Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

To ja byłem Vermeerem. Narodziny i upadek największego fałszerza XX wieku.

Tłumaczenie: Ewa Pankiewicz
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Biografie i powieści biograficzne". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Rebis
7,5 (154 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
23
8
42
7
51
6
22
5
3
4
1
3
1
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
I Was Vermeer. The Rise and Fall of the Twentieth Century`s Greatest Forger
data wydania
ISBN
978-83-7510-024-2
liczba stron
280
język
polski
dodała
Emilia

Opowieść o człowieku, który żył w złych dla siebie czasach. Chciał być malarzem, lecz jego sztuka, jego malarstwo krytycy wyśmiali jako beznadziejnie staroświeckie. Postanowił się zemścić, w efekcie czego uknuł plan. Polegał on na okrutnym oszustwie, które przyniosło mu w ciągu dziesięciu lat równowartość pięćdziesięciu milionów dolarów, a także poważanie i szacunek tych, którzy wcześniej z...

Opowieść o człowieku, który żył w złych dla siebie czasach. Chciał być malarzem, lecz jego sztuka, jego malarstwo krytycy wyśmiali jako beznadziejnie staroświeckie. Postanowił się zemścić, w efekcie czego uknuł plan. Polegał on na okrutnym oszustwie, które przyniosło mu w ciągu dziesięciu lat równowartość pięćdziesięciu milionów dolarów, a także poważanie i szacunek tych, którzy wcześniej z niego szydzili.

Historia jednego z największych fałszerzy wszech czasów, trzymająca w napięciu opowieść o zachłanności, nieposkromionej pysze, braku umiaru, zdradzie i sztuce.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (373)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 961
fianiebieska | 2017-04-25
Przeczytana: 25 lutego 2017

Książkę, choć to typowa literatura faktu, czyta się jak najlepszą powieść sensacyjną. Sprawdza się tu znane powiedzenie, że życie pisze najciekawsze scenariusze.

Han van Meegeren, bardzo utalentowany, choć niedoceniony malarz postanawia zemścić się na światku mecenasów i recenzentów malarstwa, tworząc i wprowadzając podstępnie na rynek "nowe" obrazy Vermeera. Same przygotowania trwają latami, choćby zbieranie "autentycznych" płócien,robienie farb wg starych przepisów i stworzenie swojego patentu na krakelurę czyli specyficzną dla starych dzieł siatkę spękań. Obsesja Meegerena nabiera rozpędu z każdym rokiem, kieszenie wypełniają się pieniędzmi, a świat pieje z zachwytu nad cudownie odnalezionymi i wcześniej nieznanymi obrazami XVII wiecznego mistrza malarstwa holenderskiego. Jak skończyła się ta historia? Przeczytajcie sami... ;)

książek: 553
Ssskorpionica | 2015-03-16
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2015
Przeczytana: 16 marca 2015

Historia Hana van Megeerena jest niezwykła. Jest to opowieść o człowieku wzgardzonym przez malarstwo swego wieku, który odnalazł ukojenie i sposób na życie w tworzeniu "nieodkrytych Vermeerów" i który oszukał cały ówczesny świat sztuki sygnując swoje dzieła podpisami dawnych malarzy. Jednocześnie jest to opowieść o mężczyźnie poszukującym spełnienia i akceptacji, próbującym odnaleźć się w świecie, który nieustannie zmieniał swoje oblicze.
Rzadko czytam biografie, ta jednak zainteresowała mnie ze względu na znajomość dzieł Vermeera i muszę powiedzieć, że się nie rozczarowałam. Wynne stworzył doskonałe studium człowieka z problemami psychicznymi, nie zapominając przy tym o jakże ważnej kwestii - oparciu na faktach. Ponadto jest ona naprawdę dobrze skomponowana, a lektura zdecydowanie wciąga.

książek: 1147
Dociekliwy_Kotek | 2011-03-06
Przeczytana: sierpień 2008

Korzystając z nieobecności rodziców, a co za tym idzie trzema dniami bez ograniczeń porządkowo-żywieniowych, z przyjemnością oddałam się rozkoszom lektury: tym razem doskonała zbeletryzowana biografia Hana van Meegerena, największego fałszerza obrazów XX wieku, czyli „To ja byłem Vermeerem” Franka Wynne.
Frapujący temat – barwne życie fałszerza i dokładny, wręcz drobiazgowy opis techniki, jakiej używał do podrobienia autentycznych szesnastowiecznych pigmentów i uzyskania przekonującej krakelury, czyli siateczki pęknięć na powierzchni olejnej farby – w połączeniu z lekkim piórem i starannym warsztatem nie pozostawiają nic do życzenia, jeśli chodzi o warstwę merytoryczną. Wynne sprawnie prowadzi czytelnika tak przez zawiłości dotyczące tajemnic życia i twórczości mistrza z Delft, jak i przez chemiczne rozważania nad strukturami i właściwościami farb, olejów, spoiw, laserunków. Przy takim nagromadzeniu informacji to wprost nie do wiary, ale Wynne nie nudzi. Ani przez chwilę.
„To ja...

książek: 432
glamcoco | 2013-10-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Biografia

Bardzo ciekawa historia fałszerza. Nie spodziewałam się po tej książce tylu ciekawostek, dlatego pozytywnie mnie zaskoczyła. Jest bardzo dobrze napisana, czytanie jej sprawia przyjemność. Książka ta przedstawia szokujące fakty na temat zbiorów muzealnych i wiarygodności świata sztuki. Polecam

książek: 80
LadyBlackCat | 2016-10-11
Na półkach: Przeczytane

Słuchając nie tak dawno „Szmaragdowej tablicy” zainteresowałam się fragmentem, w którym w czasie wojny niemiecki oficer musiał dostarczyć Himmlerowi oryginał obrazu Giorgonego pt. „Astronom”. Ponieważ nie mógł go zdobyć, wpadł na pomysł, że znajdzie dobrego fałszerza, który taki obraz namaluje. Ponieważ „Astronoma” nikt z Niemców nigdy nie widział, fałszerz miał pełną swobodę co do tego, co ten obraz konkretnie miałby przedstawiać. Problem polegał tylko na tym, że znawcy przy pomocy laboratoriów niemieckich mogli wykryć, że obraz powstał w innym okresie czasu, niż żył Giorgone. Fałszerz miał na swoją pracę 2 tygodnie. Na tego, a nie innego fałszerza wskazał inny niemiecki oficer, który zajmował się, mówiąc wprost, rabowaniem dzieł sztuki z muzeów europejskich, znał się więc wyśmienicie na rzeczy. Plan się powiódł, fałszerstwo nie zostało wykryte. Słuchając tego, uznałam, że jest to kompletna bzdura, że nawet w ramach fikcji literackiej, należałoby trzymać się pewnych realiów, a...

książek: 655
Comaberenices | 2011-12-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Bardzo lubię malarstwo Vermeera, więc kiedy tylko zobaczyłam tę książkę w księgarni, stwierdziłam, że musi być moja. Historia Hana van Meegerena, jednego z najsłynniejszych fałszerzy jest niezwykle wciągająca. Poznajemy go jako małego chłopca, który bezsprzecznie posiada wielki talent, ale nie może wykorzystać go w pełni. Najpierw na przeszkodzie staje mu jego własny ojciec, który nie uważa malarstwa za rzecz przydatną w życiu i zabrania synowi malować. Potem, kiedy Han dorasta i poświęca malarstwu coraz więcej czasu, okazuje się, że świat zaczyna ogarniać gorączka impresjonizmu, podczas gdy Han woli malować w tradycyjny sposób. Próby zaistnienia w świecie artystów nie przynoszą pożądanych efektów i w rezultacie Han postanawia upokorzyć tych, którzy ponoć najlepiej znają się na malarstwie.
Książka jest bardzo wciągająca, pokazuje niezwykle dokładnie o ilu rzeczach musiał pomyśleć Han van Meegeren, żeby udało mu się podrobić obraz z tamtej epoki. Oczywiście w XXI wieku byłoby mu o...

książek: 189
inkaust | 2013-08-16
Przeczytana: kwiecień 2013

Zainteresowałam się tą książką, bo uwielbiam malarstwo Vermeera. Wcześniej czytałam gdzieś o fałszerzu, który naśladował jego technikę, ale nie zagłębiałam się w tym temacie. Trafiłam jednak w bibliotece na książkę pod zachęcającym tytułem "To ja byłem Vermereem", po prostu nie mogłam jej nie wypożyczyć. Opowiada ona o Hanie van Meegerenie, który nie przystawał do swojej epoki. Urodził się, gdy klasyczne malarstwo odchodziło do lamusa, a zaczęły dominować prądy abstrakcyjne. Nie mógł odnieść sukcesu w swojej dziedzinie, więc zaczął kopiować malarza, którego podziwiał. Fascynujące są opisy tego jak dokładnie wszystko dopracowywał, aby nie zostać przyłapanym na fałszerstwie. Polecam nie tylko miłośnikom biografii.

książek: 139
maljec | 2015-03-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 sierpnia 2014

Książkę przeczytałam jednym tchem. W ciekawy sposób przedstawia zasady rządzące światem sztuki oraz nakreśla problem fałszerstw, których początki miały miejsce już w czasach starożytnych.

książek: 519
gabith | 2016-02-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 sierpnia 2011

Fascynująca opowieść.
Ładne wydanie, ładna czcionka - przyjemnie się czyta taką książkę. Ale błędy: "Jane Austin" (str. 70) i literówki "Wermeer" - bolą.

książek: 27
Gosia Mirowska | 2010-10-21
Na półkach: Przeczytane

Polecam

zobacz kolejne z 363 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd