Oberża na pustkowiu

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Seria:
- Seria butikowa
- Tytuł oryginału:
- Jamaica Inn
- Data wydania:
- 2022-04-13
- Data 1. wyd. pol.:
- 1976-01-01
- Data 1. wydania:
- 2012-06-07
- Liczba stron:
- 336
- Czas czytania
- 5 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382159042
Osnuta gęstą mgłą Kornwalia.
Tajemnicza oberża pośrodku drogi donikąd.
I młoda kobieta, która próbuje na nowo ułożyć sobie życie, ale wkracza do świata pełnego niebezpieczeństw…
W życiu dwudziestotrzyletniej Mary Yellan zaszły przełomowe zmiany. Niedawno pochowała matkę, z którą była blisko związana, a następnie sprzedała podupadającą farmę z całym dobytkiem. Wszystkie rzeczy osobiste zmieściła w jednej walizce – i nic jej już w rodzinnych stronach nie trzyma.
Pozbawiona zobowiązań, postanawia odwiedzić jedyną bliską osobę, jaka jeszcze została jej na świecie – ciotkę Patience, którą ostatnio widziała w dzieciństwie. Siostra matki, niegdyś serdeczna i pełna życia, mieszka na kornwalijskim odludziu w oberży Jamajka, którą prowadzi jej mąż, Joss Merlyn.
Wybierając się w drogę, Mary jeszcze nie wie, że w omijanej przez miejscowych szerokim łukiem Jamajce nikt o zdrowych zmysłach nie wynajmuje pokoju na noc. Że mało kto wchodzi tam choćby na krótki posiłek i chwilę odpoczynku. Że właściciel oberży to budzący powszechny postrach brutal i alkoholik, który pastwi się nad zahukaną Patience i prowadzi szemrane interesy z tajemniczymi ludźmi, zjeżdżającymi do Jamajki pod osłoną nocy. I że odwiedziny u ukochanej ciotki wiążą się z niebezpieczeństwami, w obliczu których zgubienie drogi na osnutych wieczorną mgłą bagnach wydaje się drobnostką…
Jedna z najbardziej tajemniczych powieści Daphne du Maurier, zekranizowana przez samego Alfreda Hitchcocka.
Kup Oberża na pustkowiu w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Oberża na pustkowiu
Początki nie zawsze są łatwe
Daphne du Maurier to królowa budowania mrocznego i prawdziwie gotyckiego klimatu. Istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że gdyby podano mi po jednym rozdziale dwóch powieści dwóch różnych autorów oraz jej, to od razu rozpoznałabym tę autorkę. Jej styl jest nie do podrobienia. Ale czasami w powieści potrzebne jest coś jeszcze, żeby zachwycić czytelnika, a niestety „Oberża na pustkowiu” jako jedna z niewielu historii tej pisarki zestarzała się nie najlepiej, i nawet jeśli kiedyś zachwycała, teraz wielu może się wydać rozczarowująca.
Dwudziestotrzyletnia Mary zmuszona jest opuścić rodzinne strony po śmierci swoich rodziców. Zgodnie z ostatnim życzeniem matki udaje się pod opiekę jej siostry, Patience. Mary pamięta ciotkę jako osobę wesołą i serdeczną. Gdy jednak zjawia się w oberży Jamajka, którą jej krewna prowadzi ze swoim mężem, przeżywa niemały szok. Wychudzona i zahukana kobieta w niczym nie przypomina Patience z dawnych lat, a sama oberża nie cieszy się dobrą sławą wśród przyjezdnych. Mąż ciotki, Joss Merlyn, ma opinię pijaka, brutala i przestępcy. Szybko okazuje się, że oberżę otacza również pewna tajemnica.
Odnoszę wrażenie, że jest to książka dla tych, którzy z piórem du Maurier jeszcze nie mieli styczności. Ciężko będzie odczuć jakikolwiek zachwyt tą pozycją po przeczytaniu na przykład „Rebeki” czy „Mojej kuzynki Racheli”. I trudno też tego od niej wymagać, w końcu była to jedna z pierwszych powieści tej autorki. Jedno, co trzeba jednak oddać pisarce, to jej umiejętność tworzenia damskich protagonistek. Wszystkie one zdecydowanie wyróżniają się na tle ich męskich towarzyszy. Raz są lepsze, kiedy indziej to mroczne intrygantki, jednak wszystkie pozostają w pamięci na długo. Mary ma ogromną determinację i jest niezależna. Walczy do końca o uwolnienie się spod sideł wuja i jednoczesne uratowanie swojej ciotki.
Może gdybym tę powieść przeczytała na jesień, w listopadzie, gdy dzieje się akcja, to ten klimat porwałby mnie bardziej i mocniej przykrył pewne niedociągnięcia. Widać, że du Maurier podejmuje w tej powieści pierwsze próby tego, co dwa lata później mistrzowsko wyszło jej już w „Rebece”. I z tego powodu warto mimo wszystko sięgnąć po „Oberżę na pustkowiu” – żeby zobaczyć, jak na przestrzeni lat ewoluowało pisarstwo Daphne.
Kinga Kolenda
Oceny książki Oberża na pustkowiu
Poznaj innych czytelników
2853 użytkowników ma tytuł Oberża na pustkowiu na półkach głównych- Przeczytane 1 735
- Chcę przeczytać 1 098
- Teraz czytam 20
- Posiadam 395
- 2022 107
- 2023 47
- Ulubione 42
- Audiobook 35
- 2024 27
- Audiobooki 25








































OPINIE i DYSKUSJE o książce Oberża na pustkowiu
meh
meh
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW oberży bez ptaków
Tym razem z premedytacją sięgnęłam po książkę Daphne du Maurier „Oberża na pustkowiu”. Lubię Alfreda Hitchcocka, a to właśnie on ekranizował utwory pisarki z angielskiej Kornwalii. Wśród nich – arcydzieło wszech czasów (dla mnie przynajmniej) czyli film na podstawie opowiadania pisarki pt. „Ptaki”. Film uwielbiam, ubóstwiam i tak dalej. Kiedyś czytałam „Rebekę” , na pewno też oglądałam film, ale jakoś nie pamiętam. Wiem, pamięć trzeba odkurzyć. Teraz trafiłam na „Oberżę…” , też sfilmowaną przez Mistrza pod tytułem „Oberża Jamajka”. Na pewno obejrzę, tym bardziej, że powieść przypadła mi do gustu.
Elementy streszczenia znajdziecie w innych opisach, zatem daruję sobie wprowadzenie do tematu. Powiem tylko, że historia zaczyna się całkiem normalnie, jak w każdej powieści typu obyczajowego. Trochę zatem nudzi. Potem jest inaczej.
Wkraczamy w przedziwny i straszny świat. Zamiast zamku, w którym straszy, jest karczma, którą wszyscy normalni ludzie omijają. A mimo to żyją w niej inni ludzie i z głodu nie umierają. Są tacy, co do niej czasami zaglądają, ale do przeciętnej społeczności nie należą. Strach się ich bać. Wokół są torfowiska. Łatwo w nich stracić życie. Czy ktoś stracił? Różnie gadają. Tam ktoś mieszka, a tu jest niebezpiecznie. Gdzie w ogóle jest bezpiecznie? W miasteczku? Może na plebani? Ale Mary dobrze sobie radzi. Dzięki temu odkrywa mroczną stronę mrocznego miejsca. Poznaje Jema i pastora. Który jest lepszy? Który podejrzany? Komu zaufać, a od kogo uciekać, gdzie pieprz rośnie czyli na torfowiska? Przeczytaj, a się dowiesz.
Jednym słowem moi kochani mamy do czynienia w thrillerem, którego akcja rozgrywa się na początki XIX wieku, a napisana została przez Daphne w 1936 roku. Na pewno jest utworem kontrowersyjnym, gdyż różni ludzie piszą o niej różnie. Ktoś twierdzi, że to zwykłe czytadło. Oj, dobrze by było, żeby czytadła takie były. Człek czyta, trochę się boi, ale oderwać się nie może. Ktoś próbuje książkę zakwalifikować do wybranego gatunku i mu nie wychodzi. Są recenzje skupiające się na warstwie obyczajowej. Niektórym nie podoba się zakończenie, że niby nie pasuje do całości. A czy musi? Może ono jest najbardziej zaskakujące? W każdym razie na pewno jest „klimatyczna” czyli swój klimat i urok, w znaczeniu mrocznym, ma i warto jej poświęcić czas. Nie jest długa, w moim wydaniu 240 stron. Czyta się łatwo. Nawet opisy maja tu znaczenie i trudno je ominąć, by nie stracić nic z atmosfery powieści.
Wróćmy na moment do Hitchcocka… Teksty Daphne musiały mieć w sobie owe „coś” skoro zwróciły na siebie uwagę Mistrza. Z tego też powodu, wszyscy miłośnicy filmów Alfreda powinni sięgnąć po utwory, które go zainspirowały i poświęcił im swój filmowy talent.
W oberży bez ptaków
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem z premedytacją sięgnęłam po książkę Daphne du Maurier „Oberża na pustkowiu”. Lubię Alfreda Hitchcocka, a to właśnie on ekranizował utwory pisarki z angielskiej Kornwalii. Wśród nich – arcydzieło wszech czasów (dla mnie przynajmniej) czyli film na podstawie opowiadania pisarki pt. „Ptaki”. Film uwielbiam, ubóstwiam i tak dalej. Kiedyś czytałam...
Oj jak Daphne lubię, tak wymęczyłam się przy tej książce strasznie. Z żadnym z bohaterów się nie polubiłam, najlepiej jakby ich wszystkich szlag trafił. Wątek miłosny ojjjj niestety idzie się popłakać, zakończenie w ogóle mi się nie podobało, jakieś takie jakby czegoś brakowało. Domyśliłam się roli jednego bohatera prawie od razu od jego wprowadzenia. W książce jest dużo kwiecistych opisów, właściwie bardzo dużo opisów, ogólnie historia płynie wolno i jakoś nie za wiele się dzieje. Mnie nie porwało, ale doceniam.
Oj jak Daphne lubię, tak wymęczyłam się przy tej książce strasznie. Z żadnym z bohaterów się nie polubiłam, najlepiej jakby ich wszystkich szlag trafił. Wątek miłosny ojjjj niestety idzie się popłakać, zakończenie w ogóle mi się nie podobało, jakieś takie jakby czegoś brakowało. Domyśliłam się roli jednego bohatera prawie od razu od jego wprowadzenia. W książce jest dużo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra książka, a przy odpowiednim nastawieniu jest jeszcze lepsza. Możliwe, że zadziałał tu sentyment do autorki. Jest też mroczny klimacik. Mały minus za zakończenie.
Bardzo dobra książka, a przy odpowiednim nastawieniu jest jeszcze lepsza. Możliwe, że zadziałał tu sentyment do autorki. Jest też mroczny klimacik. Mały minus za zakończenie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLekka, przyjemna i wciągająca lektura
Lekka, przyjemna i wciągająca lektura
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI znów nakarmiono mnie czymś, co we współczesnym wydaniu wywołałoby - w najlepszym wypadku - pobłażliwy uśmiech. Z całym szacunkiem dla mojej nowej ulubionej autorki, wyczuwam tu prekursora wattpadowych potyczek i motywu "nie taki gangus straszny, jak go malują" (powiedziała białogłowa protagonistka). Biedna Daphne się w grobie przewraca.
Ależ to było świetnie. Charakterna główna bohaterka, dość przerażający (jak na drukowane standardy) wuj-tyran i jego brat, który z powodzeniem mógłby starać się o angaż w filmowej wersji "Zaplątanych" - Julek jak żywy! Fabuła nakazująca stałą czujność, bo jeśli chodzi o resztę czeredy, to każdy swoje za uszami ma. I odrobina lukru na koniec. Jestem na tyle ukontentowana, że nawet nie wydaje mi się mdły.
"Oberża" przeskakuje "Rebekę" o jakieś 4 oczka.
I znów nakarmiono mnie czymś, co we współczesnym wydaniu wywołałoby - w najlepszym wypadku - pobłażliwy uśmiech. Z całym szacunkiem dla mojej nowej ulubionej autorki, wyczuwam tu prekursora wattpadowych potyczek i motywu "nie taki gangus straszny, jak go malują" (powiedziała białogłowa protagonistka). Biedna Daphne się w grobie przewraca.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAleż to było świetnie....
Wstęp - powolny, akcji trzeba dać trochę czasu na zawiązanie się, poznanie postaci i nakreślenie wątków. Jest to zrobione sprawnie i bardzo dobrze, ale jest to część, która może się niektórym czytelnikom bardzo dłużyć. Przez pewien czas nie byłam pewna, czy ta książka mnie jakkolwiek zainteresuje.
Rozwinięcie - pociągnęło. Kiedy akcja ruszyła na dobre, jakoś się w niej zatraciłam. Wątki są świetnie wyważone względem siebie, każdemu oddane dokładnie tyle czasu, ile potrzebuje, żeby zainteresować, nie zanudzić i płynnie przejść do następnego zainteresowania.
Zwrot akcji - świetny.
Zakończenie... pozostawia wiele do życzenia. Zdecydowanie najsłabsza część książki.
Powieść została napisana w latach 30 XX w., i choć narracja, kiedy może, przeciwstawia się spojrzeniu seksistowskiemu, wiele realiów odciska swoje piętno na tym, jak traktowane są kobiety w opowieści przez samą opowieść. Można się tego spodziewać, aczkolwiek warto zwrócić uwagę na to, że NIE JEST to lektura odpowiednia dla osób wrażliwych na tematy przemocy wobec kobiet, w szczególności pod kątem psychicznej przemocy domowej. Nawet obiekt westchnień głównej bohaterki ma spore tendencje szowinistyczne, co szczególnie mi się nie podoba w kontekście zakończenia, nawet jak "na tamte czasy".
Wstęp - powolny, akcji trzeba dać trochę czasu na zawiązanie się, poznanie postaci i nakreślenie wątków. Jest to zrobione sprawnie i bardzo dobrze, ale jest to część, która może się niektórym czytelnikom bardzo dłużyć. Przez pewien czas nie byłam pewna, czy ta książka mnie jakkolwiek zainteresuje.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRozwinięcie - pociągnęło. Kiedy akcja ruszyła na dobre, jakoś się w niej...
Piękna i intrygująca, ale ostatnia decyzja bohaterki mnie rozczarowała.
Piękna i intrygująca, ale ostatnia decyzja bohaterki mnie rozczarowała.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[7/12 BOOKS CHALLENGE 2025]
O tym, że Daphne du Maurier wielką pisarką jest, nie trzeba mnie przekonywać już od czasów, gdy w pandemii przeczytałam "Rebeccę". "Oberża na pustkowiu" do najbardziej znanej powieści autorki się raczej nie umywa, ale nadal jest bardzo dobra w swojej kategorii – tzn gotyckim romansie.
Mamy tu pozornie wszystkie cechy typowe dla gatunku: ponury krajobraz, mroczną tajemnicę, brutalnego łotra oraz młodą, niedoświadczoną heroinę, której przemiana z dziewczyny w kobietę odbywa się wraz z rozwojem fabuły. Tylko że nasza bohaterka to twardo stąpająca po ziemi córka farmerów, łotr jest łotrem po części właśnie dlatego, że nie odrzuca jej wystarczająco, a sprzymierzeńcy nie są tym, kim się wydają. Na nasze czasy taki odwrót konwencji nie robi wrażenia, a wręcz trąci myszką przy beztrosce, z jaką wszyscy, wliczając protagonistę, szafują mizoginią – ale w chwili publikacji była to pozycja na tyle kontrowersyjna, by kodeks Hayesa wypaczył jej ekranizację dużo bardziej niż np. "Rebeki". Znając biografię autorki, jestem nawet w stanie przymknąć oko na ów wszechobecny seksizm, gdy zdaje się on stanowić przede wszystkim odbicie skomplikowanych relacji z własną płcią, jakie ma zarówno główna bohaterka, jak i sama autorka.
Prawdę powiedziawszy, intryga kryminalna miała tu dla mnie drugorzędne znaczenie wobec atmosfery, oraz tym, co zdaje się najbardziej ginąć we współczesnym ujęciu powieści gotyckich, a dla du Maurier stanowiło trzon jej narracji – dojrzewania głównej bohaterki, pozbywanie się niewinności i wkraczanie w świat dorosłości. Nie jest przypadkiem, że na drodze Mary stają trzej diametralnie różni mężczyźni, ale tak naprawdę wygrywa dopiero ten, który daje jej wybrać rolę swojej towarzyszki. I, będę szczera, drapało to mój mózg w sposób mało intelektualny, ale jakże angażujący, i doskonale wiem, że właśnie dlatego dostałam tę książkę w wyzwaniu.
Nie jest to najlepsza książka du Maurier, co do tego nie mam wątpliwości, ale jeśli ktoś chce czasem sięgnąć po pozycję z bardziej klasycznej półki, imo "Oberża na pustkowiu" jest jedną z tych prostszych do przyswojenia dla współczesnego czytelnika, o ile nie będzie do nich przykładał cynicznie miarki obecnych trendów – co generalnie brzmi jak bardzo męczący sposób obcowania z dziełami poza strefą naszego komfortu.
[7/12 BOOKS CHALLENGE 2025]
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO tym, że Daphne du Maurier wielką pisarką jest, nie trzeba mnie przekonywać już od czasów, gdy w pandemii przeczytałam "Rebeccę". "Oberża na pustkowiu" do najbardziej znanej powieści autorki się raczej nie umywa, ale nadal jest bardzo dobra w swojej kategorii – tzn gotyckim romansie.
Mamy tu pozornie wszystkie cechy typowe dla gatunku: ponury...
Skromne, streszczone, i mało satysfakcjonujące czytadełko. Postacie zatoczyły koło, a ten kto kręcił kółkiem bezceremonialnie je zatrzymał i szarpnął przed włączeniem drugiego cyklu.
Wiem, jestem surowy, ale pani du Maurier przyzwyczaiła mnie do spektakularnych, wŕęcz spektakli..
Skromne, streszczone, i mało satysfakcjonujące czytadełko. Postacie zatoczyły koło, a ten kto kręcił kółkiem bezceremonialnie je zatrzymał i szarpnął przed włączeniem drugiego cyklu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiem, jestem surowy, ale pani du Maurier przyzwyczaiła mnie do spektakularnych, wŕęcz spektakli..