-
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać101 -
Artykuły
Wielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Nie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać54
Książki z najpiękniejszymi okładkami: zachwycają od pierwszego wejrzenia!
Popularne powiedzenie mówi: „Nie oceniaj książki po okładce”. Czasem jednak trudno się powstrzymać od sięgnięcia po dany tytuł, skoro właśnie sama okładka bardzo do tego zachęca. Które z okładek sprawiły, że zdecydowaliście się na lekturę konkretnego utworu? Czekam na wasze inspiracje w komentarzach, a poniżej przedstawiam swoje propozycje.
Cottonbro (https://www.pexels.com/@cottonbro/) / Pexels, za: Canva
„Nadzy nie boją się wody”, Matthieu Aikins, autorka projektu okładki: Gill Heeley, średnia ocen w lubimyczytać.pl: 8,1/10
Na początek reportaż Matthieu Aikinsa „Nadzy nie boją się wody”. Autorką projektu okładki do tej książki jest graficzka Gill Heeley. Choć nierzadko zdarza się, że polscy wydawcy decydują się zrezygnować z oryginalnej okładki, to w przypadku tego reportażu postanowiono nic nie zmieniać, co bardzo cieszy moje oko. Książka Aikinsa, dziennikarza, wieloletniego korespondenta z Syrii i Afganistanu (autor mieszkał m.in. w Kabulu), opowiada o kryzysie uchodźczym z lat 2015–2016, widzianym od środka. Kanadyjski reportażysta porzucił bowiem swoją prawdziwą tożsamość, przybierając fałszywe imię i wcielając się w Afgańczyka, który razem ze swoim przyjacielem, Omarem, próbuje dostać się z ogarniętego wojną kraju do Europy. Mężczyźni podążają niebezpiecznym i bardzo trudnym szlakiem przemytników.
I właśnie tę ich drogę obrazuje na okładce książki Gill Heeley. Na pierwszym planie widać pustynię i roślinność Afganistanu, następnie wodę, którą trzeba się przeprawić, by dotrzeć do widocznych na horyzoncie zabudowań Turcji, a potem i Grecji. Daleko w tyle są również góry, przez które czekała uchodźców wielodniowa wędrówka.
Kronika migranta, spisana przez Aikinsa i zilustrowana na okładce przez Heeley, otrzymała od użytkowników i użytkowniczek lubimyczytać.pl wysoką średnią ocen 8,1/10. Jak pisze o książce użytkowniczka Asia:
Ten reportaż pokazuje, jak bardzo trudno jest ocenić i zdecydować, kto tak naprawdę powinien mieć prawo do azylu w krajach Unii Europejskiej. Nic tu nie jest czarno-białe, w obozie mieszają się ludzie uciekający przed wojną i prześladowaniami oraz „zwykli” migranci ekonomiczni. Jak stwierdza autor: „Uprzedzenia oparte na kolorze skóry lub wyznaniu istniały już w ojczystych krajach, ale w obozie kierowała nimi nowa logika, która miała uzasadnić sposób postępowania ludzi. Migranci uczyli się widzieć siebie oczami Zachodu”.
„Architektki”, Agata Twardoch, projekt okładki: Urszula Gireń, średnia ocen w lubimyczytać.pl: 7,3/10
„Okładka świetna, tylko jak taką pozaginaną książkę postawić na półce?” – zażartowała jedna z obserwatorek profilu Agaty Twardoch, gdy architektka i urbanistka poinformowała o premierze swojej książki. Autorką jej okładki (oraz stron rozdziałowych) jest Urszula Gireń, na co dzień zajmująca się właśnie projektowaniem graficznym, nauczycielka akademicka w Katedrze Sztuk Projektowych na Politechnice Białostockiej.
Książka Agaty Twardoch stanowi zbiór rozmów z 24 kobietami pracującymi w zmaskulinizowanym do dzisiaj świecie architektury. Autorka przeprowadziła wywiady m.in. z Evą Kail, jedną z największych europejskich ekspertek w dziedzinie planowania przestrzennego wrażliwego na kwestię płci, z socjolożką Dianą Davis, profesorką na Wydziale Planowania i Projektowania Przestrzennego Uniwersytetu Harvarda, czy z Pauliną Grabowską, projektantką innowacji w zakresie zrównoważonego rozwoju.
Jak napisała Agata Twardoch:
Ta książka powstała ze złości.
Gdy studiowałam architekturę na początku lat dwutysięcznych, szef jednej z katedr, tej, do której najtrudniej było się dostać na dyplom, mawiał: „Dobrze, że kobiety studiują architekturę. Przynajmniej będą umiały dziecku wybrać ładny berecik”. Inny wykładowca powtarzał studentkom na tyle często, że powiedzenie to stało się krążącym na uczelni memem: „Jest wiele pięknych zawodów na A: asprzątaczka, akucharka. Dlaczego próbuje pani zostać architektem?”. Pierwszy z nich był promotorem mojego dyplomu, drugi jest moim ojcem. Pamiętam też, że gdy siedziałyśmy z koleżanką z grupy drugą dobę nad jakimś projektowym konkursem, kolega z roku zasugerował, że zamiast marnować swój czas w ten sposób, powinnyśmy wystartować w konkursie kulinarnym, bo miałybyśmy większe szanse.
„Raster Lichtensteina”, Agnieszka Wolny-Hamkało, autorka projektu okładki: Joanna Jopkiewicz, średnia ocen w lubimyczytać.pl: 6,9/10
Okładka książki Agnieszki Wolny-Hamkało, zaprojektowana przez Joannę Jopkiewicz, absolwentkę i wykładowczynię Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, zwyciężyła w roku 2022 w konkursie „Jacket off!”, zorganizowanym podczas targów Bologna Book Plus. To zainicjowana niedawno impreza branżowa, towarzysząca odbywającym się od lat w tym włoskim mieście targom książki dla dzieci. W konkursie postanowiono wyróżnić najpiękniejsze okładki książek dla dorosłych i zwycięzcą okrzyknięto właśnie polski projekt.
„Raster Lichtensteina” to zbiór poezji wydany w 2021 roku. Jak czytamy w opisie książki: „to bardzo trudne – zobaczyć piękno w porażce codzienności. Jednym ten tom wyda się surowy, niepokojący, inni dostrzegą w nim intensywność poetyckiego poszukiwania”. Jak napisała o tej pozycji użytkowniczka ŻyjBardziej:
Napinanie umysłu to nieodłączny element tej lektury, bo konsystencja nie jest tu oczywista, jednak czy nie o to właśnie chodzi w poezji? Żeby wymagała od czytelnika. Kierowała go w głąb siebie. Pobudzała, a czasem wiodła pod górę. Wydzierała się schematom. Jeśli tak, to zbiór „Raster Lichtensteina” jest najprawdziwszą poezją.
„Taniec demonów”, Esther Singer Kreitman, projekt okładki: Idalia Smyczyńska i Robert Zając, średnia ocen w lubimyczytać.pl: 7,5/10
„Taniec demonów” uważany jest za zbeletryzowaną autobiografię Ester Singer Kreitman, powieściopisarki uważanej za pierwszą przedstawicielkę nurtu żydowskiej prozy feministycznej. Okładkę książki zaprojektowało dwoje twórców ze studia Kilku, Idalia Smyczyńska i Robert Zając, członkowie Stowarzyszenia Twórców Grafiki Użytkowej. Okładki zaprojektowane przez Kilku otrzymywały m.in. wyróżnienia i nominacje w konkursie Najpiękniejsza Książka Roku Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek.
Samo dzieło Ester Singer Kreitman stanowi jej literacki wyraz buntu przeciwko sposobowi wychowywania dziewczynek w ortodoksyjnych rodzinach żydowskich. Według tych wzorców rola kobiety była ograniczona do dbania o domowe ognisko, a jedynie chłopcy mieli prawo do rozwoju, edukacji. Dwojrele, bohaterka „Tańca demonów”, od zawsze miała w sobie wielką chęć zdobywania wiedzy, więc szukała wielu sposobów na to, by uwolnić się od tej nieakceptowanej przez nią tradycyjnej roli kobiety. Chciała bowiem spełniać się w pisaniu.
Jak napisała użytkowniczka Klaudia Lewandowska:
Świetnie wydana i ukazująca nową perspektywę książka. Dzięki niej możemy poznać realia żydowskiego świata okiem dziewczyny, która do niego należy i odczuwa gwałtowny i nieustanny głód „czegoś więcej” w życiu. Jednak łatwo utożsamić się z tym obrazem oddanym przez znakomitą obserwatorkę – każda osoba będzie mogła w tym znaleźć cząstkę swojego bólu czy samotności.
Seria „Willa”, Robert Beatty, autorka projektu okładek: Millie Liu, średnia ocen w lubimyczytać.pl: 8,3/10
W zestawieniu książek o najpiękniejszych okładkach pojawił się już reportaż, zbiór poezji, wywiadów, zbeletryzowana autobiografia, pora więc na książkę dla młodych czytelników. Seria „Willa” Roberta Beatty’ego opowiada o przygodach tytułowej bohaterki, dziewczynki, która przyszła na świat w Głuchej Jamie. Dzięki swojej babci czarownicy Willa potrafi rozmawiać ze zwierzętami, a nawet roślinami, umie też wykorzystywać magiczne moce przyrody.
Magiczne wrażenie sprawiają też okładki, zaprojektowane przez Millie Liu, które zdobią również polskie przekłady książek – autorem tłumaczeń jest Łukasz Małecki. Natomiast autorka okładek, pochodząca ze Stanów Zjednoczonych Liu, zanim zaczęła pracować przy projektowaniu książek, czuwała nad projektami zabawek i przy tworzeniu animacji dla Disneya i Nickelodeona. Tę bajkowość widać również na okładkach serii o Willi.
O pierwszym tomie serii, „Willi, dziewczynie z lasu”, użytkowniczka Magdalena Kwaśniewska napisała:
Niesamowita książka w baśniowym klimacie, z elementami fantastyki, nadaje się nie tylko dla starszych dzieci, ale również dla dorosłych. Porusza bardzo ważny temat szacunku do przyrody i dbania o nią. Ukazuje, jak ludzie niszczą i ograbiają naturę, nie dbając o konsekwencje. Czytałam bardzo poruszona. Teraz jeszcze bardziej doceniam otaczające mnie piękno i tym chętniej segreguję śmieci.
Ilustracje Emilii Dziubak, średnia ocen w lubimyczytać.pl: 7,6/10
Emilia Dziubak jest absolwentką Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu i zapewne autorką znaną wszystkim lubiącym czytać rodzicom (a także wujkom, ciociom, babciom, dziadkom itd.). Książki z jej ilustracjami zapraszają do zakupu już samymi okładkami. Ja cenię prace tej twórczyni przede wszystkim za bijące od nich ciepło, pięknie dobrane kolory, staranność, wykończenie najmniejszych detali.
Trudno wybrać mi jedną, najpiękniejszą książkę zilustrowaną przez Emilię Dziubak, ale jako godne nie tylko przeczytania, ale i obejrzenia polecam m.in. „Rok w lesie. Wiewiórkę” (napisaną przez Katarzynę Piętkę) – opowieść o dżdżownicy, która chciała czegoś więcej, niż „tylko” być bohaterką książki („Wanda szuka miłości” Przemysława Wechterowicza), czy „Tru. Love story” Barbary Kosmowskiej – drugą część serii o zajączku Tru. W autorskiej książce Emilii Dziubak, „Co budują zwierzęta?”, można dokładnie zobaczyć odwzorowanie tych zwierzęcych budowli przez ilustratorkę.
„Co budują zwierzęta?” otrzymało w serwisie lubimyczytać.pl wysoką średnią ocen – aż 8,8/10. Jak krótko napisała użytkowniczka Renia87:
Uwielbiam Emilię Dziubak, jej ilustracje i możliwość nauczenia dzieci czegoś nowego. Wracamy do jej bajek BARDZO często.
Ilustracje do książek Moniki Utnik-Strugały, średnia ocen w lubimyczytać.pl: 8,2/10
Powyżej była mowa o utworach ilustrowanych przez jedną osobę, a teraz chciałabym wspomnieć o książkach z pięknymi okładkami, do których ilustracje wykonało kilku twórców, jednak wszystkie łączy nazwisko autorki tekstów – Moniki Utnik-Strugały. Ja najpierw zachwyciłam się pozycją „Idą święta! O Bożym Narodzeniu, Mikołaju i tradycjach świątecznych na świecie”, którą zilustrowała Ewa Poklewska-Koziełło. Nie mniej piękny jest, mimo swojego tytułu, „Brud. Cuchnąca historia higieny” (zilustrowany przez Piotra Sochę). Na niejeden rzut oka zasługują również książki: „Po ciemku, czyli co się dzieje w nocy” z ilustracjami Małgorzaty Piątkowskiej i „W deszczu, czyli co się dzieje, kiedy pada”, do których rysunki stworzyła ta sama ilustratorka. Książkę „Zapachy, czyli dlaczego wszystko pachnie” ozdobiła natomiast swoimi dziełami Agnieszka Sozańska.
Nie tylko po polsku
Na koniec warto też wspomnieć o unikalnych projektach do książek, które nie mają jeszcze polskich wydań lub których okładki w wydaniach polskich zmieniono. „Dear Mr. M” Hermana Kocha ma okładkę… w kształcie koperty z wystającymi z niej guzikami i sznurkami. Z kolei „Rolling Words” z utworami Snoop Dogga ma wykonany z konopi indyjskich grzbiet, który można podpalić zapałką. Natomiast „Good Ideas Glow in the Dark” („Dobre pomysły świecą w ciemnościach” – tłum. red.) to tytuł raportu Grupy Adris, jednej z chorwackich spółek, który nomen omen świeci się po zgaszeniu światła.

Które z wymienionych okładek podobają się wam najbardziej? A jakie książki (i ich okładki) dodalibyście do tego zestawienia? Czekam na wasze propozycje!
komentarze [51]
Najpiękniejszą okładkę jaką widziałam ma książka Fourth Wing R. Yarros ✨
Najpiękniejszą okładkę jaką widziałam ma książka Fourth Wing R. Yarros ✨
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Bardzo podobaja mi się okładki powieści historycznych wydawanych w twardej oprawie przez Albatros. Interesujące artystycznie, z kompatybilną wewnętrzna stroną. Zachęcające do przeczytania. I jak sie okazuje w parze z piękną okładką idzie treść i styl. Ta dopiero przede mną
Bardzo podobaja mi się okładki powieści historycznych wydawanych w twardej oprawie przez Albatros. Interesujące artystycznie, z kompatybilną wewnętrzna stroną. Zachęcające do przeczytania. I jak sie okazuje w parze z piękną okładką idzie treść i styl. Ta dopiero przede mną
Płyń z tonącymi[bookLink]294557|Płyń z tonącymi[/bookLink]
Płyń z tonącymi[bookLink]294557|Płyń z tonącymi[/bookLink]
Drodzy, ksiązka W ustach sól[bookLink]4973478|W ustach sól[/bookLink] ma prześliczną okładkę ale i sama książka jest super
Ładna okładka również Powrót[bookLink]4944863|Powrót[/bookLink] i przyjemna lektura z motywem pszczół i pasieki
Drodzy, ksiązka W ustach sól[bookLink]4973478|W ustach sól[/bookLink] ma prześliczną okładkę ale i sama książka jest super
Ładna okładka również Powrót[bookLink]4944863|Powrót[/bookLink] i przyjemna lektura z motywem pszczół i pasieki
Kwestia najładniejszej okładki jest bardzo subiektywna, więc absolutnie nie musi to być zdanie większości ;) W mojej skromnej opinii żadna z powyższych nie jest "ładna", ale szanuję, jeśli dla kogoś są one "najpiękniejsze". Osobiście, widzę w tym reklamę, mam nadzieję, że się mylę :(
Kwestia najładniejszej okładki jest bardzo subiektywna, więc absolutnie nie musi to być zdanie większości ;) W mojej skromnej opinii żadna z powyższych nie jest "ładna", ale szanuję, jeśli dla kogoś są one "najpiękniejsze". Osobiście, widzę w tym reklamę, mam nadzieję, że się mylę :(
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam"grzbiet, który można podpalić zapałką"? Chyba grzbiet, od którego można zapalić zapałkę. Na podpalaniu książki jej wydawcy raczej nie zależy.
"grzbiet, który można podpalić zapałką"? Chyba grzbiet, od którego można zapalić zapałkę. Na podpalaniu książki jej wydawcy raczej nie zależy.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Też to zauważyłam lecz nie wykluczyłam absurdalnego pomysłu wydawcy... a może nie tak całkiem absurdalnego?
:
Od wydawcy:
Po przeczytaniu spalić.
Też to zauważyłam lecz nie wykluczyłam absurdalnego pomysłu wydawcy... a może nie tak całkiem absurdalnego?
:
Od wydawcy:
Po przeczytaniu spalić.
Z kolei „Rolling Words” z utworami Snoop Dogga ma wykonany z konopi indyjskich grzbiet, który można podpalić zapałką.
W moim wykonaniu, to ja palę konopie, nie grzbiet czy zapałkę. Ale ja jakiś dziwny jestem 😎
Z kolei „Rolling Words” z utworami Snoop Dogga ma wykonany z konopi indyjskich grzbiet, który można podpalić zapałką.
W moim wykonaniu, to ja palę konopie, nie grzbiet czy zapałkę. Ale ja jakiś dziwny jestem 😎
Gdybym miała więcej pieniędzy i miejsca na półkach z miejsca zakupiłabym całą serię 4 książek Harry'ego Pottera i Kamienia Filozoficznego w jubileuszowym wydaniu Bloomsburry z okazji 20-lecia które jest po prostu cudowne. Wiem co mówię - miałam okazję trzymać te książki w ręku. Czemu 4 takie same książki? Bo występują w 4 odmianach kolorystycznych dla każdego z 4 domów Hogwartu...
Gdybym miała więcej pieniędzy i miejsca na półkach z miejsca zakupiłabym całą serię 4 książek Harry'ego Pottera i Kamienia Filozoficznego w jubileuszowym wydaniu Bloomsburry z okazji 20-lecia które jest po prostu cudowne. Wiem co mówię - miałam okazję trzymać te książki w ręku. Czemu 4 takie same książki? Bo występują w 4 odmianach kolorystycznych dla każdego z 4 domów...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
najlepsza od lat jaką widziałam to Anomalia
ale brawo również za Kirke
Anomalia[bookLink]4983666|Anomalia[/bookLink] Kirke[bookLink]4848055|Kirke[/bookLink]
najlepsza od lat jaką widziałam to Anomalia
ale brawo również za Kirke
Anomalia[bookLink]4983666|Anomalia[/bookLink] Kirke[bookLink]4848055|Kirke[/bookLink]
Rozumiem, ze z tą okładką, to taki ponury żart?
Rozumiem, ze z tą okładką, to taki ponury żart?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
ponure żarty z okładek, najlepsze
nie, źle rozumiesz
ponure żarty z okładek, najlepsze
nie, źle rozumiesz
To jednak bardzo subiektywna sprawa :)
To jednak bardzo subiektywna sprawa :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDużo ważniejsza jest dla mnie czytelność okładki. Żebym nie musiał domyślać się ani tytułu, ani autora. Estetyka, bo to o to chyba chodzi, jest na dalekim miejscu. Ważna jest tez , dla mnie przynajmniej, trwałość i jakość okładki. Lubię okładki sztywne, twarde, mocne. To czy jest kolorowa, z jakimiś bazgrołami, to nieistotne. A już szczególnie nie lubię okładek tzw. "filmowych", z kadrem z filmu, serialu. Okładka musi być praktyczna, jak jeszcze jest w jakiś sposób dopasowana do tematyki, a to się zdarza rzadko, książki, to już jest akurat. Kiedyś podobały mi się okładki "połówkowe" jak np. "Diuna" Phantom Press.
Dużo ważniejsza jest dla mnie czytelność okładki. Żebym nie musiał domyślać się ani tytułu, ani autora. Estetyka, bo to o to chyba chodzi, jest na dalekim miejscu. Ważna jest tez , dla mnie przynajmniej, trwałość i jakość okładki. Lubię okładki sztywne, twarde, mocne. To czy jest kolorowa, z jakimiś bazgrołami, to nieistotne. A już szczególnie nie lubię okładek tzw....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
na przykład: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4942674/lampka
jak i całe wydawnictwo Dwie Siostry
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4851710/ambaras https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5028137/meluzyna-noctis-i-mroczna-glebia https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5014377/nawet-myszy-ida-do-nieba
seria Fantastyka i Groza WL
Wciąż na LC brakuje mi ilustratorów w opisie książki.
na przykład: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4942674/lampka
jak i całe wydawnictwo Dwie Siostry
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4851710/ambaras https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5028137/meluzyna-noctis-i-mroczna-glebia https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5014377/nawet-myszy-ida-do-nieba
seria Fantastyka i Groza WL
Wciąż na LC brakuje mi ilustratorów w opisie książki.
bardzo ładną okładkę ma książka o tytule podniebny Kerstin Gier
bardzo ładną okładkę ma książka o tytule podniebny Kerstin Gier
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamciekawe czy dalej jest aktualne powiedzenie "nie oceniaj książki po okładce" osobiście tego nie stosuje i tez oceniam książkę po okładce
ciekawe czy dalej jest aktualne powiedzenie "nie oceniaj książki po okładce" osobiście tego nie stosuje i tez oceniam książkę po okładce
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWedług mnie świetnie prezentują się okładki książek Cormaca McCarthego wydanych przez Wydawnictwo Literackie, a szczególnie: "Krwawy południk", "Sodoma i Gomora", "Strażnik sadu" i "W ciemność". Z pozycji dla młodszych czytelników ładnie zaprojektowane są okładki do trylogii Atramentowy Świat autorstwa Cornelii Funke.
Według mnie świetnie prezentują się okładki książek Cormaca McCarthego wydanych przez Wydawnictwo Literackie, a szczególnie: "Krwawy południk", "Sodoma i Gomora", "Strażnik sadu" i "W ciemność". Z pozycji dla młodszych czytelników ładnie zaprojektowane są okładki do trylogii Atramentowy Świat autorstwa Cornelii Funke.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Moi okładkowi ulubieńcy:
Trzynasta opowieść[bookLink]4950264|Trzynasta opowieść[/bookLink]
Była sobie rzeka[bookLink]4911956|Była sobie rzeka[/bookLink]
Czarne skrzydła czasu[bookLink]4994437|Czarne skrzydła czasu[/bookLink]
Kot w Tokio[bookLink]4999086|Kot w Tokio[/bookLink]
Sekretne życie pszczół[bookLink]4956372|Sekretne życie pszczół[/bookLink]
Marzenie panny Benson[bookLink]5023226|Marzenie panny Benson[/bookLink]
Oberża na pustkowiu[bookLink]5009360|Oberża na pustkowiu[/bookLink]
Sen o okapi[bookLink]5017365|Sen o okapi[/bookLink]
Nowa Nadzieja[bookLink]4870590|Nowa Nadzieja[/bookLink]
Moi okładkowi ulubieńcy:
Trzynasta opowieść[bookLink]4950264|Trzynasta opowieść[/bookLink]
Była sobie rzeka[bookLink]4911956|Była sobie rzeka[/bookLink]
Czarne skrzydła czasu[bookLink]4994437|Czarne skrzydła czasu[/bookLink]
Kot w Tokio[bookLink]4999086|Kot w Tokio[/bookLink]
Sekretne życie pszczół[bookLink]4956372|Sekretne życie pszczół[/bookLink]
Marzenie...
[bookCover]4950264|Trzynasta opowieść[/bookCover]
[bookCover]4911956|Była sobie rzeka[/bookCover]
[bookCover]4994437|Czarne skrzydła czasu[/bookCover]
[bookCover]4999086|Kot w Tokio[/bookCover]
[bookCover]4956372|Sekretne życie pszczół[/bookCover]
[bookCover]5023226|Marzenie panny Benson[/bookCover]
[bookCover]5009360|Oberża na pustkowiu[/bookCover]
[bookCover]5017365|Sen o okapi[/bookCover]
[bookCover]4870590|Nowa Nadzieja[/bookCover] Mocno zwracam uwagę na okładki, mimo iż czytam na czytniku, to jak sobie przeglądam katalog, to odczuwam przyjemność z wrażeń estetycznych, których mi dostarczają.
Mocno zwracam uwagę na okładki, mimo iż czytam na czytniku, to jak sobie przeglądam katalog, to odczuwam przyjemność z wrażeń estetycznych, których mi dostarczają.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Jeszcze Bohaterowie[bookLink]132732|Bohaterowie[/bookLink] Joego Abercrombie, stara okładka na tyle mi wpadła w oko, że aż wziąłem z półki w empiku i zainteresowałem się kto zacz.
Ale że na świecie musi być równowaga, niedługo potem wyszły Ostre cięcia[bookLink]292016|Ostre cięcia[/bookLink] XD
Jeszcze Bohaterowie[bookLink]132732|Bohaterowie[/bookLink] Joego Abercrombie, stara okładka na tyle mi wpadła w oko, że aż wziąłem z półki w empiku i zainteresowałem się kto zacz.
Ale że na świecie musi być równowaga, niedługo potem wyszły Ostre cięcia[bookLink]292016|Ostre cięcia[/bookLink] XD
Po raz kolejny chciałbym wspomnieć okładki Jędrzeja Chełmińskiego do nowego wydania książek Kurta Vonneguta. Świetne są :)
https://sklep.zysk.com.pl/product/search?query=kurt vonnegut
@LC zróbcie coś w końcu z tym osadzaniem linków... Jeden pytajnik czy inny znak i wszystko się sypie.
Po raz kolejny chciałbym wspomnieć okładki Jędrzeja Chełmińskiego do nowego wydania książek Kurta Vonneguta. Świetne są :)
https://sklep.zysk.com.pl/product/search?query=kurt vonnegut
@LC zróbcie coś w końcu z tym osadzaniem linków... Jeden pytajnik czy inny znak i wszystko się sypie.
Ja nie o tym, @Lucy Fair. Chciałem wpleść link w tekst, działa to dość losowo, zwykle nie.
Po raz kolejny chciałbym wspomnieć okładki Jędrzeja Chełmińskiego do https://sklep.zysk.com.pl/product/search?query=kurt vonnegut książek Kurta Vonneguta.
Teoretycznie w znaczniki "url" da się wstawić link, ale pod warunkiem że ten url nie jest zbyt skomplikowany... Tzn.
Lubimy Czytać czy https://zysk.com.pl działa, ale coś dłuższego, jak wyżej, zwykle się "wywala".
EDIT: Wygląda na to, że można linkować tylko do LC (?)
Ja nie o tym, @Lucy Fair. Chciałem wpleść link w tekst, działa to dość losowo, zwykle nie.
Po raz kolejny chciałbym wspomnieć okładki Jędrzeja Chełmińskiego do https://sklep.zysk.com.pl/product/search?query=kurt vonnegut książek Kurta Vonneguta.
Teoretycznie w znaczniki "url" da się wstawić link, ale pod warunkiem że ten url nie jest zbyt skomplikowany... Tzn.
Lubimy...
Chyba nie losowo. Linki do źródeł zewnętrznych, poza bezpośrednimi do obrazków .jpg na przykład, nie działają. Jest to wydaje mi się celowe.
Chyba nie losowo. Linki do źródeł zewnętrznych, poza bezpośrednimi do obrazków .jpg na przykład, nie działają. Jest to wydaje mi się celowe.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Polowanie na małego szczupaka i inne książki z tej serii :)
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4970485/polowanie-na-malego-szczupaka
Polowanie na małego szczupaka i inne książki z tej serii :)
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4970485/polowanie-na-malego-szczupaka
No właśnie nie wiem, czemu mi się te okładki tak podobają. Kupuję głównie ebooki, ale jak byłem w ich księgarni w Gdańsku, to wziąłem do ręki i przepadłem.
No właśnie nie wiem, czemu mi się te okładki tak podobają. Kupuję głównie ebooki, ale jak byłem w ich księgarni w Gdańsku, to wziąłem do ręki i przepadłem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTak naprawdę wszystkie okładki cyklu "Artefakty" oraz "Expanse" to topka wśród okładek :)
Tak naprawdę wszystkie okładki cyklu "Artefakty" oraz "Expanse" to topka wśród okładek :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Od kupienia sobie plakatu z okładką DC do Wrota Abaddona[bookLink]4851040|Wrota Abaddona[/bookLink] powstrzymuje mnie tylko brak miejsca na ścianach (częściowo pozastawianych regałami).
https://www.inprnt.com/gallery/darkcrayon/expanse-3/
Od kupienia sobie plakatu z okładką DC do Wrota Abaddona[bookLink]4851040|Wrota Abaddona[/bookLink] powstrzymuje mnie tylko brak miejsca na ścianach (częściowo pozastawianych regałami).
https://www.inprnt.com/gallery/darkcrayon/expanse-3/
Ja od zawsze lubiłam piękne i przyciągające do siebie okładki. Teraz zdarzają się takie coraz rzadziej...
Ja od zawsze lubiłam piękne i przyciągające do siebie okładki. Teraz zdarzają się takie coraz rzadziej...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWłaśnie więcej teraz takich jest. Kiedyś mało co było oprócz tytułu.
Właśnie więcej teraz takich jest. Kiedyś mało co było oprócz tytułu.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
I teraz i kiedyś zdarzały się perełki :) Teraz wiele okładek to po prostu stockowe foty... a potem zalegają w koszykach w dużych sklepach. Polecam książkę Admirałowie wyobraźni. 100 lat polskiej ilustracji w książkach dla dzieci[bookLink]4941008|Admirałowie wyobraźni. 100 lat polskiej ilustracji w książkach dla dzieci[/bookLink] tam może nie tyle o okładkach co o ilustracjach do książek dla dzieci.
Dzisiejsze ilustracje... no różne są... najczęściej jednak bardzo podobne do siebie... sztancowe.... naklejki z PSa.
I teraz i kiedyś zdarzały się perełki :) Teraz wiele okładek to po prostu stockowe foty... a potem zalegają w koszykach w dużych sklepach. Polecam książkę Admirałowie wyobraźni. 100 lat polskiej ilustracji w książkach dla dzieci[bookLink]4941008|Admirałowie wyobraźni. 100 lat polskiej ilustracji w książkach dla dzieci[/bookLink] tam może nie tyle o okładkach co o...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Interesujący dobór książek...
1. Kronika migranta (...)
2. (...) zbiór rozmów z 24 kobietami pracującymi w zmaskulinizowanym do dzisiaj świecie architektury
3. <Nie mam się do czego przyczepić>
4. (...) powieściopisarki uważanej za pierwszą przedstawicielkę nurtu żydowskiej prozy feministycznej
A potem zbiorczo dla dzieci. Znając teksty autorki nie wierzę, że wybór jest tak zupełnie przypadkowy... i uwzględniający jedynie okładkę.
Interesujący dobór książek...
1. Kronika migranta (...)
2. (...) zbiór rozmów z 24 kobietami pracującymi w zmaskulinizowanym do dzisiaj świecie architektury
3. <Nie mam się do czego przyczepić>
4. (...) powieściopisarki uważanej za pierwszą przedstawicielkę nurtu żydowskiej prozy feministycznej
A potem zbiorczo dla dzieci. Znając teksty autorki nie wierzę, że wybór jest...
Z podanych tytuł zgadzam się tylko z ,,Nadzy nie boją się wody" oraz książkami dla dzieci, pozostałe nie są w moim stylu :) Dla mnie najpiękniejsze okładki ma Seria Butikowa Albatrosa, ostatnio zachwyciły mnie też okładki Medicus[bookLink]5026112|Medicus[/bookLink] i Dziewczyna, która skoczyła do morza[bookLink]5003795|Dziewczyna, która skoczyła do morza[/bookLink]
Z podanych tytuł zgadzam się tylko z ,,Nadzy nie boją się wody" oraz książkami dla dzieci, pozostałe nie są w moim stylu :) Dla mnie najpiękniejsze okładki ma Seria Butikowa Albatrosa, ostatnio zachwyciły mnie też okładki Medicus[bookLink]5026112|Medicus[/bookLink] i Dziewczyna, która skoczyła do morza[bookLink]5003795|Dziewczyna, która skoczyła do morza[/bookLink]
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
A najnowsze wydania Agathy Christie? Gdyby nie to, że wszystko mam od lat, już bym kupowała. Kompulsywnie! Niestety trudno mi coś wkleić, bo wyszukują się wcześniejsze wydania.
I jeszcze seria Wielkiej Litery, powiedzmy podróżnicza, np. to: Wiedeń. Miasto najlepsze do życia[bookLink]4937899|Wiedeń. Miasto najlepsze do życia[/bookLink]
A najnowsze wydania Agathy Christie? Gdyby nie to, że wszystko mam od lat, już bym kupowała. Kompulsywnie! Niestety trudno mi coś wkleić, bo wyszukują się wcześniejsze wydania.
I jeszcze seria Wielkiej Litery, powiedzmy podróżnicza, np. to: Wiedeń. Miasto najlepsze do życia[bookLink]4937899|Wiedeń. Miasto najlepsze do życia[/bookLink]
Właśnie zaczęłam zbierać tę jubileuszową serię. Jest naprawdę przyjemna dla oka i… palców. Opłaciło się czekać.
Właśnie zaczęłam zbierać tę jubileuszową serię. Jest naprawdę przyjemna dla oka i… palców. Opłaciło się czekać.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZawsze patrzę
Zawsze patrzę
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJako człowiek już niemłody, z rozrzewnieniem oglądam wszystkie książki z lat beztroskich, do których grafikę tworzył Jan Marcin Szancer.
Jako człowiek już niemłody, z rozrzewnieniem oglądam wszystkie książki z lat beztroskich, do których grafikę tworzył Jan Marcin Szancer.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNiezmiennie zachwycam się okładkami tworzonymi przez grafika Dark Crayon (między innymi okładki do serii „Artefakty” https://lubimyczytac.pl/seria/3488/artefakty i serii grozy MAGa https://lubimyczytac.pl/seria/30821/seria-horrorow-bez-nazwy-mag) 😊
Niezmiennie zachwycam się okładkami tworzonymi przez grafika Dark Crayon (między innymi okładki do serii „Artefakty” https://lubimyczytac.pl/seria/3488/artefakty i serii grozy MAGa https://lubimyczytac.pl/seria/30821/seria-horrorow-bez-nazwy-mag) 😊
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie bardzo rozumiem zachwyt nad okładkami, na których namalowane jest kółko, albo rysunki są po prostu brzydkie. Okładka książki "Architektki" - pomysłowa, Willa i ... - ładne, ale "Brud" - marna karykatura godna umiejętności rysunkowych pięciolatka. Okładki dwóch ostatnich książek bardzo mi się podobają. Nie rozumiem i nie chcę rozumieć gloryfikowania brzydoty i braku umiejętności posługiwania się kreską, ale może po prostu jestem zbyt ograniczona.
Nie bardzo rozumiem zachwyt nad okładkami, na których namalowane jest kółko, albo rysunki są po prostu brzydkie. Okładka książki "Architektki" - pomysłowa, Willa i ... - ładne, ale "Brud" - marna karykatura godna umiejętności rysunkowych pięciolatka. Okładki dwóch ostatnich książek bardzo mi się podobają. Nie rozumiem i nie chcę rozumieć gloryfikowania brzydoty i braku...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Jest takie powiedzenie "Less is more", przepraszam że po angielsku, ale po polsku gorzej mi brzmi.
EDIT: z ostatnio przeczytanych podoba mi się z powodu prostoty np. okładka Ucieczka od bezradności[bookLink]4975455|Ucieczka od bezradności[/bookLink] albo okładki Melville'a w PiW, autorstwa studia Fajne Chłopaki, np. Moby Dick[bookLink]4866103|Moby Dick[/bookLink]
Jest takie powiedzenie "Less is more", przepraszam że po angielsku, ale po polsku gorzej mi brzmi.
EDIT: z ostatnio przeczytanych podoba mi się z powodu prostoty np. okładka Ucieczka od bezradności[bookLink]4975455|Ucieczka od bezradności[/bookLink] albo okładki Melville'a w PiW, autorstwa studia Fajne Chłopaki, np. Moby Dick[bookLink]4866103|Moby Dick[/bookLink]
Melancholio. Czy moja wypowiedź nie szanuje czyjegoś gustu? Wyraziłam swoje zdanie. Najłatwiej jest zaakceptować nie zastanawiając się nad sensem. Róbmy tak w każdej dziedzinie życia, pozbędziemy się stresu.
Melancholio. Czy moja wypowiedź nie szanuje czyjegoś gustu? Wyraziłam swoje zdanie. Najłatwiej jest zaakceptować nie zastanawiając się nad sensem. Róbmy tak w każdej dziedzinie życia, pozbędziemy się stresu.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Nie dość, że okładka piękna to jeszcze zawartość cudowna ❤️
Nie dość, że okładka piękna to jeszcze zawartość cudowna ❤️
Ja osobiście wolę okładki, które są czytelne i proste. Dobrze jest też, kiedy tytuł jest widoczny i nie trzeba domyślać się, co jest na okładce napisane
Ja osobiście wolę okładki, które są czytelne i proste. Dobrze jest też, kiedy tytuł jest widoczny i nie trzeba domyślać się, co jest na okładce napisane
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam




















