Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nikt, byle kto

Tłumaczenie: Zofia Chądzyńska
Seria: Proza Iberoamerykańska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,25 (76 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
11
8
19
7
29
6
7
5
4
4
3
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Alguien que anda por ahi
data wydania
ISBN
83-08-00369-9
liczba stron
147
język
polski
dodał
falka

Cortázar pisze "takes". Wciąż krąży w tych samych rejonach, bada te same strefy ludzkiej egzystencji, wciąż powraca do tych samych labiryntów - zamkniętych struktur, gdzie w lepkiej atmosferze snu, niepokoju, trwogi, nieuzasadnionej wrogości poruszają się bezwolnie, czy też raczej wbrew woli, jego bohaterowie. Konstruuje swoje zaskoczenia, sprawdza różne warianty gry, której schemat jest w...

Cortázar pisze "takes". Wciąż krąży w tych samych rejonach, bada te same strefy ludzkiej egzystencji, wciąż powraca do tych samych labiryntów - zamkniętych struktur, gdzie w lepkiej atmosferze snu, niepokoju, trwogi, nieuzasadnionej wrogości poruszają się bezwolnie, czy też raczej wbrew woli, jego bohaterowie. Konstruuje swoje zaskoczenia, sprawdza różne warianty gry, której schemat jest w większości wypadków ten sam: wtargnięcie absurdu w zwykłą, codzienną rzeczywistość. Bo choć trafiają mu się opowiadania realistyczne - w tym tomie jest ich ponad trzy czwarte - to jednak fantastyka, absurd sytuacyjny, mniej lub bardziej krzywe zwierciadło rzeczywistości dominują jak dotąd w jego prozie. A ponadto realizm Cortázara wydaje się na ogół dosyć wątpliwym realizmem. Prawie zawsze zawiera jakiś element niecodzienności, odmienności, nasyca go klimat niepokoju czy wręcz grozy, nasuwając podejrzenia jakichś niedopowiedzeń ukrywających jego drugą stronę. (...). Cortázar nie usiłuje nikogo nawracać. Sam zresztą nie jest pewien, jak wygląda i czy istnieje jakiś rewers naszej rzeczywistości. Pragnie tylko zbudzić nas z letargu, zaszczepić niepokój, nieufność wobec wszelkich prawd zbadanych i wyjaśnionych raz na zawsze.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2017-06-14
Na półkach: Literatura, Przeczytane

Ciekawy zbiór opowiadań, dla mnie pozytywne zaskoczenie, bo do tej pory byłem dość nieufny w stosunku do twórczości Cortazara. Ale pierwsze spotkanie okazało się udane, choć muszę przyznać, że nie zawsze nadążałem za myślą autora.
Historie z tomu „Nikt, byle kto” krążą generalnie wokół dwóch tematów: politycznych i obyczajowych. Zwykle mają ciekawy punkt wyjścia i zaskakującą puentę, argentyński pisarz sprawnie operuje piórem, czasami eksperymentuje trochę z narracją, często posługuje się ironią, nie unika też motywów kontrowersyjnych. Trzeba powiedzieć, że nie wszystkie utwory są równie udane, ale nawet w tych gorszych widać spory potencjał. Mamy tu na przykład historię małżeństwa, które w ramach ucieczki od rutyny postanawia dać sobie więcej obyczajowej swobody, co będzie miało poważne konsekwencje dla ich związku. Jest też ironiczna opowieść o podróży dwóch przyjaciółek do Włoch, w której jedna z postaci komentuje co jakiś czas toczące się wydarzenia wchodząc w polemikę z autorem tekstu. Jest też parę dość enigmatycznych (i przez to chyba uniwersalnych) opowiadań o zabarwieniu politycznym, na przykład historia tajemniczej transakcji, do której ma dojść podczas walki bokserskiej Monzon – Napoles, a która dla jednego z jej uczestników kończy się w dość nieoczekiwany sposób.
Miłośnicy krótkiej formy nie powinni być rozczarowani.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wielki marynarz

Ta książka jest dla mnie orgniczna. Opisy Catherine są tak sugestywne i obrazowe, że czytając miałam wrażenie, że to mi cierpnie skóra przeżarta solą....

zgłoś błąd zgłoś błąd