Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sanatorium

Wydawnictwo: Biuro Literackie
7,26 (163 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
24
8
23
7
52
6
28
5
14
4
4
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
97883-60602-34-2
liczba stron
132
język
polski

"Poeta przeklęty, skandalista, świętokradca - mówiono o Wojaczku - do tego fenomen i geniusz. Przez historyków literatury porównywany do Baudelaire'a i Rimbauda - od lat zachwyca kolejne pokolenia czytelników zafascynowanych jego mroczną legendą." "Zaprawdę powiadam ci, poetą się jest. Jest się nim, żyjąc. Zaś bywa się czasem skrybą, czyli grafomanem. Bywa się nim wtedy, kiedy braknie siły,...

"Poeta przeklęty, skandalista, świętokradca - mówiono o Wojaczku - do tego fenomen i geniusz. Przez historyków literatury porównywany do Baudelaire'a i Rimbauda - od lat zachwyca kolejne pokolenia czytelników zafascynowanych jego mroczną legendą."

"Zaprawdę powiadam ci, poetą się jest. Jest się nim, żyjąc. Zaś bywa się czasem skrybą, czyli grafomanem. Bywa się nim wtedy, kiedy braknie siły, by dźwigać ciężar swego życia".- czytamy w "Sanatorium".

 

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2685
livrer | 2011-10-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 października 2011

"Zaprawdę powiadam ci, poetą się jest. Jest się nim, żyjąc” Rafał Wojaczek

A ja powiadam wam - za(inną)prawdę biorąc poręczenie poetą - podobnie zresztą jak, artystą, mistykiem, naukowcem, filozofem czy czym tam człowiek w życiu nie bywa - się jest póki się nim nie jest. Jeśli stałeś się poetą to już nim nie jesteś. Gdy bowiem forma dogoni treść łapczywie ją pochłonie i beztreściowy odtąd snuć się będziesz pomiędzy pustymi skorupami nazw, za którymi nie stoi żadne Słowo. Poeta to brzmi durnie. Broń się więc przed pijawkami określeń, nim staniesz się ich niewolniczym żywicielem, którego ssać odtąd będą tak długo aż wysączą zeń wszelkie życie.
Wojaczek nie uniknął tego losu, utożsamiając się z formą poety żył pod jej dyktando. Swoje życie przedyktował w tę formę słowo po słowie, z akapitami, przypisami, nawet erratą, do ostatniej kropelki (krwi, alkoholu, atramentu?). Szamotał się podejmując kolejne próby wyzwolenia wpadał w pijackie ciągi, rozbijał swoje kruche ja o kant rzeczywistości tworząc alternatywne osobowości, na różne sposoby próbował opuścić przyjęcie przed jego zakończeniem (co ostatecznie mu się udało), lecz tym samy coraz bardziej wpadał w szpony konwencji, która żadnej konwencji się nie poddaje. Był poetą fatalnym, był poetą totalnym. Bez skrawka wolnej przestrzeni w samym sobie dla samego siebie. Chciał być wolny, lecz to przemożne pragnienie wolności zniewoliło go. Nie widział drogi wyjścia między Scyllą grafomańskiego skrybowstwa, a Charybdą samospalenia na ołtarzu literatury. I może faktycznie nie ma bezpiecznej drogi, jeśli na ślepo płyniemy w wąskiej gardzieli formy, miast wypuścić się na szerokie morze pozbawionego określników „po-prostu-bycia”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cmętarz zwieżąt

Straszna i przerażająca. W sam raz dla lubiących się bać :) http://wszystkococzytam.blogspot.com/2017/12/cmetarz-zwiezat-stephen-king.html

zgłoś błąd zgłoś błąd