Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Ksiuty z Melpomeną

Cykl: Wiech - opowiadania powojenne (tom 1)
Wydawnictwo: Vis-á-Vis/Etiuda
7,96 (47 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
12
8
20
7
13
6
0
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-88819-04-6
liczba stron
187
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Nibi

obejmuje felietony teatralne i kinowe drukowane na łamach "Ekspresu Wieczornego" i rozpoczyna cykl "Utworów powojennych".

 

Brak materiałów.
książek: 1303
koliber | 2013-08-18
Przeczytana: sierpień 2013

Zamówiłam sobie kilka zbiorków felietonów Wiecha (warto było skorzystać, bo cena przystępna), ściśle związanych z życiem mieszkańców Targówka i Pragi w latach mniej więcej 50-tych. Z ciekawości zajrzałam do jednego z nich, czyli "Ksiuty z Melpomeną" i... wpadłam po uszy. Fenomenalny sposób na pozbycie się chandry, na dostarczenie sobie sporej dawki humoru. Dzięki relacjom Teofila Piecyka, Walerego Wątróbki oraz jego szanownej małżonki Gieni poznajemy ówczesną... sztukę filmowo-teatralną. Ich recenzje z wydarzeń kulturalnych tamtych lat są niezwykle... wyraziste, potrafią przemówić do każdego, nawet tego, kto w całym swym życiu nie miał przyjemności zawrzeć bliższej znajomości z jakimikolwiek przybytkami kultury (i nie z tej przyczyny, że mu do nich daleko było), świadczą o ogromnej wrażliwości naszych bohaterów, czego dowodem może być nazbyt emocjonalne angażowanie się pana Wątróbki i spółki (siedzących na widowni) w graną akurat sztukę.
Wiele pięknych "kulturalnych" kwiatków z ust mieszkańców tych, bodajże "najbarwniejszych" dzielnic stolicy, "Ksiuty z Melpomeną" zawierają. Uśmiałam się do łez w trakcie czytania recenzji pana Piecyka, dotyczącej baletu "Romeo i Julia" wystawionego przez Operę Warszawską, w którym to przedstawieniu tancerze walczyk figurowy, czeczotkie, kankana, sztajerek i charlestona uskuteczniali. Uśmiałam się ogromnie, gdy pan Wątróbka z szanowaną małżonką Gienią w Teatrze Narodowym "Niemców" Kruczkowskiego, "wzruszające sztukie z życia rodzinnego zachodnich, ma się rozumieć, szkopów" oglądali i jakie korzyści materialne Gienia z tego wyniosła. Uśmiałam się jak norka z opowieści tegoż samego pana Wątróbki, wspominającego Zygmusia Pętelkę, który wraz ze swym koleżką Feliksem Baranem miał "życzenie koniecznie samobójstwo popełnić, bo przepili harmonię pieniędzy i bojeli się do domu wracać:
- Nie ma, Feluś, innej rady - powiedział Pętelka - tylko musiem kazać zagrać "Ostatnie niedziele", to jest podobnież takie tango, że chociażbyśmy forsy nie przegazowali, chociażbyśmy po mordzie nie mieli dostać, tyż pod te muzykie życie byśmy sobie odebrali. Apetytu, rozumiesz Feluś, na trumienkie się nabiera, jak to słyszysz". O tym jak to się dla obydwu skończyło, trzeba doczytać w "Ksiutach z Melpomeną". Boków zrywanie - gwarantowane!
Przepraszam za te literackie wstawki, ale nie mogłam się powstrzymać, a i reklamę felietonów Wiecha - "Homera warszawskiej ulicy", jak zwał go sam Julian Tuwim - trzeba było zrobić.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Himalaistki. Opowieść o kobietach, które pokonały każdy szczyt

Książka to zbiór szkiców opowiadających o Polkach, które w środowisku himalaistów mają swoje poczesne miejsce. Przydatna pozycja dla Tych, którzy zacz...

zgłoś błąd zgłoś błąd