Najnowsze opinie czytelników
książek: 19
Michał | 2018-11-17
Na półkach: Przeczytane
Dodana: dzisiaj

LEGENDA WIDZEWA i Reprezentacji. Czyta się błyskawicznie.

książek: 19
Michał | 2018-11-17
Na półkach: Przeczytane
Dodana: dzisiaj

Mój ulubiony bramkarz. Świetny gość, który napisał świetną książkę.

książek: 985
NataliaK | 2018-11-17
Na półkach: Przeczytane
Dodana: dzisiaj

Książka plotkarska. Doszukiwanie się na siłę sensacji na podstawie wątłych przesłanek szytych bardzo grubymi nićmi. Dużo powtórzeń z poprzednich książek o Kossakach. A wszystko przyprawione solidną dawką autopromocji.

książek: 58
czytadelko | 2018-11-17
O książce: Angielskie lato
Na półkach: Przeczytane
Dodana: dzisiaj

Przeczytałam pierwsza stronę i wiedziałam jaki będzie środek książki oraz koniec ... Nudna i przewidywalna.

książek: 168
BooksMyHarbour | 2018-11-17
O książce: Małe życie
Na półkach: [Rok 2018], Przeczytane
Dodana: dzisiaj

Hanya Yanagihara mnie nie przekonała.
Rzadko wypowiadam  się negatywnie na temat przeczytanej lektury,  zwłaszcza tak obszernej, która zajęła mi sporo mojego cennego wolnego czasu, ale tu autorka dokonała jakiejś potwornej martyrologii głównego bohatera. Mocno i niewiarygodnie przerysowując realia.  Ukazując powierzchowność bez żadnej głębi.
Sądzę, że chodziło tu o zagranie na emocjach czytelnika, zwłaszcza tego wrażliwego, który uwierzy w tę historię. U mnie wywołała głównie irytację.
Życie nie jest tak małe, jak chce nam to wmówić autorka. Powiem więcej - jest  wielkie, jeśli tylko znajdziemy odwagę, by naprawdę żyć.

książek: 58
czytadelko | 2018-11-17
Na półkach: Przeczytane
Dodana: dzisiaj

Poruszający zbiór opowiadań z czasów II wojny światowej.
Warta przeczytania.

książek: 2123
Renax | 2018-11-17
Dodana: dzisiaj

W tej części nasi Kostkowie plus Deniska, Józef, pani Cicha i pan Stock wciąż walczą z hordami turystów. Śmiech wzbudzają ich szorstkie charaktery i znudzenie życiem, ale przede wszystkim zabawne sytuacje jakie ciągle dzieją się w trakcie zwiedzania oraz na skutek wymyślania kolejnych atrakcji dla zwiedzających. Każda z indywidualnych wad jest aż karykaturalna, bo na zamku Kostka wszystko jest większe i bardziej charakterystyczne. Ojciec Marii pieniądze gromadzi w sejfie Hitlera, pani Cicha bije niezliczone stada gęsi, pan Stock kładzie się w trumnę, Deniska szaleje w katakumbach. Nawet zapuszczony park jest ogromny, a zniszczony samochód jest zniszczony kompletnie.
W tej części chciałam nawiązać do Szwejka, bo tutaj coś ze szwejkowatości jest. Chodzi o czeską manierę, żeby unikać patosu. U nas jest inaczej. Tam aluzje historyczne są subtelne i pełne dystansu. Czy my byśmy tak potrafili? To jest wspaniałe i za to kochamy czeską literaturę, bo my tej lekkości nie mamy.

książek: 160
isoobel | 2018-11-17
Na półkach: Przeczytane
Dodana: dzisiaj

Irytująca. Wychwalająca polowania na ciężarne łanie i inne niewinne zwierzęta wraz z wykrawaniem płodu i robieniem sobie z niego rękawiczek.
Jeśli ludzie z tej okolicy są naprawdę z siebie tacy dumni, że umieją polować i tropić to ja podziękuję. Żaden to dla mnie wyczyn.
Kobieta, która żyje już na wolności od 15 lat - niczego się nie nauczyła o życiu i o tym co jest złe i kto jest zły.
Pogardliwe uznanie, że życie jej matki byłoby i tak byle jakie wieńczy to dzieło. Co ona może o tym wiedzieć? Jakim prawem to oceniać?
Nie polecam.

książek: 573
kineczka34 | 2018-11-17
O książce: Byłam Eileen
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Dodana: dzisiaj

Intrygująca, pełna dramatycznych scen rodzinnych i zwyczajnego smutku historia o rodzinie pokiereszowanej, trudnej i obarczonej problemem alkoholowym.

książek: 2123
Renax | 2018-11-17
Dodana: dzisiaj

Cały ostatni tydzień, a może i dwa (nie muszę się spieszyć przecież) spędziłam z czeskim humorem. Już dawno planowałam je przeczytać, te książki, ale z racji przeładowania recenzenckimi na nic innego nie miałam czasu. Wreszcie przecięłam węzeł gordyjski i mogłam się odprężyć czytając naprawdę śmieszne książki.
Przyznam się, że bałam się ich, bo 'Szwejka' uwielbiam, ale wiem, że książkę w takim stylu trudno jest napisać, żeby zachować balans pomiędzy humorem, lekkością a narracją, że jednak książka humorystyczna powinna mieć sensowną fabułę i ciekawych bohaterów. Jest mi więc miło napisać, że na szczęście autorowi ta trudna sztuka się udała. Przyznaję książce całe 10 gwiazdek, bo moim zdaniem jest naprawdę świetna.
W części pierwszej, wydanej w Czechach w 2012 roku, a w Polsce w 2015, Kostkowie sprowadzają się z Ameryki i wdrażają się w trudną sztukę prowadzenia zamku. Problemem są pieniądze, turyści i pracownicy zamku, kasztelan, kucharka i pan złota rączka, którzy mają...

książek: 836
Nina | 2018-11-17
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Dodana: dzisiaj

Marcin Szczygielski nie boi się podejmować trudnych tematów i potrafi przedstawić je w sposób zrozumiały dla dzieciaków, a zapewne też dla niektórych dorosłych. Tym razem podjął się tematu in vitro. Leo jest chłopakiem, który urodził się kilka lat po śmierci swojego ojca. Jest normalnym nastolatkiem, żyjącym w Mieście. Miasto jest cudownym miejscem do życia. Wszyscy są sobie życzliwi, każdy sobie pomaga, ludzie się uśmiechają i rozmawiają ze sobą. Pewnego dnia jednak coś się zaczyna zmieniać. Ludziom znudziło się być dobrymi. Mieszkańcy miasta zaczynają się zmieniać. I wtedy do akcji musi wkroczyć nasz Leo, to musi być jego misja.
Leo i czerwony automat to książka ważna i potrzebna. To książka o przyjaźni, o dobroci, o rzeczach ważnych dla każdego człowieka - dla Ciebie, dla mnie. To książka o tolerancji.
Marcin Szczygielski pisze o ważnych sprawach w sposób, który dociera do każdego. Pod płaszczykiem fantazji, humoru i ogromnej wyobraźni, kryje się drugie dno. I tak jest w każdej...

książek: 335
Katemeika | 2018-11-17
Na półkach: Przeczytane
Dodana: dzisiaj

Bohater, bohaterowie tego zbioru to osoby [z reguły panowie] idący w poprzek. Czytałem 100 dni. Zmęczyła mnie ta książka. Wirtuozeria Manganellego jakoś nie bardzo mnie zafascynowała i porwała.
Najciekawszy dla mnie z całego tomu [tomiku?] okazał się tekst tłumaczki Haliny Kralowej „Ten pan ogarnięty obsesją nicości”. To smutne. Nie podołałem wyzwaniu.

książek: 169
peggy | 2018-11-17
O książce: Biblia diabła
Na półkach: Przeczytane
Dodana: dzisiaj

Sięgnęłam po książkę zachęcona dobrą oceną. Niestety rozczarowałam się dość mocno. Uwielbiam powieści historyczne i kryminały ale to połączenie mi nie podeszło. Wątek kryminalny jest dość ok, wciąga, ale wątki historyczne już nie koniecznie. Podane są bardziej jako cytaty, dość sztywne i dosłowne, jak dla mnie nie jest to płynnie wplatane w wątki. Z tego powodu źle mi się czytało. Mam straszenie mieszane odczucia po lekturze. Niby nie najgorsza książka, ale żeby zachwycała to absolutnie nie. Jak dla mnie zdecydowanie za dużo topografii Szczecina i okolic - często zupełnie zbędnej i nic nie wnoszącej do danego wątku. Za detalami architektonicznymi też nie przepadam. Pojawiają się czasem nie wiadomo po co, bo do niczego nie są wykorzystane. Każda z tych rzeczy tak naprawdę jest ok, ale połączenie tego w całość zupełnie mi się nie podoba w wykonaniu autora. Opisywanie szczegółów drogi albo detali architektonicznych często sprawiało wrażenie zwykłego zapychacza, a szkoda, bo to...

książek: 84
Piotr1967 | 2018-11-17
O książce: Historie miłosne
Na półkach: Przeczytane
Dodana: dzisiaj

Czytało mi się lekko. Opowiadania zaciekawiały mnie, ale za każdym razem rozczarowywały. Momentami są urokliwe ale w sumie jakieś takie niedopracowane. Po co Pan Schmitt tak pędzi z narracją? Wydaje mi się, że tak wiele gubi po drodze. Nie pozwala mi się rozejrzeć, poczuć. Momentami przypomina mi to bardziej relację niż opowiadanie. Nie mam nic przeciwko krótkiej formie ale ta zakrawa na "streszczenie". Najbardziej jednak mi nie leżą zakończenia Pana Schmitta… jakieś takie zbyt oczywiste, z grubsza ciosane, trochę jakby je opowiadał Tatuś z bajki „Krudowie”: „…była młoda i piękna, i spotkała pięknego księcia, i wtedy w nim się zakochała, i zaczął się ich piękny romans …i …umarła!”

Schmitt nie jest jednak dla mnie. Nie kupuję tych jego historii. Miałem wrażenie że w opowiadaniu "Odette Jakkażda" Schmitt napisał o sobie i że też czuje, że jego pisarstwo jest jednak dla mało wymagającego czytelnika.

książek: 2980
geokuba | 2018-11-17
O książce: Farma lalek
Dodana: dzisiaj

Przeczytana po dobrym "Żmijowisku" dała jednak o wiele więcej wrażeń. Świetny, zgrabny, sprawnie napisany kryminał.
Pan inspektor Jakub Mortka okrzepł po "Podpalaczu". Nabrał męskiego, twardego, ale lekko melancholijnego i surowego spojrzenia na świat. Mortka to wewnętrznie obolały, ale prawy facet. Typ Skandynawa, który prędzej doprowadzi do odejścia żony i dzieci niż przekroczy prędkość na drodze.

http://dzikabanda.pl/teksty/felietony/pijac-ksiazki-czytajac-piwa-s02e17/

książek: 2843
Gosia | 2018-11-17
O książce: Żółty deszcz
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Dodana: dzisiaj

Poezja pisana prozą. Piękna.
I ta forma: co jakiś czas odstęp w tekście - dla oddechu - jakby strofy wiersza.
Do tego jakby odwrócone akapity - zamiast wcięcia, tekst linijki jest wysunięty.
Nie powinno to w sumie dziwić, bo Julio Llamazares od poezji właśnie zaczynał.
Autor opowiada nam historię wyludniającej się wioski, zagubionej gdzieś w Pirenejach, w której ostatecznie pozostał już tylko jeden stary człowiek i pies. Dzisiaj pewnie zupełnie zniknęła ona z mapy. Trudne warunki życia i osamotnienie sprawiły, że takie miejsca nie wytrzymały konfrontacji z rzeczywistością. Młodzi ludzie wyjechali do miast, a tutaj pozostali głownie starcy przynależni tu siłą przyzwyczajenia i korzeni.
Historia jest smutna, wręcz przygnębiająca, ale to opisy przyrody i samej wsi są największą zaletą tej książki.
Najbardziej uderza kontrast pomiędzy pustką i martwowtą tego miejsca, podczas gdy w prozie Llamarazasa wszystko żyje: nie tylko słońce, drzewa, ale i domy i kamienie.
Książkę czyta się...

książek: 51
Kornelya | 2018-11-17
Na półkach: Przeczytane
Dodana: dzisiaj

Każdy powinien przeczytać. Niesamowita, wzruszająca opowieść. Inny świat, inna kultura i niezrozumiałe dla nas realia życia.

książek: 119
Jadwiga | 2018-11-17
Na półkach: Przeczytane
Dodana: dzisiaj

Autor jest historykiem,więc nie ma co się dziwić,że jest to bardzo dobra pozycja naukowa z F.Chopenem. Głównego bohatera jest zdecydowanie za mało.Przesłaniają go wydarzenia z epoki,w której żył i tworzył.
Mamy tutaj również przekrój istotnych osobowości.
Audiobook,którego wysłuchałam zawiera w sobie muzykę do słuchania.Piękną.
Jedynie utwór operowy nie dla mnie,nie lubię.Ogólnie polecam!
P.S.
Jako patriotka lokalna czuję niedosyt.Antonin,gdzie F.Chopen bywał jest koło Kalisza.W pałacu Radziwiłłów do tej pory odbywają się koncerty szopenowskie.Miałam przyjemność na nich bywać.W książce jest tylko wzmianka o zaproszeniu Fryderyka do Antonina przez księcia Radziwiłła.

książek: 600
Hana | 2018-11-17
Na półkach: Przeczytane, Pozostałe
Dodana: dzisiaj

Tak sobie czytam o kobietach- morderczyniach, niektórych pięknych jak anioły, innych, w mundurkach pielęgniarskich, wzbudzających zaufanie, i zwykłych starszych paniach, i sobie myślę, że łatwo się pomylić co do kobiety, której niewinny wygląd zwodzi skutecznie. Przecież w tym ucieleśnieniu niewinności może tkwić bezwzględna morderczyni. Autorka uspokaja ,że statystycznie jest to mało prawdopodobne. Pocieszające.
Zabawne jest podejście prawników w XIX wieku wypowiadających się na sali sądowej jakoby chęć mordu w kobietach mogła się wzbudzić tylko z miłosierdzia i współczucia (?!), i że kobiety mordują z ,uwaga, braku męskiego nadzoru. Piękne po prostu. Ponadto po lekturze tej książki doszłam do wniosku, że najlepszym przyjacielem kobiety-morderczyni jest arszenik. Książka ciekawa, ale można pominąć jej lekturę bez szkody.

książek: 3180
filozof | 2018-11-17
O książce: Aby do pełni
Na półkach: Przeczytane
Dodana: dzisiaj

Okładka
może być zabawna
skąd
biblioteka
moja opinia
Hm,taka sobie opowiastka.
Najhlepsze sceny w pociągu.


Popularne półki

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd