Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Poślubiona korporacji

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
5,2 (84 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
4
7
10
6
16
5
27
4
10
3
9
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7506-656-2
liczba stron
352
słowa kluczowe
korporacja, samotność, kontrola
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

A ja… siedziałam, uśmiechałam się do nich, ale oni mnie nie widzieli. Nie dostrzegali zewnętrznego świata. I myślałam o tym, jak dobrze byłoby mieć pracę, którą by się kochało. By wstać codziennie rano z przeświadczeniem, że nie będzie to kolejny zwykły dzień, ale że dziś zrobię coś specjalnego coś magicznego. Że coś osiągnę. Marzenia Walerii Ross, atrakcyjnej trzydziestolatki, spełniają się...

A ja… siedziałam, uśmiechałam się do nich, ale oni mnie nie widzieli. Nie dostrzegali zewnętrznego świata. I myślałam o tym, jak dobrze byłoby mieć pracę, którą by się kochało. By wstać codziennie rano z przeświadczeniem, że nie będzie to kolejny zwykły dzień, ale że dziś zrobię coś specjalnego coś magicznego. Że coś osiągnę.
Marzenia Walerii Ross, atrakcyjnej trzydziestolatki, spełniają się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Zdobywa wymarzoną pracę i bardzo ambitnie podchodzi do powierzonych jej zadań. Dość szybko zostaje wciągnięta w wir projektów, wielkiego biznesu i spotkań. Wieczorami, popijając wino z butelki, odpowiada na służbowe maile, pracuje też po nocach, w weekendy i święta. Urlop wydaje się abstrakcją, a gdy już nadchodzi, to i wówczas praca nie pozwala o sobie zapomnieć. Z każdym dniem Waleria coraz bardziej oddala się od rodziny i przyjaciół, a pragnienie wielkiej miłości zagłusza przelotnymi związkami i odpowiadaniem na jeszcze większą liczbę pojawiających się maili.
Korporacyjne macki już ją oplotły, ale od takiego życia jest już uzależniona – podkręca adrenalinę i daje poczucie bycia w samym centrum ważnych wydarzeń. Poczucie, że jest się najlepszym…
Pełen absurdu i samotności korporacyjny świat zaskakuje Walerię. Tak bardzo, że czasami ma ochotę ponownie przejąć kontrolę nad swoim życiem, zostawić wszystko i jutro po prostu nie przyjść do biura…

 

źródło opisu: Nota Wydawcy

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 471
Karolina | 2015-10-26
Na półkach: 52 książki 2015

Nigdy nie pracowałam w korporacji, a po lekturze tej książki mam ogromną nadzieję, że nie będę musiała. Wizja, jaką przedstawia autorka, jest dla mnie przerażająca - jako humanistka nie potrafiłabym się odnaleźć w tak odczłowieczonym środowisku pracy.

Waleria Ross pracuje w dużej korporacji. W biurze spędza po kilkanaście godzin dziennie, a maile dostaje nawet w środku nocy, gdyż szef wspaniałomyślnie podarował jej BlackBerry, który zapewnia jej całodobowy dostęp do służbowej korespondencji. O życiu prywatnym właściwie zapomniała, mężczyzn poznaje podczas szybkich wypadów na drinka po pracy, u rodziców gości rzadziej niż raz w miesiącu, zaniedbała siostrę i siostrzenicę, a najlepszą przyjaciółkę widziała ostatni raz tak dawno temu, że nie wie czy może do niej tak po prostu zadzwonić i zapytać co słychać. Gdy późnym wieczorem wraca do domu, często ma siłę tylko nalać sobie wina do kieliszka i zasnąć przy muzyce, by rano wstać tak samo niewyspana, jak kładąc się do łóżka. To i tak lepiej, niż kobieta mieszkająca w bloku naprzeciwko, która nawet nie przelewa wina do lampki, tylko pije prosto z butelki...

"Rutyna. Czy można nazwać rutyną spędzanie kilkunastu godzin dziennie w miejscu, gdzie kumuluje się negatywna energia, gdzie nikt nikogo nie chwali i wszyscy chodzą smutni, wykonywanie swoich obowiązków bez odrobiny satysfakcji i spowiadanie się z nich szefom? Rutyna jest prawie jak nałóg."

Drugą bohaterką powieści jest przyrodnia siostra Walerii - Greta. Ona z kolei pracuje w korporacji prawniczej, samotnie wychowuje córkę, a w wolnych chwilach dogląda budowy wymarzonego domu pod miastem. Nie odczuwa potrzeby wiązania się z kimś na stałe, więc wikła się w toksyczny romans z żonatym mężczyzną. Jedno wesele, na które zostaje zaproszona tak naprawdę przewraca jej życie do góry nogami. Na szczęście w tę pozytywną stronę.

Dwie kobiety, dwie historie. Dwie rożne, a jednak takie same. Bo to historie o pracoholizmie, o zatraceniu się w służbowych obowiązkach do tego stopnia, że wszystko inne przestaje się liczyć. Czy i kiedy nastąpi moment, gdy siostry usiądą na chwilę, by zastanowić się, co tak naprawdę w ich życiu jest najważniejsze? Czy te historie kończą się happy endem?

"Poślubiona korporacji" nie jest książką optymistyczną, brak w niej zabawnych sytuacji, romantycznych momentów czy porywów serca. Ale na pewno jest książką o kobietach i dla kobiet, dlatego zdecydowałam się tę recenzję opublikować w tym cyklu. Traktuje o trudnych wyborach, jakich musimy dokonywać, o sile kobiecej przyjaźni, a także o tym, że naprawdę da się żyć bez mężczyzn. Pokazuje, że mimo natłoku obowiązków, mimo braku partnera i mimo wszystkich innych przykrości, jakie nas spotykają, kobiety są silnymi stworzeniami, które potrafią sobie poradzić w najtrudniejszych nawet sytuacjach. Grunt to nigdy się nie poddawać!

Nie jest to dzieło najwyższych lotów, ale naprawdę warto je poznać. Polecam je zarówno paniom zatraconym w korporacyjnych machinach, jak i tym szczęśliwie od nich wolnym. Każda wyciągnie z lektury odpowiednie wnioski.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Światło między oceanami

"(...) człowiek w swojej podróży przez życie jest niczym żelazo hartowane przez każdy kolejny dzień i każdą osobę, którą spotyka na swojej drodze...

zgłoś błąd zgłoś błąd