Krokodyl dla ukochanej

Wydawnictwo: W drodze
6,83 (132 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
14
8
23
7
41
6
24
5
12
4
3
3
4
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8370155650
liczba stron
108
słowa kluczowe
miłość, małżeństwo, poradnik
kategoria
poradniki
język
polski
dodał
Franciszek

Jeśli macie już książkę "Ewa czuje inaczej" powinniście mieć też "Krokodyla..."
Jeśli nie macie, powinniście kupić obydwie...

 

Brak materiałów.
książek: 3
Martin_Eden | 2017-01-25
Na półkach: Przeczytane

Ku przestrodze młodzieży i nie tylko…
Jeśli tak ma wyglądać katolicka nauka o seksie i relacjach damsko-męskich, to ja wysiadam - jak śpiewała Anna Maria Jopek. Ja wysiadam panie Pulikowski. I to nie dlatego, że w książce roi się od błędów z dziedziny psychologii, tragicznych wręcz stereotypów, ale najzwyczajniej w świecie dlatego, że po lekturze pana książki czułem się obrzydliwie wręcz poniżony i upodlony.
Pan Jacek Pulikowski z wykształcenia jest budowlańcem. Nie, nie odmawiam nikomu prawa do wypowiadania się na rozmaite tematy. Często ludzie o spracowanych rękach i niskim wykształceniu wykazywali się urzekającą, głęboką mądrością, delikatnością i wielkim rozsądkiem w osądach świata. A pan Jacek Pulikowski? Ma uniwersyteckie wykształcenie, budowlane. Skończył jakieś studium teologii i pomocy rodzinie czy coś podobnego. Jednak jego ocena stosunków damsko męskich jest bardziej dla mnie poniżająca, niż wszelkie pornografie. Dlaczego? Bo człowiek ten pretenduje do miana autora, który wiele wie o życiu i rodzinie.
Mógłbym się pastwić kawałek po kawałku nad książczyną, analizując i wytykając wszystkie potworności. Szkoda jednak na to czasu – opiszę Wam to, co najważniejsze.
Pulikowski w książce maluje obraz mężczyzny jako tego, który wie jak walnąć (!) młotkiem w gwóźdź a sam jest prosty jak konstrukcja cepa. I to jednoczłonowego, o ile takie istnieją. Istnieją, panie budowlańcu?
Mężczyzna nie rozróżnia kolorów – odcień dla niego to coś dziwacznego. Za to..
Ach, za to ta kobieta, księżniczka, królewniątko… Turkusy, rubiny, szmaragdy, beże, ombry, ochry, khaki, grafity – to dla niej żadna tajemnica. Jest wrażliwa, emocjonalna, powinna jedynie leżeć i pachnieć, a na te zapachy tyrać powinien ten prostak facet. On kobiety nie zrozumie, jemu świat emocji jest obcy, świat uczuć, świat myśli kobiecych…
Nosz kur…. Czę blade, panie Pe. Czy Mickiewicz była kobietą? A Norwid? A Stachura? A London? Baby to były panie Pe? Chopin też była babą, dla której ktoś powinien wyłowić Fredrowskiego krokodyla. No i sam Fredro, pewnie pan czytał jej sztuki?
Ach, byłbym zapomniał. Beksiński, Berdyszak, Brzozowski, Czapski, Dobkowski, Dominik, Dwurnik, Fangor, Fijałkowski, Gierowski… Pana zdaniem to niewiasty? Kobiety? Dziewczęta? Moniuszko, Frescobaldi i Bach, Gomółka, Nowowieyski, Paderewski, Vivaldi, Haendel, Kilar….
Nie urażę pana, jeśli zapytam: czy aby być pantoflem zdolnym do stworzenia tak ohydnego pastiszu na męski świat, wychwalającym bezkrytycznie świat postrzegania kobiet, trzeba mieć wycięte to i tamto, czy to tylko taki error niezależny od braku testosteronu?
Co innego piękna wrażliwość na kobiece –a LUDZKIE! emocje, co innego pantoflarskie dzielenie świata na prostacki męski i lepszy, księżniczkowokrólewiątkowy kobiecy.
Dostrzegam różnice między kobietą a mężczyzną, przepiękne różnice, komplementarne do siebie. Jednak emocje, postrzeganie piękna, prawdy i dobra, wrażliwość – to panie Pe – jest cechą CZŁOWIEKA niezależnie od tego jaką ma płeć. Może być bydlakiem będąc mężczyzną jak i kobietą, tak jak może być malarzem, muzykiem czy niosącym pomoc innym altruistą, będąc mężczyzną lub kobietą. Człowiekiem się jest, ale staje się nim cały czas dokonując wyborów. I to nie płciowych.

Z wiary katolickiej wyrosłem na agnostyka przez płytkość między innymi tego typu pozycji, przejawiającego do chrześcijan jednak wielki szacunek. Natomiast to, co popełnił pan w tej książce, nazwałbym czymś znacznie gorszym od zwalczanego tak przez katolików genderyzmu. To, jak skategoryzował pan światy kobiet i mężczyzn jest tak dalece posunięte, że żaden gender panu nie dorównuje. Rozmawiając ze znajomymi katolikami, którzy czytali pańskie wypociny, byliśmy zgodni, że książka „Krokodyl dla ukochanej” jest mnożeniem stereotypów, niewiele mających wspólnego z katolicyzmem.
Uchodzący za ateistę poeta, prozaik Edward Stachura – niech pan poczyta jego opowiadanie „Pokocham ją siłą woli”. Zobaczy pan, co znaczy delikatność, takt, piękno, co znaczy piękna nauka o czystości – nie tylko seksualnej, ale czystości obejmującej wszelkie sfery człowieka, w tym wierność.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kiedy zniknę

Lubię książki tej autorki, są klimatyczne i pełne emocji, najlepsze na chwilę relaksu. W "Kiedy zniknę" śledzimy losy dwóch pokoleń, błędy...

zgłoś błąd zgłoś błąd