Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kolonia karna

Tłumaczenie: Wojciech Fladziński
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Skorpion". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,7 (27 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
5
7
14
6
4
5
1
4
1
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Penal Colony
data wydania
ISBN
83-85661-91-3
liczba stron
368
słowa kluczowe
Kolonia, karna
język
polski
dodała
dona

Skalista wysepka u wybrzeży Kornwalii, niegdyś rezerwat przyrody, staje się miejscem dożywotniego zesłania najgroźniejszych przestępców, psychopatów i terrorystów. W tym więzieniu bez krat, murów i strażników pozostawieni własnemu losowi skazańcy sami ustalają reguły życia na wyspie. W wyniku tragicznej pomyłki sądowej, pewnego lipcowego dnia dołącza do nich Anthony Routledge - typowy...

Skalista wysepka u wybrzeży Kornwalii, niegdyś rezerwat przyrody, staje się miejscem dożywotniego zesłania najgroźniejszych przestępców, psychopatów i terrorystów. W tym więzieniu bez krat, murów i strażników pozostawieni własnemu losowi skazańcy sami ustalają reguły życia na wyspie. W wyniku tragicznej pomyłki sądowej, pewnego lipcowego dnia dołącza do nich Anthony Routledge - typowy przedstawiciel brytyjskiej klasy średniej. Rozpoczyna się koszmar. Mimo zwątpienia, rozpaczy i paraliżującego strachu, bohater podejmuje bezwzględną walkę o przetrwanie. Książka wykracza poza ramy typowej powieści sensacyjnej.

 

źródło opisu: okładka

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 22
Daniel | 2012-12-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 grudnia 2012

Dialog kończący między więźniami przy keczu podczas gdy orki zaspokoiły swoje zaciekawienie nimi i odpłynęły był świetny.Strach dał im się wszystkim we znaki. Niektórym w majtki. Mój ulubiony.

Szkoda pana Kinga.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hokkaido. Japonia bez gejsz i samurajów

O jakich miejscach w Japonii pisze się najmniej? O archipelagu Riukiu i o Hokkaido. Pierwsze jest na tyle małe i na tyle "egzotyczne", że ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd