Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Byłam sekretarką Rumkowskiego: Dzienniki Etki Daum

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,17 (107 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
18
8
24
7
32
6
13
5
7
4
5
3
0
2
3
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375062199
liczba stron
316
język
polski
dodała
ssilence

Etka Daum przez 1653 dni była sekretarką Chaima Rumkowskiego. Zza swojego biurka, tuż przed drzwiami jego gabinetu, obserwowała powstanie, rozkwit i upadek najdziwniejszego żydowskiego państwa w niemieckim Kraju Warty. Kreśliła portret jego twórcy, przełożonego Judenratu w getcie łódzkim, Chaima Mordechaja Rumkowskiego. Jednocześnie ukazywała obraz skomplikowanych relacji między żydowską a...

Etka Daum przez 1653 dni była sekretarką Chaima Rumkowskiego. Zza swojego biurka, tuż przed drzwiami jego gabinetu, obserwowała powstanie, rozkwit i upadek najdziwniejszego żydowskiego państwa w niemieckim Kraju Warty. Kreśliła portret jego twórcy, przełożonego Judenratu w getcie łódzkim, Chaima Mordechaja Rumkowskiego. Jednocześnie ukazywała obraz skomplikowanych relacji między żydowską a niemiecką administracją getta i walki o władzę wśród tamtejszych elit.

Getto łódzkie zlikwidowano dopiero w sierpniu 1944 roku, gdy Sowieci od dawna stali na linii Wisły. To sprawiło, iż spośród jego mieszkańców ocalało o wiele więcej Żydów niż z każdego innego getta na terenie Polski. Na czym polegała tajemnica łódzkiego getta? Kim naprawdę był "król Chaim"?

 

źródło opisu: Zysk i s-ka, 2008

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (371)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5947
allison | 2015-03-21
Przeczytana: 20 marca 2015

Po lekturze tej książki mam mieszane uczucia.
Na pewno jest to wiarygodna, wstrząsająca i szczegółowa kronika życia w łódzkim getcie. Jednak portret Rumkowskiego, jaki się z niej wyłania, odbieram jako pobieżny i nieco stronniczy - jakby Etka Daum nie chciała mówić i pisać źle o swoim pracodawcy, któremu wiele zawdzięczała (np. załatwianie leków dla chorej matki i narzeczonego, chronienie przed zemstą obrażonego Niemca).
Rozumiem, że początkowo pochodząca z Warszawy dziewczyna mogła nie rozeznawać się w układach panujących w łódzkim getcie, mogła nie znać wielu szczegółów z życia Rumkowskiego i pogłosek dotyczących jego pedofilskich skłonności (o których dziś wiemy, że były faktem). Trudno mi jednak uwierzyć, by z czasem nie zreflektowała się, jaką "miłością" jej przełożony darzył dzieci z sierocińców, które często odwiedzał. Gdy Etka pisze, że Rumkowski w towarzystwie opuszczonych maluchów się relaksował, brzmi to jak złowieszcza dwuznaczność, której nie równoważy misja, jaką...

książek: 2568
Ela | 2014-09-06
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 05 września 2014

Ta książka to fabularyzowany zapis życia w łódzkim getcie oglądanego oczami Estery Daum, sekretarki Chaima Mordechaja Rumkowskiego. Powstała na podstawie wspomnień Etki (napisanych wiele lat po wojnie) oraz materiałów źródłowych i opracowań dotyczących Litzmannstadt Getto. Moim zdaniem decydując się na odtworzenia zaginionego w wojennej zawierusze dziennika autorka podjęła się dość karkołomnego przedsięwzięcia, ale zdecydowanie wyszła z tego obronną ręką.

Nie jest to pierwsza książka o łódzkim getcie, jaką czytałam. Ale od dawna żadna z nich nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. Mimo, że to tylko paradokument wydaje się być bardzo autentyczna. Autorka świetnie oddała atmosferę niepewności, zastraszenia i grozy panującą w getcie, wszechobecny głód, choroby, a także zmiany w charakterach i postawach ludzi wywołane życiem w tak ekstremalnych warunkach. Mamy też świetnie odmalowany kontrast między biedą ulicy, a przepychem dygnitarzy getta. Sama Etka wydaje się tu być nie tylko...

książek: 358

Książka bardzo ciekawa.
Książka napisana na podstawie nie zbyt obszernych wspomnień Edki Daum.
Dzięki Pani Elżbiecie Cherezińkiej,możemy poznać życie, w gettcie Łódzkim od strony sekretarki Rumkowskiego.

książek: 792
atimere | 2015-12-06
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 06 grudnia 2015

Z mieszanymi uczuciami siadałam do tej lektury. Szczerze mówiąc sięgnęłam po nią tylko ze względu na autorkę, którą bardzo lubię i szanuję.
Książka stanowi rekonstrukcję zeszytów spisanych przez Etkę Daum, pracownicę sekretariatu Chaima Rumkowskiego w łódzkim getcie. Jest to lektura nietypowa w naszych czasach. Ale nie ze względu na tematykę, bo temat nie jest przecież nowy. O nietypowości tej książki stanowi raczej jej całkowity brak ocen moralnych. Trudno powiedzieć, czy tak właśnie owe straszne czasy wspominała sama Estera, czy też jest to sprawka Cherezińskiej. Ale właśnie dzięki temu książka robi tak niesamowite wrażenie, sprawia wrażenie relacji z wydarzeń, których nikt z żyjących współcześnie raczej nie jest w stanie nawet sobie wyobrazić. Straszna jest relacja z wydarzeń, z bestialstwa i nieludzkiego okrucieństwa, ale nie okrucieństwa wojny, tylko ludzkiego. Zarówno Niemcy jak i Żydzi, czy Polacy różnie zachowują się w tej przerażającej rzeczywistości... Każdy czytelnik...

książek: 524
Justyna | 2014-08-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 sierpnia 2014

Książka „ Byłam sekretarką Rumkowskiego. Dzienniki Etki Daum” jakoś do mnie nie przemówiła. Po pierwsze uważam, że już sam tytuł jest mylący, ponieważ nie są to żadne dzienniki tylko fabuła napisana w formie dziennika.
Po drugie oryginalne wspomnienia Etki Daumn (bardzo skąpe) były napisane nie przejrzyście, dlatego Cherezińska postanowiła, że trzeba „ożywić je, odszyfrować, sprawić, by stały się zrozumiałe dla wszystkich, a nie tylko dla historyków i badaczy getta." Zgodzę się, że ożywiła tamten okres, bo wiele osób ma możliwość poznania funkcjonowania łódzkiego getta - będącego potężną fabryką produkującą na rzecz Rzeszy, które miało własne sądy, policje a nawet walutę. Sportretowała również twórcę tego dziwnego państwa w państwie Chaima Mordechaja Rumkowskiego, „króla żydowskiego”, swoisty ewenement w społeczności żydowskiej. Jednakże Cherezińska pisała książkę nie tylko w oparciu wspomnienia ale także o zdobytą wiedzę z publikacji o łódzkim getcie, holokauście, w związku z tym...

książek: 1613
aga | 2015-03-19
Przeczytana: 19 marca 2015

Kolejna książka pani Cherezińskiej utwierdziła mnie tylko w poczuciu, że jest ona mistrzynią słowa i że słusznie zaliczyłam ją w poczet moich ulubionych pisarzy. Potrafi oczarować słowami. Potrafi ich używać i opisywać emocje, bohaterów, zdarzenia niezwykle barwnie i klimatycznie. Rzeczowo i lekko. Czytałam każde słowo, zdanie, stronę i nie miałam dosyć. Chciałam więcej i więcej. Mimo że to trudny temat, książka niesamowicie oddaje tamte czasy. Pokazuje człowieka, którego bardzo trudno ocenić czy tez wydać wyrok. Tamte trudne czasy miały swoje prawa. Ja nie umiem, nie potrafię i nie chcę oceniać Rumkowskiego. Dzięki pani Cherezińskiej poznałam łódzkie getto od podszewki. Wiem tylko jedno - nigdy więcej wojny.

książek: 2467
Katarzyna | 2012-12-28
Przeczytana: 28 grudnia 2012

"Następnie segregowali ludzi według ich zewnętrznego wyglądu, z tym że dzieci kierowano od razu na ciężarówkę. W tym samym czasie policjanci gorliwie przeszukiwali mieszkania. Szukali wszędzie: strychy, piwnice, skrzynie, szafy, łóżka. Czasami wyciągali dzieci ze skrytek. Czasami nawet dorosłych. Niektóre matki nie chciały oddać dzieci i razem z nimi wsiadały do ciężarówek. Inne ukrywały dzieci w takich miejscach, że gdy akcja się kończyła, wyciągały martwe, uduszone ciałka."*

Pomysł powstania "Dzienników" miał swój zalążek podczas przypadkowego spotkania w pociągu w relacji Kołobrzeg - Warszawa, o czym można się dowiedzieć zarówno z przedmowy w książce, jak i strony internetowej autorki (ukłon za to, że obie wersje są napisane inaczej, nie skopiowane). Cherezińska spotkała wtedy współpasażera, który był nieczuły na jej próby izolowania się (w celach czytelniczych rzecz jasna!) i mimo to ją zagadywał. Z zagadywania przeszli do rozmowy, która zajęła im całą drogę. Współpasażer...

książek: 845
Ewa K | 2013-06-02
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 02 czerwca 2013

Była jedną z trzech najbliższych współpracownic Przełożonego. Od 9 maja 1940 roku aż do końca istnienia Litzmannstadt Getto zajmowała się wszystkimi sprawami związanymi z aprowizacją łódzkich Żydów. Estera Daum, przez bliskich nazywana Etką, cztery lata pracowała u boku Chaima Mordechaja Rumkowskiego, gdzie miała okazję niemal od podszewki poznać politykę niemiecką względem ludności żydowskiej. Co najważniejsze, pozostawiła po sobie wspomnienia, które dzięki inicjatywie Elżbiety Cherezińskiej ukazały się na rynku wydawniczym pt.: „Byłam sekretarką Rumkowskiego. Dzienniki Etki Daum”.

Nasze pierwsze spotkanie z autorką zapisków ma miejsce w momencie spojrzenia na okładkę książki. Widnieje na niej zdjęcie zrobione 30 sierpnia 1941 roku, podczas marszu na przemówienie, które Prezes wygłosił na Placu Strażackim. Na tejże fotografii, Etka kroczy u boku Rumkowskiego, gotowa w każdej chwili rozpocząć stenografowanie słów swojego szefa. Praca była bowiem dla niej drugim po rodzinie,...

książek: 2954
Zuela | 2013-10-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Kim tak naprawdę był Chaim Rumkowski?Genialnym organizatorem życia w łodzkim getcie?Panem życia i śmierci?Człowiekiem współpracującym z Niemcami we wszystkim czego chcieli?Może był tym wszystkim,osobą,która chroniła wybrańców,w tym w jakimś stponiu Etkę Daum,która o potwornościach wojny i życia w gettcie,według mnie,dowiedziała sie tak naprawdę podczas likwidacji łodzkiego getta i krótkim pobycie w jednym z obozów koncentracyjnych-w Ravensbruck.
Podczas lektury jej pamiętnika miałam wrażenie,że to,co sie działo wokoło Etki docierało do niej jakby powierzchownie i w jakimś stopniu była zafascynowana,zauroczona Rumkowskim.Jeżeli był taki jak go wspomina to chyba też byłabym nim zafacynowana
Rumkowski prawdopodobnie zginął w Oświęcimiu.Jestem bardzo ciekawa jak potoczyłyby sie jego losy po wojnie.....

książek: 217
cornflake-girl | 2011-11-24
Na półkach: Przeczytane, Holocaust
Przeczytana: 2010 rok

Książka, moim zdaniem, naprawdę słaba. Po pierwsze "reklama" zrobiła tutaj spore, nie tyle przekłamanie, ile niedomówienie. Prawdziwy pamiętnik Etki Daum na podstawie, którego Cherezińska wydała tę książkę miał raptem 20 czy 30 stron. Zaś książka "Byłam sekretarką Rumkowskiego" ma stron niemal 400. Oznacza to, że ponad 300 stron tej książki to powieść fabularna stworzona przez autorkę, a nie pamiętnik. Narusza to w bardzo poważny sposób samą idee pamiętnikarstwa. Z założenia jestem przeciwna fikcji literackiej powstającej na kanwie Holocaustu. A tutaj z tym właśnie mamy do czynienia. W toku powieści pojawia się ogromna ilość "osobistych" przemyśleń i spostrzeżeń Etki Daum (n.im. na temat Rumkowskiego), których autorką nie jest jednak Etka, a Elżbieta Cherezińska. Gdyby to była opowieść o Etce - napisana na podstawie pamiętnika i uzupełniona bezosobowymi spostrzeżeniami Cherezińskiej, wtedy byłoby to jeszcze w porządku. W tym jednak wypadku trudno mówić o autentyczności, a bez tej...

zobacz kolejne z 361 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd