Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Byłam sekretarką Rumkowskiego: Dzienniki Etki Daum

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,25 (142 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
22
8
38
7
43
6
17
5
7
4
6
3
0
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375062199
liczba stron
316
język
polski
dodała
ssilence

Etka Daum przez 1653 dni była sekretarką Chaima Rumkowskiego. Zza swojego biurka, tuż przed drzwiami jego gabinetu, obserwowała powstanie, rozkwit i upadek najdziwniejszego żydowskiego państwa w niemieckim Kraju Warty. Kreśliła portret jego twórcy, przełożonego Judenratu w getcie łódzkim, Chaima Mordechaja Rumkowskiego. Jednocześnie ukazywała obraz skomplikowanych relacji między żydowską a...

Etka Daum przez 1653 dni była sekretarką Chaima Rumkowskiego. Zza swojego biurka, tuż przed drzwiami jego gabinetu, obserwowała powstanie, rozkwit i upadek najdziwniejszego żydowskiego państwa w niemieckim Kraju Warty. Kreśliła portret jego twórcy, przełożonego Judenratu w getcie łódzkim, Chaima Mordechaja Rumkowskiego. Jednocześnie ukazywała obraz skomplikowanych relacji między żydowską a niemiecką administracją getta i walki o władzę wśród tamtejszych elit.

Getto łódzkie zlikwidowano dopiero w sierpniu 1944 roku, gdy Sowieci od dawna stali na linii Wisły. To sprawiło, iż spośród jego mieszkańców ocalało o wiele więcej Żydów niż z każdego innego getta na terenie Polski. Na czym polegała tajemnica łódzkiego getta? Kim naprawdę był "król Chaim"?

 

źródło opisu: Zysk i s-ka, 2008

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2672
Katarzyna | 2012-12-28
Przeczytana: 28 grudnia 2012

"Następnie segregowali ludzi według ich zewnętrznego wyglądu, z tym że dzieci kierowano od razu na ciężarówkę. W tym samym czasie policjanci gorliwie przeszukiwali mieszkania. Szukali wszędzie: strychy, piwnice, skrzynie, szafy, łóżka. Czasami wyciągali dzieci ze skrytek. Czasami nawet dorosłych. Niektóre matki nie chciały oddać dzieci i razem z nimi wsiadały do ciężarówek. Inne ukrywały dzieci w takich miejscach, że gdy akcja się kończyła, wyciągały martwe, uduszone ciałka."*

Pomysł powstania "Dzienników" miał swój zalążek podczas przypadkowego spotkania w pociągu w relacji Kołobrzeg - Warszawa, o czym można się dowiedzieć zarówno z przedmowy w książce, jak i strony internetowej autorki (ukłon za to, że obie wersje są napisane inaczej, nie skopiowane). Cherezińska spotkała wtedy współpasażera, który był nieczuły na jej próby izolowania się (w celach czytelniczych rzecz jasna!) i mimo to ją zagadywał. Z zagadywania przeszli do rozmowy, która zajęła im całą drogę. Współpasażer Cherezińskiej, Władysław Frenkiel, opowiedział jej wtedy o swoich rodzicach, który oboje przeżyli getto łódzkie. Matka Władysława, Estera, pisała w tym czasie Dziennik, ale podczas wywózki z obozu ukryła go i później nie udało się go odzyskać. Jednak w latach 90-tych ubiegłego wieku napisała wspomnienia, nad którymi warto się pochylić. Padło pytanie - "Zajmiesz się wspomnieniami mojej matki?"**Jak widać, odpowiedź na to pytanie została pozytywnie rozstrzygnięta i dziś możemy czytać wspomnienia Estery Frenkiel w napisanym od nowa i zredagowanym na podstawie wspomnień prawdziwych "Dzienniku Etki Daum".

Getto łódzkie to w pewien sposób fenomen, na tle innych gett. Gdy wywożono masowo ludzi z getta w Warszawie, gdy likwidowano mniejsze getta w Białymstoku, czy Częstochowie, w Łodzi getto nadal funkcjonowało. Pomimo ofiar i częstych wysiedleń, pomimo zmniejszania racji żywnościowych, pomimo odebrania ludziom ich dzieci podczas akcji nazwanej Wielką Szperą, getto funkcjonowało nieustannie i dawało schronienie dziesiątkom tysięcy ludzi. Chaim Rumkowski, który został Przełożonym getta, jak to pisała o nim Etka, miał jedną receptę na ratunek - praca. Uratuje nas praca, tak powtarzał. Jednocześnie jednak sam miał dwa mieszkania i jeździł po getcie dorożką, nie głodował i nie marzł jak większość mieszkańców getta, zmniejszał racje żywnościowe gdy było trzeba, podpisywał listy osób na wywózki, współpracował ściśle z gestapo. Postać niejednoznaczna do samego końca. Dzienniki niestety nie rozjaśniają zaciemnień wokół Rumkowskiego. Są relacją młodej dziewczyny, której przyszło pracować w jego sekretariacie, a więc obserwującej jego otoczenia z bliska. Pracującej dla niego, a więc również lojalnej. Młodej, a więc czasami zbyt idealistycznej, w związku z czym często broniącej Rumkowskiego. Do tego niejednokrotnie jednak niedoinformowanej. Rumkowski wiele decyzji podejmuje za zamkniętymi drzwiami, na wiele decyzji strony niemieckiej musi się zgadzać, nawet jeśli są to decyzje tak brutalne, jak ta o wysiedleniu dzieci i starców. "Oddajcie mi swoje dzieci" cytuje z pamięci Cherezińska podczas rozmowy z synem Estery, co było najsłynniejszym i najboleśniejszym przemówieniem, do jakiego został zmuszony Rumkowski.

Same "Dzienniki" Cherezińska pisze z wyczuciem i właściwie oddając głos młodej dziewczynie, której wojna odebrała plany i marzenia na przyszłość. Którą wysiedlono z jej mieszkania i zmuszono do życia w zamkniętym obszarze miasta. W którym to obszarze powstaje państwo w państwie, własna jednostka monetarna, szpitale, służby porządkowe i fabryki. I taką rzeczywistość relacjonuje młoda, na początku nieco naiwna Etka. Szybko jednak dorastająca i coraz trzeźwiej osądzająca świat wokół siebie. W getcie jednak panuje dezinformacja. Wywózki organizowane co jakiś czas wywołują popłoch i obawy, kłamstwa strony niemieckiej, że do obozów pracy, mają coraz więcej luk. Coraz więcej prawd dociera do getta - o Oświęcimiu, o torturach, o masowym zabijaniu. Estera ma jednak cel - przetrwać i uratować swoją rodzinę. Jest w tym tak zdeterminowana, że nie waha się skorzystać z pomocy gestapo, gdy ta jest niezbędna.

To nie jest łatwa książka, taka do poduszki, choć język jakim posługuje się Estera/Cherezińska jest łatwy i prosty w lekturze. To nie jest książka do snu, a jednak czytałam ją do późna w nocy. Gdy skończyłam, zegar wskazywał trzecią szesnaście. Nie wiem jak to się stało. Bo to nie jest typowa książka dla Cherezińskiej, ona tu usunęła się cień, jest tylko Estera i jej wspomnienia. I to jest właśnie takie niezwykłe, bo pozostaje wrażenie lektury zaginionych prawdziwych dzienników. Jestem pełna podziwu, po raz kolejny, dla Elżbiety Cherezińskiej. Ma dar opowiadania, dar pisania, dar wczuwania się w innego człowieka. I choć lektura o trudach życia getta nie należy do tych lekkich, łatwych i przyjemnych, to jednak szczerze i z całego serca ją polecam.



"Byłam sekretarką Rumkowskiego. Dzienniki Etki Daum", Elżbieta Cherezińska, Zysk i S-ka, Poznań 2008
* str. 220
** str. 18

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Historia o miłości #1

Niewiele jest dobrych mang BL, a te, które dodatkowo nie skupiają się na wątku romantycznym można policzyć chyba na palcach jednej ręki. Historia o mi...

zgłoś błąd zgłoś błąd