CZYTAMITU 
czytamitu.blogspot.com
Nazywam się Aneta. W tym roku skończę 25 lat. Mieszkam w województwie dolnośląskim w uroczej wsi. Z ciekawostek o mnie: skończyłam technikum mechatroniczne, mam licencjat z Administracji. Pracuje jako Technolog w zakładzie produkującym wiązki elektroniczne. Kiedyś pisałam wiersze oraz mam schowaną w szufladzie swoją powieść. Zawsze moim marzeniem było ją wydać. Uwielbiam czytać książki. Romanse, obyczajowe, kryminały oraz dobre thrillery psychologiczne znajdziecie w mojej biblioteczce. W tym roku postanawiałam, poszerzyć swój literacki zakres. W grudniu 2017 roku założyłam mojego bloga z myślą o pisaniu recenzji i tak właśnie pojawiła się CZYTAMITU.
25 lat, kobieta, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 20 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-16 13:16:42
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

,,Dziewczyna z gór" to książka pełna mroku, smutku, ukazująca trudne relacje międzyludzkie. Pozwala spojrzeć na to, jaki wpływ i konsekwencje mają złe wybory, czy przemoc. Motyw porwania dziecka z domu rodzinnego, gdzie powinno być to miejsce bezpieczne, zrobiło na mnie największe wrażenie i wywołało wiele emocji.
Całą historię poznajemy z perspektywy dziewczynki, widzimy wszystko jej oczami....
,,Dziewczyna z gór" to książka pełna mroku, smutku, ukazująca trudne relacje międzyludzkie. Pozwala spojrzeć na to, jaki wpływ i konsekwencje mają złe wybory, czy przemoc. Motyw porwania dziecka z domu rodzinnego, gdzie powinno być to miejsce bezpieczne, zrobiło na mnie największe wrażenie i wywołało wiele emocji.
Całą historię poznajemy z perspektywy dziewczynki, widzimy wszystko jej oczami. Emocje i odczucia, czy przemyślenia Nadii bardzo mocno wpływają na odbiór całej lektury. Często jest przerażająco, można odczuć ten strach oraz napięcie towarzyszące głównej bohaterce. Jednak z drugiej strony obserwujemy jak młoda dziewczynka, stara się dostosować do nowych warunków życia. Jest to niesamowite, że człowiek posiada, tak wielką siłę aby przetrwać. Jak działa jego mechanizm obrony i, że jest to niezależne od wieku.
Ciekawą postacią jest sam porywacz, Jakub. Zazwyczaj porwanie, kojarzy się nam z przedstawieniem żądań okupu przez porywaczy. Mężczyzną kierowały jednak inne przesłanki. Zrobił to z pewnych względów, których Wam nie mogę zdradzić, bo jak je poznacie będziecie w szoku.
,,Dziewczyna z gór" nie należy do lektur łatwych i lekkich. Porusza trudne tematy, które otwierają czytelnikowi oczy. Autorka swoim stylem, zaciekawiła mnie od pierwszych stron. Wciągnęła mnie w świat, gór odległy od turystycznych szlaków.
Książka trzyma w napięciu, szokuje, pobudza wiele emocji. Naprawdę warto zwrócić na nią uwagę. Polecam.

pokaż więcej

 
2018-12-08 20:30:39
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Po książkę ,,Jedno życie" sięgnęłam bo byłam ciekawa, jak potoczą się dalsze losy Emilii i Matta. Pierwszą część ,,Jedna chwila" potraktowałam z wielkim przymrużeniem oka. W tamtej chwili potrzebowałam lekkiej obyczajówki. Jednak tym razem liczyłam już na coś więcej. Dałam drugą szansę ale niestety się zawiodłam. Rzeczy, które mi wcześniej nie przeszkadzały dosadnie, tym razem kuły mnie po... Po książkę ,,Jedno życie" sięgnęłam bo byłam ciekawa, jak potoczą się dalsze losy Emilii i Matta. Pierwszą część ,,Jedna chwila" potraktowałam z wielkim przymrużeniem oka. W tamtej chwili potrzebowałam lekkiej obyczajówki. Jednak tym razem liczyłam już na coś więcej. Dałam drugą szansę ale niestety się zawiodłam. Rzeczy, które mi wcześniej nie przeszkadzały dosadnie, tym razem kuły mnie po oczach. Matt to postać, której nie rozumiem i wiele jego poczynań nie mogę pojąć. Emilia tak mnie drażniła swoją naiwnością, że szok. Ja po jednej akcji jaką jej przygotował Matt, pogoniłabym gościa na cztery wiatry.
Wielokrotnie miałam wrażenie, że absurd goni jeszcze większy absurd. Wiele wątków było w moim odczuciu jakby pisane na siłę. Coś się zaczynało i brakowało mi pociągnięcia tematu do końca.
Książka ma 280 stron, a jest w niej tyle zwrotów akcji, że można byłoby je rozłożyć na dwie odrębne powieści. Dla mnie było tego tak dużo, że w momencie kiedy na chwilę zapanował spokój, byłam wręcz przekonana, że zaraz coś się wydarzy. Doprowadziło do tego, że zakończenia się domyśliłam i się nie pomyliłam.
Jeśli macie ochotę na powieść lekką, kobiecą i oderwaną od rzeczywistości jest to propozycja dla Was.
Mnie nie zachwyciła.

pokaż więcej

 
2018-12-07 21:18:14
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione

Koniec roku zbliża się wielkimi krokami. Zastanawiałam się, czy jeszcze coś mnie literacko zaskoczy. I o to jest, cudowna oraz poruszająca serce książka o losach trzech kobiet, ich historie, sprawiły, że byłam ja i książka. Świat przedstawiony pochłonął mnie całkowicie. Powieść czyta się niesamowicie szybko, ale z drugiej strony odczuwasz żal, że za moment dojdziesz do ostatniej kropki i coś... Koniec roku zbliża się wielkimi krokami. Zastanawiałam się, czy jeszcze coś mnie literacko zaskoczy. I o to jest, cudowna oraz poruszająca serce książka o losach trzech kobiet, ich historie, sprawiły, że byłam ja i książka. Świat przedstawiony pochłonął mnie całkowicie. Powieść czyta się niesamowicie szybko, ale z drugiej strony odczuwasz żal, że za moment dojdziesz do ostatniej kropki i coś się już zakończy. Polecam dawkować sobie lekturę, bo mimo przerw ciągle o niej myślisz i jak najszybciej chcesz wrócić do poznania dalszych losów bohaterek.
Styl autorki mnie oczarował od pierwszych stron. Prowadzi czytelnika przez niezwykły świat, wręcz z brutalnością ukazuje jaką cenę płacimy za chwilę zapomnienia, naiwność, czy sławę.
,,Drzewo anioła" to niesamowicie emocjonalna książka. Łzy przeplatają się z uśmiechem. Moje serce nie raz zostało złamane w trakcie lektury. Przywiązałam się do Grety, Cheski, Avi przez to, że autorka stworzyła piękne bohaterki, które miały ogromne marzenia ale na ich życiorysach pojawiła się wielka rysa. Ich losy dają do myślenia, wzbudzają w czytelniku pewne refleksje na temat życia.
Piękna, świąteczna okładka sugerowałaby, że będzie to cukierkowa opowiastka, jedna z wielu dostępnych na rynku czytelniczym. Nic bardziej mylnego. Ta piękna okładka, skrywa w sobie jeszcze piękniejsze i wartościowe wnętrze. Dajcie się porwać w niezwykły powojenny świat. Popełniajcie błędy razem z kobietami, które pokazały swoją siłę ale i kruchość wobec życia.
,,Drzewo anioła" to propozycja idealna na świąteczny prezent. To cudowna powieść obyczajowa, która skrywa w sobie wulkan ogromnych i prawdziwych emocji.
Polecam z całego serca, książka wpisuje się w mój osobisty top siedem najlepszych książek roku 2018!!

pokaż więcej

 
2018-12-01 13:22:15
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Malownicze (tom 5)

Popełniłam znowu błąd sięgając po książkę, która w tym przypadku jest piątą częścią serii ,,Malownicze". Czasem zdarza mi się czytać coś wyrwane z kontekstu ale historia jest tak poprowadzona, że nie brakuje mi tej wiedzy z poprzednich tomów. W przypadku ,,Pejzaż z Aniołem" czułam się jakbym przyszła na film, który trwa już w najlepsze. Brak znajomości poprzednich tomów bardzo mi doskwierał.... Popełniłam znowu błąd sięgając po książkę, która w tym przypadku jest piątą częścią serii ,,Malownicze". Czasem zdarza mi się czytać coś wyrwane z kontekstu ale historia jest tak poprowadzona, że nie brakuje mi tej wiedzy z poprzednich tomów. W przypadku ,,Pejzaż z Aniołem" czułam się jakbym przyszła na film, który trwa już w najlepsze. Brak znajomości poprzednich tomów bardzo mi doskwierał. Za nic nie mogłam się wkręcić w historię Ady i innych bohaterów. Nie odczuwałam tego wzruszenia jak inni, nie otuliła mojego serca. W sumie nie wywołała we mnie żadnych emocji. Czytałam i ciągle czekałam, aż coś drgnie, jednak nie drgnęło. Przyjęłam ją bardzo chłodno. Jednak wiem, że moja mama posiada poprzednie części, więc jej przekażę książkę. Może jej bardziej przypadnie do gustu. Ja się zraziłam i raczej nie sięgnę po wcześniejsze tomy. Podobną sytuację już kiedyś z ,,Promyczkiem" wszyscy byli zachwyceni, a ja nie.
Czytając ,,Pejzaż z Aniołem" miałam wrażenie, że z pewnymi wątkami miałam już do czynienia w innych powieściach. Czytając tyle książek, liczę, że znajdę w nich coś jeszcze nowego.
Podejrzewam, że fani serii będą usatysfakcjonowani lekturą, ja nie jestem. Po prostu nie zaiskrzyło między nami. Cóż czasem i bywa tak. Jednemu podoba się to, a drugiemu tamto.

pokaż więcej

 
2018-11-30 12:14:33
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Lubię sięgać po książki nowych dla mnie autorów. Zaczynam z czystą kartą, nie wiedząc czego się spodziewać. Powieści Anny Szafrańskiej widziałam u innych ale sama nie miałam okazji się z nimi zapoznać. Aż do teraz.
,,Jeden błąd" to była ciekawa lektura. Muszę przyznać, że ani razu się przy niej nie nudziłam. Akcja jest dość intensywna, ciągle coś się dzieje, więc mimo jej gabarytów, szybko ją...
Lubię sięgać po książki nowych dla mnie autorów. Zaczynam z czystą kartą, nie wiedząc czego się spodziewać. Powieści Anny Szafrańskiej widziałam u innych ale sama nie miałam okazji się z nimi zapoznać. Aż do teraz.
,,Jeden błąd" to była ciekawa lektura. Muszę przyznać, że ani razu się przy niej nie nudziłam. Akcja jest dość intensywna, ciągle coś się dzieje, więc mimo jej gabarytów, szybko ją zakończyłam. Styl autorki jest lekki i przyjemny w odbiorze. Liczne dialogi, odpowiednia ilość opisów, sprawia, że przez powieść się płynie.
Podobał mi się pomysł, że każdy rozpoczynający się rozdział miał w prawym, górnym rogu fragment piosenki. Przyznam się, że natychmiast odtwarzałam w głowie znane mi tytuły i mniej więcej spodziewałam się w jakim tonie może być utrzymany dany rozdział.
Jeśli chodzi o pomysł na fabułę, dla mnie ciekawy. Dość rzadko autorki tworzą pary, gdzie to kobieta jest starsza o kilka lat od swojego partnera. Tutaj mam związek, wręcz zakazany, który nie powinien się zdarzyć. Jednak miłość rządzi się swoimi prawami.
Czytając o relacjach Oliwiera i Dominiki, czasami miałam wrażenie, że jestem tak samo przerażona jak główna bohaterka. Dziewczyna tkwiąca w toksycznym związku. Z jednej strony było mi jej szkoda, bo jestem w stanie zrozumieć jej strach, a z drugiej strony mnie denerwowała, że nie potrafi się wziąć w garść i przerwać tą maskaradę. Historia Mikołaja i Dominiki była czasami dla mnie totalnie oderwana od rzeczywistość. W prawdziwym życiu to wszystko skończyłoby się inaczej. Jednak książka to nie reportaż, tylko totalna fikcja literacka, rządząca się swoimi prawami.
Zbliżając się do końca, myślałam, że wyjdę z siebie jak ponownie pojawił się jeden z bohaterów. Jednak zakończenie mnie uspokoiło i usatysfakcjonowało.
,,Jeden błąd" to powieść pełna, różnych emocji. Historia o miłości, która nie powinna się zdarzyć. Losy Dominiki i Mikołaja ukazują, że życie czasami jest nieprzewidywalne i za każdy błąd trzeba zapłacić nawet najwyższą cenę.
,,Jeden błąd" to książka o której nie mogę napisać, że mi się nie podobała. Czasami przewidywalna i niewiarygodna, a z drugiej strony pełna emocji, trudnych relacji międzyludzkich . Wciągająca od pierwszych stron.
Podsumowując, przyjemnie spędzony czas.

pokaż więcej

 
2018-11-29 12:32:18
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Kolejna książka z klimatem świąt za mną. Tym razem postawiłam na autorkę, która jeszcze mnie nie zawiodła. Magdalena Majcher jest znana z poruszania trudnych, czasem niewygodnych tematów. Byłam ogromnie ciekawa, co tym razem przygotowała autorka. Trochę obawiałam się, że powieść może pójść w kierunku cukierkowej historii. Moje obawy były niepotrzebne, ponieważ Magdalena Majcher stworzyła... Kolejna książka z klimatem świąt za mną. Tym razem postawiłam na autorkę, która jeszcze mnie nie zawiodła. Magdalena Majcher jest znana z poruszania trudnych, czasem niewygodnych tematów. Byłam ogromnie ciekawa, co tym razem przygotowała autorka. Trochę obawiałam się, że powieść może pójść w kierunku cukierkowej historii. Moje obawy były niepotrzebne, ponieważ Magdalena Majcher stworzyła kolejną dobrą książkę, po którą można sięgnąć nie tylko od święta.
Wyrosłam z pięknych, cukierkowych, mydlących oczy historyjek. Odkąd sama mam własną rodzinę, przestałam wierzyć w tą piękną, idealną świąteczną atmosferę. Najczęściej towarzyszą temu wydarzeniu, nerwy oraz kłótnie. Jednak przyznaje, kiedy siedzę wraz z bliskim przy stole wszystko na chwilę mija i jest po prostu cudownie.
,,Cud grudniowej nocy" to książka o stracie, bólu, rozczarowaniu i wielkim zawodzie. Jednak to też powieść, która daje nadzieję, że po najgorszym ciosie od życia damy radę wstać i iść dalej z podniesioną głową.
Mi podobała się ta realność oraz brutalność życia bo ono takie jest. I żadne święta nie sprawią, że problemy same znikną. Mogą jedynie sprawić, że znajdziemy w sobie siłę do zmian. Każda z pięciu bohaterek ma ze sobą inny emocjonalny bagaż. Są na różnych etapach życia. Jednak chcą jednego, być szczęśliwe.
Styl autorki od początku przydał mi do gustu, trudno było mi się oderwać od książki. Historia Teresy, Marii, Kamili, Magdaleny oraz Kingi wzbudziły we mnie wiele emocji. Najbardziej poruszył mnie wątek Magdaleny. Jej ból i ogromna strata oraz walka o powrót na nowo do życia, sprawił, że wielokrotnie miałam łzy w oczach. Kinga i jej podejście do życia może dać sporo do myślenia wielu osobom, które częściej żyją w wirtualnej rzeczywistości.
Podsumowując, jeśli szukacie książki pełnej lukru to nie jest książka dla Was. Jednak jeśli szukacie prawdziwych i mocnych emocji to idealna propozycja. Autorka dla mnie wykonała kawał dobrej roboty, miała odwagę poruszyć nie łatwe tematy, a zakończenie rozgrzewa serce.

pokaż więcej

 
2018-11-26 19:38:13
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Inspektor Banks (tom 17) | Seria: Kryminał

Ostatnim czasem, mam gorszy okres. Zauważyłam, że unikam kryminałów i thrillerów aby się nie dobijać. Jednak tęsknota za mocniejszym dreszczykiem przyszła niespodziewanie, a na półce czekała książka autorstwa Petera Robinsona – Przyjaciółka diabła, zabrałam się za jej czytanie.
Styl autora ma w sobie coś przyciągającego, to moje drugie spotkanie z jego twórczością. ,,Przyjaciółka diabła” to 17...
Ostatnim czasem, mam gorszy okres. Zauważyłam, że unikam kryminałów i thrillerów aby się nie dobijać. Jednak tęsknota za mocniejszym dreszczykiem przyszła niespodziewanie, a na półce czekała książka autorstwa Petera Robinsona – Przyjaciółka diabła, zabrałam się za jej czytanie.
Styl autora ma w sobie coś przyciągającego, to moje drugie spotkanie z jego twórczością. ,,Przyjaciółka diabła” to 17 tom z serii z Alanem Banksem. Żałuję, że nie mam wszystkich części na półce. Wydawnictwo Sonia Draga do tej pory wydała 13 książek, mam nadzieję, że kiedyś będą miała w swojej biblioteczce cały komplet. Fenomenalnie zostały wydane przez wydawnictwo. Moje dwie części, które posiadam, bardzo ciekawie prezentują się na półce, a sama zawartość jest godna uwagi.
Dlaczego jestem tak zadowolona z lektury? Peter Robinson stworzył ciekawych bohaterów. Nie mamy tutaj, zgrywających herosów detektywów, a zwyczajnych ludzi. Alan jest po rozwodzie, ma dwójkę dorastających dzieci. Czuję się trochę zagubiony, praca nie daje mu już takiej satysfakcji jak kiedyś. Dodatkowo jest w patowej sytuacji z Annie. Rozsądek mówi jedno, serce drugie. Natomiast problemy wspomnianej bohaterki, są typowe dla każdej kobiety. Ciężko jej pogodzić się z upływającym czasem. Problemy w pracy oraz w życiu prywatnym sprawiają, że kiedy może chcę się od tego odciąć. Wplątując się przez to zawsze w kłopoty. Czytamy o nich i widzimy ich realność, wręcz namacalność. Za to polubiłam pióro Robinsona, że między lejącą się krew i leżące trupy, wplótł prawdziwe życie i jego problemy. Pokazał, że praca detektywa mimo swojego mrocznego klimatu jest też pracą, którą wykonują ludzie tacy jak my. Mający swoje życie poza pracą, które nie zawsze jest sielanką. Sam wątek morderstw ciekawy, zastanawiałam, się jak autor wybrnie z tego wszystkiego i mimo, że zabrakło w tym fajerwerków, miało to sens. Mylące tropy, napięcie budowane stopniowo i zakończenie, które niczym klamra zamyka fabułę książki, tworząc dobrą propozycję na ten zimowy wieczór. Autor dba o szczegóły, nie pozostawia nie domkniętych spraw. Mimo, że jest to kolejna część z serii, nie przeszkadzało mi to. Bez wiedzy poprzednich można, traktować ją jaką osobną historię, choć dla fanów znających serię, może sprawić więcej frajdy.
W kryminałach najbardziej lubię moment przesłuchań świadków, uwielbiam tą psychologiczną grę śledczych z potencjalnymi przestępcami. Chwyty poniżej pasa, poker face, czy uderzenia z znienacka gradobiciem pytań, może pokonać każdego. Banks robi to dobrze, co pokazał i tym razem.
Podsumowując, ,,Przyjaciółka diabła" to książka pełna mroku, niesprawiedliwości życia i tragicznych historii, jednak gdzieś w tym wszystkim ukrywają się ludzie, którzy pragną być po prostu szczęśliwi.
Polecam.

pokaż więcej

 
2018-11-23 22:09:51
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Nie jest to typowy kalendarz czy dziennik. Jest to książka pełna pięknych sentencji, motywacji oraz ogrom pozytywnej energii na każdy dzień. Nie jest ona przeznaczona na dany rok, wskazania pana Browne'a mogą towarzyszyć nam już zawsze.
Niezwykła kontynuacja, cudownej serii, która może być najlepszym mentorem dla nas samych.

Ja jestem zachwycona.

 
2018-11-23 20:56:42
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Książka ,,Pokrewne dusze” nie była łatwą i lekką lekturą dla mnie. Początkowo akcja nabierała tempa bardzo powoli. Jednak autorka stopniowała napięcie i nie pozwoliła się czytelnikowi nudzić, dokładając kolejną rewelację z życia bohaterów. A tych rewelacji było naprawdę sporo. Wdrażamy się w życie dwóch bohaterek, które w swoim życiu wiele przeszły. Marta straciła siostrę, która po śmierci... Książka ,,Pokrewne dusze” nie była łatwą i lekką lekturą dla mnie. Początkowo akcja nabierała tempa bardzo powoli. Jednak autorka stopniowała napięcie i nie pozwoliła się czytelnikowi nudzić, dokładając kolejną rewelację z życia bohaterów. A tych rewelacji było naprawdę sporo. Wdrażamy się w życie dwóch bohaterek, które w swoim życiu wiele przeszły. Marta straciła siostrę, która po śmierci rodziców była dla niej jedyną bliską rodziną. Milena natomiast ma za sobą trudną relację z toksyczną matką. Obie wewnętrznie cierpią aż ich losy krzyżują się. Początkowo widzimy, że Milena stara się uleczyć duszę Marty, jednak z biegiem wydarzeń zauważymy, że to terapeutka potrzebuje wsparcia.
,,Pokrewne dusze” to książka o trudnych relacjach międzyludzkich. Ukazująca próbę i walkę z bólem, który rządzi naszym życiem. Wciąga nas w świat, który wzbudza niepokój. Czasami trudno zrozumieć wybory bohaterów. Jednakże jest to powieść bardzo dojrzała, dopracowana i pełna trudnych emocji. Każdy z nas gdzieś w głębi serca trzyma jakiś ból, jeśli go odpowiednio nie przepracujemy, zacznie się on napiętrzać, aż wreszcie nas totalnie przytłoczy. Historia Mileny i Marty, pokazuje, że nie wstydem jest prosić o pomoc drugą osobę, a wstydem jest się poddać swoim fanaberiom.
Autorka przygotowała kawał dobrej literatury kobiecej. Nie otrzymujemy banalnego romansu z wygórowanymi sprawami, lecz wciągający thriller psychologiczny. Wątki bohaterów, łatwo odnaleźć odzwierciedlenie w prawdziwym życiu. Zakończenie historii obu skrzywdzonych kobiet jest fenomenalne, zaskakujące. Było niczym wisienką na torcie, dopracowanej pod każdym względem powieści.
Idealna propozycja na długie, chłodne wieczory.

pokaż więcej

 
2018-11-18 17:16:08
Ma nowego znajomego: martah
 
2018-11-18 14:01:52
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Bądź przy mnie zawsze (tom 1)

Kolejna książka od autorki, która poruszyła moje serce. Wiele fragmentów czytałam ze łzami w oczach. Tak, tak są tu wątki dotyczące II Wojny Światowej. Mamy również czas teraźniejszy.
Cudowna, ciepła opowieść o sile miłości i poświęcenia dla drugiej osoby. Historia Luary i Alka działa kojąco na serce niczym balsam.
Zwrotów akcji pod koniec nie zabrakło i kiedy już liczyłam na spokojny koniec....
Kolejna książka od autorki, która poruszyła moje serce. Wiele fragmentów czytałam ze łzami w oczach. Tak, tak są tu wątki dotyczące II Wojny Światowej. Mamy również czas teraźniejszy.
Cudowna, ciepła opowieść o sile miłości i poświęcenia dla drugiej osoby. Historia Luary i Alka działa kojąco na serce niczym balsam.
Zwrotów akcji pod koniec nie zabrakło i kiedy już liczyłam na spokojny koniec. To autorka postanowiła dać mi pstryczka w nos i wręcz oniemiałam. Dałam się zwieść. Ale za to lubię twórczość @agata_przybylek, piszę historie życiem pisane, a takie lubię najbardziej.
Emocji nie zabrakło, a moje serce do tej pory bije jak szalone.
Polecam.

pokaż więcej

 
2018-11-17 09:25:30
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Patrząc na okładkę książki ,,Gdyby nie Ty", oraz czytając opis fabuły, byłam przygotowana na typowy dramatyczny romans. Nie byłam przygotowana na taki kaliber emocji, który wielokrotnie łamał moje serce. Historia Elizy jest tak bolesna, że czasami ciężko było mi przetrawić to co czytam, bo czytałam i nie dowierzałam, ile podłości może być w drugim człowieku w stosunku do drugiej osoby. Jest to... Patrząc na okładkę książki ,,Gdyby nie Ty", oraz czytając opis fabuły, byłam przygotowana na typowy dramatyczny romans. Nie byłam przygotowana na taki kaliber emocji, który wielokrotnie łamał moje serce. Historia Elizy jest tak bolesna, że czasami ciężko było mi przetrawić to co czytam, bo czytałam i nie dowierzałam, ile podłości może być w drugim człowieku w stosunku do drugiej osoby. Jest to również przestroga abyśmy zawsze byli ostrożni i nie ufali w ślepo każdemu. Bo za nim się nie spostrzeżemy, a ktoś kto karmił nas głodnymi, miłosnymi kawałkami, zamieni nasze życie, dosłownie w piekło.
Temat poruszony przez autorkę, jest dla naszego społeczeństwa tematem tabu, zamykamy oczy, zatykamy uszy. Nie chcemy widzieć, ani słyszeć o tym. Nie zdając sobie sprawy ile kryje się w tym ludzkich tragedii.
Obrazowe oraz szczegółowe opisy sprawiały, że przez większość lektury miałam łzy w oczach. Były to łzy bólu, żalu przeżywanego razem z główną bohaterką.
,,Gdyby nie Ty" to nie tylko opowieść o ogromnym bólu Elizy z którym na swój sposób sobie z nim poradziła. To także opowieść o pięknej matczynej miłości matki do córki, która zrobi wszystko aby chronić swoje dziecko. To także zwrócenie uwagi, jak nasze społeczeństwo jest podzielone, zakompleksione, ślepe i głuche na krzywdę innych. Jak łatwo wydajemy osądy nie znając dokładnie drugiej osoby.
Historia Elizy pozwoliła mi dokładnie zrozumieć troskę mojej mamy, jej wpajanie mi abym zawsze była ostrożna i nie rozdawała swojego zaufania za bezcen. Mamo dziękuję.
Z całego serca polecam Wam książkę. Sprawi, że przejdzie przez Was prawdziwe tornado emocji. Jedna z lepszych książek przeczytanych w tym roku. Dowód, że nie trzeba pisać książek po 500 stron, bo można złamać serce czytelnika historią ukrytą na 240 stronach.
Polecam!

pokaż więcej

 
2018-11-17 07:56:18
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Rekomendacja

Pierwsze strony książki mnie zachwyciły. Pomyślałam, że czeka mnie emocjonalna bomba. Ale po przeczytaniu stu stron przyszedł kryzys, coś zaczęło mi się nie zgadzać. Odłożyłam książkę i poszłam spać. Kolejny wieczór i podejście ze świeżą głową. Czytałam i zaczęłam myśleć, dużo myśleć...
Znajdą się osoby, którym może nie przypasować ogromna ilość opisów. Długo rozwijająca się akcja. I pewnie ja...
Pierwsze strony książki mnie zachwyciły. Pomyślałam, że czeka mnie emocjonalna bomba. Ale po przeczytaniu stu stron przyszedł kryzys, coś zaczęło mi się nie zgadzać. Odłożyłam książkę i poszłam spać. Kolejny wieczór i podejście ze świeżą głową. Czytałam i zaczęłam myśleć, dużo myśleć...
Znajdą się osoby, którym może nie przypasować ogromna ilość opisów. Długo rozwijająca się akcja. I pewnie ja bym znalazła się w tej grupie, kiedy nie pewien moment, przyłapania się na rozmyślaniu nad przemijającym czasem. Uzmysłowiłam sobie, że już dawno się nie zatrzymałam, nie skupiłam się na swoich myślach. Codzienność to ciągła gonitwa. Pędzimy i zapominamy, że to co najcenniejsze jest obok nas. Na wyciągnięcie ręki.
,,Dni naszego życia" uświadamia nas, że życie mamy jedno i szans na jego powtórzenie nie ma. Ukazuje jak cenna i piękna jest miłość, która potrafi ukoić najgorszy ból. To historia o stracie, ale i nadziei, o tym, że nigdy nie jest za późno na naprawę błędów. To cudowna opowieść o niezwykłej przyjaźni, która odmieniła losy dwójki ludzi.
Mogłabym się czepiać i szukać wad ale po co? Oszukiwać samą siebie, że książka mi się nie podobała, nie będę. Sprawiła, że chociaż na chwilę zatrzymałam się i spojrzałam na swoje postępowanie. Po kolejny tom sięgnę z chęcią, ponieważ autorka posługuję się bardzo barwnym językiem. Pisze pięknie o rzeczach codziennych i o uczuciach tak często zapomnianych w trakcie mijających dni.
P.S. Okładka książki przyciąga wzrok, prawda?

pokaż więcej

 
2018-11-16 14:29:46
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Ogromną sympatią darzę dziennikarkę Marzenę Rogalską, w duecie z Katarzyną Zielińską są nie ocenione. Dlatego z ogromną ciekawością chciałam przekonać się jak wygląda jej twórczość. Przeczytałam wiele pochlebnych opinii, więc moja ciekawość tylko rosła. ,,Druga miłość” autorstwa Marzeny Rogalskiej to trzeci tom opowiadający o losach rezolutnej Agaty. Zasiadłam do lektury bez znajomości... Ogromną sympatią darzę dziennikarkę Marzenę Rogalską, w duecie z Katarzyną Zielińską są nie ocenione. Dlatego z ogromną ciekawością chciałam przekonać się jak wygląda jej twórczość. Przeczytałam wiele pochlebnych opinii, więc moja ciekawość tylko rosła. ,,Druga miłość” autorstwa Marzeny Rogalskiej to trzeci tom opowiadający o losach rezolutnej Agaty. Zasiadłam do lektury bez znajomości dwóch pozostałych części i bardzo mnie to zgubiło. Czułam się jakbym dołączyła do bardzo zaawansowanych rozmów, nie znając jej początków. Nie wiedziałam, kto z kim? Gdzie jak i po co? Czasami ciężko było mi się w to wszystko wgryźć.
Jednak główną bohaterkę dało się polubić, ale najwięcej pozytywnych emocji wzbudzał we mnie Krzysztof. Podobała mi się jego postawa wobec jego partnerki Joanny. Pozostali bohaterowie również wywoływali sympatyczne odczucia. Agacie bardzo zazdroszczę tak cudownej grupy przyjaciół, którzy są gotowi wskoczyć za nią w ogień. W dzisiejszych czasach relacje ludzkie są zagrożone przez pędzący czas oraz rozwój technologiczny. Łatwiej teraz się spotkać w świecie wirtualnym niż realnym. A oni byli razem, wyjechali na wakacje, wspierają się. To było w tym wszystkim najpiękniejsze.
,,Druga miłość” to nie jest zwykły romans, to dojrzała książka, zwracająca uwagę na relacje z naszymi bliskimi. Nie róbcie tego błędu co ja, nie czytajcie jej bez znajomości poprzednich części. Brak tej wiedzy spowodował, że czasami czułam się zagubiona, zirytowana brakiem wybuchu emocji tam gdzie powinny być.
Dobrego pisarskiego warsztatu nie można odmówić autorce, potrafi zaintrygować czytelnika. Jednak zabrakło mi więcej miłosnego uniesienia, który pojawił się dopiero pod koniec.
Mam nadzieję, że fani serii będą zadowoleni z lektury.

pokaż więcej

 
2018-11-13 21:18:31
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

,,Dobre miasto" to książka, którą porównałabym do fali sinusoidalnej. Dobre wrażenia i odczucia rosły aby za chwilę opaść do granic możliwości. Chaos w głowie, przygnębienie oraz mieszanina różnych emocji pozostała po zakończonej lekturze.
Nie mam pojęcia dlaczego książka, patrzyła na mnie ponad miesiąc z półki.Ciągle brałam coś innego, jakbym obawiała się rozczarowania albo, że nie dam rady...
,,Dobre miasto" to książka, którą porównałabym do fali sinusoidalnej. Dobre wrażenia i odczucia rosły aby za chwilę opaść do granic możliwości. Chaos w głowie, przygnębienie oraz mieszanina różnych emocji pozostała po zakończonej lekturze.
Nie mam pojęcia dlaczego książka, patrzyła na mnie ponad miesiąc z półki.Ciągle brałam coś innego, jakbym obawiała się rozczarowania albo, że nie dam rady przez nią przebrnąć. Przecież opis niczym nie straszy, a i okładka ciekawa pasująca do klimatu historii.
Wreszcie się przełamałam i zaczęłam. Czytam, czytam i nic się nie dzieje wyjątkowego. Autor utrzymuje nas w aurze tajemnicy i mroku. Myślę, że jakbym przypadkiem znalazła się w Dobrym Mieście uciekałabym z niego, gdzie pieprz rośnie. Czasami się gubię w wydarzeniach, aby za chwilę jakoś to wszystko staram się ogarnąć. Przeskoki w czasie, historia przedstawiana przez pryzmat różnych bohaterów, wielowątkowość wymaga wielu pokładów skupienia. Nie była to książka lekka i przyjemna. Brutalne opisy, czasem pojawiające się wulgaryzmy sprawiały, że miałam dość i potrzebowałam przerwy.
Nie mogę odmówić autorowi talentu pisarskiego, ponieważ go ma i można dostrzec dobre przygotowanie całej opowieści z historyczną otoczką. Jednak ,,Dobre Miasto" mnie pokonało, jest to książka, którą ciężko mi ocenić. Pierwsza połowa mi się dłużyła, potem był pozytywny zaskok ale za chwilę czułam narastającą frustrację spowodowaną tym co się tam wydarzyło.
To taki typ książki, gdzie musicie sami przeczytać aby sprawdzić jakie w was wywoła emocje.
Ja zostaje z mieszanymi odczuciami i odrobiną ulgi, że mieszkańców Dobrego Miasta mam za sobą.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
247 153 1582
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (38)

Ulubieni autorzy (30)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd