Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Pożeracz 
slpablos.blogspot.com, https://www.facebook.com/slpablos
33 lat, mężczyzna, Gdynia, status: Czytelnik, dodał: 1 ksiązkę, ostatnio widziany 2 dni temu
Teraz czytam
  • Bestia
    Bestia
    Autor:
    Miał w lufie ostatni nabój, a błotnista bestia była prawie na jego wysokości. Dwadzieścia jardów, nie więcej. Łatwy strzał prosto w łeb. Bolało go ramię, ale jeszcze raz przyłożył do niego kolbę i wys...
    czytelników: 206 | opinie: 18 | ocena: 4,37 (126 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-03-23 13:36:49
Ma nowego znajomego: oceuce
 
2017-03-23 13:36:00
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Mitoświat (tom 2)

Powrót po dwóch latach do Mitoświata. Paweł Majka nie ułatwia wspominków, z rozmachem kreśląc nowe wizje - począwszy od martwej bogini w skali planetarnej.
"Myśl racjonalnie, do cholery! Nie ma nic prawdziwszego od legend!"

Mniejsza o okładkę, nawet bez niej sięgnąłbym po wyczekiwany drugi tom Majki. Po dwóch latach historia trochę wywietrzała i zblakła w pamięci, a Autor nie idzie w kierunku...
Powrót po dwóch latach do Mitoświata. Paweł Majka nie ułatwia wspominków, z rozmachem kreśląc nowe wizje - począwszy od martwej bogini w skali planetarnej.
"Myśl racjonalnie, do cholery! Nie ma nic prawdziwszego od legend!"

Mniejsza o okładkę, nawet bez niej sięgnąłbym po wyczekiwany drugi tom Majki. Po dwóch latach historia trochę wywietrzała i zblakła w pamięci, a Autor nie idzie w kierunku łatwego i stopniowego przypominania faktów. Wręcz przeciwnie - brutalnie wrzuca czytelnika w sam środek wybuchającego konfliktu, którego korzenie są tajemnicze, a ich odkrycie nie nadejdzie prędko.
Mało tego - równolegle opowiada historię sprzed czterdziestu lat, gdy Kutrzeba próbował dotrzeć do Szóstego.
Opowiada historię..,. w świecie historii. To właśnie jest fascynujące w realiach Mitoświata - świat po Kresie, z uwolnioną fidezyjną energią wiary, legend i mitów jest chaotyczny i niebezpieczny. Trzeba uważać na opowieści i na to, w co się wierzy - bo może stać się rzeczywistością i zaburzyć porządek.
Paweł Majka w drugim tomie w pełni, z premedytacją i humorem, wykorzystuje potencjał wykreowanego uniwersum. Już nie tylko mity, legendy i religie, ale i opowieści znane z popkultury, groszowe wydania powieści "na papierze tak tanim, że żółknie zanim opuści drukarnię", filmy fantastyczne, nielegalne fandomy to siła realnie wpływająca na kształt codzienności. Dodatkowo niesamowite rozwinięcie i wykorzystanie Malowanej Moskwy ( i nie tylko Moskwy...) - piękne opisy, uwzględniające nawet fizykę zachowania farb. Paweł Majka przykłada zresztą dużo uwagi do precyzyjnej i spójnej konstrukcji świata, dba o szczegóły fizyczne i techniczne, co dodatkowo uwiarygadnia całość.
Konflikt, który wybucha już na wstępie musi być skoordynowany, bo dosięga wielu światów. Gdzie w tym wszystkim wpasowuje się Kutrzeba i jego pomsta? Kto chce sięgnąć po malowany świat? Konstrukcja powieści daje dużo frajdy w czasie czytania, bo gdy już zaczynamy powoli konstruować sobie obraz intrygi, ona schodzi głębiej. I głębiej. Jak chińskie pudełeczka nie pozwala na natychmiastowe określenie motywów i sprawców, gęsto wplatając w tło zarówno popkulturalne łypnięcia okiem do czytelnika, jak i "ludzkościową" kontrkulturę - pisarzy fantastów teoretyzujących o świecie bez potęgi fidezyny, a opartych na klasycznej fizyce. Padają znajome nazwiska - Zajdel, Snerg ze swoimi teoriami, ale i Parowski.
Kim jest Szósty? Czy w ogóle istnieje? Zemsta prowadzi zarówno Kutrzebę, jak i Koryckiego w niebezpieczne rejony, zawiązują się dziwne sojusze (w równie dziwnych miejscach, a "iście krakowscy anarchiści" rozłożyli mnie na łopatki), wrzący świat dodatkowo wzburzany jest gwałtownymi działaniami, nawet bogowie zostają spętani przez większe siły. Trwająca dwa stulecia wróżda została rozmyślnie zaplanowana...
Finał zaskakujący i dramatyczny - nawet naprzemienne akcje z Malowanej i Twardego Świata nie powodowały skoków napięcia. Ciekaw jestem, czy powstanie kolejny tom - bo dzieje się i ta opowieść czeka na zwerbalizowanie. O to właśnie chodzi w tej opowieści złożonej z opowieści.
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Genius Creations.

pokaż więcej

 
2017-03-23 13:35:30
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
2017-03-06 14:00:10
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Wielokrotnie zachęcany do lektury Cormaca McCarthy'ego w końcu sięgnąłem po zdobytą na bazarku "Drogę".
Cóż za piękna apokalipsa. Wiele zdań z tej powieści mogłoby służyć tu za motto - i właśnie dlatego nie zamieszczę żadnego.

Z reguły podchodzę sceptycznie, gdy wszyscy wokół zachwycają się stylem autora - ale w przypadku McCarthy'ego usłyszałem zachwyty od tak wielu różnych czytelników, że...
Wielokrotnie zachęcany do lektury Cormaca McCarthy'ego w końcu sięgnąłem po zdobytą na bazarku "Drogę".
Cóż za piękna apokalipsa. Wiele zdań z tej powieści mogłoby służyć tu za motto - i właśnie dlatego nie zamieszczę żadnego.

Z reguły podchodzę sceptycznie, gdy wszyscy wokół zachwycają się stylem autora - ale w przypadku McCarthy'ego usłyszałem zachwyty od tak wielu różnych czytelników, że mnie to zaintrygowało.
Dotychczas myślałem też, że postapo w "Gwiazdozbiorze Psa" jest poetyckie. No cóż, nie znałem "Drogi".
Świat, jaki znamy ginie w tajemniczej zagładzie. Oszczędnie opisana, pozostawia po sobie popiół, choć zaskakująco niewiele zgliszcz. Możemy tylko domyślać się, co zakryło słońce i zasypało powierzchnię planety tonami popiołu, a nie spaliło do cna lasów i zabudowań.
W tym szarym, mrocznym i ponurym świecie drogą - w kierunku południowym - maszerują ojciec i syn. O ich przeszłości dowiadujemy się niewiele, ba, nie poznajemy nawet ich imion. To chyba charakterystyczne dla Autora, jedynym poznanym z imienia (ale czy prawdziwego? Raczej nie) człowiekiem jest tajemniczy starzec Ely. Nie nazwy czy imiona są tu ważne, ale to, co ta dwójka przeżywa. Niosą w sobie ogień. Wśród rozpadu wszystkiego co uważamy za normalne zmierzają w cieplejsze rejony, by odnaleźć innych dobrych ludzi.
Potężna miłość ojca do syna, przekładająca się na najdrobniejsze zachowania. Potworność sprowadzenia egzystencji człowieka do walki o ciepło i pożywienie. Nieraz w trakcie lektury przypominały mi się fragmenty programu "Ziemia bez ludzi", analizującego przewidywane zmiany na Ziemi po wyginięciu rodzaju ludzkiego. Tu nie jest to sam zanik Homo Sapiens, bo nie byłoby takiego problemu z pożywieniem - tymczasem popiół rujnujący ziemie uprawne (plus brak światła) i w zasadzie brak zwierząt spycha ludzi na ścieżkę beznadziejnej walki o znalezione zapasy. Przerażający jest ten pęd do owleczenia śmierci, zadziwiająca wola ojca, który wierzy, że dotrą na południe i wszystko się ułoży.
Przeraża też kruchość naszej rzeczywistości - przedstawionej już nie w symulacji rozpadu przedmiotów i struktur za 10, 50, 100 lat, ale opartej na konkretnych przykładach odnajdywanych pamiątek przeszłości - konserwach, bezużytecznych bez prądu urządzeniach, mieszkaniach, w których powstają ogniska z zabytkowych mebli. W takim świecie wychowuje się syn, traktujący opowieści ojca o dawnym świecie jak nierealne fantazje - a jego motywacji nierzadko nie pojmuje. Dla czytelnika z kolei ten brak, rozpad, zanik jest jak uderzenie w twarz. Jak bardzo jesteśmy uzależnieni od przedmiotów, jak poradzimy sobie w najbardziej ekstremalnych warunkach? I nie chodzi nawet o czysto fizyczne przeżycie, ale też o nastawienie - czy w zderzeniu z apokalipsą tak totalną, że nie daje nadziei będziemy w stanie iść dalej? Nieść ten ogień? Ma to odbicie w pytaniu syna o najodważniejszą rzecz, jaką zrobił ojciec.
Surowy, ale poetycki styl wydobywa to, co najważniejsze z tego zimna, pustki i rozkładu. W krótkich zdaniach potrafi zakląć głębokie myśli, wielkie wątpliwości, zasadnicze pytania.
Wielka amerykańska literatura, która już przeszła do klasyki - a przecież opowiadając o kondycji człowieczeństwa ociera się zarówno o postapokalipsę, horror jak i poezję. Wiem już, że nie raz jeszcze sięgnę po wspaniałą twórczość McCarthyego.

pokaż więcej

 
2017-02-24 16:21:24

Wszyscy myślą, że mają coś do ukrycia. Coś jest na rzeczy... niby nic takiego, ale jako pierwsi zrozumieli gligliński i chcą w spokoju lerfić noemy.

więcej...
 
2017-02-24 15:00:23
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Niewielki tomik straszący mroczną okładką i zachęcający znanymi nazwiskami wypisanymi gotykiem.
Zaskakująco dobry zbiór z niewieloma słabymi punktami.

Ze zbiorami opowiadań, zwłaszcza wielu autorów, różnie bywa. Można trafić na zupełny knot, można odnaleźć perły. Zanim zalicytowałem na bazarku poradziłem się Sebastiana Sokołowskiego - po lekturze w pełni zgadzam się z Nim, że warto było.
...
Niewielki tomik straszący mroczną okładką i zachęcający znanymi nazwiskami wypisanymi gotykiem.
Zaskakująco dobry zbiór z niewieloma słabymi punktami.

Ze zbiorami opowiadań, zwłaszcza wielu autorów, różnie bywa. Można trafić na zupełny knot, można odnaleźć perły. Zanim zalicytowałem na bazarku poradziłem się Sebastiana Sokołowskiego - po lekturze w pełni zgadzam się z Nim, że warto było.
Zbiorek, będący dodatkiem do pisma Click Fantasy, to dokonany przez redaktora Jacka Piekarę wybór opowiadań zgłębiających mrok ukryty w człowieku. Dostajemy grozę bez nadmiernej ekstremy, nie ma tu gore czy bizarro. Kilku bardzo znanych autorów, kilku nieco mniej.
Skąd więc moje wahanie? Pierwsze rzucające się w oczy nazwisko - Andrzej Sapkowski. Mam do niego lekki uraz po cyklu wiedźmińskim, pogłębiony niektórymi zachowaniami i wypowiedziami Autora. Z rezerwą podszedłem do otwierającego opowiadania "Złote popołudnie", będącego wariacją na temat Alicji w Krainie Czarów. Ciekawą, oryginalną, zabawną nawet - ale pobrzmiewającą echami buty piszącego. Drugim słabszym punktem zbioru okazało się dla mnie opowiadanie Grażyny Lasoń-Kochańskiej - zupełnie nie podeszło mi treściowo, chociaż pomysł nie był zupełnie zły; poza tym - mimo że krótkie - czytało się nieco żmudnie.
To w zasadzie wszystko, do czego mógłbym się przyczepić w tym zbiorze - bo pozostałe opowiadania iskrzą fantazją, grozą, wybuchają pomysłami.
Dukaj w "Gotyku" prawdziwie barokowym opisem przedstawia spisek i kabalistyczną legendę obleczoną w stal.
Kucharski przez tajemniczą figurkę pozwala uciemiężonej żonie walczyć o godność - bardzo duszny klimat opresji.
Pacyński - zmarły kilka lat po ukazaniu się tego zbioru - popkulturowo bawi i straszy opowieścią o Świętach. I tylko reniferów żal.
Piekara przenosi mordercę między wymiarami w alternatywne rzeczywistości, tylko czy znajdzie to, czego szuka?
Pilipiuk w krótkiej odsłonie pozwala Wędrowyczowi zmierzyć się ze Śmiercią
Rzymowski - wg mnie jedno z ciekawszych w zbiorze - bardzo plastycznie oddany klimat zapadłego amerykańskiego miasteczka, gdzie nigdy nic się nie dzieje... do czasu. Lawina zdarzeń, ale i zmian stosunków międzyludzkich sprawi, że tytułowy diabeł powie "dobranoc".
Studniarek - psychologiczne studium aktorstwa, dobry pomysł i przerażający finał
Ziemiański i czarownica, która zaopiekowała się przeklętym pechowcem - mój numer trzy w zbiorze. Nieco szalona historia budząca potworne moce.
Ziemkiewicz - mój numer dwa, bardzo mocny, śmieszno-straszny akcent zamykający zbiór. RAZ pisze ironicznie, w swoiście zgryźliwym tonie, wplata rzeczywiste wydarzenia i zjawiska, komentuje problemy społeczno-polityczne, tym razem podnosząc wykonanie do dość wysokiej instancji. Klątwy rzucane na niegodziwców są przecież sprawiedliwe, czyż nie? Po rozwinięciu problemu już tak nie do końca. I co do tego ma socjalistyczna redystrybucja środków? Na koniec świetny dialog z tytułowym akwizytorem - i prezesem.
Jeśli znajdziecie go na targu, bazarku, w antykwariacie czy bibliotece - warto sięgnąć po zbiór choćby dla tych trzech opowiadań.

pokaż więcej

 
2017-02-24 14:59:54
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Xięgi Nefasa (tom 2)

Czekałem na drugi tom Xiąg Nefasa, nieco innej wersji tego, co znamy z Kroniki Galla Anonima. Czy ciąg dalszy historii porywa równie mocno?

Małgorzata Saramonowicz poprzez postać Galla Anonima, czyli tytułowego Nefasa, Niegodnego, kronikarza Bolesława Krzywoustego przedstawia nam wersję historii, która nie zmieściłaby się w żadnym z podręczników. Intrygi, morderstwa, żądza władzy i żądze...
Czekałem na drugi tom Xiąg Nefasa, nieco innej wersji tego, co znamy z Kroniki Galla Anonima. Czy ciąg dalszy historii porywa równie mocno?

Małgorzata Saramonowicz poprzez postać Galla Anonima, czyli tytułowego Nefasa, Niegodnego, kronikarza Bolesława Krzywoustego przedstawia nam wersję historii, która nie zmieściłaby się w żadnym z podręczników. Intrygi, morderstwa, żądza władzy i żądze cielesne, dyplomacja i wojna, bóstwa i upiory. Świat dynamiczny jak słowiańska dusza.
Drugi tom zabiera nas wraz z Nefasem do Zaświatów, gdzie szpieg udaje się śladem ukochanej Rangdy. Spotyka tam... starego znajomego, którego wolałby nie spotkać, mierzy się z okrutną prawdą, przechodzi przez przedziwne próby. Wraz z opuszczeniem Nawii zyskuje - ciekawy zabieg - nowe zdolności, które znacząco pomogą w późniejszym czasie; tym bardziej, że nadal musi strzec trójki dorastających dzieci, a w Zaświatach czas płynął inaczej...
Historyczne wydarzenia (zaskakujące podejście do Psiego Pola!) świetnie przeplecione losami bohaterów i łajdaków, nowa groźna postać również wprowadza nieco zamieszania, urastając do rangi największego złoczyńcy w tym tomie. Bardzo ciekawa jest scena ucieczki z gór, onirycznie groźna. Swoją drogą groza w powieści jest ciągle obecna - mściwe upiornice wpływające na poczynania władców, upiorny albinos, boskie interwencje (kości Nefasa), pogańskie powstanie. Magia i zagrożenia duchowe są tu równie realne jak miecz i sztylet. Dynamicznej akcji nieco ujmują rozterki Nefasa, jego wewnętrzne dialogi i rozpaczanie, że nie może się udać tam, gdzie akurat by chciał.
W ten oto sposób - mimo tego, że mimo objętości powieść czyta się sprawnie - muszę trochę się czepiać. Pierwsza sprawa to raczej wina wydawcy - okładka w porównaniu do poprzedniego tomu, mimo dobrego pomysłu zawiodła wykonaniem, rażącym komiksowością.
Druga rzecz to błędy. Nie chodzi mi już nawet o to, że piwo jest ważone, a coś innego - warzone. Poważniejszy błąd - w moim mniemaniu - w trakcie lektury zaczął mnie naprawdę irytować i zepsuł sporą część przyjemności. Mam na myśli powracający jak refren motyw rycerzy, którzy rwą się do boju za kraj, za ojczyznę. W XII wieku! Za kraj, ojczyznę? Za króla, księstwo, dla sławy i chwały - tak, ale nie za ojczyznę. Trochę dziwne, że korekta tego nie zmieniła.
Podsumowując - cykl podoba mi się bardziej niż mistyczni Krzyżacy Dariusza Domagalskiego, ale Autorka nie ustrzegła się błędów. Trochę zaskoczyło mnie zakończenie - bardzo mocny cliffhanger sprawia, że sięgnę po kolejny tom - ale chyba z nadzieją, że zamknie tą opowieść.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
520 117 381
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (9)

Ulubieni autorzy (7)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd