Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Lord 
Znalazłem swoją drogę i teraz nią podążam. Jestem szczęśliwy. Cenię prostotę, piękno (szczególnie to wewnętrzne, ukryte) i podoba mi się, że ludzie są tacy różni. NIE tolerancji, TAK akceptacji.
39 lat, mężczyzna, status: Czytelnik, ostatnio widziany 4 godziny temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-02-17 22:46:22
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

To już ostatnia część Nagiego Boga. Trudno pożegnać się z bohaterami, z którymi się zżyło od lat. W tym tomie wszystkie wątki splatają się w zgrabną całość. Hamilton pięknie przedstawia swoją wizję połączenia wiary z nauką, pozwalając nam wierzyć, ale i ufać nauce i w niej pokładać nadzieję dla ludzkości. Majstersztyk. Tłumaczy, że dusze ludzi spełnionych za życia, ludzi, któzy osiągnęli... To już ostatnia część Nagiego Boga. Trudno pożegnać się z bohaterami, z którymi się zżyło od lat. W tym tomie wszystkie wątki splatają się w zgrabną całość. Hamilton pięknie przedstawia swoją wizję połączenia wiary z nauką, pozwalając nam wierzyć, ale i ufać nauce i w niej pokładać nadzieję dla ludzkości. Majstersztyk. Tłumaczy, że dusze ludzi spełnionych za życia, ludzi, któzy osiągnęli pełnię, nie chcą wracać z raju do nas.
Niesamowita wizja świata, którym jednak rządzi pieniądz. Na szczęście ludzie zaczynają rozumieć, że każdy pojedynczy człowiek jest ważny i dla naszego wspólnego dobra będzie lepiej, jeśli każdy z nas "spełni się" na tym ludzkim padole.

pokaż więcej

 
2018-02-17 21:52:42
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Jedna z lepszych powieści tamtego okresu. Nieco moralizatorska, poruszająca istotne zmiany społeczne. Celowo nie porównuję jej tylko do innych powieści Jane Austin, bo Mansfield Park to powieść o niezłomności, o wartościach, jakimi się powinniśmy kierować w życiu, o przyzwoitości postępowania, którego coraz mniej w naszych współczesnym życiu, o poczuciu obowiązku. Inaczej kierowca nie... Jedna z lepszych powieści tamtego okresu. Nieco moralizatorska, poruszająca istotne zmiany społeczne. Celowo nie porównuję jej tylko do innych powieści Jane Austin, bo Mansfield Park to powieść o niezłomności, o wartościach, jakimi się powinniśmy kierować w życiu, o przyzwoitości postępowania, którego coraz mniej w naszych współczesnym życiu, o poczuciu obowiązku. Inaczej kierowca nie zostawiałby na pastwę losu potrąconych przez siebie pieszych, pracodawca, nie ze strachu przed konsekwencjami, ale przede wszystkim w pogoni za pieniędzmi, nie podrzucałby do parku pracownicy Ukrainki z udarem mózgu zamiast wieźć ją do szpitala, kiedy liczy się każda minuta...
Ale zacznijmy od początku. Fanny Price trafia do domu siostry jej matki i wuja - pana Craforda, który jest przedstawiany jako niezłomny, sprawiedliwy, absolutnie przyzwoity człowiek, a jednak ma kolonie z niewolnikami, a z nimi jakieś problemy. Taki zgrzyt. Gdy Fanny musi opuścić swój dom i trafić do pałacu Mansfield Park, ma kilka lat i wszyscy są przekonani, że ona będzie szczęśliwa, iż bogata ciotka z mężem od teraz będą łożyć na jej wychowanie, wykształci się za darmo przy swoich kuzynkach, nabierze manier. Fanny płacze, bo tęskni za domem, a przede wszystkim za swoim malutkim bratem, którym się niejednokrotnie opiekowała. Martwi się, co z nim teraz będzie, bo matka nie radzi sobie z liczną gromadką, a przede wszystkim faworyzuje niektóre ze swoich dzieci. W tym całym pięknym domu tylko Edmund, młodszy syn Bertramów przejmuje się uczuciami Fanny, wspiera ją, pomaga pisać listy do brata, staje się jej mentorem, opiekunem. Z czasem okazuje się, że to Fanny jest tą niezłomną, tą przyzwoitą, inteligentną i musi zawracać Edmunda ze złych decyzji, stawiać go do pionu, zwłaszcza, gdy ten pozna pustą a posażną pannę Crawford.
Oczywiście, że Mansfield Park czyta się łatwiej, jeśli zna się charakterystykę i realia epoki XVIII i XIX wieku, wie, czym była dla młodego proboszcza prebenda, co oznaczała wysokość posagu, jakie znaczenie w towarzystwie miałoby wystawienie wyuzdanej sztuki teatralnej w domowym teatrze przez panny na wydaniu i kawalerów.
Wydaje mi się, że Jane Austin chciała napisać "bardziej poważną" powieść, która mogłaby się stać drogowskazem dla młodych, wchodzących w dorosłość ludzi.
"....w procesie wychowania młodego człowieka czy młodej dziewczyny, którym, przede wszystkim, bardziej niż wszelkie nauki wpajany winien być nawyk przyzwoitego postępowania i poczucie obowiązku.."
Już za czasów Austin otaczający świat zaczyna się szybko zmieniać. Zmienia się przemysł, budownictwo, ale przede wszystkim społeczeństwo. Łatwo się w tym pogubić młodym ludziom, bo choć są uczeni, co "wypada" a co "nie wypada", to nikt nie tłumaczy im, dlaczego.
Bardzo mnie ucieszyło, że siostra Fanny też trafiła na wychowanie do domu Bertramów, że też otrzyma wychowanie i jakiś posag, aby mogła "godnie" wyjść za mąż, szokują dalsze losy córek państwa Bertram i osobiście uważam, że Edmund nie zasłużył na Fanny. Jeśli kręciło go złoto, co się świeci, a nie zauważał czystego serca, kryształowej duszy kobiety, która była cały czas obok gotowa oddać wszystko dla miłości, ale nie poświęcić na jej ołtarzu przyzwoitości i poczucia obowiązku, to powinien dostać nauczkę a nie nagrodę.

pokaż więcej

 
2018-02-17 21:38:48
Ma nowego znajomego: Ludwikczyta
 
2018-02-17 21:38:07
Ma nowego znajomego: Falbala
 
2017-12-11 14:51:59
Ma nowego znajomego: iwona
 
2017-11-18 15:19:07
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Harry Hole (tom 7) | Seria: Ślady zbrodni

Od razu zaznaczę, że jestem po pierwszym tomie "Pierwszego śniegu" wydanego przez Wydawnictwo Dolnośląskie, który liczy prawie 300 stronic.

W Oslo znikają kobiety, ale dochodzeniowcom dużo czasu zajmie skojarzyć, że giną zawsze, gdy spadnie pierwszy śnieg i zawsze wtedy przed ich domami pojawia się bałwan. I że podobne przypadki zdarzały się w innych miastach. I że zaginione to zawsze są...
Od razu zaznaczę, że jestem po pierwszym tomie "Pierwszego śniegu" wydanego przez Wydawnictwo Dolnośląskie, który liczy prawie 300 stronic.

W Oslo znikają kobiety, ale dochodzeniowcom dużo czasu zajmie skojarzyć, że giną zawsze, gdy spadnie pierwszy śnieg i zawsze wtedy przed ich domami pojawia się bałwan. I że podobne przypadki zdarzały się w innych miastach. I że zaginione to zawsze są mężatki, matki.

Powieść ma ciekawych bohaterów, niejednoznacznych i wielopłaszczyznowych. Mi szczególnie przypadła do gustu Katrine Bratt.

Ale najbardziej zastanawia mnie:
Dlaczego tak wielu seryjnych morderców musi uwziąć się na kobiety, które zdradzają swoich mężów? Dlaczego żaden seryjny morderca nie zabierze się za zdradzających mężczyzn?

Poluję teraz na II tom, gdzie zagadka zostanie rozwiązana.

pokaż więcej

 
2017-11-18 13:49:36
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Język powieści jest brutalny, nadto dosadny, prymitywny, wręcz wulgarny. Choć z początku odrzuca, zniesmacza, to wgłębiając się w treść należy go uznać za jedną z głównych sił powieści. Czytelnik powinien odnieść wrażenie, że słucha opowieści czarnej, prymitywnej kobiety. Tu nikt nie umiera, a zdycha, dziecko to bąk, twarz to gęba albo pysk, mocz to szczyny, męskie przyrodzenie to kutasik,... Język powieści jest brutalny, nadto dosadny, prymitywny, wręcz wulgarny. Choć z początku odrzuca, zniesmacza, to wgłębiając się w treść należy go uznać za jedną z głównych sił powieści. Czytelnik powinien odnieść wrażenie, że słucha opowieści czarnej, prymitywnej kobiety. Tu nikt nie umiera, a zdycha, dziecko to bąk, twarz to gęba albo pysk, mocz to szczyny, męskie przyrodzenie to kutasik, dyszel, robal, piersi to cyce, a już określeń na spółkowanie nie powinno się cytować...
Powieść zaczyna się w 1785 roku, kiedy na świat przychodzi mała dziewczynka. Jej matka, rodząca na podłodze jak zwierzę, nawet nie czternastoletnia, umiera przy porodzie, rzucając na córkę klątwę. Choć czasami Autor wraca do zdarzeń sprzed 1785 dotyczących powstań niewolników na Jamajce, to głównie dorastamy razem z Lilit i poznajemy jej dalsze losy życia w jamajskiej kolonii na plantacji pełnej niewolników, gdzie niewolnik jest tak tani, że "nowy niewolnik tańszy od leniwego". Lilit ma pełne usta, piękne nogi jak słupy, czarną skórę, włosy bardziej kręcone niż wełna i oczy skradzione białej damie, najzieleńsze ze wszystkich, co zdradza, że jej ojcem jest biały - zarządca kolonii Jack Wilkins.
Właściwie to całe sedno powieści - nikt tu nie jest do końca biały ani czarny - po prostu nie ma bohaterów krystalicznie dobrych. I to jest kolejna siła "Księgi nocnych kobiet".
Zawsze, gdy jeden człowiek (albo grupa, w tym przypadku to biali ludzie) ma pełną władzę nad innym człowiekiem, musi dochodzić do patologii, do gwałtów, morderstw, znęcania się, tortur, molestowania, po prostu - do barbarzyństwa.
Jedynym minusem powieści (a piszę to jako zdeklarowany feminista) jest stosunek autora do kobiet. Czy biała, czy czarna - wszystkie tracą najwięcej i cierpią najwięcej. Wystarczy porównać, jak przyszło zapłacić białej pannie Isobel a białemu massa Humphrey'a za swoje czyny.

Nie polecam jej do czytania na urlopie. Za bardzo wchodzi w głowę i nie można się od niej oderwać. I proszę uważać, aby nie przesiąknąć językiem tej powieści.

pokaż więcej

 
2017-11-18 13:44:17
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Przewidywalne, ale satysfakcjonujące zakończenie. Jak zawsze, gdy dobro wygrywa ze złem.

 
2017-11-18 13:43:57
Ma nowego znajomego: Muminka
 
2017-11-18 13:43:46
Ma nowego znajomego: leppakaklifoth
 
2017-11-18 13:43:20
Ma nowego znajomego: glodnawyobraznia
 
Moja biblioteczka
825 24 452
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (48)

Ulubione cytaty (4)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd