Potop. Tom 1.

Cykl: Trylogia Sienkiewicza (tom 2)
Wydawnictwo: Świat Książki
6,95 (12431 ocen i 481 opinii) Zobacz oceny
10
1 302
9
1 631
8
1 947
7
3 338
6
1 645
5
1 232
4
408
3
536
2
144
1
248
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Potop jest drugą częścią Trylogii, czyli cyklu trzech powieści historycznych Henryka Sienkiewicza. Pierwsza z nich, zatytułowana Ogniem i mieczem, ukazywała się w latach 1883-1884 i obejmowała dzieje wojny z Kozakami, zaś ostatnia - Pan Wołodyjowski, dotyczyła początku wojny z Turcją i pierwszego zwycięstwa Jana Sobieskiego (lata 1887-1889). Zasięg tematyczny całego cyklu to historia Polski,...

Potop jest drugą częścią Trylogii, czyli cyklu trzech powieści historycznych Henryka Sienkiewicza. Pierwsza z nich, zatytułowana Ogniem i mieczem, ukazywała się w latach 1883-1884 i obejmowała dzieje wojny z Kozakami, zaś ostatnia - Pan Wołodyjowski, dotyczyła początku wojny z Turcją i pierwszego zwycięstwa Jana Sobieskiego (lata 1887-1889). Zasięg tematyczny całego cyklu to historia Polski, począwszy od śmierci Władysława IV w 1648 roku, a skończywszy na bitwie Chocimskiej w 1673. Potop, jak sam tytuł wskazuje, traktuje o najeździe („potopie”) szwedzkim.

 

źródło opisu: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/49168/potop

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 236
Grzegorz | 2014-11-16
Na półkach: Przeczytane

Ach, Potop... Książka, która nie wiedzieć czemu uważana jest za najnudniejszą szkolną lekturę. Bo obszerna, bo język trudny... Nigdy tego nie zrozumiem. Pamiętam, jak wciągnąłem Potop w tydzień, we wtorek zacząłem, w poniedziałek skończyłem. Czy jest to niesamowite, wielkie dzieło literackie? Pewnie, że nie! To w końcu Sienkiewicz, trochę taki komiks, a trochę blockbuster sprzed ponad stu lat. Czy czytałem go z wypiekami na twarzy? No pewnie!

W tym tkwi siła Sienkiewicza. Niby z jednej strony może się wydać współczesnym (młodym) czytelnikom rozwlekły (dla mnie to akurat nie problem, gdyż uwielbiam długie książki). Niby dla bardziej doświadczonych może się wydać plastikowy i banalny. Ale co z tego? Śledziłem swego czasu (wg dzisiejszych standardów) do granic absurdu rozbudowane przygody Kmicica i reszty. Czekałem aż spotka się wreszcie z Oleńką, gotowała mi się krew na księcia Bogusława.

Swoją drogą oj, umiał Sienkiewicz odmalowywać czarne charaktery, umiał. O ile z pozytywnymi bywa różnie, wiadomo iż są często u niego wyidealizowani, to trzeba przyznać, że szubrawców tworzył bezbłędnie. Wzbudzają i emocje, i antypatię. Wyjątkiem może być Bohun z Ogniem i Mieczem, jeden z najciekawszych moim zdaniem bohaterów trylogii. Nigdy jakoś nie wzbudzał moich negatywnych uczuć, żal mi było tej biednej, tragicznej postaci kozaka, mimo że aniołkiem to on jednak nie był.

Co może się w Potopie podobać? Absolutnie wszystko, jeśli odpowiednio do niego podejdziemy. Jest dzielny i zadziorny Kmicic, jedna z najbardziej charakterystycznych postaci powołanych przez Sienkiewicza do życia. Jest piękna i mądra Oleńka, niepowtarzalny, ikoniczny wręcz Zagłoba, rycerski Pan Wołodyjowski, co którego zawsze miałem wrażenie, że jest pechową życiowo osobą, gdyż jego życie prywatne nie układało się nigdy najlepiej, w przeciwieństwie do spraw z związanych z rzemiosłem żołnierskim, którego był mistrzem. Są bitwy, ucieczki, pościgi, porwania, fortele, zdrady, intrygi, podstępy, wielka polityka i prosty obowiązek, wina i odkupienie, zbrodnia i pokuta, zemsta i przebaczenie. Dosłownie wszystko. Nic tylko czytać. No i pada tu mnóstwo kultowych kwestii: "Kończ… waść!… wstydu oszczędź!…", "Ociec, prać? - Prać!", "Rzeczpospolita to postaw czerwonego sukna...", "Kupą tu waszmościowie, kupą!", "Jędruś! ran twoich nie godnam całować!" i mnóstwo innych. Aż mam ochotę sięgnąć na półkę i przypomnieć sobie co lepsze fragmenty!

Na koniec jeszcze odnośnie samego charakteru Potopu i tego, jak postrzegana jest dzisiaj trylogia. Nie za bardzo rozumiem, traktowania jej czołobitnie (bo z takim podejściem się spotykam i to nie raz), jak nie wiadomo jak wybitnego dzieła literackiego. Nie na darmo dorobiła się ona słynnego określenia "sarmacki western". Przypomina mi się zawsze fragment Tomka w Gran Chaco, w którym Bosman Nowicki opowiada Smudze o tym jak zaczytywał się w przygodach Kmicica, publikowanych w gazecie. O czym Szklarski już nie napisał, było to akurat w przypadku Bosmana warszawskie Słowo, książka ukazywała się również w krakowskim Czasie i Kurierze Poznańskim (z ciekawości aż sobie odnalazłem zdigitalizowane egzemplarze tych dzienników). Trylogia była więc czymś w rodzaju dzisiejszych seriali. Nie miała nieść walorów artystycznych, lecz średnio wyrafinowaną rozrywkę. Mile umilać czas i dostarczać emocji. I tak należy ją traktować do dziś. Trochę się zestarzała, wiadomo środki przekazu się zmieniają, zmienia się odbiorca. Do nauki historii to fatalny materiał, gdyż Sienkiewicz tak manipulował faktami (przesuwał nawet ważne wydarzenia nieraz, albo w innej kolejności je przedstawiał), aby pasowały do fabuły. O innych rzeczach nie wspomnę. Aby dowiedzieć się czegoś o Sarmatach, lepiej sięgnąć do jakiegoś poważnego opracowania, a trylogię potraktować jako czystą fikcję inspirowaną historią, bo nią właśnie jest.

Ale bez najmniejszych wątpliwości nadal można czerpać z niej sporą przyjemność. Mam nadzieję, że tak jak mój ojciec zaczytywał się w trylogii, następnie robiłem to ja, tak i moje dzieciaki kiedyś sięgną po przygody Skrzetuskiego, Wołodyjowskiego, Zagłoby, Kmicica i reszty towarzystwa.

Jak zostało wspomniane o Kmicicu: "Wielkiej fantazji kawaler, choć gorączka okrutny", mam podobne odczucia co do samej książki. Polotu i rozmachu, odmówić jej nie można.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Grawitacja

Bałam się tej książki. Przeczytałam wszystkie wydane w Polsce powieści Tess Gerritsen a z tą jedną zwklekałam, bo temat lotów kosmicznych mnie odpycha...

zgłoś błąd zgłoś błąd