Opium w rosole

Cykl: Jeżycjada (tom 5)
Wydawnictwo: Signum
7,28 (174 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
18
8
39
7
64
6
25
5
7
4
1
3
4
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Małgorzata Musierowicz
data wydania
ISBN
8370063284
liczba stron
237
język
polski
dodał
Camardilla

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (18753)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2848
Gosia | 2018-02-22
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 20 lutego 2018

Nie wiem jak to się stało, że rozminęłam się z twórczością P. Małgorzaty Musierowicz.
Z serii "Jeżycjada" dawno temu przeczytałam "Kłamczuchę" i to by było na tyle.
Muszę koniecznie to nadrobić, bo ta część jest świetna, a reszta też pewnie będzie dobra.
Jedną gwiazdkę dodaję dlatego, że to polska autorka. W zalewie zagranicznych autorów nie mamy się czego wstydzić.
Dobrze też się stało, że jest to lektura szkolna.
Książka jest bardzo życiowa mimo, że sporo już lat minęło od jej wydania i opisywane czasy wydają się odległe. Może nie ma stanu wojennego i kartek żywieniowych, ale część problemów pozostała ta sama.
Miłosne rozterki młodzieży, konflikt pokoleń, emigracja za pracą za granicę rozbijająca, trudności w wyrażaniu uczuć w stosunku do dzieci.
Niezależnie od statusu materialnego i czasów istnieją domy ciepłe i rodzinne, w których nawet obcy dobrze się czują i nikt nie odmówi im pomocy oraz domy sterylne i chłodne, pozbawione cieplejszych uczuć.
Książka pełna klimatu lat,...

książek: 1642

"Opium w rosole" to jedna z moich ulubionych części Jeżycjady. Losy sióstr Borejko tym razem są tylko tłem, będziemy mieli za to przyjemność poznać Maćka Ogorzałkę, jego koleżankę Kreskę, która jest wnuczką profesora Dmuchawca oraz psotną Genowefę Lompke alias Pompke vel Bompke (i jej inne pseudonimy artystyczne, kto by je tam wszystkie spamiętał :))

Chociaż nie ma już mięsa na kartki, to jednak część problemów przedstawionych w książce jest nadal aktualna. Szczenięce zauroczenia dalej przyprawiają młodzież o ból głowy i początki szaleństwa, zapracowani rodzice, którzy nie mają czasu dla swoich dzieci również nie są rzadkością. Tylko chyba już tej sympatycznej atmosfery nie uświadczy człowiek, bo teraz ludzie patrzą na siebie bardziej wilkiem, z sąsiadami to głównie formalnie burknięte "dzień dobry". Chociaż może ja w złym miejscu mieszkam, a gdzieś jeszcze są ludzie podobni do sąsiadów Borejków :)

Książkę polecam, mnie ona niezmiennie od lat wprowadza w dobry humor...

książek: 344
_____ | 2017-03-29
Przeczytana: 29 marca 2017

Długo się wstrzymywałam z przeczytaniem tej książki a to za sprawą jednej z bohaterek, którą miałam już okazję wcześniej poznać.
Mimo, że 'Dziecko piątku' jest 9 książką w kolejności to ją najpierw przeczytałam. Dlatego też gdy poznałam fabułę 'Opium w rosole' i dowiedziałam się, ze główne skrzypce znowu odgrywać będzie Aurelia nie miałam ochoty czytać.
Ale dziwnie też było mi ten tom całkowicie ominąć. W końcu zebrałam się w sobie i go wypożyczyłam (co też nie było proste - o dziwo w bibliotekach były wszystkie książki Jeżycjady poza tą jedną)

Tak jak przypuszczałam nie pomyliłam się, postać Aurelii a raczej Genowefy ogromnie mnie irytowała i tak właściwie przez całą książkę. Dopiero pod sam koniec nastąpił jakiś przełom i zrobiło mi się jej szkoda.
Moi ulubieni Borejkowie stanowią jedynie tło i pojawiają się bardzo sporadycznie. Poznajemy całkiem nowych bohaterów.

Ta powieść bardzo się różni od innych części. Brak jej specyficznego humoru, rodzinnego ciepła czy atmosfery....

książek: 624

Zamiast recenzji - wspominki.

Przeczytałam wczoraj, po raz drugi po prawie trzydziestu latach. I po raz drugi ta książka totalnie mnie zachwyciła, poruszyła moim sercem. I dodatkowo tym razem przywołała masę wspomnień. Bo ja naprawdę pamiętam te stare PRL-owskie czasy, kiedy żywność była na kartki i kiedy trzeba było po nią wystawać godzinami w kolejce.
I pamiętam, że sama byłam takim dzieckiem, które podobnie jak Genofefa chodziło po ludziach na obiadki. No niekoniecznie obiadki. Ale kto by się tam oparł najpyszniejszym pierogom na świecie, jakie robiła nasza sąsiadka zza ściany. Panował u niej zawsze bałagan (wcale nie artystyczny) i ogólnie nie było zachęcająco. Ale kobieta miała dobre serce i właśnie to serce wkładała w te swoje pierogi z serem. I smakowały one przez to niebiańsko.
Albo chodziłam do sąsiadów dwa piętra niżej, gdzie zawsze częstowano mnie kromkami pszennego chleba upieczonymi w prawdziwym tosterze i posmarowanymi prawdziwym amerykańskim masłem orzechowym,...

książek: 693

Myślę, że jest to ta część Jeżycjady do której trzeba dorosnąć. Nie przepadałam za "Opium w rosole" jako nastolatka, nie rozumiałam tych aluzji i niedopowiedzeń. Irytowało mnie, że autorka nie mówi wprost. Nie mogła mówić. Ale to wiem dopiero dziś. Stan wojenny, paskudna zima, internowania. I samotna, mała dziewczynka szukająca ciepła i bliskości wśród obcych. Muszę powiedzieć, że jakoś wyjątkowo poruszył mnie los Geniusi (a przecież czytam "Opium" nie po raz pierwszy). Brak miłości, bliskości, ciepła to choroba i obecnych czasów. Ale kto dziś by przyjął ot tak , bez wahania nieznane dziecko wpraszające się na obiadek?
Piękna, smutna, mądra książka.

książek: 489
ardnaskela | 2016-11-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Bez pudła. Musierowicz w szczytowej formie. Mój egzemplarz jest tak zaczytany jak mało która moja książka. Nawet przeżył przymusową choć na szczęście częściową tylko kąpiel w wannie swego czasu. Polecam gorąco.

książek: 1471
PABLOPAN | 2012-05-04
Na półkach: Przeczytane

Zakochałem się w Poznaniu przedstawionym przez Musierowicz, o rodzinie Borejków nie wspominając :)

książek: 1123
Alicja | 2011-12-20
Przeczytana: 19 grudnia 2011

Cudowna i pełna ciepła opowieść o ludzkiej przyjaźni, dobroci i wzajemnej pomocy. Kto by pomyślał, że nawet w czasach kiedy wszystko było na kartki i każda zakupiona rzecz jest na wagę złota ludzie otworzą swoje drzwi dla dziewczynki która wprasza się na obiadek....Aurelia (Genowefa Pompke, Lompke, Bombke) jest niezrównana:-)

książek: 396
Anna | 2014-06-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 czerwca 2014

W pewnym momencie, gdy kończyłam już tę książkę, tknęła mnie myśl, że czeka mnie jeszcze tyle części cudownej "jeżycjady", że nie mam się co martwić, a jednak wraz z przewróceniem ostatniej strony poczułam lekki żal. Bo jak nie pokochać Kreski, Maćka i oczywiście małej Geniusi. Śmiałam się przy niej, z trudem ocierałam łzy, kurcze nawet zawaliłam jeden sprawdzian, ale nie mogłam się powstrzymać, musiałam czytać. "Opium w rosole" to powieść, którą powinien przeczytać każdy nauczyciel (tak jak "stowarzyszenie umarłych poetów"), każdy rodzic i chyba każdy młody człowiek. Nie wiem jak pani Małgorzata to zrobiła, ale w każdej jej książce poza głupiutkim zakochaniem jest tyle cudownym wartości, które naprawdę warto wziąć sobie do serca. "Ludzie oddziałują na siebie nawzajem, jakby byli połączeni kręgami tajemniczej energii - a przez każdego z nas przechodzi przynajmniej kilka takich kręgów. Dzięki temu wszystko, co czynimy, każde nasze uzewnętrznione uczucie, a może i myśl - nawet te,...

książek: 759

Książka jest w porządku. Myślę, że najlepsza część z cyklu. Wątek miłosny Maćka Ogorzałki przypadł mi do gustu. Autorka bardzo ładnie opowiedziała o młodzieńczej miłości z perspektywy chłopaka oraz pokazała jakie wartości w życiu liczą się najbardziej-nie wystarczy tylko ładny wygląd, żeby ot tak, na poważnie się zakochać i być w związku szczęśliwym. Bardzo ładna książka.

zobacz kolejne z 18743 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd