Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gospoda pod Królewskim Węglarzem

Tłumaczenie: Barbara Mierzwicka
Wydawnictwo: Orbita
5,75 (4 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
0
7
0
6
0
5
2
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Le Royal - bougnat
data wydania
ISBN
83-7034-085-7
liczba stron
208
słowa kluczowe
morderstwo, zagadka
język
polski
dodał
Marek

Maria to aktorka, jej mąż Frédéric Cheney to adwokat, jej kochanek Didier Valois to aktor. Ale kim są: Martwy Byk, Nyża, Paulo Marsylczyk, Laurence i Colette? Kto zabił Frédérica Cheneya? Kto sabotował budowę mostu? A w ogóle - kim jest ten czwarty?

 

źródło opisu: Wyd. Orbita, 1993

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 1904
Wojciech Gołębiewski | 2014-12-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 grudnia 2014

ZA MIŁOŚĆ, ZA SENTYMENT DO POLSKI - 10 GWIAZDEK
Bo pisarz francuski, piszący po francusku - Joseph Bialot /1923-2012/ to warszawski Żyd Josek BIAŁABRODA /franc. Bialobroda/, który mimo wyjazdu z Polski w wieku 7 lat, tęsknił za nią całe życie. Dowodem jego sentymentu niech będa wątki polskie i ten cytat: /111/
„- Czy wiesz - mruczy - jaka jest różnica między Bogiem a polskim Żydem? Nie? Przecież to proste: Bóg wie wszystko. Polski Żyd także... ale lepiej.
- Nie kapujesz? Zaraz ci wyjaśnię... Czy wiesz, co w Żydach ze wschodniej Europy rozwinęło ducha kontestacji i pozwoliło im przetrwać pogromy, klimat i własne matki? Gefìlte fish po polsku. Wytłumaczył mi to ojciec. Gefìlte fish po rosyjsku to bardzo smaczne danie, słone i pieprzne. A po polsku to ohydna potrawa.
Jest słodka! Słodka, rozumiesz, do ryby dodają cukru!
Doprawdy, tylko w Polsce można było wymyślić taką recepturę. I cała inteligencja polskich Żydów bierze się właśnie stąd: chcieli znaleźć jakiś sposób, żeby „tego” nie jeść! Dzięki tej akrobacji umysłowej, tej gimnastyce intelektu, Żydzi ze wschodu nie tylko dorównali samemu Bogu, ale go jeszcze prześcignęli!”
Jeśli jeszcze kogoś nie przekonałem, to zapraszam na /177/:
„Mogę udzielić mu jednej jedynej odpowiedzi, zwanej odruchem Krymskiego - od nazwiska pewnego rosyjskiego fizjologa, który żył w XIX wieku. To gest znany wszystkim lekarzom. Chory ma pozycję następującą: przedramię zgina nieco w stronę ramienia, palce są przygięte ku wnętrzu dłoni. Uderzenie ścięgna bicepsowego w połączenie ramieniowo-łokciowo-promieniowe powoduje nagłe przygięcie przedramienia do ramienia z równoczesnym wyprostowaniem środkowego palca. W eleganckim języku w Polsce nazywa się to gestem Kozakiewicza. W języku mniej wyszukanym tłumaczy się to na „odpierdol się!”...”
A sama książka? Zgrabny kryminał z pięcioma trupami !!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wojna światów

Nie zamierzam próbować oceniać utworu który jest już wzorem oraz klasą samą w sobie a raczej skupie się na nowym jej wydaniu. Po pierwsze musicie pami...

zgłoś błąd zgłoś błąd