Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Zwyczajny facet

Zwyczajny facet

Autor:
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Zysk i S-ka
data wydania
ISBN
978-83-7506-576-3
liczba stron
352
język
polski
typ
papier
dodała
niebieska
5,97 (804 ocen i 129 opinii)

Opis książki

Czasem kopnięcie losu przynosi nam wyzwolenie... Pozbawiony pracy Wiesiek dowiaduje się od swego kumpla, że jest dobra praca, ale daleko poza domem. Przyjmuje ją z wątpliwościami i nadzieją, zresztą skorzystałby z każdej szansy, byle przerwać poniżający stan pałętania się po domu, bycia utrzymankiem własnej żony. Silne i prawdziwe męskie przyjaźnie pozwalają mu z humorem i dystansem przeżywać życi...

Czasem kopnięcie losu przynosi nam wyzwolenie...
Pozbawiony pracy Wiesiek dowiaduje się od swego kumpla, że jest dobra praca, ale daleko poza domem. Przyjmuje ją z wątpliwościami i nadzieją, zresztą skorzystałby z każdej szansy, byle przerwać poniżający stan pałętania się po domu, bycia utrzymankiem własnej żony. Silne i prawdziwe męskie przyjaźnie pozwalają mu z humorem i dystansem przeżywać życiowe porażki i uwierzyć, że trzeba iść naprzód i poszukiwać sensu życia, nawet gdy wszystko jest przeciw i ma się ponad pięćdziesiąt lat.
Los bywa szczodry... W jesiennych barwach Mazur oraz w zimowym krajobrazie Finlandii Wiesiek odnajduje nieznane mu dotąd znaczenie miłości - dojrzałej i mądrej - i kobietę, której tak długo szukał.
Małgorzata Kalicińska w swej nowej powieści - Zwyczajny facet - w stylu znanym z bestsellerowego Domu nad rozlewiskiem po raz kolejny udowadnia, że miłość może połączyć i uzdrowić pokaleczone osoby i być nadzieją na spełnione życie. Jesienią też rozkwitają kwiaty...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2010

źródło okładki: http://www.sklep.zysk.com.pl/zwyczajny-facet.html

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 150
Marlena | 2013-11-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 listopada 2013

Wiesiek, główny bohater żeni się z dziewczyną swoich marzeń, i wtedy zaczyna się jego koszmar. Facet okazuje się strasznym pierdołą (jak sam siebie określa), nie potrafi postawić się żonie i jej psychicznej przemocy. Jest uległy, cichy, cierpliwie znoszący humory żony jednocześnie zarabiający spore pieniądze, dbający o dom i dzieci. Traci kontakt z przyjaciółmi i rodziną, nigdzie nie wychodzi. Jego życie to praca i dom. Sprząta, gotuje, zarabia pieniądze i siedzi cicho, aby przez przypadek jakimś słowem nie urazić swojej pani. Gdy traci pracę i zostaje bezrobotny, żona jeszcze bardziej go nęka. Znajduje pracę w Finlandii i tam z daleka od rodziny odkrywa że można żyć inaczej. Robi karierę, czuje się dowartościowany, poznaje nowych ludzi świetnego przyjaciela, który "otwiera mu oczy" i pomaga zacząć nowe życie.
Czyta się dobrze, czasem wkurza, czasem śmieszy a czasem nawet wzrusza.

książek: 989
Ulka | 2014-08-05
Przeczytana: 05 sierpnia 2014

Jest wiele słabszych ocen o tej książce, ale ja tak nie uważam.
Przede wszystkim ta powieść obrazuje,że nie zawsze winny jest mężczyzna. To,że Wiesiek nazywał siebie "pierdoła" trochę jest w tym racji.
Ale czego nie robi się dla bliskiej sercu osoby?
Może tak też odczuwał i ten mężczyzna. Dla mnie był po prostu za dobry. Brak mu było pewności siebie wobec własnej żony. Tak go ukierunkowała,że czuł się przy niej mały i bezbronny. Żal mi go było,ale też trochę denerwował. Gdyby choć trochę więcej umiał postawić na swoim może dogadał by się z żoną , chociaż wątpię.
Po za tym powieść czytałam z ogromnym zainteresowaniem. Poznałam już styl M. Kalicińskiej i wiem czego oczekiwać czytając jej powieści. Ta historia bardzo przypadła mi do gustu.
Po jej zakończeniu zrozumiałam,że nie ma ludzi idealnych niezależnie czy to kobieta czy mężczyzna.

książek: 1563
keys | 2011-12-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 02 grudnia 2011

Przyznam, ze sięgałam po te książkę z lekkim oporem ze względu na to, iż nie byłam w stanie przebrnąć przez "Dom nad...". Jednak mile mnie zaskoczyła. Wiele ważnych treści zwłaszcza o manipulacji drugą osobą. Dodatkowy plus za pokazanie mężczyzny w roli ofiary chorej i chwiejnej emocjonalnie kobiety.

książek: 380
Bigos | 2011-01-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 stycznia 2011

To już druga w tym miesiącu (po "Lodowej pułapce") historia mężczyzny według kobiety. Ponieważ zazwyczaj nie sięgam po takie książki, jest to dla mnie coś nowego, ale od razu dodaje, że ani jedna ani druga powieść nie zachęciła mnie do tego by nadal sięgać po takie historie. Obie są raczej przykładem tego, że może lepiej niech o mężczyznach piszą mężczyźni, a o kobietach kobiety.

Wiesiek to facet po pięćdziesiątce, który miał bardzo głupią żonę. Żona była bardzo czepialska, robiła głośne awantury i w ogóle zatruwała Wieśkowi życie ale on trwał przy niej bo ją kochał. Jednakże po kilkunastu latach, po których nawet święty przeszedłby na złą stronę mocy, Wiesiek doznał olśnienia. Wyjechał do Finlandii i dzięki różnym innym kobietom oraz kumplom i oczywiście lekarstwu na każdą życiową porażkę czyli mazurskiej wsi, powoli odseparowywał się od toksycznej żony by w końcu znaleźć szczęście w ramionach dobrej, spokojnej i miłej kobiety.

Oto moja skrócona wersja nowej powieści pani Kaliciński...

książek: 5164
allison | 2011-05-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 maja 2011

Arcydzieło to nie jest, ale czyta się lekko i przyjemnie, podobnie jak inne powieści Kalicińskiej.
Plusem jest zakończenie, które okazało się zupełnie inne niż sądziłam:).

książek: 270
Karo | 2013-07-16
Na półkach: Przeczytane

Po tej książce kobiety otwierają oczy. Małgorzata Kalicińska dokonała rzeczy niemożliwej wcielając się w mężczyznę i przedstawiając męski punkt widzenia. Po polemice z płcią przeciwną okazuje się, że przestawiła ten sposób widzenia bez żadnej ujmy ani specjalnego dodatku.
Dla mnie kategoria nie tylko MUST READ, ale i MUST HAVE.
Rzadko kiedy zdarza się żeby podczas czytania mówić do siebie w myślach - tak rzeczywiście jest i tak rzeczywiście jest to odbierane.
Kłaniam się nisko przed Panią Kalicińską.

książek: 3844
malineczka74 | 2010-11-15
Przeczytana: 14 listopada 2010

Zauroczona "Domem nad rozlewiskiem" i nieco rozczarowana "Fikołkami na trzepaku " sięgnełam po "Zwyczajnego faceta" .Jeśli Kalicińska napisała tak świetną powieść o kobiecie po przejściach Małgosi to zapewne stać ją było na napisanie ciekawie i mądrze o facecie z bagażem doświadczeń.Jednak lektura "Zwyczajnego faceta " pokazała ,że ta powieść to totalny gniot,a postać Wieśka jest bardzo nudna.
Rozczarowanie na maksa - bo jak zachwycić się powieścią , która razi po wieloma względami ? Okładka - oczywiście nie świadczy o książce ,ale jest pasująca w tym wypadku do lektury - taka nijaka.
Wiesław - facet po pięćdziesiątce - a jednak niedojrzały emocjonalnie i nie wiedzący czego chce.Mimo wielu zyciowych doświadczeń nie umie wyciągnać wniosków i nadal popełnia te same błędy.Niby wykształcony inżynier ,a zachowuje się prymitywnie i tak się wyraża - nie widać po nim grama inteligencji.Poddaje się losowi ,nie umi zawalczyć o swoje - idzie na totalną łatwiznę - przecież to fajtłapa i niedorajda...

książek: 1046
Katherina87 | 2012-11-22

Czasem kopnięcie losu przynosi nam wyzwolenie… Pozbawiony pracy Wiesiek dowiaduje się od swego kumpla, że jest dobra praca, ale daleko poza domem. Przyjmuje ją z wątpliwościami i nadzieją, zresztą skorzystałby z każdej szansy, byle przerwać poniżający stan pałętania się po domu, bycia utrzymankiem własnej żony. Silne i prawdziwe męskie przyjaźnie pozwalają mu z humorem i dystansem przeżywać życiowe porażki i uwierzyć, że trzeba iść naprzód i poszukiwać sensu życia, nawet gdy wszystko jest przeciw i ma się ponad pięćdziesiąt lat. Los bywa szczodry… W jesiennych barwach Mazur oraz w zimowym krajobrazie Finlandii Wiesiek odnajduje nieznane mu dotąd znaczenie miłości – dojrzałej i mądrej – i kobietę, której tak długo szukał. Małgorzata Kalicińska w swej nowej powieści – Zwyczajny facet– w stylu znanym z bestsellerowego Domu nad rozlewiskiem po raz kolejny udowadnia, że miłość może połączyć i uzdrowić pokaleczone osoby i być nadzieją na spełnione życie. Jesienią też rozkwitają kwiaty...

książek: 248
sara | 2014-03-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 marca 2014

Jak dla mnie po prostu świetna! Może pojawia się wiele krytyk na jej temat, może się nie podobać ukazanie problemów tylko z jednej perspektywy oraz wiele do życzenia pozostawia też język. Jeżeli jednak narratorem jest zwyczajny (!) facet to on tak będzie pisał i się wyrażał. Który normalny pracownik stoczni będzie mówił wygórowane teksty?... Podoba mi się też portret Aśki. Wreszcie konkretny obraz baby, zwykłej jędzy, który nie jest ani grama przesłodzony. Żyjemy w czasach, gdzie wiele jest takich kobiet i dobrze,że p. Kalicińska ukazała to w swojej książce. Wydaję mi się, że w nie których sytuacjach , moje drogie Panie, możemy odnaleźć swoje odbicie. Często przesadzamy, drobiazgi urastają do rangi wielkich problemów... Powieść daje do myślenia!

książek: 2889
szczypiorek5 | 2011-01-27
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 27 stycznia 2011

To nie jest książka dla nastolatek, z całym szacunkiem dla wieku.
Mój ulubiony cytat z Zafona o tym ,że książka jest lustem i widzisz w niej tylko to co masz w sobie- znajduje tu zastosowanie.
Nie będzie się podobała młodym ludziom opowieść o 50-letnim mężczyźnie, który ma satrapę za żonę, który nie może znaleźć pracy w swoim zawodzie stoczniowca i nie chce też naprawiać pralek albo przekwalifikować się na fryzjera-znajduje prace w Finlandii.
Ten wyjazd pozwala mu spojrzeć z dystansu na swoje życie, małżeństwo.
Zastanowić się czy coś można zmienić, czy chce dalej miotać się między szaleństwami małżonki i niewypowiedzianymi pretensjami dzieci.
Książka napisana jest męskim językiem, z męskiego punktu widzenia.
Jest to jej zaleta ale i wada bo czasami drażni styl ,sposób narracji,opisy.
Daje trzy gwiazdki bo nie czytałam jej jednym tchem ,czegoś mi brakowało.
Czy ją polecam? Tak, ale tym "dojrzalszym". Młodzież może czuć się znużona a nawet zniesmaczona (wszak ludzie po 50 nie uprawiają...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
  • Cicha 5
    Cicha 5
    Katarzyna Bonda, Katarzyna Michalak, Natasza Socha, Małgorzata Kalicińska, M...
  • Kochana moja
    Kochana moja
    Małgorzata Kalicińska, Basia Grabowska
  • Życie ma smak
    Życie ma smak
    Małgorzata Kalicińska
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd