nevtelen 
25 lat, kobieta, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 2 dni temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-11 10:56:14

Małe miasteczko, można powiedzieć, że większa wieś oddalona o 50 kilometrów od większego miasta. Czas tu płynął inaczej, spokojniej niż gdziekolwiek.
Każdy kto mieszkał tu długo wiedział, że Pani Jadwiga ma fioła na punkcie swojego psa i wszędzie widziano ją tylko z nim. Pan Waldek był znany z tego, że naprawiał ludziom telewizory, ale te starszej daty, które były przynoszone głównie przez...
Małe miasteczko, można powiedzieć, że większa wieś oddalona o 50 kilometrów od większego miasta. Czas tu płynął inaczej, spokojniej niż gdziekolwiek.
Każdy kto mieszkał tu długo wiedział, że Pani Jadwiga ma fioła na punkcie swojego psa i wszędzie widziano ją tylko z nim. Pan Waldek był znany z tego, że naprawiał ludziom telewizory, ale te starszej daty, które były przynoszone głównie przez starsze pokolenie. Była też cudowna Pani Joanna. Zarażała uśmiechem każdego. Opiekowała się swoją schorowaną mamą - Zofią, która rzadko wychodziła na zewnątrz, a jak już się pojawiła wśród ludzi to w przeciwieństwie do Pani Joasi miała zawsze smutne oczy i czasami uśmiechnęła się nieszczerze. Każdy podziwiał jej córkę, że opiekuje się mamą i nie oddała do domu starców. Joasia nie miała męża, rzadko zapraszała kogokolwiek do domu, ale pomocy nigdy nie odmówiła. Jednak w pewien dzień, to był wtorek jakoś godzina siedemnasta do drzwi Joanny zapukał Pan Waldek. Obiecał schorowanej Zofii spojrzeć na telewizor, który szwankował. Staruszka często lubiła oglądać telewizję pod nieobecność córki. Pan Waldek po dłuższej chwili czekania pod drzwiami, gdy nikt nie odpowiadał na pukanie do drzwi pozwolił sobie nacisnąć na klamkę. Drzwi cichutko się otworzyły i po chwili usłyszał głos Pani Joasi. Nie był skierowany do jego, a do jej mamy. Ton mówienia nie był podobny do tego na co dzień, którego używała wśród ludzi. Jakby coś ją opętało. Padały słowa:
"Bardzo dobrze, że się zepsuł telewizor! Tylko rachunki za prąd były coraz większe!"
"Oddałabym Ciebie z chęcią do domu starców, ale mam nadzieję, że niedługo umrzesz!"
"chcesz oglądać telewizor? Proszę bardzo! Tylko licz się z tym, że znów przez dwa dni będziesz głodna!"
Pan Waldek był w szoku, bo myślał, że tu gdzie mieszka to jest DOBRE MIASTO i sami życzliwi, dobrzy ludzie, ale nie pozostał obojętny temu co usłyszał. Postanowił zareagować...

pokaż więcej

więcej...
 
2018-09-19 19:41:13

-Czy mogłaby Pani powiedzieć co się stało w tym szpitalu?
-Mogę powiedzieć jedynie, że znaleziono ciało i dla dobra śledztwa nie udzielę więcej żadnych informacji.
-Proszę tylko powiedzieć czy dokonano morderstwa?
-Jak widzi Pani to jest DOM BEZ KLAMEK, więc wszystko mogło się tutaj wydarzyć. Na chwile obecną tylko tyle mogę powiedzieć.
-Ofiarą jest ktoś z personelu czy pacjent?
-Ofiarą jest...
-Czy mogłaby Pani powiedzieć co się stało w tym szpitalu?
-Mogę powiedzieć jedynie, że znaleziono ciało i dla dobra śledztwa nie udzielę więcej żadnych informacji.
-Proszę tylko powiedzieć czy dokonano morderstwa?
-Jak widzi Pani to jest DOM BEZ KLAMEK, więc wszystko mogło się tutaj wydarzyć. Na chwile obecną tylko tyle mogę powiedzieć.
-Ofiarą jest ktoś z personelu czy pacjent?
-Ofiarą jest przede wszystkim człowiek - co za znaczenie czy pacjent,lekarz, listonosz? Uszanujmy rodzinę zmarłej osoby i zakończmy tę rozmowę spowodowaną ludzką ciekawością. Do widzenia.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-08-31 20:34:37

Ktoś kiedyś stanął na mojej drodze, dokładnie z 3 lata temu
Zawrócił w głowie i stał się bliższy sercu memu.
Historia jakich wiele już pewnie się zdarzyło
Niby mnie kochał, niby jego serce dla mnie biło.
Prawie dwa lata ta "wielka miłość" trwała
Lecz pewna kłótnia dużo do myślenia dała.
Gdy on został sam, niby zrozumiał
Znów moje serduszko rozczulić umiał.
I tutaj żałosne zakończenie,
Bo miał...
Ktoś kiedyś stanął na mojej drodze, dokładnie z 3 lata temu
Zawrócił w głowie i stał się bliższy sercu memu.
Historia jakich wiele już pewnie się zdarzyło
Niby mnie kochał, niby jego serce dla mnie biło.
Prawie dwa lata ta "wielka miłość" trwała
Lecz pewna kłótnia dużo do myślenia dała.
Gdy on został sam, niby zrozumiał
Znów moje serduszko rozczulić umiał.
I tutaj żałosne zakończenie,
Bo miał swoje zabezpieczenie.
Miał drugą "miłość" której ślub obiecywał,
Jednocześnie do mnie miłosne listy wysyłał.
Moje serduszko pękło gdy dowiedziało się o grze jego
Tamta druga przymknęła oko jakby nie chciała widzieć tego
Są teraz szczęśliwi, żyją jakby nic się nie stało..
Bo pękło tylko jedno serduszko, to przecież mało...
A ja cóż..
.."Nie widziałam Cię już od miesiąca.
I nic. Jestem może bledsza,
trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca.
Lecz widać można żyć bez powietrza"
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska (z książki Wiersze)

pokaż więcej

więcej...
 
Moja biblioteczka
42 0 0
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (1)

zgłoś błąd zgłoś błąd