Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Okładka książki Opium w rosole

Opium w rosole

Autor:
Cykl: Jeżycjada (tom 5)
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Akapit-Press
data wydania
ISBN
9788360773895
liczba stron
236
język
polski
typ
papier
6.7 (7422 ocen i 343 opinie)

Opis książki

Homer Jeżyc!!! Jeszcze po stuleciach czytelnicy będą się mogli z tej książki dowiedzieć, co pod panowaniem Jaruzelskiego ludzie na Jeżycach przeżywali, jak mieszkali, w co się ubierali, a nawet, co jedli. Tak właśnie powstają największe postaci literatury i teatru. Ale trzeba wyjątkowych dyspozycji, żeby takie przeniknięcie obserwacji życiowych w tkankę literacką bez żadnego filtra mogło się dokon...

Homer Jeżyc!!! Jeszcze po stuleciach czytelnicy będą się mogli z tej książki dowiedzieć, co pod panowaniem Jaruzelskiego ludzie na Jeżycach przeżywali, jak mieszkali, w co się ubierali, a nawet, co jedli. Tak właśnie powstają największe postaci literatury i teatru. Ale trzeba wyjątkowych dyspozycji, żeby takie przeniknięcie obserwacji życiowych w tkankę literacką bez żadnego filtra mogło się dokonać.
(Zbigniew Raszewski "Listy do Małgorzaty Musierowicz")
Opium w rosole otrzymało nagrodę "Orle Pióro" tygodnika "Płomyk" w 1985 roku.

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 442
kenaz | 2011-03-26
Na półkach: 2011, Przeczytane
Przeczytana: 26 marca 2011

Pełna ciepła i humoru, wzruszająca opowieść o niesamowitej dziewczynce pozbawionej czułości rodziców. I o fantastycznej Kresce, pustej Matyldzie i innych ciekawych, wyrazistych postaciach.
To moja druga książka Musierowicz i z pewnością sięgnę po następne tomy Jeżycjady, żeby przenieść się do Poznania w czasach PRL, ponownie odwiedzić rodzinę Borejków (których nie da się nie lubić!) i ich sąsiadów w kamienicy na Roosevelta.

książek: 1121
Alicja | 2011-12-20
Przeczytana: 19 grudnia 2011

Cudowna i pełna ciepła opowieść o ludzkiej przyjaźni, dobroci i wzajemnej pomocy. Kto by pomyślał, że nawet w czasach kiedy wszystko było na kartki i każda zakupiona rzecz jest na wagę złota ludzie otworzą swoje drzwi dla dziewczynki która wprasza się na obiadek....Aurelia (Genowefa Pompke, Lompke, Bombke) jest niezrównana:-)

książek: 1351
Marta | 2012-07-02
Przeczytana: 2009 rok

Tę książkę jako jedyną z całej serii czytałam kilkakrotnie i za każdym razem chwytała mnie ona za serce. To niesamowita opowieść o tym, jak ważna dla człowieka jest kochająca rodzina, na której zawsze można polegać, i o potędze nastoletniej miłości. Ciepła, rodzinna, w sam raz na poprawę humoru.

książek: 3247
Książkowo | 2012-03-03
Przeczytana: 1999 rok

W tym tomie mowa głownie o uczuciu Maćka i Kreski... Pojawia się także postać małej Genowefy, którą młodzi się opiekują...

Genowefa jest tutaj takim małym "chochlikiem" psotkiem, który wywołuje całą masę różnorodnych perypetii, a tym samym zapewnia wartką akcję tej historii...

Tak jak w całej Jeżycjadzie mamy tu do czynienia z burzliwym okresem dorastania, młodzieńczą miłością oraz konfliktem pokoleń...

książek: 287
Chmurka | 2013-08-23
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 21 sierpnia 2013

Moja droga z serią Małgorzaty Musierowicz była długa, kręta i wyboista. Będąc jeszcze małym brzdącem, nie chciałam czytać, a nawet słyszeć o znanej i popularnej Jeżycjadzie. Wolałam sięgać po książki z najodleglejszych półek. Wolałam sięgać po książki takie, o których wszyscy już zapomnieli i rozkoszować się tym co mam, a czego inni nie mogli nie mieć. Przynajmniej tak mi się wtedy wydawało. Jednakże dopiero teraz się do Jeżycjady przekonałam i nie żałuję. W końcu lepiej późno niż wcale.

Opium w rosole to już piąty tom serii Małgorzaty Musierowicz pt. Jeżycjada. Opowiada o losach Maćka, Kreski, Matyldy oraz znanej nam rodziny Borejków. Ich spokojne i poukładane życie zaburza mała dziewczynka imieniem Genowefa, która ma niesamowity dar mówienia o czymś w najmniej odpowiednim momencie, przez co stawia wszystkich w niekomfortowej sytuacji. Spowoduje nie mało zamieszania i obróci życie znanym rodzinom o 180 stopni.

Czy ja już pisałam, że uwielbiam Małgorzatę Musierowicz? Jeśli nie, to ju...

książek: 0
| 2010-08-08
Na półkach: Przeczytane

Nie przypadł mi do gustu styl Musierowicz. Bohaterowie do bólu schematyczni, całość nachalnie dydaktyczna.
Kiedy widzę w bibliotece nazwisko autorki, to uciekam na drugą stronę półki. 'Opium' odstraszyło mnie od Musierowicz na wieki.

książek: 693
Leelunia | 2011-08-24
Przeczytana: 2009 rok

Kim jest sześcioletnia Geniusia, która chodzi po poznańskich domach, mówiąc, że przyszła "na obiadek"? Co kryje w sobie Kreska, wnuczka profesora Dmuchawca? Czy do Gabrysi wróci jej mąż? I co za opium dodaje do rosołu Mila Borejko? Odpowiedzi na te wszystkie pytania są zawarte w barwnej, pełnej zaskakującego humoru książce Małgorzaty Musierowicz. Gorąco polecam WSZYSTKIM!!!

książek: 162
Anna | 2014-06-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 czerwca 2014

W pewnym momencie, gdy kończyłam już tę książkę, tknęła mnie myśl, że czeka mnie jeszcze tyle części cudownej "jeżycjady", że nie mam się co martwić, a jednak wraz z przewróceniem ostatniej strony poczułam lekki żal. Bo jak nie pokochać Kreski, Maćka i oczywiście małej Geniusi. Śmiałam się przy niej, z trudem ocierałam łzy, kurcze nawet zawaliłam jeden sprawdzian, ale nie mogłam się powstrzymać, musiałam czytać. "Opium w rosole" to powieść, którą powinien przeczytać każdy nauczyciel (tak jak "stowarzyszenie umarłych poetów"), każdy rodzic i chyba każdy młody człowiek. Nie wiem jak pani Małgorzata to zrobiła, ale w każdej jej książce poza głupiutkim zakochaniem jest tyle cudownym wartości, które naprawdę warto wziąć sobie do serca. "Ludzie oddziałują na siebie nawzajem, jakby byli połączeni kręgami tajemniczej energii - a przez każdego z nas przechodzi przynajmniej kilka takich kręgów. Dzięki temu wszystko, co czynimy, każde nasze uzewnętrznione uczuci...

książek: 510
Miśka | 2014-03-22
Na półkach: Lektury, Przeczytane
Przeczytana: 18 lutego 2014

Fajna książka, momentami zabawna i wciągająca. Można się pośmiać, szczególnie z opowiadań małej Genowefy, która potem okazuje się być Aurelią.
Dziewczynka ta często wpada na "obiadki" do obcych ludzi, z czasem nawet zaprzyjaźnia się z nimi. Wątek małej jest dość wciągający, jednak wydaje się mało realne by mała dziewczynka samotnie wędrowała po domach, i prosiła o obiad.
Poruszany jest tu również wątek miłosny, oraz relacje nauczyciel - uczniowie.
Jednym słowem ciekawa książka, na zimowe wieczory.

książek: 1011
ira | 2012-02-06
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 1989 rok

Jeszcze niedawno moja mama zapytała mnie, czy przypadkiem nie oddam tego do biblioteki, bo co ma tak leżeć...
Leżeć?! Przecież ja to czytam...!
To jest moja młodość, ten kompleks, że naokoło te śliczne i blond, a ja taka chuda, "wysmyczona" nie wiadomo na co, bo czasy Trojanowskiej już minęły wtedy... ale na szczęście od nich wszystkich mądrzejsza! :-)))


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Jacek Dukaj
    40. rocznica
    urodzin
    Lepiej znamy intencje naszych czynów niż owe czyny. Lepiej wiemy, co chcieliśmy powiedzieć, niż co naprawdę powiedzieliśmy. Wiemy, kim chcemy być - nie wiemy, kim jesteśmy.
  • Ann Brashares
    47. rocznica
    urodzin
    Jeśli nie ma wyjścia, trzeba je stworzyć. Nie można pozwalać, by świat po prostu nam się przydarzał(...).
  • Patricia Schröder
    74. rocznica
    urodzin
    Na to nie ma słów - powiedział czule. - Noszę cię w sercu, odkąd po raz pierwszy cię zobaczyłem. To prawda, Elodie... Prawda, której właściwie nigdy nie powinnaś usłyszeć.
  • Mario Spezi
    69. rocznica
    urodzin
  • Emily Jane Brontë
    196. rocznica
    urodzin
    Przewodnią myślą mego życia jest on. Gdyby wszystko przepadło, a on jeden pozostał, to i ja istniałabym nadal. Ale gdyby wszystko zostało, a on zniknął, wszechświat byłby dla mnie obcy i straszny, nie miałabym z nim po porostu nic wspólnego.
  • David Schickler
    45. rocznica
    urodzin
  • Arnold Schwarzenegger
    67. rocznica
    urodzin
    Sens życia, to nie zwykła, szara egzystencja czy przetrwanie, ale parcie do przodu, windowanie się do góry, osiąganie czegoś, zdobywanie.
  • Cherie Priest
    39. rocznica
    urodzin
    Nawet anioły załkają, gdy ujrzą, co ci zrobiłam.
  • James Blish
    39. rocznica
    śmierci
  • Maeve Binchy
    2. rocznica
    śmierci
  • Ingmar Bergman
    7. rocznica
    śmierci
    Człowiek jest absolutnie samotny. Wszystko inne jest złudzeniem. (...) Nie spodziewaj się niczego oprócz zła. Jeśli zdarzy się coś przyjemnego - tym lepiej. (...) Nie będziesz rozczarowana, kiedy wszystko wróci do dawnego porządku. Trzeba żyć ze świadomością, że samotność jest absolutna. Wtedy człow... pokaż więcej
  • Jun'ichirō Tanizaki
    49. rocznica
    śmierci
    Każdy powinien tworzyć sobie system moralny odpowiadający jego naturze, a następnie zgodnie z nim postępować.

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd