Szklany klosz

Tłumaczenie: Mira Michałowska
Seria: Proza
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,56 (4854 ocen i 316 opinii) Zobacz oceny
10
488
9
903
8
1 108
7
1 390
6
545
5
273
4
65
3
62
2
15
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Bell Jar
data wydania
ISBN
9788308044353
liczba stron
344
słowa kluczowe
szpital psychiatryczny
język
polski
dodała
Ag2S

Jedna z kultowych i najczęściej cenzurowanych książek XX w., żelazna pozycja literatury feministycznej, niezaprzeczalny evergreen dla kolejnych generacji wchodzących dorosłość. Szklany klosz jest uważany przez czytelników na całym świecie za ostatni akord w tragicznej biografii Sylvii Plath – miesiąc po premierze książki autorka popełniła samobójstwo. Główna bohaterka, dziewiętnastoletnia...

Jedna z kultowych i najczęściej cenzurowanych książek XX w., żelazna pozycja literatury feministycznej, niezaprzeczalny evergreen dla kolejnych generacji wchodzących dorosłość. Szklany klosz jest uważany przez czytelników na całym świecie za ostatni akord w tragicznej biografii Sylvii Plath – miesiąc po premierze książki autorka popełniła samobójstwo.

Główna bohaterka, dziewiętnastoletnia Esther Greenwood z Bostonu, zostaje nagrodzona przez poczytny magazyn miesięcznym pobytem w Nowym Jorku. Jej zadaniem jest staż w redakcji, poza tym ma poznawać miasto, brać udział w wydarzeniach kulturalnych i spędzać miło czas. Jednak neurotyczny temperament Esther sprawia, że konfrontacja jej aspiracji i marzeń z rzeczywistością prowadzi do dramatycznego finału.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2010

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1608
Marcin | 2015-02-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 lutego 2015

Po raz kolejny przekonałem się że kultowe nie znaczy wybitne. Opis załamania nerwowego, studium depresji, lęk przed wchodzeniem w dorosłość, ale czy to wszystko jest tu aż takie ponadczasowe? Co najwyżej niezła powieść psychologiczna i obyczajowa, a kult wokół niej został moim zdaniem mocno nadbudowany przez legendę autorki-poetki i jej samobójczą śmierć. Sylvia Plath w liście do swojej matki sama określiła tę powieść jako "chałturę". Autorka nic nowego mi w tej książce nie powiedziała. Sam przechodziłem kiedyś depresję a mimo to nie potrafiłem wykrzesać z siebie jakiegoś zrozumienia dla bohaterki. Nie wstrząsnęło to mną, nie poruszyło. Ja nie widzę w jej zachowaniu głębokiej rozpaczy tylko nudę, przeraźliwą nudę dziewczyny która bardziej denerwuje i irytuje niż wzbudza jakieś zrozumienie czy współczucie. Kolejna neurotyczna jednostka nie radząca sobie z życiem, ale czy jej twórczość z tego powodu zasługuje na podziw? Przypomina mi się Ian Curtis z Joy Division, ten same przypadek a jednak jakoś bardziej poruszający. Poza tym muzyka Joy Division była naprawdę dojmująca i stanowiła odzwierciedlenie wnętrza Curtisa, podczas gdy w twórczości Sylvii Plath tej głębi, tej emocji, nie widzę. Może jest to w jej wierszach, ale w powieści? Bohaterka "Szklanego klosza" (czy w ogóle narratorka) i jej zachowanie jest jakieś takie chłodne, nijakie i nie buduje więzi między czytelnikiem, ale przecież nawet apatię można opisać w sposób przejmujący. U Plath tego nie widzę.

Jest jednak jakaś wartość w "Szklanym Kloszu". To jak momentami główna bohaterka patrzy na świat i jej spostrzeżenia. Kopalnia cytatów wartych zapamiętania. Samo pojęcie szklanego klosza to również bardzo trafna i prawdziwa metafora, życie rozwijające się przed tobą jak drzewo figowe - tego też nie można było lepiej opisać. Możliwości i wymogi stojące przed tobą, wszystko co narzuca ci społeczeństwo i otoczenie. A jednocześnie ograniczenia i obowiązki narzucane Esther z samego faktu że jest kobietą. Masz rodzić dzieci, wyjść za mąż i być żoną. To może przerażać, chociaż oczywiście jako druga płeć nigdy tego nie zrozumiem, ale doceniam wątek feministyczny tej powieści. Samostanowienie o byciu kobietą i kwestionowanie ogólnie przyjętych norm. Ten wątek książki rozumiem i uważam za wartościowy. Ale być może w ogóle jest to książka dla kobiet, a ja z racji fundamentalnej różnicy płci nigdy jej w pełni nie pojmę?

"Szklany klosz" z pewnością odcisnął swoje piętno w momencie wydania, na dekadzie w której się to działo. A samobójcza śmierć autorki tylko umocniła wymowę i kult tej powieści. Z perspektyw czasu to jednak dla mnie jedynie co najwyżej dobra powieść psychologiczna, nic więcej, a jak na klasykę XX wieku to wręcz przeciętna. Nie potrafię w sobie odnaleźć zrozumienia dla Esther Greenwood, a jestem człowiekiem uważam dość wrażliwym. Kiedyś może i bym współczuł ale już chyba widocznie nie rozumiem samobójców, a z pewnością nie takich jak Sylvia Plath. Jakoś nie odnajduje siebie w głównej bohaterce i nawet nie będę próbował. Rozważanie plusów i minusów każdego rodzaju samobójstwa wydawało mi się nie tragiczne a śmieszne i zalatywało wręcz czarnym humorem (przypomina mi się takie komiczne paradoksalne określenie: "seryjny samobójca" które w tym wypadku pasuje). Chyba nie taki był zamiar autorki bo miało być poważnie ale jakoś nie mogłem się wczuć w dramat bohaterki. Całość spłynęła po mnie jak po kaczce, choć nie przeczę że jest w tej książce trochę wartości, spodziewałem się jednak po takim uznanym klasyku czegoś więcej. Ja taki pesymistyczny okres życia mam już za sobą i może go już nawet nie rozumiem, ale jedno wiem: nie takie książki chcę w życiu czytać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Harda

Ostatnio pojawiły się artykuły podważające istnienie Świętosławy, Sigridy Storrady. Po przeczytaniu tej powieści niezwykle trudno uwierzyć, że mogłoby...

zgłoś błąd zgłoś błąd