Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Listy nad oceanem

Wydawnictwo: Filipinka
6,13 (16 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
0
7
4
6
5
5
6
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-904937-0-5
liczba stron
120
język
polski
dodała
Barbara

W sobotę pojechałam do telewizji. U portiera czekała na mnie przepustka, dalej miałam iść sama. Tak dziwnie się czułam, patrząc na znajome z ekranu twarze. Szłam wzdłuż długiego korytarza i szukałam Studia 2. Przed każdym studiem jest bufet i stoliki, przy których siedzą ONI. Nie powiem, to jest dreszcz. Usiadła w bufecie i czekałam na tamtego faceta. Miałam na sobie dżinsy, czarny T-shirt z...

W sobotę pojechałam do telewizji. U portiera czekała na mnie przepustka, dalej miałam iść sama. Tak dziwnie się czułam, patrząc na znajome z ekranu twarze. Szłam wzdłuż długiego korytarza i szukałam Studia 2. Przed każdym studiem jest bufet i stoliki, przy których siedzą ONI. Nie powiem, to jest dreszcz.
Usiadła w bufecie i czekałam na tamtego faceta. Miałam na sobie dżinsy, czarny T-shirt z dużym dekoltem, taki, który zawsze zsuwa mi się z jednego ramienia. Gapiłam się na przechodzących korytarzem ludzi i nie zauważyłam, że rudy facet stoi przede mną i przygląda mi się bez słowa.
- To ty jesteś od Maćka - bardziej stwierdził niż zapytał.
Kiwnęłam głową.
- Dzieci nie zatrudniamy, chyba że w młodzieżowej. Ile masz lat? - zapytał wreszcie.
- Siedemnaście - powiedziałam zupełnie niepotrzebnie, bo powinnam była odejść bez słowa.
- Niemożliwe! Wyglądasz na czternaście - ciągle taksował mnie wzrokiem. - No i jesteś za niska.
- Za to mam trzydzieści centrymetrów mniej w talii niż w biodrach. Jak Marilyn Monroe - dodałam i odwróciłam się tyłem.
Wpadłam na Wiktora Zborowskiego, któremu sięgałam do pasa i pobiegłam przed siebie długim korytarzem.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1951
Tinkerbelle | 2013-02-08

Książka miła, ale nie przesłodzona. Sądzę, że w dość dobry sposób pokazuje skomplikowany emocjonalnie świat relacji nastolatek...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sedinum. Wiadomość z podziemi

Wciagnela mnie historia. Znam Szczecin, a okazalo sie ze bardzo niewiele o nim wiedzialam. Co do stylu zas i postaci...Ostatnie rozdzialy byly dla...

zgłoś błąd zgłoś błąd