Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nasza mroczna strona. Z dziejów perwersji

Seria: Pejzaże Kultury
Wydawnictwo: Czytelnik
6,33 (12 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
3
7
3
6
4
5
0
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje

Elisabeth Roudinesco, francuska psychoanalityczka i historyczka, w obszernym eseju syntetyzuje wiedzę - psychologiczną, historyczną, literacką – o zjawiskach określanych ogólnym terminem perwersja. Jej zdaniem perwersja jest wszechobecna we wszystkich społeczeństwach i występuje pod różnymi postaciami (perwersja seksualna, społeczna, psychiczna, polityczna). Autorka usiłuje dociec, gdzie się...

Elisabeth Roudinesco, francuska psychoanalityczka i historyczka, w obszernym eseju syntetyzuje wiedzę - psychologiczną, historyczną, literacką – o zjawiskach określanych ogólnym terminem perwersja. Jej zdaniem perwersja jest wszechobecna we wszystkich społeczeństwach i występuje pod różnymi postaciami (perwersja seksualna, społeczna, psychiczna, polityczna). Autorka usiłuje dociec, gdzie się ona zaczyna i kim są ludzie perwersyjni. Analizuje dotychczasowe pojęcia perwersji i poddaje krytyce teorie i praktyki wypracowane na ten temat, zwłaszcza od XIX wieku. Aby lepiej zrozumieć to zjawisko Roudinesco kreśli w książce portrety ludzi perwersyjnych od średniowiecza (z jednej strony mistycy i flagelanci, z drugiej wielokrotny morderca Gilles de Rais) poprzez epokę oświecenia (markiz de Sade) aż po XX wiek (nazizm, którego symbolem jest Auschwitz).
Wielkim walorem tej interesującej pracy jest zrozumiały, klarowny język, dzięki czemu książka będzie dostępna bardzo szerokiemu kręgowi czytelników.

 

źródło opisu: http://www.empik.com/nasza-mroczna-strona-z-dziejo...(?)

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 7326
Antoni Leśniak | 2016-05-05
Przeczytana: 05 maja 2016

Brr...To jednak lektura dla osób o silnych nerwach. Takiego nagromadzenia perwersyjnych opowieści nie spotyka się codziennie. A sam termin perwersja pojawił się miedzy rokiem 1308 a 1444, i od samego początku związany był z czymś, co jest ekstremalne, ekstrawaganckie, odstające od ogólnie przyjętych norm i zasad, poszukujące innych wrażeń i doświadczeń niż te, z którymi spotykamy się jako obowiązujące. Już Kościół Katolicki tworząc spis grzechów głównych tak naprawdę skupił w ich opisie całą rzeczywistość rozpusty, ekscesów będących wyrazem namiętnego nieumiarkowania i czerpania przyjemności ze zła, które to wyróżniki najlepiej obrazują czym jest perwersja. Z tych grzechów wynikają wszelkie inne grzechy. Każdemu z nich przypisana jest też postać diabła: pycha Lucyferowi, chciwość Mamonowi, zazdrość Lewiatanowi, gniew Szatanowi, nieczystość Asmodeuszowi, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu Belzebubowi, lenistwo Belfegorowi. Perwersja od zawsze towarzyszyła człowiekowi, jeśli teoria łącząca jej powstanie z buntem diabła miałaby uzasadniać jej odwieczną obecność, to tak naprawdę nie można mieć złudzeń, że skoro takie jest jej źródło, to jakże mogłoby być inaczej i potem, przecież diabeł zrobi wszystko, by skusić i przyciągnąć człowieka do złego, a perwersja jest objawem zła nieskrępowanym, jawnym, takim najczystszym. I mimo, że dziś często jest ona mylona z wynaturzeniem to nadal pozostaje jego synonimem. I dalej jest kojarzona jako zaprzeczenie wolności, forma unicestwienia, odczłowieczenia, okrucieństwa i ludzkiej destrukcji, wszelkich możliwych nadużyć. Choć, jak stwierdza Autorka, ma ona także swą drugą stronę, która budzi naszą fascynację: może bowiem być zarówno wzniosła, jak i haniebna, wzniosła kiedy przekracza siebie w imię najwyższego dobra, jakkolwiek by go nie rozumieć, ale na pewno pozytywnie; haniebna, gdy objawia się w ohydnych czynach pokazujących najpodlejsze zachowania i degenerację człowieka niszczącego wszystko z zimną krwią w imię spełnienia i przyjemności. Autorka śledzi zjawisko perwersji przez stulecia: prezentuje nam średniowieczną jej odmianę z Gilles”em de Rais, ze świętymi mistyczkami i z biczownikami. Przywołuje postać Małgorzaty Marii Alacoque, która w swej delikatności tak bardzo obawiała się kurzu, że dopiero upomniana przez Jezusa postanowiła sprzątać wymiociny chorej tylko w jeden sposób a mianowicie zjadając je. Później też spożywała fekalia po chorej na dyzenterię, podkreślając, że kontakt jej ust z odchodami wywoływał u niej wizję Chrystusa, którego całowała w jego rany. Kolejną postacią jest żyjący w XVIII wieku markiz de Sade oswajający wszelkie perwersje w swym dziele: Sto dwadzieścia dni Sodomy. Oto świat pełen orgii, niekończący się bankiet zawierający wszelkie możliwe katalogi perwersji, gdzie nie ma żadnych ograniczeń ani zahamowań: „Bohaterowie robią wszystko, na co tylko mają ochotę, i co sobie wymyślą: (..) lubi oglądać święcę palącą się do końca w odbycie kobiety(...) ze szczytu wieży zrzucają dzieci płci obojga(..) oglądają jak się nabijają na pale i ochlapują go krwią (...). Sade desakralizuje perwersję, wyrzuca ją poza oś doba i złą. Jest tym, który uczynił zło czymś godnym pożądania, uczynił pożądanym czerpanie przyjemności ze zła, uczynił przedmiotem pożądania perwersję jako taką, to nowa odsłona rozumienia perwersji. Ale nie ostatnia. W wieku XIX wraz z rozwojem psychiatrii pojawiają się nowe obsesje. Obsesja dziecka - masturbanta, homoseksualisty i kobiety histeryczki. Zdaniem Freuda perwersja jest w pewien sposób naturalna dla człowieka, od strony klinicznej jest strukturą psychiczną: nie rodzimy sie perwersyjni (jest ona w nas), każdy ją potencjalnie nosi, ale stajemy się tacy jeśli jej nie sublimujemy. Dlatego tak długo trwało nim takie zjawiska jak onanizm, homoseksualizm i histeria przesunięto z przestrzeni perwersji do sfery zdrowych przeżyć człowieka. Ostatnia historia jest wizytą w XX wieku, gdzie perwersja pokazuje swoje najohydniejsze oblicze w postaci nazizmu, Holocaustu, ludzkiego terroru. Dzisiaj perwersja została uznana za problem tożsamości, przestępstwo i dewiacje, choć nadal rozprzestrzenia się w różnorodnych formach: zoofilii, pedofilii, terroryzmu i transseksualizmu. Autorka oprowadza nas po tych krętych drogach w poczuciu, że tylko tam, gdzie uda się oswoić erotykę i usunąć z niej nienawiść jest szansa na ludzkie spojrzenia na nieludzkie zachowania i znalezienie światła, które pozwoli właściwie odczytać sytuacje, z którymi zmagają się sami zainteresowani, jak i badacze, lekarze, seksuolodzy. Lektura godna polecenia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dlaczego mężczyźni kochają zołzy

Świetny poradnik, przyjemnie napisany. Zmienia patrzenie na wiele sytuacji i jest przydatny w relacjach damsko-męskich ;) W chwilach kryzysu z chęcią...

zgłoś błąd zgłoś błąd