Rick Deckard 
mężczyzna, Kraków, status: Czytelnik, ostatnio widziany 19 godzin temu
Teraz czytam
  • Chór zapomnianych głosów
    Chór zapomnianych głosów
    Autor:
    Okręt badawczy „Accipiter” przemierza bezkres kosmicznej próżni, a jego załoga pogrążona jest w głębokiej kriostazie. Nieliczni świadomi są dramatu, który rozgrywa się na pokładzie. Astrochemik Håkon...
    czytelników: 2051 | opinie: 127 | ocena: 7,11 (732 głosy)
  • Luna to surowa pani
    Luna to surowa pani
    Autor:
    W książce uważanej za jedną z jego najbardziej fascynujących i zmuszających do myślenia, mistrz współczesnej SF opowiada dziwną historię z jeszcze bardziej dziwnego świata - XXI-wiecznej Luny, kolonii...
    czytelników: 745 | opinie: 14 | ocena: 7,64 (244 głosy) | inne wydania: 1
  • Łaskawe
    Łaskawe
    Autor:
    Łaskawe to fikcyjne wspomnienia byłego oficera SS, Maximiliana Aue, doktora prawa konstytucyjnego, miłośnika muzyki, literatury i filozofii, a jednocześnie nazistowskiego zbrodniarza, któremu po wojni...
    czytelników: 3287 | opinie: 158 | ocena: 7,71 (941 głosów)
  • Piaseczniki
    Piaseczniki
    Autor:
    "Piaseczniki" i sześć innych klasycznych opowiadań z pełnej grozy przyszłości. "Równie przerażające i zaskakujące jak koszmary Stephena Kinga."Science Fiction Review".
    czytelników: 1340 | opinie: 40 | ocena: 7,63 (554 głosy)
  • Przed końcem świata
    Przed końcem świata
    Autor:
    Gdy asteroida pędzi ku Ziemi, wszyscy z niepokojem spoglądają w górę. A może lepiej spojrzeć w głąb siebie? Przed takim pytaniem stają też bohaterowie powieści, maturzyści. Co zrobią ze swoją młodości...
    czytelników: 282 | opinie: 18 | ocena: 6,45 (58 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-13 17:02:59
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-09-28 14:57:26
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-09-18 14:22:20
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Seria: Reportaż
 
2018-08-31 15:13:03

Chętnie przeczytam historię człowieka, z którym wyścig o prym w rankingu światowego himalaizmu przegrał nasz tytan Kukuczka. Osobiście jednak uważam że laur pierwszeństwa powinien trafić do Polaka.

więcej...
 
2018-08-28 14:40:16
Wypowiedział się w dyskusji: Cuda z książek

Nie miałem na celu jakiegoś personalnego ataku, przepraszam jeśli poczułaś się urażona, przedstawiłem swój punkt widzenia może w nieco prowokacyjny sposób bo uważam że to co stworzył E.Fromm jest wielce szkodliwe. Co do filozofii to jestem przekonany że bezrefleksyjne mówienie o względności dobra i zła wynika z marksistowskiej manipulacji, dlatego warto odświeżyć ten temat odnosząc się do... Nie miałem na celu jakiegoś personalnego ataku, przepraszam jeśli poczułaś się urażona, przedstawiłem swój punkt widzenia może w nieco prowokacyjny sposób bo uważam że to co stworzył E.Fromm jest wielce szkodliwe. Co do filozofii to jestem przekonany że bezrefleksyjne mówienie o względności dobra i zła wynika z marksistowskiej manipulacji, dlatego warto odświeżyć ten temat odnosząc się do historii filozofii.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-08-28 12:01:57
Wypowiedział się w dyskusji: Cuda z książek

Niestety to jest największe pokłosie spadkobierców Marksa taki jak E.Fromm. Moralność nie ulega względności, i ja osobiście protestuje gdy słyszę takie brednie. Jak się okazuje, o wszystkim decyduje skutek, jak skutek jest pozytywny to już można usprawiedliwiać wszystko inne i przeinaczać naturę dobra bądź zła. Pewne definicję są niezbywalne a subiektywny punkt widzenia jakiegoś skazańca nie... Niestety to jest największe pokłosie spadkobierców Marksa taki jak E.Fromm. Moralność nie ulega względności, i ja osobiście protestuje gdy słyszę takie brednie. Jak się okazuje, o wszystkim decyduje skutek, jak skutek jest pozytywny to już można usprawiedliwiać wszystko inne i przeinaczać naturę dobra bądź zła. Pewne definicję są niezbywalne a subiektywny punkt widzenia jakiegoś skazańca nie zmienia faktu że nagle dobro przestaje być definiowalne. Jeszcze w 1919 roku Władysław Tatarkiewicz napisał naukową rozprawę o wiele mówiącym tytule: „O bezwzględności dobra”, ale dzisiaj wszystko to przestało chyba być aktualne. Taki sposób myślenia nazywano kiedyś obłudą i jeszcze w czasach ewangelicznych była ona surowo potępiana. Od tamtej pory jednak humaniści dokonali ogromnego postępu, dzięki czemu nawet praca profesora Tatarkiewicza z 1919 roku już się zdezaktualizowała. Literaturę dzielę na nie skażoną marksistowskim bełkotem i tą która niszczy człowieka. A co do klasyków proponuje poznać podstawy filozofii, żeby mieć jakiś punkt oparcia, później będzie można jakoś się ustosunkować do bredni o moralnym relatywizmie.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-08-28 10:58:32
Wypowiedział się w dyskusji: Cuda z książek

No niestety nie mogę się z Tobą w tej kwestii zgodzić, ale rozumiem że masz inne zdanie. Tak się akurat składa, że buddyzm jako religijna doktryna doskonale idzie w parze ze współczesnym lewicowym ruchem. Ilu to znam "lewaków", którzy gardzą doktrynami religijnymi zwłaszcza chrześcijańską a nie przeszkadza im zgłębiać tajniki buddyzmu. To jest wynik właśnie tożsamej lewackiej orientacji... No niestety nie mogę się z Tobą w tej kwestii zgodzić, ale rozumiem że masz inne zdanie. Tak się akurat składa, że buddyzm jako religijna doktryna doskonale idzie w parze ze współczesnym lewicowym ruchem. Ilu to znam "lewaków", którzy gardzą doktrynami religijnymi zwłaszcza chrześcijańską a nie przeszkadza im zgłębiać tajniki buddyzmu. To jest wynik właśnie tożsamej lewackiej orientacji filozoficznej. Współczesny neomarksizm pod względem genezy to zjawisko niezwykle eklektyczne, w tym przypadku wykorzystuje kwestię względności dobra i zła ze wschodniej kultury, i w ten właśnie sposób tworzy cały swój ideologiczny twór antykulturowy, który na celu ma społeczny i kulturowy regres. " Wtłaczanie nowemu pokoleniu pojęcia względności dobra i zła" ma na celu stworzyć furtkę do tworzenia ideologicznego przekonania że "cel uświęca środki" Wychowywani w tej doktrynie ludzie nie widzą w końcu w tym nic złego. Klasa rządząca bez przymusu może swobodnie wprowadzać nowe rozwiązania prowadzące do kolektywizacji społecznej. Przykładowo, już obecnie na doktrynie względności dobra i zła można będzie wprowadzić czipowanie ludzi, i wmówić ludziom że złe skutki w gruncie rzeczy nie są złe gdyż cel jest zbawienny.

Była taka powieść, klasyka "Zbrodnia i kara" F.Dostojewskiego, która poruszała poniekąd kwestię względności dobra i zła. Czy Raskolnikow w gruncie rzeczy zrobił dobrze że zatłukł starą lichwę ? bo uświęcał mu szczytny cel ? Zbrodnia zawsze będzie zbrodnią, tak samo jak kradzież zawsze kradzieżą nawet jeśli ktoś kradnie bo jest głodny. Doprawdy włos jeży mi się na głowie jak słyszę wszędzie w koło że kodeks etyczny, moralność, ulega jakieś relatywnej ocenie. Otóż nie, bo inaczej to jest tylko dowód na to, że społeczny rozkład moralny postępuje. Mamy zaorane społeczeństwo, wiele za sprawą pseudofilozofów pokroju E.Fromm

pokaż więcej

więcej...
 
2018-08-27 23:20:48
Wypowiedział się w dyskusji: Cuda z książek

Milli wybacz ale po twoim wpisie już wnioskować można że z marksistowską literaturą jesteś za pan brat. Jeżeli cokolwiek miało by pójśc z dymem to właśnie ten cały pseudoliteracki i antykulturowy bełkot jakim uraczył nas ten żyd, komuch E. Fromm Obecnie to własnie jego "dzieła" bardziej zasługują na miano podpałki niż sławetny manifest komunistyczny czy choćby "Mein Kampf". Oba tytuły,... Milli wybacz ale po twoim wpisie już wnioskować można że z marksistowską literaturą jesteś za pan brat. Jeżeli cokolwiek miało by pójśc z dymem to właśnie ten cały pseudoliteracki i antykulturowy bełkot jakim uraczył nas ten żyd, komuch E. Fromm Obecnie to własnie jego "dzieła" bardziej zasługują na miano podpałki niż sławetny manifest komunistyczny czy choćby "Mein Kampf". Oba tytuły, już w świadomości są negatywnie nacechowanie, natomiast taka frommowska degrengolada już nie. Pod płaszczykiem pseudo filozofii robi niezłą sieczke w głowie. Na koniec takie bajdurzenie że dobro i zło jest względne, skąd nikąd czysto marksistowska brednia daje doskonały dowód, że chyba frommowskie dyrdymały spadły na podatny grunt, jako odtrutkę polecam klasyków.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-08-27 22:48:48
Wypowiedział się w dyskusji: Cuda z książek

To nawet nie chodzi o zakazywanie, nie uważam, że to jest słuszna droga, bo przypomina to fabułę powieści 451° Fahrenheita. Chodzi mi natomiast o fakt, że dla mnie literatura, która z gruntu jest negatywna, jest w popkulturze i przez pryzmat współczesnej edukacji przedstawiana jako coś pozytywnego. Świetnym dla mnie przykładem jest właśnie czerwony do szpiku kości komuch Hemingway i jego... To nawet nie chodzi o zakazywanie, nie uważam, że to jest słuszna droga, bo przypomina to fabułę powieści 451° Fahrenheita. Chodzi mi natomiast o fakt, że dla mnie literatura, która z gruntu jest negatywna, jest w popkulturze i przez pryzmat współczesnej edukacji przedstawiana jako coś pozytywnego. Świetnym dla mnie przykładem jest właśnie czerwony do szpiku kości komuch Hemingway i jego literackie brednie. Dla mnie tu nie ma miejsce na dyskurs, i relatywizm to jest po prostu zła literatura koniec kropka. Jak mi w Polsce, kraju jak mało, który wycierpiał się przez czerwoną zarazę, w szkołach z wypiekami na twarzy czyta brednie Hamingwaya i mówi że to wartościowa literatura, to mnie po prostu szlak trafia.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-08-27 16:57:05
Wypowiedział się w dyskusji: Cuda z książek

Coś w tym jest o czym pisze Fallenangelv, przykładowo komuch E.Hemingway, ze swoimi książkami pełnym socjalistycznych bredni.

więcej...
 
2018-08-21 16:47:25
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-08-14 23:49:28

a może po prostu zwykły produkt marketingowy, niektórzy nie zdają sobie chyba sprawy z siły popkultury.

więcej...
 
2018-08-14 23:43:08

dla mnie biografia jest pełno wymiarowa tylko wtedy kiedy życie bohatera dobiega końca. Nie czytam biografii osób żyjących dla mnie to jakaś kompletna farsa :)

więcej...
 
2018-08-14 21:59:42
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Na początku było lekkie rozczarowanie, legenda polskiego jazzu, nie tak fascynująca jak biografia mrocznego malarza. Po czasie jednak uświadamiam sobie, że nie do końca jest to sprawiedliwy osąd, bo z tą książką jest jak z słuchaniem jazzu, trzeba dać ponieść się tej historii. Na niecałe dwa dni wpadłem w odmęty knajpianej atmosfery, gdzie wszędzie rozbrzmiewała, nieprzeciętność, artystyczna... Na początku było lekkie rozczarowanie, legenda polskiego jazzu, nie tak fascynująca jak biografia mrocznego malarza. Po czasie jednak uświadamiam sobie, że nie do końca jest to sprawiedliwy osąd, bo z tą książką jest jak z słuchaniem jazzu, trzeba dać ponieść się tej historii. Na niecałe dwa dni wpadłem w odmęty knajpianej atmosfery, gdzie wszędzie rozbrzmiewała, nieprzeciętność, artystyczna bohema, i pasja. Jak na lekkim rauszu przewracałem kolejne strony aby spokojnie dotrzeć do finału tej banalnie tragicznej historii.

Ta pasja ludzi za żelazną kurtyną, miłość do muzyki, jest tym co mnie w tej książce najbardziej urzekło, chłonołem tą historię, niczym sucha gąbka wodę. Jaką trzeba mieć determinację, jak kochać, i jak pragnąć, aby mimo tak wielu przeciwności, stworzyć coś co stało się unikatem samym w sobie. To doprawdy niebywałe, polski jazz to było jak kwitnące drzewo na jałowej pustyni.

Najbardziej zabawne to chyba fakt że nie jestem fanem jazzu, ale od tej książki zacząłem go słuchać, wprawdzie ostrożnie, ale oswoiłem się z tą muzyką, nie tylko dzięki Komedzie. Ta książka to nie jest biografia Krzysztofa Trzcińskiego a laurka poświęcona polskiemu jazzu.
Koniec to chyba najmocniejsza część tej książki, jakiś kompletny paradoks, obłęd tym większy, że artystyczna bohema która potrafiła przetrwać niemal kulturową próżnie, sowiecki stalinizm, nagle umiera, doświadczając uroków sukcesu, sławy, czyżby to cena którą trzeba było zapłacić ? a może to prozaiczna ironia losu ? Z wszystkich świadków tragicznej śmierci Komedy nikt nie dożyje kolejnego wieku z wyjątkiem jednej osoby. Cała reszta umiera tragicznie.

Czy warto poznać tą historię ?
W mojej opinii warto, refleksja po książce wałęsa się w głowie jeszcze przez dobrych parę dni.

pokaż więcej

 
2018-08-14 21:03:17

Trzeba mieć naprawdę nieźle rozbuchane ego żeby w wieku trzydziestu paru lat pisać autobiografię.

więcej...
 
Moja biblioteczka
364 36 360
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (9)

Ulubieni autorzy (6)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd