Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Oparzenie

Tłumaczenie: Sławomir Kędzierski
Seria: Złota Seria
Wydawnictwo: Amber
5,8 (10 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
6
6
0
5
0
4
1
3
0
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Oжoг
data wydania
ISBN
8372453306
liczba stron
527
słowa kluczowe
literatura rosyjska, komunizm
język
polski
dodał
szczypiorek5

Przejmujący obraz dramatu pokolenia inteligencji radzieckiej przełomu lat 60. i 70., a zarazem całego społeczeństwa Tragiczne losy pięciu przyjaciół - fizyka, lekarza, pisarza, rzeźbiarza, saksofonisty - tworzą kafkowską wizję świata, gdzie wszechobecna władza okalecza jednostki i naród. Życie bohaterów podporządkowane jest nie zawsze zrozumiałym prawom systemu. Ale w przeciwieństwie do...

Przejmujący obraz dramatu pokolenia inteligencji radzieckiej przełomu lat 60. i 70., a zarazem całego społeczeństwa

Tragiczne losy pięciu przyjaciół - fizyka, lekarza, pisarza, rzeźbiarza, saksofonisty - tworzą kafkowską wizję świata, gdzie wszechobecna władza okalecza jednostki i naród. Życie bohaterów podporządkowane jest nie zawsze zrozumiałym prawom systemu. Ale w przeciwieństwie do metaforycznych sytuacji z "Procesu" czy "Zamku" radziecka władza jest realna, namacalna, a jej absurdalne nakazy i zakazy dotykają konkretnych ludzi. Wszystkie postawy – próby kontestacji zastanego porządku, bezowocne wysiłki nadania mu ludzkiej twarzy, emigracja wewnętrzna, konformizm czy flirt z władzą - kończą się klęską. Nie można ucywilizować nieludzkiego systemu, nie można "robić swojego" w kraju zwycięskiego socjalizmu. Wszystko służy umacnianiu molocha. Z każdego wynalazku można zrobić bombę, z każdego wiersza i melodii – hymn. Jedynym wyjściem jest ucieczka. Utrata złudzeń i marzeń prowadzi w końcu do dramatycznego pytania: Czy jestem godny ojczyzny? A czy ojczyzna jest godna mnie?

 

źródło opisu: nota wydawcy

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 6013
Kalissa | 2015-11-03
Na półkach: Wypożyczone
Przeczytana: listopad 2015

Było to moje wyzwanie czytelnicze roku 2015 – bo powieść czytało mi się trudno. Czytałam fragment, później przerywałam ze złością, a kiedy wracałam – zdawałam sobie sprawę, że muszę zaczynać od początku. Po przeczytaniu całości, mam poczucie, że to powieść dziwna, wyjątkowo smutna, niejednoznaczna, trudna, dla której trzeba poszukać własnych interpretacji.

Na okładce wydania mojej książki jest opis, że to historia pięciu(!) przyjaciół w latach 60 i 70 w Rosji i ich problemy z władzą państwową – niczym u Kafki, czy Bułhakowa.

I w sumie - tak też można widzieć tę powieść. Tylko, że ja uważam, że główny bohater jest jeden i jest to młody Anatol(Tola) von Steinbock, a każda z pięciu postaci: pisarz, lekarz, rzeźbiarz, muzyk, naukowiec – to tylko możliwe wersje (jakby przyszłość) tego samego chłopaka.

Myślę, że Tola to alter ego samego autora. Autor jest synem Eugenii Ginzburg. Czytałam wcześniej jej powieść „Stroma ściana” i widziałam obraz autora w dzieciństwie i wczesnej młodości, a przede wszystkim czytałam o jego spotkaniu z matką na Kołymie w Magadanie. Widziałam wówczas chłopaka, który został pozbawiony rodziców i wkręcony w straszne tryby państwa totalitarnego. I byłam ciekawa opinii tego chłopca o świecie. W tej książce zobaczyłam to samo spotkanie – ale z innej strony. Zobaczyłam młodego 16-letniego chłopaka, gniewnego, zagubionego, który próbował odnaleźć swoje miejsce na świecie. I wydaje mi się, że tylko w odniesieniu do Toli, możemy mówić o OPARZENIU duszy.

Cała trudność w odbiorze powieści, polega ma jej specyficznej formie. Jest to powieść szkatułkowa, pełna nagłych przeskoków w czasie, subnarracji tj. snów bohaterów, ich halucynacji po alkoholu, gdzie proza przeplatała się z poezją czy pieśniami, i gdzie ciągle dochodziło do zmian narracji z pierwszoosobowej na trzecioosobową.

Ale właśnie forma, zamazywanie ram czasowych, ciągłe przeskoki do różnych bohaterów, czasami tak nagłe, że nie zauważałam, że czytam już o innym bohaterze – powodowało, że zaczęłam się zastanawiać nad celem takiego opisu bohaterów. Miałam wrażenie, że kręcę się wraz z bohaterami na karuzeli. Na początku myślałam, że takie właśnie ujęcie służy podkreśleniu absurdalności świata przedstawionego, później, że rozmazanie świata rzeczywistego ma na celu uogólnienie losów inteligencji rosyjskiej w czasach postalinowskich. Wreszcie pomyślałam, że jeśli bohater jest jeden – to czy ma znaczenie o którym z jego wcieleń czytam? Wreszcie – dlaczego każdy z 5 bohaterów nosił nazwisko Apolinariewicz? Nie byli spokrewnieni. Może to od Apolla – czyli patrona artystów? A może to samo imię symbolizuje tego samego bohatera?

Mocne było, kiedy każdy z bohaterów dochodził do momentu zrozumienia, że każde dzieło literackie czy artystyczne może zostać wykorzystane przez władzę, że każde doświadczenie naukowe czy medyczne może zostać wykorzystane jako śmiercionośna broń przeciwko ludziom lub też może służyć umacnianiu wizerunku władzy.

Na minus tej powieści działał sposób ukazania kobiet z Maszą, Alisą czy Niną na czele. Biorę pod uwagę, że skoro bohater jest jeden, to może i obraz kobiety także jest jeden? Ale sprowadzenie każdej postaci kobiecej do bycia prostytutką lub bezmózgim obiektem seksualnym – to zbyt wiele, nawet jeśli w zamierzeniu miało to służyć podkreśleniu absurdalności świata. Dla równowagi – mężczyźni także powinni kupczyć swoim ciałem – wtedy absurd zostałby odhaczony na plus.

Uważam, że powieści tej bardzo zaszkodziło porównywanie do Bułhakowa, Sołżenicyna, Tołstoja, Kafki. Slogany reklamowe na okładce – czasami są przekleństwem! Zgadzam się, że powieść w istocie dotyczy problemów społeczeństwa rosyjskiego, konkretnie inteligencji rosyjskiej i że jest oskarżeniem systemu – ale to nie znaczy, że autor przypomina stylem Tołstoja czy Bułhakowa czy Kafkę. Zgadzam się, że w powieści mamy absurd czy groteskę – ale powieść nie przypomina w wymowie „Mistrza i Małgorzaty” czy „Procesu”.Po co czytelnikowi, z góry, narzucać oczekiwania, nawiązania czy interpretacje? Ale jeśli już porównywać Aksionowa do jakiegoś pisarza rosyjskiego, to chyba do Gogola – zwłaszcza kiedy widzimy pesymizm i marazm świata, groteskę i zniszczone społeczeństwo.

Jeśli ktoś lubi trudne, niejednoznaczne, groteskowe ujęcia świata – jest to książka dla niego.

PS. Na zakończenie - niech mi ktoś powie kim właściwie był Patrick Thunderjet? Obcokrajowiec, który mówił wszystkimi językami, obieżyświat, który towarzyszył każdemu z bohaterów. Był obserwatorem – a tacy bohaterowie zawsze zwracają moją uwagę. Mam tylko wątpliwości, czy był postacią realną???

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Konan Destylator

Ósmy, i jak dotąd ostatni tom opowieści o polskim bohaterze narodowym. Kalosze (plus nieśmiertelne i zabójcze skarpety), papucha, krowiak i Semen u bo...

zgłoś błąd zgłoś błąd