Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasto Kości

Cykl: Dary Anioła (tom 1)
Wydawnictwo: Mag
7,81 (20133 ocen i 2060 opinii) Zobacz oceny
10
4 482
9
3 405
8
4 056
7
3 928
6
2 285
5
1 069
4
400
3
336
2
89
1
83
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
City of bones
słowa kluczowe
Fantasy
język
polski
dodała
VampiresGlam

Inne wydania

książka dla młodzieży o aniołach i wampirach, napisana przez Cassandrę Clare, wydana w Polsce 17 czerwca 2009 roku. Jest to pierwsza część serii Dary Anioła

 

Brak materiałów.
książek: 304
Yenna | 2015-08-22
Na półkach: Przeczytane

Genialna książka!Wszystko mi się w niej podobało,aczkolwiek najbardziej urzekł mnie ten oto fragment:
-Kiedy chłopiec miał sześć lat, ojciec dał mu sokoła do polowań. ,,Sokoły to drapieżniki, zabijają inne ptaki", powiedział. ,,Nocni Łowcy nieba". Sokół nie lubił chłopca, chłopiec nie lubił sokoła. Jego ostry dziób przyprawiał go o niepokój ,jasne oczy wciąż go obserwowały. Gdy tylko chłopiec się doń zbliżał, ptak atakował go dziobem i pazurami. Przez wiele tygodni jego nadgarstki i ręce wciąż krwawiły. Nie wiedział, że ojciec wybrał sokoła, który przez ponad rok żył na wolności, i dlatego oswojenie go było prawie niemożliwe .Ale chłopiec próbował, bo ojciec kazał mu wytrenować sokoła ,a on chciał zadowolić ojca. Przebywał z sokołem cały czas, nie dawał mu spać, wciąż do niego mówiąc albo nawet grając muzykę, bo zmęczonego ptaka łatwiej oswoić. Nauczył się używać sprzętu: rękawicy, pęt, kaptura, rzemienia, którym przywiązywał sobie sokoła do nadgarstka. Powinien trzymać go w ciemności, ale nie potrafił się do tego zmusić. Zamiast tego siadał tam, gdzie ptak mógł go widzieć, dotykał go i głaskał po skrzydłach, żeby zdobyć jego zaufanie. Karmił go z ręki, ale z początku ptak nie chciał jeść. Później jadł tak łapczywie, że kaleczył mu dziobem dłonie. Ale chłopiec był zadowolony, bo zrobili postępy. Chodziło mu o to, żeby ptak dobrze go poznał, nawet jeśli ranił go do krwi. Chłopiec zaczął dostrzegać, że sokół jest piękny, że jego smukłe skrzydła są stworzone do szybkiego lotu, że jest silny i szybki, dziki i łagodny. Kiedy nurkował ku ziemi, poruszał się jak światło. Gdy nauczył się krążyć i wracać na jego nadgarstek ,chłopiec omal nie krzyczał z radości. Czasami ptak wskakiwał mu na ramię i wsadzał dziób w jego włosy. Chłopiec wiedział, że nie tylko jest oswojony, ale i doskonale wytrenowany, poszedł do ojca i pokazał mu, czego dokonał. Spodziewał się pochwały, ale ojciec wziął ptaka, teraz oswojonego i ufnego, i skręcił mu kark. ,,Mówiłem ci ,że masz uczynić go posłusznym", powiedział i rzucił bezwładne ciało na ziemię. ,,A ty nauczyłeś go kochać. Sokoły nie mają być kochanymi,domowymi pupilami. Są dzikie ,gwałtowne i okrutne. Ten ptak nie został wytresowany, tylko złamany". Później, kiedy chłopiec został sam, płakał nad przyjacielem, aż w końcu ojciec przysłał sługę po martwego ptaka i kazał go pogrzebać. Chłopiec już nigdy więcej nie płakał i nigdy nie zapomniał tego, czego się nauczył: że kochać to niszczyć i że być kochanym to znaczy zostać zniszczonym.
Polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Co robi język za zębami?

Gimnastyka buzi i języka! „Chodzi mi o to, aby język giętki / Powiedział wszystko, co pomyśli głowa (…)” – pisał Juliusz Słowacki, zaś słowa te powin...

zgłoś błąd zgłoś błąd