Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bóg jest moim kumplem

Tłumaczenie: Joanna Prądzyńska
Wydawnictwo: Albatros
6,44 (138 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
12
8
14
7
35
6
34
5
13
4
6
3
6
2
5
1
3
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dieu est un pote à moi
data wydania
ISBN
978-83-7659-159-9
liczba stron
256
język
polski
dodała
Ag2S

Trzydziestoletniemu narratorowi książki, sprzedawcy w sex-shopie, regularnie objawia się Bóg, z którym wdaje się w dyskusje utrzymane w przyjacielskim tonie. Pewnego dnia spotyka Alice, śliczną studentkę psychologii na Sorbonie i zakochuje się w niej bez pamięci. Pobierają się; wkrótce przychodzi na świat ich syn, Léo. Wydaje się, iż będą żyli długo i szczęśliwie. Tak przecież obiecywał...

Trzydziestoletniemu narratorowi książki, sprzedawcy w sex-shopie, regularnie objawia się Bóg, z którym wdaje się w dyskusje utrzymane w przyjacielskim tonie. Pewnego dnia spotyka Alice, śliczną studentkę psychologii na Sorbonie i zakochuje się w niej bez pamięci. Pobierają się; wkrótce przychodzi na świat ich syn, Léo. Wydaje się, iż będą żyli długo i szczęśliwie. Tak przecież obiecywał zamieszkujący niebo Stwórca – najlepszy kumpel mężczyzny. Ale szczęście trwa tylko kilka lat – do czasu, gdy Alice ginie w wypadku samochodowym. Mijają lata, a nasz bohater ciągle nie może się pozbierać i ułożyć sobie na nowo życia. Ukojenia nie dają mu ani przelotne romanse, ani alkohol, ani rozmowy z Bogiem. Bóg jedynie udziela rad, ale ostateczną decyzję pozostawia w rękach swojego ziemskiego przyjaciela...

 

pokaż więcej

książek: 707
Natasha Natblue | 2012-09-21
Przeczytana: 18 września 2012

Jakbyście się zachowali gdyby Bóg wam się objawił? Gdyby traktował was po przyjacielsku, dawał rady, nie zabierając przy tym wolnej woli? Tłumaczył błędne myślenie ludzi na temat Jego, stworzenia świata? Co więcej, powiedziałby wam iż dobro i zło jest jedynie ludzkim wymysłem? Jak brzmiałaby wasza odpowiedź na pytanie jakie było najważniejsze czy najpiękniejsze wydarzenie waszego życia? A jak byście zareagowali gdyby przydarzyło się to zwykłemu trzydziestoletniemu sprzedawcy w sex-shopie? Wybór faktycznie interesujący..

Spoglądając na „Bóg jest moim kumplem” moje oczy zwróciły uwagę nie tylko na intrygujący tytuł, ale również na przepiękną okładkę. Wówczas nie mogłam doczekać się chwili zatopienia w dzieło Cyrila Massarotto, spodziewając się subtelnej, a także filozoficznej, pełnej przemyśleń treści. Wierzyłam, że zawód głównego bohatera jest celowym zabiegiem zmylenia czytelnika.. Pomyliłam się i to bardzo. Subtelność została zakopana głęboko w ziemi już na początku, gdy tekst zaczął mieć mało delikatne zabarwienie erotyczne. Niedługo później moja nadzieja na głębokie i refleksyjne złote myśli również wygasła. Kumplowskie stosunki między Bogiem a mężczyzną ani mnie nie bawiły, ani wzruszały. Nie wywoływały we mnie jakikolwiek emocji prócz zażenowania. Niesamowity pomysł został tak spłycony i pozbawiony uczuć, że chciało się zamknąć książkę, usiąść nad nią i zapłakać..

Jedynie fragment mówiący o cierpieniu trochę mi się spodobał. W jakimś sensie daje do myślenia, lecz z drugiej strony już nie pierwszy raz spotkałam się z tego typu słowami, więc mimo wszystko nie wywołał we mnie niezwykłego afektu.

Wnioski do jakich doszłam po przeczytaniu „Bóg jest moim kumplem”?

Primo
Każdy ma inną wizję Boga i stworzenia świata, ale niektóre są tak śmieszne i godne politowania, że aż szkoda tego komentować.

Secundo
Po lekturze „Sto czystych stron” Cyrila Massarotto bardzo się na nim zawiodłam. Mam nadzieję, że jego kolejne dzieła będą o wiele, wiele lepsze.

Tertio
Nie potrafię wam przytoczyć żadnego cytatu, który byłby odpowiedni, fascynujący czy zachęcający do sięgnięcia po tę książkę.

A ponadto nie mam najmniejszego pojęcia gdzie ktoś widział podobieństwo między panem Massarotto, a panem Schmittem. Osobiście nic takiego nie zauważyłam. Chwyt marketingowy pierwsza klasa, nieprawdaż?

Jeżeli lubicie mało inteligentne, pełne niesmacznego humoru pozycje, na własną odpowiedzialność możecie sięgnąć po książkę „Bóg jest moim kumplem”. Ale na pewno nie spodziewajcie się czegoś porywającego i fantastycznego, bo się srogo zawiedziecie.

[Recenzja pochodzi z http://czytelnicze-zycie.blogspot.com/]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dwór skrzydeł i zguby

Pozostały 3 dni do premiery, a ja miałam zaszczyt przeczytać ją wcześniej. Po rewelacyjnym drugim tomie „Dworze furii i mgieł”, przyszedł czas na wiel...

zgłoś błąd zgłoś błąd