BooyaaMoon 
20 lat, kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 5 cytatów, ostatnio widziana 1 dzień temu
Teraz czytam
  • Dziwne losy Jane Eyre
    Dziwne losy Jane Eyre
    Autor:
    Najsłynniejsza powieść Charlotte Brontë, która przyniosła jej międzynarodową sławę. Historia młodej dziewczyny, która po stracie obojga rodziców, trafia do domu brata swojej matki. Nie potrafi jedn...
    czytelników: 16950 | opinie: 607 | ocena: 7,82 (7608 głosów) | inne wydania: 31

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-19 15:07:03
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-08-19 15:06:34
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-08-19 15:06:01
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Detektyw D.D. Warren (tom 7) | Seria: Kryminał
 
2018-08-19 15:05:26
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-07-15 23:08:25
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

„Pustki, w których ze świecą szukać grozy”
Marzę o idealnym świecie, w którym słowa S.Kinga „Ta książka jest nie tylko dobra, jest wspaniała. Niesamowita powieść” byłby prawdą. Niestety, nasz świat jest nieidealny, a suma, jaka spłynęła na konto Kinga za ten jeden, nieszkodliwy blurb musiała być niebotyczna. Przed nami „Pustki” – zaczynajmy.

Największy problem tej książki to jej przypisanie...
„Pustki, w których ze świecą szukać grozy”
Marzę o idealnym świecie, w którym słowa S.Kinga „Ta książka jest nie tylko dobra, jest wspaniała. Niesamowita powieść” byłby prawdą. Niestety, nasz świat jest nieidealny, a suma, jaka spłynęła na konto Kinga za ten jeden, nieszkodliwy blurb musiała być niebotyczna. Przed nami „Pustki” – zaczynajmy.

Największy problem tej książki to jej przypisanie do gatunku grozy. Gdyby potraktować ją jako historię lekko kryminalną albo powieść obyczajową z elementami grozy czytało by się ją zupełnie inaczej. Lecz kiedy ujrzałam na okładce, że jest to „powieść grozy” moje oczekiwania względem niej wkroczyły na pewne tory, którymi w moim mniemaniu jeździ pociąg z napisem „groza”. I o ile absolutnie wszystko w tym gatunku może być kwestią gustu, o tyle dynamika tych powieści rządzi się swoimi prawami. Kiedy autor przez dwieście stron obiecuje czytelnikowi, że „już za chwilę, za momencik wydarzy się coś tak strasznego, że nie uwierzysz, zamorduje kogoś, zamorduje coś...albo nie albo nie, coś zamorduje kogoś” to jedyne co jest martwe, to chęć czytelnika aby sięgnąć po więcej. Tak właśnie dzieje się w przypadku „Pustek”. Akcja ciągle się ślamazarnie do przodu, autor nieustannie wspomina o wielce traumatycznym wydarzeniu, które doprowadziło do wielce dramatycznej tragedii. I czytając pierwsze kilka rozdziałów byłam w stanie mu uwierzyć, że Pustki rzeczywiście skrywają mroczną tajemnicę i że każdy jest podejrzany. Niestety mniej więcej w połowie książki ten zabieg przestaje działać i jak nic się nie działo na początku, tak dalej nic się nie dzieje. Jedyne co mamy, to miejsce owiane tajemnicą i szargane wiatrami oraz bohaterów tak karykaturalnych i schematycznych, że chciałoby się ich pchnąć z klifu, żeby Pustki na nowo stały puste. Główny bohater i zarazem narrator wychodzi z siebie, żeby wprowadzić do powieści odpowiedni nastrój. Niestety, jedyne co autor osiąga tym zabiegiem to to, że historia traci na wiarygodności, bo wszystkie potencjalne sytuacje, gdzie groza mogłaby eksplodować są zabijane przez to, że opowiada je dorosły człowiek, który w chwili wydarzeń był dzieckiem. Niezły galimatias. W efekcie otrzymujemy bohatera, który jest nijaki, przez co i powieść jest nijaka. Ani nie widzimy akcji z perspektywy dziecka, ani nie opowiada tego człowiek racjonalny i zdrowy na umyśle. Pod koniec książki nie wiem już komu wierzyć, a co gorsza nie wierzę nawet Stephenowi Kingowi, który krzyczy do mnie z okładki, że ta książka do objawienie. Nie można nie zauważyć „przesłania” jakie autor narzuca czytelnikom. Jego niechęć do kościoła i wierzących eskaluje do gargantuicznych rozmiarów w postaci „Matki”, z której despotyzm i fanatyzm wylewają się na każdej stronie powieści. Wszystkie postacie są zbudowane na tej właśnie zasadzie. Prezentują jedną lub dwie cechy, które kierują nimi przez całą powieść. Nie wychodzą poza ramy. W efekcie wszystkie są nijakie, płaskie i skrajnie niewiarygodne.
Jednak nie wszystko w „Pustkach” jest takie złe. Pojawiają się piękne opisy miejsc. Nie sposób nie pochwalić samej idei, jaką próbował zrealizować autor. I wreszcie, kiedy raz na kilkadziesiąt stron pojawiało się zawiązanie akcji oraz napięcie (chwilowe, bo chwilowe, ale jednak!), to były to bardzo dobre fragmenty. Więcej grzechów nie pamięta, aczkolwiek myślę, że z pisania tej książki A.M Hurley powinien się wyspowiadać i nie grzeszyć tak już nigdy więcej.

pokaż więcej

 
2018-07-15 22:27:54
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
Moja biblioteczka
148 13 70
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (4)

Ulubieni autorzy (12)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (19)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd