Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,76 (100 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
7
8
16
7
31
6
22
5
11
4
3
3
2
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Wind Dancer
data wydania
ISBN
838613321X
liczba stron
429
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
dona

Włochy. Epoka Odrodzenia. Jedwabne adamaszki i atłasy skrywają blask morderczych sztyletów, a truciznę podaje się gościom równie często jak wyborne porto...
Barwna i dramatyczna historia romansu Sanchii, nieposkromionej niewolnicy, i Liona Andreasa, który kupił ją na jednej z uliczek Florencji.

 

Brak materiałów.
książek: 459
ewa | 2017-04-17
Na półkach: Przeczytane

Niewolnica trochę mnie rozczarowała,spodziewałam się tego napięcia znanego mi z Burzy ale tu go trochę brakowało.Ogólnie rzecz biorąc nie jest to zła książka,wprowadza nas w historię figurki Tańczącego na wietrze i opowiada jak wpływała ona na losy bohaterów powieści.I wyjaśnia,w jaki sposób trafiła do Francji.Nie jest to zła książka,choć bohaterowie nie przypadli mi specjalnie do serca,prawdziwsi byli ci z Burzy...

Cytat:
-Ten sam Lorenzo Vasaro,który ofiarował Tańczącego na Wietrze królowi Francji,osiedlił się w Grasse i tam zaczął uprawiać kwiaty dla potrzeb przemysłu perfumeryjnego.Powodziło mu się doskonale,lecz nigdy się nie ożenił,a przed śmiercią zapisał Vasaro Catherine Andreas,córce przyjaciela,Lionella Andreasa.Zastrzegł,że majątek ma przechodzić z najstarszej córki na najstarszą córkę i obwarował to jedną klauzulą:że to dziecko płci żeńskiej ma pozostać przy nazwisku Vasaro nawet po zamążpójściu i ma nosić imię Caterina lub odmianę tego imienia.

To chyba sporo mówi o jego uczuciach...
Bohaterka,Sanchia do słabych nie należała,jednak to jej poddaństwo w stosunku do Liona (przynajmniej początkowe) nie do końca mi odpowiadało.Wiem,że była niewolnicą i była uczona pokory i pogodzenia się z losem,jednak innymi manipulowała z łatwością.Tylko z Lionem nie dawała sobie rady...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dom, którego nie było

Ciepła opowieść o 4 kobietach, których drogi się krzyżują. Co z tego wyniknie? Co je łączy,a co dzieli? Jakie doświadczenia niosą na swoich barkach? M...

zgłoś błąd zgłoś błąd