Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Islandzkie zabawki

Wydawnictwo: Pascal
5,42 (79 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
5
7
12
6
19
5
11
4
7
3
9
2
5
1
4
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7513-761-3
liczba stron
191
słowa kluczowe
islandia, reportaż, podróż
język
polski
dodała
Miranda

Nowy tytuł z serii podróżniczej Wydawnictwa Pascal „Mój prywatny świat” – „Islandzkie zabawki” - to słodko-gorzka relacja cieszyńskiego poety Mirosława Gabrysia z malowniczej wyspy. Wyspa - znana ostatnio ze swojego nie-sławnego wulkanu - jest czynnym wulkanem ludzkich emocji i wydarzeń wartych poznania. Autor pokazuje Islandię jako azyl – azyl pogrążony w gospodarczym kryzysie. Kreśli również...

Nowy tytuł z serii podróżniczej Wydawnictwa Pascal „Mój prywatny świat” – „Islandzkie zabawki” - to słodko-gorzka relacja cieszyńskiego poety Mirosława Gabrysia z malowniczej wyspy. Wyspa - znana ostatnio ze swojego nie-sławnego wulkanu - jest czynnym wulkanem ludzkich emocji i wydarzeń wartych poznania. Autor pokazuje Islandię jako azyl – azyl pogrążony w gospodarczym kryzysie. Kreśli również bez czułości sylwetki Polaków i pozostałych emigrantów, szukających na wyspie lepszego życia lub przygód. Islandia w oczach Gabrysia przypomina momentami rozrzucone zabawki w dziecięcym pokoju.

„Islandzkie zabawki” jest książką melancholijną, ale napisaną z rockowym pazurem, książką inteligentną, przenikliwą, dowcipną, chwilami ironiczną i złośliwą. Ma ona formę dziennika z podróży i z życia w odległym kraju, w którym kronikarski opis przeplatają refleksje autora, relacje z zabawnych i gorzkich przygód, a także wypadki i przypadki miłosne z pełną temperamentu Karoliną.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (170)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 126
Przemek | 2013-12-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 grudnia 2013

Nie mam pomysłu dla kogo i w jakim celu napisana jest ta książka. Na pewno nie dla tych którzy interesują się pięknem przyrodniczym Islandii bo o tym raptem kilkanaście stron jest. To nie jest też książka dla osób chcących poczytać o mniejszości polskiej na Islandii bo autor ma jedynie do powiedzenia że to chamy, prostacy i dusigrosze. O Islandczykach też się niewiele dowiedzieć można poza tym że tamtejsze kobiety są grube.

To jest chyba po prostu książka dla samego autora by podniósł sobie ego. Ze swoją kobietą są ponad wszystko i wszystkich napływowych w Islandii bo permanentnie przepijają otrzymane wynagrodzenie w knajpach i rozbijają się po koncertach.

Jeszcze jeden niezmiernie ważny element - książka jest pisana bardzo chaotycznie, rwane historyjki kreślone knajpianym językiem. Najlepiej też wprowadzić się w stan autora i czytać na lekkim rauszu - trochę lepiej wchodzi.

książek: 21
glosna_samotnosc | 2014-07-29
Na półkach: Przeczytane

Miałem serdecznie dosyć po jakichś 30 stronach, ale czytałem dalej tylko dlatego, że przyświecała mi nadzieja napisania tej opinii. Rozumiem tych, którzy czytają, bo o Islandii pisze się u nas niewiele, ale jeśli ktoś nie ma takiego parcia, to niech nie czyta. Pół biedy, gdyby z książki wiało tylko nudą - opisami dnia codziennego, kupna samochodu, kolejnych przeprowadzek, co to kogo obchodzi, każdy przez to przechodził dziesiątki razy w życiu, ale dałoby się znieść. Dałoby się znieść i to, że informacje o samej Islandii, czyli to, czego spodziewa się czytelnik, giną w tym morzu nudy. Autor po prostu najwyraźniej nie ma o Islandii nic do powiedzenia, więc wypełnia te nieszczęsne 200 stron byle czym. Ale już trudno znieść setki infantylnych żartów i żarcików, wulgarny język, pseudofilozoficzne rozważania o życiu i sztuce, rosnącą z każdym kolejnym zdaniem niechęć do narratora i jego prostactwa, od którego tak usilnie odżegnuje się w kontaktach z Polakami w swoim imigranckim życiu....

książek: 175
jsulav | 2013-07-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lipca 2013

Kolejny wsiun polak jedzie na Islandię. Kto mu dał komputer i zainstalował worda, życzę piekła.

książek: 2
kkonarrs | 2015-01-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 stycznia 2015

Stylistycznie książka napisana jest okropnie, wiele nudnych momentów.

książek: 53
Weroniko | 2014-11-12
Na półkach: Przeczytane

Lubie literaturę podróżniczą. Lubię na kartach książek powoli poznawać nieznane miejsca, kulturę, ludzi żyjących w innych realiach. Niestety czytając "Islandzkie zabawki" poznałam głównie autora książki. Może nie byłoby to najgorsze gdyby nie to, że w moich oczach okazał się on hipokrytą z bardzo negatywnym podejściem do Polaków. Dodatkowo nie poznałam zbyt dobrze kraju, w którym zamieszkał autor, ludzi, z którymi się zetknął, kultury, w której mógł się zanurzyć. Szkoda, bo mogło być ciekawie, a coś po drodze się nie udało.

książek: 95
Daniel | 2016-05-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 maja 2016

Książka zawiera 200 stron marudzenia przedstawiciela polskiej emigracji. Przedstawiciela, który traktuje z góry innych przedstawicieli tej samej grupy, mimo, że w trakcie opisywanego przez siebie trzyletniego pobytu popełnia wszelkie grzechy, za jakie Polacy za granicą mogą być krytykowani: nie uczy się miejscowego języka, nie uczy się żadnego innego języka, nie podnosi kwalifikacji (nie posiadając żadnych nabytych wcześniej), łamie prawo, nie stawia się na rozmowy o pracę, nadużywa alkoholu itp itd. Życie codzienne opisane w krótkich tzw. "rozdziałach" za pomocą prostego języka upiększanego często strasznie irytującym szykiem przestawnym. Z plusów - proza życia codziennego w odległym kraju opisana jest dość barwnie i szczegółowo, dzięki knajpiano-koncertowym zainteresowaniom autora poznajemy dość szczegółowo muzyczną scenę Islandii a także wskazówki co do pozycji miejscowej literatury i filmu, parę ciekawych celów wycieczek, od czasu do czasu celne pseudofilozoficzne...

książek: 60
littleboy1989 | 2015-01-31
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 02 grudnia 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Bardziej to pamiętnik emigranta niż książka podróżnicza. Dużo wątków prywatnych.

książek: 284
Katarzyna Lach | 2015-08-24
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 24 sierpnia 2015

Islandii w tej książce o Islandii jest niewiele i niezbyt dużo o tej pięknej wyspie można się z niej dowiedzieć; za to całkiem sporo o autorze, który jest malkontentem o zbyt wysokim mniemaniu o sobie słuchającym całkiem niezłej muzyki. Autor odcina się od Polaków na wyspie, narzekając, że nad rozwój umysłowy przedkładają porządne narąbanie się, jednak sam od alkoholu nie stroni (ale jazda na kacu bez prawa jazdy to pewnie typowe islandzkie zachowanie) a po 2 latach na wyspie języka nie nauczył się w ogóle. Co więcej nie ustaje w krytyce rodaków, którzy przyleciwszy na wyspę za pieniądzem, na zarabianiu i odkładaniu tychże się skupiają. W głowie się to autorowi nie mieści.
Niewiele wniosła ta książka w moje życie, jednak czyta się ją szybko nie tracąc zbyt wiele czasu.

książek: 47
Fryderyk | 2016-01-15
Na półkach: Przeczytane

Ta książka jest świetna, tyle że nie można traktować jej jako przewodnik. Jest to zbiór ni to opowiadań, ni to felietonów, ni to reportaży. Porządna dawka poczucia humoru, szalone przygody emigranta. Czyta się jednym tchem.

książek: 939
Salma | 2011-08-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Przeczytam wszystko, co napisano o Islandii. Książka zaciekawiła mnie tym bardziej, że napisał ją Polak - będą więc pewnie odniesienia do polskich realiów, mentalności, tradycji itp. Autor posługuje się lekkim językiem i w sposób przystępny opisuje codzienne życie Polaka na wyspie. Całkiem miło przeczytać subiektywną opinię na jakiś temat i to w tej pozycji cenię - nie jest to zbiór ogólnych informacji o kraju, a raczej zestaw osobistych spostrzeżeń i komentarzy. Jak dla mnie trochę zbyt wiele opisów koncertów muzycznych, ale da się je szybko "przeskoczyć" (w ogóle całą książkę czyta się jednym haustem). Nieco natrętne są wstawki na temat grubiańskich, bezczelnych i prostackich Polaków w Islandii. W końcu autor też z Polski pochodzi, a za prostaka się nie uważa. Ogólnie rzecz biorąc - książka bardziej rozrywkowa, aniżeli dostarczająca niezwykle przydatnych i ciekawych informacji. Niemniej jednak - warto poczytać. W końcu to o Islandii.

zobacz kolejne z 160 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd