Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Stefania czyli Szczęśliwy powrót Trędowatej

Cykl: Saga rodu Michorowskich (tom 1)
Wydawnictwo: Reporter
5,81 (26 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
3
7
1
6
7
5
6
4
3
3
2
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8385189203
liczba stron
269
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Poetyka

Już przed wojną, gdy książka Heleny Mniszkówny podbiła czytelników, dużo osób zastanawiało się, czy Stefcia Rudecka i Waldemar Michorowski a także demoniczny, opętany ideą arystokratycznej rasy, hrabia Barski, mają swoje pierwowzory. Rok temu nie istniejąca już redakcja miesięcznika "Reporter" dostała z Ukrainy, z miejscowości Ucziliszcze list z załączonymi fragmentami pamiętnika, który...

Już przed wojną, gdy książka Heleny Mniszkówny podbiła czytelników, dużo osób zastanawiało się, czy Stefcia Rudecka i Waldemar Michorowski a także demoniczny, opętany ideą arystokratycznej rasy, hrabia Barski, mają swoje pierwowzory.

Rok temu nie istniejąca już redakcja miesięcznika "Reporter" dostała z Ukrainy, z miejscowości Ucziliszcze list z załączonymi fragmentami pamiętnika, który opowiadał o losach młodej nauczycielki, niezwykle pieknej dziewczyny, która zakochała się z wzajemnością w krewnym swojej podopiecznej. Z owego pamiętnika wynikało niezbicie jedno, że jego autorka (o losach łudząco podobnych do losów Stefci Rudeckiej) wcale nie umarła. Przeżyła wprawdzie koszmar, który trudno sobie wyobrazić, lecz przeżyła... A jej przeżycia swą sensacyjnością biją na głowę wszystko, co przedstawia Mniszkówna. Pani Helena znała bowiem tylko część losów dziewczyny, którą uczyniła bohaterką "Trędowatej". Będąc któregoś lata na wywczasach w Ucziliszczu, zasłyszała strzępy historii, które posłużyły za kanwę powieści. Ta historia toczyła się tymczasem dalej, a autorka poczytnego w latach międzywojennych romansu nie mogła jej znać w szczegółach. Dlatego uśmierciła Stefcię Rudecką na ostatnich stronach swojej powieści.

Pamiętnik nadesłany do "Reportera" stał się iskrą, która wywołała płomień - jak napisałaby sama Mniszkówna. Dziennikarka posługując się danymi z listu do redakcji i samego pamiętnika odnalazła ich nadawcę. Tak mogła narodzić się współczesna wersja "Trędowatej" (czy nie o niebo lepsza od swojej poprzedniczki?), opisująca bardzo przekonywająco historię zdrady, oszustwa, zawiści i wreszcie triumfu miłości.

Czym posiłkuje się Anna Rohóczanka, pisząc swoją powieść? Przede wszystkim autentycznymi opowieściami z ukraińskiej wsi, skąd przywiozła kilka notesów wspomnień, obserwacji, a tekże legendę, która w tych rejonach jest ciągle żywa. Legendę (prawdę?) - żyjącą nadal wśród prostych ludzi, którzy nigdy nie czytali "Trędowatej", a jednak - opowiadając ją - zachowują się tak, jakby mówili o Stefci Rudeckiej. Stefcia wraca więc na karty polskiej książki, choć prawdziwa pamięć o niej żyje wyłącznie wśród ukraińskich chłopów, którzy nie czytają żadnych książek, a tym bardziej po polsku.

Anna Rohóczanka przełamała barierę nieufności mieszkańców Ucziliszcza i w sfabularyzowanej formie opowie, co się stało ze Stefcią i ordynatem Michorowskim w następnych latach, pisząc nie tylko dramatyczną opowieść o zmartwychwstaniu Stefci, ale i o późniejszych jej losach w kolejnej - po "Powrocie Trędowatej" - książce: "Córka Michorowskich".

[wyd. Reporter, Warszawa 1992]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1551
Klameczka | 2012-01-18
Na półkach: Przeczytane

Kompletnie nieudana próba powrotu Stefani.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zatrzymaj się albo giń

ks Maliński "Malina" jest zdolnym gawędziarzem, kto kiedykolwiek słuchał jego kazań lub wypowiedzi, może potwierdzić. Podobnie jest ze słowe...

zgłoś błąd zgłoś błąd