Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
kason83 
UWAGA: przyjmuję zaproszenia i zapraszam do znajomych osoby: (1) mające do napisania "coś więcej" na temat przeczytanych przez siebie książek, (2) które czytają moje opinie i po których opinie sam z chęcią sięgać będę. Jeśli podobają Ci się moje teksty, doceń któryś plusem, bym wiedział, że zapraszasz mnie ze względu na nie. Nie zapraszaj, jeśli na tym skończyłaby się Twoja aktywność na moim profilu; jeśli miałbym być tylko liczbą w zbiorze znajomych lub "dojarką" plusów. ------------------------------------------------------------------------------------------- "The true alchemists do not change lead into gold; they change the world into words" (Prawdziwi alchemicy nie przemieniają ołowiu w złoto; przemieniają świat w słowa) - William H. Gass ------------------------------------------------------------------------------------------- Pierwsza samodzielnie przeczytana lektura: "Wasylisa Pięknolica" Bajka Filmowa (Wszechzwiązkowe Biuro Propagandy Sztuki Filmowej - 1988), ostatnia... ciągle przede mną. W swoich recenzjach staram się przede wszystkim naświetlać mocne i słabe strony przeczytanych książek. ------------------------------------------------------------------------------------------- Czytelnicze postanowienie: przeczytać każdego roku przynajmniej tyle książek ile liczy się wiosen!
mężczyzna, Śląsk, status: Czytelnik, ostatnio widziany 1 godzinę temu
Teraz czytam
  • Terror
    Terror
    Autor:
    W maju 1845 roku na dwóch statkach – HMS Erebus i HMS Terror – ku północnym wybrzeżom Kanady wyrusza kierowana przez sir Johna Franklina ekspedycja badawcza, której celem jest poszukiwanie Przejścia P...
    czytelników: 2961 | opinie: 171 | ocena: 8,17 (911 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-02-23 17:03:43
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-02-21 02:54:47
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Chcę kupić
Autor:
 
2018-02-16 19:19:28
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Seria: Ja Gorę
 
2018-02-10 16:59:03
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Chcę kupić, Gatunek: dramaty i obyczajowe
Autor:

Miałem niepełnosprawnego brata. Rzadko się tym dzielę i z pewnością nie podzieliłbym się z Wami, gdyby nie „Cudowny chłopak”. Wyciągnął on z dawno nie otwieranej, nieco zakurzonej już szuflady tyle wspomnień, że aż ciężko w to uwierzyć. To właśnie konfrontacja tej książki z echami pamięci kazała mi się nią zachwycić i docenić jej szczerość. Autorka pokazuje jak wygląda życie w rodzinie, gdzie... Miałem niepełnosprawnego brata. Rzadko się tym dzielę i z pewnością nie podzieliłbym się z Wami, gdyby nie „Cudowny chłopak”. Wyciągnął on z dawno nie otwieranej, nieco zakurzonej już szuflady tyle wspomnień, że aż ciężko w to uwierzyć. To właśnie konfrontacja tej książki z echami pamięci kazała mi się nią zachwycić i docenić jej szczerość. Autorka pokazuje jak wygląda życie w rodzinie, gdzie rodzi się ktoś „inny”, zwracający uwagę otoczenia, skupiający troskę rodziców i wzbudzający w rodzeństwie nie raz wstydliwe, acz typowo ludzkie uczucia. Obyśmy mogli uczyć się podobnej empatii na fikcyjnych przykładach; ten jest właśnie jednym z nich.

August nie chce mówić o swoim wyglądzie, zapewnia jednak, że nasze najgorsze o nim wyobrażenia są i tak dużo lepsze niż rzeczywistość, z którą codziennie mierzy się w lustrze. Wystarczy wspomnieć, że przez rok nie chciał wychodzić z domu nie zakładając wcześniej kasku kosmonauty podarowanego przez przyjaciółkę siostry. Chłopiec idzie po raz pierwszy do szkoły i zdaje sobie sprawę, że jego życie się zmieni; nie przypuszcza jednak, że tę lekcję będą musieli odrobić z nim wszyscy, których spotka na swojej drodze.

Poznajemy różne punkty widzenia na życie naszego bohatera; nie tylko jego, ale również jego siostry, jej koleżanki i chłopaka oraz jego szkolnych rówieśników. Oni wszyscy posuwają fabułę do przodu byśmy poznali rok z jego życia. Czujemy jego wstyd, strach i doskonale rozumiemy, kiedy pragnie zaszyć się w kącie, by stać się niewidzialnym; sami niejednokrotnie to robiliśmy, choć mieliśmy ku temu mniejsze powody. Bałem się o niego, jak o żadnego wcześniej bohatera, kochałem jego przyjaciół i nienawidziłem wrogów. Ci ostatni, to zresztą ludzie bardzo podobni do nas; wytykający palcami, obmawiający, czy choćby nie potrafiący zapanować nad własną mimiką, gdy zaskoczy ich coś odstręczającego. Narracja siostry uzmysławia, że ona również dźwiga brzemię jego „inności”, a jej nastoletnie problemy typu waśnie z przyjaciółkami są tak samo poważne, jak te ludzi dorosłych.

„Cudowny chłopak”, to ciepła, chwytająca za serce i momentami przezabawna historia, którą polecam wszystkim bez wyjątku; dorosłym oraz ich dzieciom. Przypuszczam, że może przynieść terapeutyczne ukojenie osobom z otoczenia takich małych bohaterów. Za to na pewno powinna stać się szkolną lekturą, bo jest w stanie nauczyć o wiele więcej nasze pociechy, niż nie jeden klasyk. Ocenę podniosłem ze względu na warsztat pisarski, ubogacającą zmienność punktów widzenia, rzadko poruszany temat i wartości jakie promuje. Pomniejszyłem za wizerunek niemal "idealnej" rodziny, której ciężko dorównać; być może taki był pierwotny zamysł, by pokazać do jakich relacji z innymi sami powinniśmy dążyć.

pokaż więcej

 
2018-02-09 16:08:57
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
2018-02-09 16:08:36
Wypowiedział się w dyskusji: Czytamy w weekend

Zima za oknem, więc odpowiedni nastrój:
Terror Terror

więcej...
 
2018-02-07 23:39:29
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Chcę kupić
Autor:
 
2018-02-06 22:45:47
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Chcę kupić, Gatunek: dramaty i obyczajowe
Autor:

Jack London uczynił ze mną coś nadzwyczajnego: postawił przed oczyma swoje alter ego, bym przejrzał się w nim niczym w lustrze, a gdy już rozpoznałem w nim samego siebie, dokonał na tym odbiciu brutalnej wiwisekcji. Koszty tej projekcji odczułem dotkliwie na własnej skórze; zamęt w głowie i ucisk w sercu długo nie pozwalały zmrużyć oka. Czułem się jakbym przechodził operację na otwartym sercu,... Jack London uczynił ze mną coś nadzwyczajnego: postawił przed oczyma swoje alter ego, bym przejrzał się w nim niczym w lustrze, a gdy już rozpoznałem w nim samego siebie, dokonał na tym odbiciu brutalnej wiwisekcji. Koszty tej projekcji odczułem dotkliwie na własnej skórze; zamęt w głowie i ucisk w sercu długo nie pozwalały zmrużyć oka. Czułem się jakbym przechodził operację na otwartym sercu, a lekarz zapomniał o zaaplikowaniu narkozy.

Jest to na wpół autobiograficzna powieść ukazująca losy ubogiego marynarza, awanturnika i kobieciarza, którego zmienia uczucie do młodej kobiety z wyższych sfer. Młodzieniec postanawia nadrobić swoje edukacyjne braki i nabrać towarzyskiej ogłady, a w trakcie realizacji owego planu kiełkuje w nim marzenie zostania uznanym literatem. Niezwykła determinacja na drodze do „oświecenia” sprawi, że przyćmi niejednego, ale będzie go to kosztowało więcej, niż mógłby przypuszczać.

Pierwsze rozdziały przypominają klasyczny romans, lecz nie ma się co wzdrygać; relacje kochanków, ich podchody, myśli oraz słowa są nakreślone w sposób ujmujący i daleki od śmieszności. Nigdy wcześniej nie czytałem tak pięknych i obszernych opisów rodzącego się uczucia; mimowolnie wywoływały u mnie podnoszenie się kącików ust, a nawet pieczenie uszu. Autor z pewną dozą komizmu porównuje dwa światy: biedoty, z której wywodzi się nasz bohater, oraz nie brudzącej sobie rąk burżuazji, do której awansu pretenduje. By go osiągnąć, sięga po tony książek, wśród których natrafia na wyznawców darwinizmu społecznego. Podobnie jak w autorze, również w Martinie zaczynają ścierać się ze sobą dwie ideologie, jedna nakazująca zwalczać uprzywilejowane klasy wyższe, druga usprawiedliwiająca je prawem natury, prawem silniejszego; w powieści dostaje się jednakowo jednym i drugim. Trzecią płaszczyzną, nie mniej interesującą, okazują się zmagania przyszłego literata, które mogłyby posłużyć „piszącym do szuflady” za swoisty poradnik.

Język narracji nie wspina się na wyżyny elokwencji w w celu pozyskania wyszukanych wyrazów i metafor, nie brakuje mu jednak polotu i sugestywnych obrazów. Zdania są często bardzo rozbudowane, ale czytelne, co wcale nie jest proste do uzyskania. Najbardziej zaskoczyło mnie jednak to, że autor potrafi opisać rzeczy, które do tej pory wydawały mi się niemożliwe do opisania. Mimo, że jego książka objętościowo nie jest tomiszczem, czytałem ją dość wolno, napawając się stylem i przemyśleniami, wśród których znajdywałem odzwierciedlenie własnych przekonań.
Czytelnicy oczekujący wartkiej fabuły mogą się poczuć nieco znużeni, gdyż większość książki skupia się na przeżyciach wewnętrznych bohaterów oraz rozważaniach literacko-filozoficznych. Ci, którzy biorą fabułę lub jej bohaterów za nieco naiwnych, a z taką opinią też się spotkałem, nie zwrócili uwagi, że zaliczana jest ona do gatunku 'powieści psychologicznej', gdzie raczej nie ma miejsca na płycizny. Zapomnieli, że to nie literatura współczesna, a bohaterowie swoimi postawami, wątpliwościami i ograniczeniami są postaciami odmalowanymi na tle swoich własnych czasów.

pokaż więcej

 
2018-02-04 07:45:48
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-02-04 07:45:20
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-02-04 07:32:49
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Seria: Sfery
 
2018-01-31 23:30:47
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Chcę pożyczyć
 
2018-01-31 23:09:16
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-01-31 14:31:31
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Chcę pożyczyć
 
2018-01-28 23:34:59
Autor:

Po doskonałym w formie i treści „Roku 1984” oraz krytykującym „doskonałość”, wizjonerskim, lecz dla mnie zbyt suchym emocjonalnie „Nowym wspaniałym świecie” postanowiłem sięgnąć po kolejną klasykę literatury dystopicznej… powieść „Fahrenheit 451”.

W bliżej nieokreślonej przyszłości strażacy nie gaszą już pożarów; wręcz przeciwnie, rozniecają ogień, by unicestwić zdolność krytycznego myślenia...
Po doskonałym w formie i treści „Roku 1984” oraz krytykującym „doskonałość”, wizjonerskim, lecz dla mnie zbyt suchym emocjonalnie „Nowym wspaniałym świecie” postanowiłem sięgnąć po kolejną klasykę literatury dystopicznej… powieść „Fahrenheit 451”.

W bliżej nieokreślonej przyszłości strażacy nie gaszą już pożarów; wręcz przeciwnie, rozniecają ogień, by unicestwić zdolność krytycznego myślenia ukrytą na stronicach resztek ocalałych książek.

Wizja ta, wywołana prawdopodobnie obrazem palonych przez nazistów woluminów, wpisuje się w popularne motywy powojennej literatury fantastycznej. Mimo, że podziałała na wielu czytelników, Stanisławowi Lemowi nie wydawała się nazbyt straszna. W porównaniu z innymi okrucieństwami II Wojny Światowej uznał ją za zbyt mało eschatologiczną i infantylną, a popularność powieści na Zachodzie przypisał zbyt małej świadomości amerykanów tego, co zaszło w Europie. W swoim obszernym eseju poświęconym fantastyce i futurologii Lem ocenił „Fahrenheit 451” jako „rzecz słabą” i poddał ją zasłużonej krytyce. Choć uważał ją za dzieło „nadzwyczaj nierówne, konceptualnie bardziej jeszcze niż estetycznie”, to właśnie ta druga nierówność będzie się rzucała w oczy odbiorcom „nieoczytanym” z gatunkiem.
Śledziłem fabułę z wrażeniem czytania scenariusza pisanego „na kolanie”, gdzie wątki mające się w nim znaleźć pospajane są naciąganymi, mało logicznymi łącznikami. Przypomina on poniekąd materiał na film klasy B, który angażuje i bawi, jeśli tylko wyłączy się myślenie; paradoksalnie, książka ta krytykuje kulturę niską, do której sama w mojej opinii trochę predestynuje. Lem miał podobne odczucia. Zarzucił autorowi brak panowania nad pomysłami i tematami, który porównał do procesu śnienia; wtedy również nie mamy kontroli nad jakością, sensami i kolejnością pojawiania się obrazów. „A jak bywają sny artystycznie znakomite i bezwartościowe, tak też się przedstawia jego pisarstwo. Silnik imaginacji doskonały, lecz ani śladu selekcyjnych filtrów samokrytyki. A więc amplituda wychylona skrajnie w górę i w dół od zera do przeciętności”.
Przeszkadzają również zbyt papierowe postacie, gotowe do spalenia w temperaturze o wiele niższej niż proponowane 451 Fahrenheita; temperaturze zimnej logiki. Objawiają się jej brakiem w działaniu oraz zbyt emocjonalnym podejściem. Lem zrobił tu kolejny zarzut pisząc, że „uczuciowość i imaginacja nie wystarczą dla porządnego zbudowania powieści.” Posuwa się zaraz jeszcze dalej i przytacza opinię krytyka literackiego, niejakiego F. Rottensteinera, który nazwał Bradbury’ego „powierzchownie elegijną płaczką”.

Dodatnią wartością powieści jest jak dla mnie kilka ciekawych nowinek technicznych, oraz przewidywania, poparte obawami autora, co do rozluźnienia relacji społecznych. W czasach uzależnień od technologii (telewizora, telefonu, czy nie przewidzianego przez niego Internetu) wydają się one spełnione. Dostrzegłem też po drodze kilka naprawdę wspaniałych metafor, zwłaszcza na początku książki. Niestety, wraz z rozwojem akcji bombardowanie tymi mniej wyszukanymi, oraz nadmiarem przymiotników i przysłówków znacznie przeszkadzało jej śledzenie.

-------------------------------------------------------------------------------
Nie wiem na ile to wina tłumacza, ale takie twory jak „stał bardzo prosto” (a można trochę prosto?, stoi się albo prosto, albo się jest pochylonym), „zamrugał oczami” (ustami się nie da), czy „biegł niosąc na wpół pustą walizkę” (biec i nieść jednocześnie się wyklucza) nie powinny się znaleźć w żadnym szanującym się dziele. Z przewijających się absurdów warto choćby wspomnieć o tym, że nieprawdopodobne, by futurystyczny, metalowy zwierz połamał się na wskutek potraktowania go wiązką ognia przeznaczoną do spalania książek; to akurat Bradbury powinien był przewidzieć.

* Wykorzystano cytaty z: "Fantastyka i futurologia" Stanisława Lema.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
653 34 2417
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (134)

Ulubieni autorzy (5)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (13)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd