Mrocznego Rycerza. Kończąc. Nie mam pojęcia skąd taka , a nie inna średnia ocena tego tomiku tutaj. Uważam, że osoby rozumiejące czym jest jego zawartości i jaki impakt miała ona na to kim oraz czym jest Batman na pewno go docenią.
Blacezard - awatar Blacezard
ocenił na91 rok temu
Aliens vs. Predator Randy Stradley
Aliens vs. Predator
Randy Stradley Phill Norwood Chris Warner
WALKA SIĘ ZACZYNA Trzydzieści lat minęło dokąd na polskim rynku debiutował… Nie, Alien jeszcze wtedy nie miał okazji gościć w komiksach nad Wisła, ale ściśle z nim powiązany łowca, czyli Predator, już tak. Obcy pojawił się rok później w albumie „Aliens versus Predator”, a choć chyba wszyscy pokochali ten tom – bodajże najgrubszy, jaki TM-Semic wydało, bo liczący 148 stron, co było wyjątkiem: Semici cięto tak, by nie przekraczały 132 stron – na kolejne komiksy z Alienami czekać musieliśmy potem dobrych pięć lat. Predator miał więcej szczęścia, ale też rzadko się pojawiał. Nie zmienia to jednak faktu, że wydanie „AvP” stało się wielkim sukcesem TM-Semic i do dziś komiks ten wymieniany jest jako jeden z najlepszych z ich oferty. No i słusznie, bo to serio świetna rzecz, nastrojowa i intrygująca. I o niebo lepsza od dwóch filmów, które inspirowała. Predatorzy sprowadzają na planetę Ryushi Obcych, by urządzić sobie na nich polowanie. Pech chce, że na tej samej planecie znajdują się ludzie, którzy wyeksploatowali już swój świat i szukają kolejnych, do pozyskiwania dóbr naturalnych. Wplątani w walkę dwóch morderczych kosmicznych ras ranczerzy, będą musieli przetrwać, tylko czy to możliwe? I jak poradzi sobie z tym wszystkim młoda Machiko Noguchi, która stoi na czele osadników? http://ksiazkarniablog.blogspot.com/2023/05/aliens-vs-predator-randy-stradley-phill.html
Wkp - awatar Wkp
ocenił na72 lata temu
Mega Marvel #01: Spider-Man - Torment Todd McFarlane
Mega Marvel #01: Spider-Man - Torment
Todd McFarlane
"Cierpienie" to obok historii "Maski" kolejny pokaz kunsztu graficznego Todda Mcfarlane'a. Tym razem Todd jest sam sobie sterem i okrętem i tworzy całkowicie autorską historię, ukazują szczyty swoich możliwości graficznych. Rysunki skakającego na linie Spider-Mana, pięknych kobiet jak Mary Jane czy też kusząca kształtami wiedźma, jak i dzikiego i krwiożerczego potwora jakim jest tutaj Lizard, są pokazem umiejętności i gustu autora. Pięc zeszytów tej niespiesznie toczącej się opowieści pozwala ukazać cały kunszt McFarlena. Jego wizjonerstwo i niesamowite przywiązanie do szczegółów, o jakie dziś już coraz trudniej. Pod tym względem "Torment" to arcydzieło. Gorzej jest natomiast z scenariuszem. Co prawda otrzymujemy mroczną opowieść w klimatach psychodeliki, ale jednocześnie można odnieść wrażenie że autor dopiero zaczyna z pisaniem scenariuszy. Widać to szczególnie po tekstach czy chyba nie do końca przemyślanym zakończeniu, które niczego nie wyjaśnia w kwestii historii, a przynajmniej pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi. Fabuła jest jednak całkiem niezła i przy lekkiej modyfikacji mogłaby posłużyć nawet jako podkład pod mroczny, psychodeliczny film. "Cierpienie" to jednak przede wszystkim rysunek. Jest to pozycja która aż prosi się o to, żeby ją wydać w większym formacie. "Torment" na taki szczególny format zasługuje, bo oglądać ten komiks to czysta przyjemność. Rysunki 10/10 Fabuła 6/10
mika_el - awatar mika_el
ocenił na82 lata temu
Lobo / Maska Alan Grant
Lobo / Maska
Alan Grant John Arcudi Doug Mahnke Keith Williams
Z PUDŁA WYGRZEBANE, CZ VIII Kosmiczna rasa wynajmuje Lobo do schwytania najwiekszego twardziela we wszechświecie, który z map wymazał w ostatnim czasie całe galaktyki. Szybko nasz rzeźnik wpada na jego trop. Trop postaci w zielonej masce. Drobny problem jest taki, że nosiciela Maski zabić się nie da, a dodatkowo jego moce sa praktycznie nieograniczone. Jakby tego było mało, okazuje się, że winny zbrodnim nie jest obecny nosiciel maski, drobny złodziejaszek, który wpadł na nią przypadkim, a jej poprzedni właściciel. Kto nim jest? Lobo i Maska wyruszają razem w odmęty wszechświata siejąc bezsensowną śmierć i zniszczenie, by tylko dorwać przeciwnika. Dopiero kiedy jednak to Lobo zostaje nowym nosicielem maski, zaczyna się największa masakra, jaka można sobie wyobrazić... "Lobo/Mask" to jeden z tych komiksów o przygodach rzeźnika, które wykraczają poza ramy przedstawionej w nim histori, stając się (czasem zapewne nie zamierzenie) satyrą na Amerykę, medium komiksu, ludzką mentalnośc, a nawet - jak w tym przypadku - kreskówki. Całośc podana z typowym humorem pozbawionym często większej logiki i akcją pędzącą syzbciej niż pociag ekspresowy, nie pozbawiona jest też auto krytycyzmu, a to duża zaleta. Świetne są też rysunki Douga Mahnke (autora późniejszego "Hitman/Lobo"),które odpowiednio krwawo i realistycznie przedstawiają to, co należało tak przedstwaić. Polecam wszytskim lubiącym niełze, szybkie, emocjonujące komiksy z nutka czegoś ponad jedynie zwykłą rozrywkę, choć teraz, po 14 latach od premiery, nie łatwo będzie znaleźć "Lobo/Maskę".
Wkp - awatar Wkp
ocenił na712 lat temu

Cytaty z książki Batman: Black and White I #1

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Batman: Black and White I #1